Durczoka „załatwi” Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet!

Prześlij dalej:

Przykłady na marksistowskie rozwolnienie jaźni można przytaczać tonami, ale od czasu do czasu pojawiają się takie „posiedzenia”, że trudno oczy oderwać. Oto w tych dniach prokuratura mokotowska odmówiła wszczęcia postępowania w sprawie molestowania, którego miał się dopuścić Kamil Durczok. Dla odbiorcy medialnych bzdetów jest to czytelny komunikat – Durczok nikogo nie zaczepiał, nie nagabywał, niestosownych propozycji nie składał. Dla odmiany doświadczonemu postępowaniami i wyrokami recydywiście, natychmiast zapala się 1000 mrugających światełek, które wskazują drogę do prostackiej pralni mózgów. Zacznijmy od tego, że tak zwane „molestowanie seksualne” nie jest przestępstwem, czyli nie podlega kodeksowi karnemu. Molestowaniem zajmuje się kodeks pracy, dokładnie art. 183a. § 5, pkt. 2: Niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności pracownika i stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery (molestowanie). Zatem z mocy prawa prokuratura nie mogła podjąć innej decyzji niż odmowa wszczęcia postępowania, bo to nie jest kompetencja prokuratury. Mało tego, jak wiadomo prokuratura nie podejmuje też działań w dużo bardziej drastycznych sytuacjach, czyli takich jak: gwałt lub doprowadzenie do innych czynności seksualnych. Dopiero na żądanie pokrzywdzonego, prokurator rozpoznaje sprawę i decyduje o wszczęciu, bądź odmowie wszczęcia postępowania i tak dochodzimy do sedna sprawy, czyli pralki, którą wyprano kolejny raz mózgi konsumentów medialnych. Otóż pokrzywdzeni, jako przeciętni zjadacze chleba, mogą nie wiedzieć jak się poruszać w paragrafach, ale to nie kto inny, tylko prokuratur zrządzał od TVN dokumentacji z wyników prac komisji, które dotyczyły molestowania i mobbingu.

Po co? No właśnie też chciałbym wiedzieć! Dlaczego prokuratura zbierała materiał dowodowy w TVN, skoro z definicji sprawa nie podlegała ocenie prokuratury. Racjonalna odpowiedź jest tylko jedna. Usłużny pan Józek, czy inna pani Krysia wykonała na rzecz Kamila Durczoka jak dotąd najwyższej klasy usługę public relation. Materiał dowodowy z TVN włączono do czynności sprawdzających tylko i wyłącznie po to, by ogłosić odmowę wszczęcia śledztwa. Tym sposobem oczywista i nieuchronna decyzja prokuratury została powiązana z działaniami komisji TVN uznającej winę Kamila Durczoka. I znów publika ma sieczkę w głowie i znów się zastanawia kto tu w końcu jest winien, kto jest ofiarą, a kto napastnikiem? Sprytne prawda? Ba! Sprytne i tak otępiające, że nikt z oświeconych dziennikarzy, czy innych strażników nowoczesności nie zauważył, co się w między czasie wydarzyło. Prezydent Komorowski złożył kampanijną wizytę feministkom i podpisał nowe fantastyczne, bo europejskie prawo: „Konwencja o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej”. Także…., tego, no…. wiecie rozmiecie Durczok, że tak powiem… dupa blada. Po to przecież pan prezydent podpisał tę błogosławioną konwekcję, żeby prześladowane kobiety i domownicy już nigdy nie doświadczali: „opierania się o ścianę i brania od tyłu”. Rozsiadam się wygodnie w fotelu i czekam, aż w świetle kamer Kamil D., z kajdankami zapiętymi na plecach z kapturem na głowie i w asyście feministycznych aktywistek w stroju toples, zostanie odprowadzony do aresztu. To formalność w świetle implementowanego prawa!

