Prześlij dalej:

Unia Europejska w obecnej formie jest niczym „Folwark zwierzęcy”, z tą różnicą, że w UE kilkakrotnie wymieniono drzwi od stodoły, bo nie mieściły się kolejne „nowelizacje”. O tym, że świnie są równiejsze właściwie było wiadomo od samego początku, gdy na kilka dni przed naszym wejściem do UE padły sławetne słowa: „Polska straciła okazję do milczenia”. Problem w tym, że w tamtym czasie oprócz Romana Giertycha, który wojował z samym Janem Pawłem II, nie było mądrych na UE. Jeśli napiszę, że Waldemar Łysiak, tak ten Waldemar Łysiak, z obrzydzeniem zagłosował w referendum za wejściem Polski do eurokołchozu, to wielu się może zdziwić, ale tak było.

PRL przerobił naród na zaszczutą masę obracającą się w odcieniach szarości i te wszystkie zachodnie błyskotki kusiły mieniącymi się kolorami i to jedna przyczyna, dla której głosowaliśmy „za Europą”. Drugą wybrał właśnie Łysiak, co po latach tłumaczył z korektą, że drugi raz by tego nie zrobił. Łysiak zagłosował za, bo chciał się pozbyć azjatyckiego zapachu ZSRR, odciąć się od tej traumy, nawet za cenę plastikowej alternatywy. Dlaczego drugi raz by tak nie postąpił? Nie chcę wkładać pisarzowi słów, których nie wypowiedział, ale niemal jestem pewien, że pamięć mnie nie zawodzi i chodziło o kolorową wersję bolszewizmu. Jak wielu Łysiak zrozumiał, że UE nie jest żadną kontrą dla ZSRR, tylko neomarksistowską odmianą z dodatkowym „upiększeniem” w postaci degrengolady podstawowych wartości moralnych i norm społecznych. Dziś widzą to miliony i spora część posługuje się obrazowym terminem eurokołchoz. Sam termin jakoś mnie nigdy nie przekonywał, chociaż ma swoją moc, natomiast jego sens i treść to mój sposób myślenia, z jednym zastrzeżeniem. W tej chwili wyjście z UE byłoby politycznym samobójstwem i zwyczajnie nie jest możliwe.

Poza tym jednym i niestety bardzo smutnym faktem, Polska na wyjściu z eurokołchozu z całą pewnością by zyskała, zwłaszcza, że zbliża się czas, w którym nie w wyniku lichwiarskich operacji, ale wprost będziemy do tego „interesu” dokładać. Argumentów za wyjściem jest znacznie więcej, wszystkie są znane i nie będę molestował ich powielaniem, również dlatego, że mamy nowość, którą nam zaprezentował niezawodny alkoholik, szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Z okazji 200 rocznicy urodzin Karola Marksa, Jean-Claude Juncker wygłosił przemówienie w Bazylice Konstantyna znajdującej się w niemieckim Trewirze, miejscu urodzin Karola Marksa. Sama Bazylika Konstantyna w połączeniu „opium dla mas” robi niemałe wrażenie, ale to jeszcze nie koniec, obecnie jest to kościół ewangelicki. Tylko w tym krótko opisanym tle mamy kilka drzwi od stodoły razem z całą paranoją eurokołchozu, a dalej jest jeszcze gorzej. Oto dwa fragmenty przemówienia neomarksistowskiego alkoholika:

Wszyscy demokraci mogą być marksistami (…) Karol Marks nie może ponosić odpowiedzialności za to, że niektórzy jego uczniowie przyjęli jego myśli, jako broń przeciwko innym.

Strony

Źródło foto: 
16138 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

10 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    a'propos

    na naszych oczach dzieją się dni ostatnie..oto sataniści;żydzi;komuniści;masoni ostatecznie wygrali bitwę o ludzkie sumienia..postawili się ponad wszystko..

    ciekawe..jutro jest niedziela..

    czy Watykan wyda jakieś oficjalne oświadczenie w związku z tym nowym czymś...co nawet nie wiem jak nazwać..wszak to jest narzucenie lewackiej myśli ideowej nad prymatem kościoła jako takiego..

