Dobrze się w PiS zastanówcie zanim dokonacie aborcji na marzeniach o silnej Polsce!

Prześlij dalej:

Pytam zatem. Po jaką cholerę robić Polakom takie testy na zachowania w ekstremalnych przypadkach? 90% Polaków nigdy nie stało i dzięki Bogu nie stanie przed takimi wyborami, ale gdy się ich zmusza do heroizmu w teoretycznych rozważaniach, to się naturalnie bronią. Obecna ustawa całkowicie zamyka drogę „postępową”, aborcja jest zabroniona z przyczyn ekonomicznych i osobistych, co jest i mądre i ludzkie. Wątpliwości budzi gwałt i upośledzenie dziecka i to właśnie te obszary, gdzie nie ma mądrych, są jedynie mądrale. Teoryjki i głupawe powtarzanie zgranych formułek ma się nijak do indywidualnego człowieczego losu. Tysiące razy broniłem nie tylko obecności Kościoła w życiu publicznym, ale widzę Kościół jako „przewodnią siłę narodu”, mimo że jestem ateistą. Chrześcijaństwo to fundament naszego życia społecznego, bez którego sypie się wszystko, jak na tak zwanym „Zachodzie”. Problem polega jednak na tym, że od szacunku i uznania zasad, do fanatyzmu i gwałtu na duszy, jeden krok. Kościoła policyjnego, Kościoła wymagającego od człowieka nie przyzwoitości, ale heroizmu nie zaakceptuje 90% wierzących i ja też w tym miejscu mówię dość. Nie rozumiem dlaczego tak wytrawny polityk, jak Jarosław Kaczyński daje się wciągać w tę pułapkę niczym dziecko i po co w ogóle budzić demona? Przypomnę, że śp. Lech Kaczyński i Maria Kaczyńska byli zwolennikami utrzymania rozsądnego kompromisu na gruncie prawa, jednocześnie zwracali uwagę, aby tłumaczyć gdzie się da i ile się da, że życie ludzkie jest wartością największą. Nie ma żadnej hipokryzji w takiej postawie, po prostu życie przerasta nasze wyobrażenia i oczekiwania. Jeśli Kościół potrzebuje radykalizowania prawa świeckiego, to znaczy, że upada jego autorytet. Dziś na ulice nie wyszli ORMO-wcy, którzy „odbierają honory w USA”, ale spontanicznie zorganizowane środowiska lewicowe. Skrzyknęli się po jednej iskrze i nie ma tam żadnego lidera.

Jako domorosły socjolog kolejny raz uprzedzam. Panie Jarosławie to jest przelicytowany spacer po lodzie, z tego natychmiast trzeba się inteligentnie wycofać. Aborcja w 2005-2007 doprowadziła do rozłamu w samym PiS i elektoracie, teraz będzie dokładnie tak samo. Były i ciągle jeszcze są dobrze ułożone proporcje, każdy znajdował swoje miejsce i czuł się jednym z wielu we wspólnym projekcie orania IIIRP. Powrót do sytuacji, w której dyrektor Rydzyk krzyczy o „czarownicy” to jest coś niepojętego. Komu taki powrót do przeszłości jest potrzebny? Jeśli aborcja miała przykryć TK i KOD, a nie wierzę, że Jarosław Kaczyński miał w tej kwestii jakiś inny pomysł, to powiem wprost i bardzo głośno – kompletne pudło Jarek! Co bardziej rozgarnięte dziecko wie, czym się kończy walenie kijem w gniazdo szerszeni. Pomieszanie racji moralnych z prawem gwałcącym naturalne ludzkie lęki, nie może się skończyć inaczej niż gwałtowną reakcją. Genialnie przeprowadzony program 500+ przykrywa się absurdalnym, wielokrotnie przerabianym wkładaniem kija w mrowisko. Ktoś mi dziś napisał, że to popisowy esbecki numer na rozwalenie prawicy, no i w tym banale zawiera się sedno. Jest 100 lepszych pomysłów na kontynuowanie walki o najwyższe cele, niż wywoływanie takich emocji w sprawach niezwykle ważnych, ale w imię tych spraw nie można na oślep walić maczugą po głowach, które dotąd nie miały wątpliwości, że uczestniczą we wspólnym projekcie.

