Dojenie WOŚP przez „Mrówkę Całą”, „Złotego Melona” i Woodstock – prawomocne uzasadnienie wyroku

Prześlij dalej:

Sąd Okręgowy w Legnicy zawarł w swoim pisemnym uzasadnieniu co najmniej kilka, jeśli nie kilkanaście twierdzeń, które naruszają art. 32 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej oraz „Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności”. Ponadto w uzasadnieniu znajdują się oczywiste błędy w ustaleniach faktycznych i to tak rażące jak wskazanie niewłaściwego sformułowania objętego prywatnym aktem oskarżenia („hiena cmentarna na dorobku”, a nie „hiena cmentarna”), czy okresu, w którym doszło do zniewagi wzajemnej. Z tych powodów i jeszcze kilku innych z całą pewnością będzie wniesiona kasacja, ale dziś chciałbym się odnieść do tego, co od początku było istotą sporu, czyli do faktów. Sąd Okręgowy w Legnicy nie potrafił ukryć swojej stronniczości i wręcz uwielbienia dla Jerzego Owsiaka, momentami sędziowie formułując oceny zachowują się jak pełnomocnicy „pokrzywdzonych”, ale nawet w takich okolicznościach fakty się same obroniły. Nie interesuje mnie powtarzana do znudzenia papka słowna odnosząca się do „obrażania” człowieka, który do innych ludzi wielokrotnie krzyczał: „pierdol się”, "będziesz miał w dupę”, „wypierdolić w kosmos”, „dość kurwa", „chuje złamane”, „to jest kurestwo”. Fakt, że taki osobnik funkcjonuje jeszcze w przestrzeni publicznej i to w roli wychowawcy dzieci i młodzieży, jest smutnym obrazem naszej rzeczywistości. Niemniej dla mnie istotne jest to, że prawda o Jerzym Owsiaku i Fundacji WOŚP obroniła się przed sądami kolejnych dwóch instancji. Szczególnie wartościowe są te fragmenty uzasadnienia Sądu Okręgowego w Legnicy, które zostały sporządzone z wyraźną stronniczością i nieskrywanym uprzedzeniem do oskarżonego Piotra Wielguckiego. Wartość tych ocen polega na tym, że nawet ludzie głęboko uprzedzeni do działań i osoby Matki Kurki musieli ugiąć się pod ciężarem faktów. Dziś publikuję tylko i wyłącznie tę cześć pisemnego uzasadnienia, która była i jest sednem sporu, „przezywanie” i „język debaty” pójdzie do kasacji.  
 
 
Tak więc Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że w swoich tekstach oskarżony wskazał następujące fakty istotne z punktu widzenia zarzutów postawionych w prywatnym akcie oskarżenia:

Strony

42640 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

36 (liczba komentarzy)

  1. A  czym, w efekcie końcowym, różni się kradzież z kasy WOŚP, od zakupu
    przez WOŚP przysłowiowego ziemniaka za "milion" od pasożytującej na WOŚP
    jednoosobowej firmy małżonki prezesa ?    Legalnością ?

    Kolejny "satelita" MELON nie przynosił zysków, gdyż wszystko co zarobił szybko
    topił w zleceniach dla MRÓWKI i TABASCO - to dziecinnie prosty mechanizm !

    Czy naprawdę nie ma w tym kraju siły, która zrobi z tym należyty porządek ?
    Obnażyć króla, machanizmy działania - pod sąd i na długie lata do puchy !

    To nie są żadne poszlaki, domysły, teorie spiskowe ... TAKIE SĄ FAKTY !

  2. to niejako wypacza wydzwiek krytyki kierowanej przez MK pod adresem Owsiaka bo pomija kwestie wyprowadzania pieniedzy przez spolki pasozytujace na WOSP. Inna sprawa to celowosc wydatkow a to nie bylo badane. I co na przyklad z pomoca dla chorych ma taki Woodstock..?
    Na taka impreze Owsiak powinien zbierac osobno pod innym tytulem..