  2. Ta informacja powinna być ciągle puszczana w obieg. Niech zwolennicy obecnej formy UE zobaczą z czym mają do czynienia. A także kto tym tworem teraz rządzi. To nie jest ta sama unia, do której wstępowaliśmy. Hippis, nawet ubrany w garnitur zawsze pozostanie skrajnym lewakiem i czcicielem Marksa. Czas opuścić to towarzystwo, zanim nas zainfekuje.

  3. Żyjąc przez ponad 35 lat wśród społeczeństwa socjalistycznego,zmierzającego do komunizmu,doszedłem do wniosku,że ostarnią dla mnie szansą jest ucieczka na tzw Zachód.Tak ,to była ucieczka przed komuną.Po kilku latach w Kanadzie byłem pewien,że wpadłem z deszczu pod rynne z komuną cuchnącą czosnkiem i przyprawami  azjatyckimi.Znowu marzyłem o ucieczce.W 2004  postanowiłem wrócić-prawo we wszystkich krajach unii miało być takie samo.Sprzedałem dom i kupiłem małe gospodarswo rolne.Nie minęlo parę miesięcy jak się zorientowałem,że komunizm jak był tak jest.Przez prawie dziesięć lat próbowałem znależc swoje miejsce aż nadszeł czas emerytury i musiałem podjąć kolejną "złotą" decyzję,tym razem kierowałem się wyłącznie chęcią bycia razem z dziećmi i wnuczkami, bo wiem ,,,,,,że teraz marksizm jest wszędzie i nigdy nie był spiskiem rewolucjonistów tylko szczególowo od wieków zaplanowanym działaniem tych wybranych przez siebie samych.

  4. Polska jest tak dobrą dojną krową dla zagranicznych firm zarabiających na opanowanym przez nie handlu, przemyśle, tutejszej sile roboczej, usługach i bankach, że w życiu nas nie wypuszczą z UE Można śmiało pyskować Unii, i stawiać warunki. Jednak klasa panująca straciła by wówczas swoje wygodne życie pośredników między parobkami polskimi, a panami unijnymi.

  5. Źródło: Ministerstwo Finansów

    Dokładnie tak jest.

    A więcej tu:

    http://niewygod...

    I na jeszcze jedną rzecz zwracam uwagę: w formie danin prospołecznych (500+, etc) dostajemy 20-30 mld zł rocznie, natomiast jesteśmy drenowani na gdzieś 200 mld. W starożytności też tak było - niewolnik mógł dostać do 10% wartości tego, co wytworzył.

  6. Aha, należało by jeszcze zapytać tych wszystkich złodziei (tych wymienionych w tabeli, i nie wymienionych), na czym oni zarabiają, skoro mają pieniądze na pokrycie strat? Żony nauczycielki im dokładają do interesów?

  7. I jeszcze jedno. Spółki z o.o. i S.A. co roku składają do kwietnia w urzędach skarbowych roczne sprawozdania. Zdaje się, że takie sprawozdanie może być przyjęte lub odrzucone. Dlaczego te sprawozdania są hurtowo przyjmowane, skoro nieraz od dwudziestu lat ci podatnicy jadą na startach? Bo ja jako "Jan Kowalski" miałbym nalot skarbówki w domu, piwnicy i zagrodzie?

  8. avatar

    K.Karoń to też mówił w wykładzie-tasimcu, teraz to ktoś podzielił na 5 kawałków

    https://www.you...

     

  9. avatar

    Kluczem do całej tej sytuacji jest "nadrzędność prawa unijnego nad prawem państw członkowskich". Oznacza to, że w niedalekiej przyszłości ulegną likwidacji parlamenty narodowe, gdyż wszystkie normy prawne (i moralne - sic!) określać będzie parlament UE. Czeka nas również wprowadzenie jednego języka urzędowego na całym terenie UE. Jednej flagi i hymnu. Jednej waluty. Nie jestem wróżbitą Maciejem, ale tak to w mojej szklanej kuli widzę.

  10. "Eurokołchoz"

    takie sformułowanie wraz z dokładnym opisem co nam grozi i z opisem dzisiejszej rzeczywistości pierwszy raz usłyszałem (przeczytałem) od Korwina-Mikke na bardzo długo przed przystąpieniem Polski do UE...

    Michalkiewicz jest z tego samego środowiska i też od dawna ma pełne rozeznanie sytuacji.

  11. Strony