Reklama

Prokuratura wojskowa odmówiła dopuszczenia do udziału w sekcji zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego światowej sławy patologa Michela Badena.

Prokuratura wojskowa odmówiła dopuszczenia do udziału w sekcji zwłok śp. Przemysława Gosiewskiego światowej sławy patologa Michela Badena. Trzeba przyznać, że wojskowi są konsekwentni i korzystają z usług sprawdzonych biegłych, na przykład prof. Barbary Świątek, która zasłynęła już dostatecznie z tego, że pod jej dowództwem stwierdzono, iż Stanisław Pyjas spadł ze schodów.

Można być pewnym, że nasza lokalna sława z zakresu patologii spisze się na medal i stwierdzi na przykład, że Gosiewskiemu rzeczywiście przybyło parę centymetrów, ale to normalne, bo ciało w trumnie rośnie jeszcze przez rok. 


 
 
Zatem prof. Michel Baden nigdy nie miał szans na udział w spektaklu zwanym fachowo sekcją zwłok. No, może gdyby nazywał się Michaił Badenov, miałby takowe i to nie tylko na udział, ale na odgrywanie kluczowej roli. Nie od dziś wiadomo bowiem, że radzieccy fachowcy są najlepsi. W każdej sprawie.

Weźmy na przykład słynną na cały świat akcję radzieckiego Specnazu z 2002 roku na teatr na Dubrowce. W akcji użyto gazu, w wyniku czego zginęło aż 125 zakładników. Radzieccy uczeni w kitlach bardzo skrupulatnie i szczegółowo przebadali zwłoki i uznali, że we wszystkich 125 wypadkach nie ma mowy o śmierci wskutek gazu. Po prostu, wszystkie ofiary miały przewlekłe schorzenia lub ich organizmy odwodniły się  po 2,5 dniach przebywania w niewoli. Moskiewska prokuratura zaś ostatecznie nie zamknęła śledztwa, lecz je zawiesiła. Dzięki temu zabiegowi materiały śledztwa muszą pozostać ściśle tajne. Radzieckie przepisy umożliwiają bowiem rodzinom dostęp do akt, ale dopiero po zamknięciu śledztwa. Niezłe, co?

 

Wszystko szło fajnie utartymi w tej części Europy szlakami, ale – niestety –  do sprawy włączył się ostatnio całkowicie nieodpowiedzialny Europejski Trybunał Praw Człowieka, który stwierdził, co następuje:


"Nie do wyobrażenia jest, ażeby 125 osób w różnym wieku i kondycji fizycznej zmarło niemal jednocześnie w tym samym miejscu wskutek schorzeń przewlekłych. Masowego zgonu zakładników nie da się wytłumaczyć również warunkami, w których przebywali przez 3 dni, niewystarczającą ilością pożywienia, picia lub stresem. Sąd doszedł do wniosku, że właśnie gaz był główną przyczyną zgonu większości zakładników".

Cóż, ignorancja zachodnich sądów i trybunałów poraża nie od dziś. Nauka radziecka zna bowiem znacznie bardziej logiczne wytłumaczenia. Może się teraz nagle okazać na przykład, że gaz był, ale wyprodukowany przez czeczeńskich terrorystów. Ze strachu.

 

 

 
Reklama

9 KOMENTARZE

  1. To wszystko się zaczęło wtedy, kiedy Amerykanie
    wykopali kości dinozaura, który miał od ogona do głowy 5 metrów, a od głowy do ogona – 6 metrów długości. Zeby rozwikłać ten niezwykły przypadek zwrócili się do Akademii Nauk ZSRR. Radzieccy akademicy odpowiedzieli natychmiast. Tak, stwierdzili, nauka radziecka zna takie przypadki. Od wtorku do piątku są 3 dni a od piątku do wtorku – 4.

  2. To wszystko się zaczęło wtedy, kiedy Amerykanie
    wykopali kości dinozaura, który miał od ogona do głowy 5 metrów, a od głowy do ogona – 6 metrów długości. Zeby rozwikłać ten niezwykły przypadek zwrócili się do Akademii Nauk ZSRR. Radzieccy akademicy odpowiedzieli natychmiast. Tak, stwierdzili, nauka radziecka zna takie przypadki. Od wtorku do piątku są 3 dni a od piątku do wtorku – 4.

  3. To wszystko się zaczęło wtedy, kiedy Amerykanie
    wykopali kości dinozaura, który miał od ogona do głowy 5 metrów, a od głowy do ogona – 6 metrów długości. Zeby rozwikłać ten niezwykły przypadek zwrócili się do Akademii Nauk ZSRR. Radzieccy akademicy odpowiedzieli natychmiast. Tak, stwierdzili, nauka radziecka zna takie przypadki. Od wtorku do piątku są 3 dni a od piątku do wtorku – 4.