Strony

14226 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

9 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    ja to widze tak..pan redaktor jest jaki jest..cala afera byla wylacznie po to by sie go pozbyc..jak prokuratura stwierdza..kazdy moze pisac smsy do kogo chce..wiec zadna z redakcyjnych kolezanek nie bedzie musiala odpowiadac na pytania bieglych za zamknietymi drzwiami. .wiec teraz stacja tv ma pelne prawo mowic o "nowym otwarciu"..cala prawda-calą dobe..tyle tylko jak dlugo jeszcze??

  2. Trochę nie na temat ,ale mam pytanie , dlaczego na stronie głównej  "nie wszedł" mój wpis?

  3. "Komisja doszła do wniosku, że 3 pracownice były molestowane przez Durczoka w TVN. Ofiarom zostaną wypłacone odszkodowania do 6-cio krotności ich miesięcznego wynagrodzenia"

    Komisja powołana w TVN w ciągu 60 godzin pracy ustaliła, że trzy pracownice były molestowane i w ramach zadośćuczynienia dostaną odszkodowanie. Jest odszkodowanie? Jest.
    Poza tym w styczniu weszła nowelizacja prawa
    "Nowelizacja kodeksów: karnego i postępowania karnego stanowi, że wszczynanie śledztw o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej nie będzie uzależnione już od wniosku ofiary, lecz postępowania te będą wszczynane z urzędu. Dotyczy to przestępstw zgwałcenia, nadużycia stosunku zależności lub wykorzystania krytycznego położenia oraz wykorzystania bezradności innej osoby lub jej upośledzenia umysłowego w celu doprowadzenia do obcowania płciowego."

  4. wny po angielsku i anonimowo więc nie wiadomo kogo przesłuchać, w ocenie komisji przekroczono granice a prokuratura badałą sprawę na podtsawie dokumentu spisanego przez pracodawcę u któego zachodziło podejrzenie. czysta sprawa. Zwróćiłem uwagę już jak przeczytałem że po angielsku i anonimowa ankieta. to za mało żeby wszcząć, a żadna potencjalna ofiara się nie ujawniła a jakby się ujawniła, to poniesie konsekencje okłamania pracowdawcy.

    Prezydent Komorowski nie będzie uczestniczył w debacie bo byłby atakowany  i to tylko przez 5 minut bo tyle mają kandydaci. Co innego gdyby był atakowany przez godzinę. Ale obiecał że przed drugą będzie debata, czyli Komorowski nie wierzy że większość Polaków chce go jako swojego Prezydenta, po 5 latach na stanowisku.

  5. Trzy kobiety padły ofiarą Durczoka. Konkretne trzy, którym wypłaci się konkretne odszkodowania. Nie może być mowy o anonimowości. 

  6. nic z tego nie bedzie. Prawo bowiem nie dziala wstecz. Ale o tym moze niech napomkna bardziej swiatli w tym temacie.

  7. Odręcić nic się nie da, bo choć w świetle prawa niewinny, to skazany wcześniej przez wewnętrzny sąd kapturowy, stosujący przepisy pracodawcy. Panie wzięły sowite nagrody i po ptakach. Przecież nie zwrócą pieniędzy.
    W sumie dziwne, bo istnieje jakiś Sąd Pracy i on właściwie takimi sprawami powinien się zajmować a nie pracodawca czy prokurator.

  8. dokąłdnie masz rację, sąd pracy jest nawet bezpłatny do jakiejś kwoty. Ale różnica jest taka, że do sądu pracy musi wpłynąć pozew ze strony poszkodowanego, a tego nie zrobi za te kobiety prokurator. A skoro kobiety podpisały pewien rodzaj ugody, i może nie był wogóle temat seksualny poruszony to i prokurator rece umywa....  Duza rola była tych kobiet, ale......, dla drugiej strony lepiej było sprawę wyciszyc i uprzątnąć jak najszybciej juz kolejny skandal...

  9. avatar

    drastycznych sytuacjach..
    Cóż, żyjemy w państwie "miłości" co by ten wyraz nie znaczył.Wolność działań dla wszelkiej maści przestępców.

  10. Strony