Strony

40613 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

61 (liczba komentarzy)

  1. Aquila non captat muscas...

  2. Nooo, ale, zdaje sie, Jaroslaw nie daje sie wciagnac. Wybrnal dyplomatycznie z sytuacji, mówiac, ze on, jako katolik slucha glosu biskupów, ale w jego partii nie ma dyscypliny sejmowej w tej sprawie. A to znaczy "nie bedzie wiekszosci sejmowej w tej sprawie".

  3. Jak wcześniej pisałem .
    Jest w obozie rzadowym grupa ludzi próbujących budować swój kapitał polityczny.
    Bananowa republika - Gdzie wszystko opiera się na zdrowiu Prezesa.
    Jeśli jego zabraknie - trzeba mieć pozycję wyjściową .

  4. Gowin wyjaśnił, jeśli chodzi o niego: za zakazem aborcji jeśli chodzi eugenikę, w przypadku gwałtu: wola kobiety. 

    Ja od siebie dodam, że ten kompromis aborcyjny był poczyniony w czasach gdy jeszcze nie było powszechnego in vitro, badań prenatalnych. Dziś mamy eugenikę i prawodawstwo musi wyjść temu na przewiw. 

  5. Gowin trochę pogubiony. Dlaczego płód uszkodzony ma być uprzywilejowany względem poczętego wbrew woli kobiety?
    Znaczy się gdy płód powstaje w wyniku gwałtu, ale jest uszkodzony, to co będzie?
    Skoro sam Gowin uznaje istnienie kategorii "płodów niepożądanych" to powinien być konsekwentny, czyli podatny na jej poszerzanie, np o poczęty bez zgody męża z obcym dawcą.

  6. avatar

    Nikt nie jest pogubiony :-) Moze chodzic o to, ze kobieta noszac dziecko gwalciciela codziennie przezywa na nowo swoj gwalt, to brzemie o wiele ciezsze do udzwigniecia, niz noszenie dziecka po prostu chorego.

    Mysle, ze kobieta powinna w takim wypadku otrzymac pomoc psychologiczna i pozwolenie na urodzenie wczesniej, jesli chce, ale rozumiem motywy Gowina.

  7. Przysięga Hipokratesa. Przyrzeczenie lekarskie. Deklaracja wiary...

    Pamiętacie, jaki się zerwał krzyk? Do tego stopnia, że niektórzy się z owej deklaracji wycofali.
    Dr Półtawska pisała gdzieś, że na jakiejś konferencji dla lekarzy, przy pełnej sali, puściła w obieg listę obecności - na którą nikt się nie wpisał. Wróciła pusta.

    Skoro temat jest tak delikatny, i skoro każdy o tym wie - to po co go teraz ruszać?

    Rząd nie zdążył jeszcze okrzepnąć.
    W mojej ocenie to falstart "obywatelskiego projektu" - albo bezmyślność, albo  czyjaś zła wola i celowe działanie.

    10 sposobów na manipulację społeczeństwem

    Warto przeczytać (językoznawca, Noam Chomsky).

  8. Zdublował mi się wpis.
    O deklaracji wiary była swego czasu taka fraszka:

    Na deklarację wiary

    Dziennikarzy znad Wisły
    ogarnęła trwoga,
    bo są w Polsce lekarze,
    którzy wierzą w Boga!

    Deklarują publicznie,
    że...  
    (tacy, owacy)
    Mają zamiar się liczyć
    z Dekalogiem w pracy!

    Każdy redaktor teraz
    jak mantrę powtarza,
    że są przez to niegodni
    zawodu lekarza.

    Eutanazji z aborcją
    medyk nie pochwala?
    Nie dla niego przychodnia!
    I precz ze szpitala!

    Do takiego tumultu
    słuszne są powody,
    plaga może się przenieść
    na inne zawody.

    Co poczną różnej maści
    panowie prezesi,
    Jeśli im ktoś "Nie kradnij"
    nad biurkiem powiesi?

  9. avatar

    w sprawie zakłocenia mszy sa na to odpowiednie paragrafy..ciekawe czy znajdzie sie ktos odwazny;po stronie zwyklych obywateli..a moze i episkopat stanie na wysokosci zadania i pozwie do sądu tą dziennikarską MAŁPIARNIĘ???bylby to wygrany proces z miejsca..gwarantuje!!!

  10. A może ktoś pamięta, jak w 2002 roku czujni dziennikarze TVN całkiem przypadkiem trafili na szarpaninę w zakrystii w miejscowości Czerwonka?

    Oni chyba jakiegoś jasnowidza na etacie zatrudniają, że zawsze zjawiają się tam, gdzie coś ma się dziać.

  11. Strony