    Efekt koncowy zamyka sie wiec w przestrzeni wyznaczonej przez Owsiaka  - w ramach oskarzenia jakie skierowal przeciw MK. I tym zajmuje sie sad. To chyba jasne?
    Ale to nie posuwa sprawy do przodu w sensie ustalenia stanu faktycznego czyli jak naprawde w tych fakturach Owsiaka jest - co najmocniej interesuje opinie publiczna. 
    Jak dlugo jeszcze da sie tak ja zwodzic trzymajac w niewiedzy..?
    Wszystko w sprawie sadowej sprowadza sie wiec do tego czy MK obrazil, nie obrazil, mial podstawy do krytyki czy tez nie Owsiaka bazujac na wiedzy ogolnie dostepnej bo tej szczegolowej przeciez Owsiak nie udostepnil .
    Sad zatem powinien kierujac sie interesem publicznym (sa to przeciez pieniadze darowane przez spoelczenstwo) postawic sprawe jasno: sprawdzmy w papierach panie Owsiak czy zarzuty MK sa rzeczywiscie bezpodstawne, zrobmy to w interesie pana ale i wszystkich ofiarodawcow. 
    Sad w pierwszje instancji chodz uniewinnil Piotra, paradoksalnie zablokowal dochodzenie prawdy nie wymuszajac prawnie na Owsiaku pokazania faktur.
    To zreszta bardzo byloby na reke uczciwej Fundacji bo przerwaloby fale watpliwosci i krytyki..
    Sad majac uzasadnione watpliwosci mogl Owsiaka zobowiazac do pokazania faktur, skoro tego nie zrobil...kazdy niech sobie odpowie dlaczego..

  3. avatar

    Sąd mając uzasadnione wątpliwości....
    Otóż to...23 lata..23 finały..23 aukcje "nie do końca złotych serduszek"..lata..lata całe..dotowania finałów,koncertów,odliczeń podatkowo-skarbowych od osób prywatnych,wielkich spółek skarbu państwa..etc..etc..wielu,wielu prezesów byłych i obecnych na samą myśl sięgnięcia pamięcią w stecz musi mieć minę faceta ssacego rano podeschniete plasterki kiszonego ogórka.. a co będzie jeśli się okaże w apelacji w. SN....że nigdy żadnych ksiąg nie było??i te zawsze brakujące "dwiesta"..z każdego sztabu..podczas każdego finału..przez 23 lata..ktoś sobie uszczknal.. oby li tylko wspomniane dwie stowy..taki na przykład wojewódzki i jego kolega z radia (ten od Ukrainek)..lub jakakolwiek inna miernota z "warszafki"..więcej wydają na białko i "taksowku" dla dilera w tygodniu..a tu trafił się zonk..co powie chyba prezes jak on sam nie jest w stanie nic ciekawego powiedzieć..a co z elementarnym poczuciem honoru i ludzkiej uczciwości??nie zazdroszczę sędziom z. SĄDU NAJWYZSZEGO...

  4. avatar

    Uuuuuups.. Zapomniałem..jeśli w procesie apelacyjnym w SN..szanowny skład sedziowski uzna ze to było "beee"...jakie zasadzic "zadość-uczynienie"..od byłego mam nadzieje chyba prezesa..są szalency którzy kupują na aukcjach okulary Eltona Johna.. Kto kupi na aukcji okulary owsiaka.... .???nie wystarczy z Szadowo Młyn przekazać do wojewódzkiego WORD-u jako teren szkoleniowy dla kierowców-kursantów-operatorów buldozerow...naprawdę..nie zazdroszczę sędziom z SN..

  5. Sąd Najwyższy to nawet nie loteria a całkowita pewnosć poprawnego politycznie wyroku. Tenże uniewinnił skoligaconych z władzą łapowników schwytanych z workiem gotówki, przy pomocy wymyślonego na poczekaniu "paragrafu" nie istniejącego w polskim prawie.
    Im wyższej kategorii sąd, tym mniej musi się przejmować prawem.

  6. Uczeni w piśmie, interpretatorzy pisma, przepisów i zaleceń. Tak jak Faruzeusze wiedzieli co chciał powiedzieć Bóg, tak ci dzielni mężowie i niewiasty osiągnęli najwyższy, nomen omen, stopień wtajemniczenia w tłumaczeniu co ustawodawca chciał powiedzieć konstruując artykuły i paragrafy w taki a nie inny sposób. Pokusa zabawy w Boga i uleganie jej to domena SN i TK. Szkoda, że tak często niewiele ma to wspólnego z elementarnym poczuciem sprawiedliwości i moralności, a często także logiki.

  7. Monteskiusz zawarł zalecenia dotyczącego trzech władz. Nie wspominając o tworze zwanym krajową radą radiofonii i telewizji.

  8. avatar

    Ciągle naiwnie wierze ze sprawiedliwość winna być slepa.. I że coś się w końcu zmieni...

  9. Strasburga jeśli pamietam. Eliza Michalik została wyrzucona z radia bo "ma poglądy" i poszła się wypłakać do wyborczej, która dąży do zlikwidowania poglądów w państwie i szkołach. Oczywiście "szkoła bez poglądów" i "państwo bez poglądów" to "neutralność intelektualna" coś takiego zwyczajnie nie istnieje.

  10. Strony