Prześlij dalej:

Ponoć je się oczami, przynajmniej tak twierdzi większość cukierników i szefów kuchni. Inna prawda życiowa i przyrodniczą głosi, że obraz osobnika, nastroszone pióra, potężna budowa, czy sympatyczność dostrzegalna na pierwszy rzut oka, decyduje o tym, jak oceniamy całość, nie wyłączając wnętrza. Jakim ciasteczkiem i „zwierzem” jest Andrzej Duda po konwencji inaugurującej kampanię prezydencką? Co do ciasteczka, to się nie wypowiem, aby nie budzić śmiesznych skojarzeń, niech się tą kwestią zajmą Panie, natomiast w drugiej kategorii mogę z pełnym przekonaniem użyć jednego określenia – „zwierzę polityczne”. Andrzej Duda ma niezwykły, naturalny dar do robienia tego, co robi. Jego największą przewagą nad pozostałymi kandydatami jest to, że potrafi i lubi robić, to co robi – podstawowa gwarancja sukcesu.

Nie oszukujmy się, konwencje polityczne to jest teatr, tu się nic nie dzieje przypadkiem, nie licząc wpadek wynikających ze stresu albo z kiepskiego przygotowania. Innymi słowy każdy polityk na konwencji musi grać niemal w identyczny sposób, jak zawodowy aktor. Bardzo niewielu polityków ma ten dar, który pozwala od pierwszego wejrzenia ocenić, że słuchamy i widzimy polityka mówiącego od siebie i będącego sobą. Andrzej Duda to wszystko ma, łączy talent z pasją i tej przewagi nie odbierze mu nikt, on się z tym urodził i taki po prostu jest. Być może da się ocenić ile gry jest w Andrzeju Dudy, a ile słów prosto z serca i wątroby, ale to są zajęcia dla speców od mowy ciała, analityków od zrównoważonego przekazu, itp., itd. Normalny człowiek nie rozgraniczy, co więcej nie odnajdzie tej cienkiej czerwonej linii pomiędzy przygotowaniem mowy i jej naturalnym wygłoszeniem. Andrzej Duda gra swoją rolę zgodnie ze swoją naturą politycznego zwierzęcia.

Dziwne w tym wszystkim jest tylko to, że politycznego talentu nie dostrzegł praktycznie nikt, poza Jarosławem Kaczyńskim, który przecież nie ma dobrej ręki do kadr, w każdym razie taka opinia powszechnie krąży i to wśród zwolenników PiS. No i tu się pojawia jeszcze jeden wielki atut Andrzeja Dudy – nieprawdopodobne szczęście. Setka zbiegów okoliczności zdecydowała, że jest w tym miejscu, w którym jest. Z drugiej strony jeden detal mógł przekreślić całą karierę polityczną lub przynajmniej zredukować ją do drugiego politycznego szeregu. Znana jest historia z udziałem dwóch bohaterów, pierwszym jest Zbigniew Ziobro, który pierwotnie miał być Andrzejem Dudą, ale nie wytrzymał, zwątpił, pogubił się. Ten sam Zbigniew Ziobro namawiał Andrzeja Dudę do przyjęcia legitymacji „Solidarnej Polski” i nie zdołał namówić. Gdyby wtedy obecny prezydent popełnił ten jeden jedyny błąd prawdopodobnie w ogóle nie byłoby prezydenta wywodzącego się z PiS.

Strony

Źródło foto: 
24021 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

7 (liczba komentarzy)

  1. "Pewny siebie, wiedzący czego chce, naturalny polityczny zwierz, budzący sympatię u ludzi i mający bardzo dobry kontakt z ludźmi."

    Pełna zgoda, ale trochę nam "krwi napsuł".

  2. avatar

    Mnie też napsuł kiedyś, ale teraz nie wiem, czy nie musiał.

    I pewnie się nie dowiemy, czy naprawdę nie musiał.

  3. Mozna taka wersje zastosowac , w koncu wszystkie jego decyzje to sa przymusem dokonywane dla dobra obywateli RP. Nawet narty ktore dal zlodziejowi Owsiakowi tez musial bo pokazal jaki jest szlachetny.Kiedys nawet powiedzial ze jako Andrzej Duda z ta decyzja sie niezgadza ale jako Prezydent musial to zaakceptowac.

  4. Jest wyjątkowa okazja by wygrać wybory już w I turze. Wystarczy że Andrzej Duda zawetuje podatek od cukru i dopłatę do TVP. PiS i tak będzie na niego głosował, ale dzięki tej decyzji może liczyć na głosy prawej części PO i PSL.

  5. Mógłby też przywrócić emerytury ubekom, oddać mafiom vatowskim zabrane im pieniądze, zlikwidować IPN, powołać Iwulskiego na prezesa SN i sprowadzić uchodźców...

    Wtedy prawa część PO i PSL i tak zagłosuje na Kidawę, a pisowcy zostaną w domach.

    PS. Podatek od cukru to rzeczywiście idiotyzm i mógłby być zawetowany.

  6. Czesc. co jest grane z tym ze PiS nie wali po insta i memacg???????

    to mi zajelo 5 minut w photoshopie. Podajcie dalej jesli uwazacie ze to sluszna sprawa.... Ja wiem ze to 'troche' toporne jest  ale propaganda jest straszna nauka....

  7. albo to. nastepne 3 minuty. ten gosciu powinien byc spalony w blokach. on moze byc preziem panstwa kochajacych inaczej w 100% nie w mniejszosci!

  8. Strony