Czy w Ameryce nadchodzi okres “wielkiej smuty”?

Prześlij dalej:

“Zaprawdę powiadam Wam, że żyjemy w interesujących czasach”. Już kilka razy w dynamice życia politycznego pojawiała się szarość i nuda, za  środkowego Gierka, czy po upadku Sowietów i szumnej zapowiedzi Fukuyamy o końcu historii. Dziś Historia naciska na pedał który   kolejnemu blitzkreigowi się zaprzedał! Kiedyś wojny (pomijając I i II), zadymy były bardziej lokalne, regionalne dziś kolejni Napoleonowie, Stalinowie, czy Hitlerowie podbili poprzeczkę i pożądliwie wyciągają swoje brzęczące łapy po cały świat. Powoli dochodzi do nas świadomość, że Świat zwariował i naprawdę może być mało ciekawie. Globaliści obsadzili swoje ambasady, a właściwie banki centralne w poszczególnych państwach, do swojego imperium medialnego, finansowego i akademii  dokooptowali HI TECH (Google, Twitter, Facebook, Instagram, Apple, etc. i międzynarodowe organizacje). Świat naukowy poszczególnych krajów pomysłowo dopieszczany na rozmaitych konferencjach, czy to BIG FARMY, czy wczaso-konferencjach wiernie przytakuje sponsorom. W sumie już siedzą w siodle Apokalipsy z jeźdźcem siejącym Strach i Zarazę. Podobno nadchodzi następna ofensywa COVID-u, a za tydzień już najważniejsze wybory od dekad, w których zwolennicy globalistów zmierzą się ze spychanym przez nich z politycznej sceny światem zachodniej cywilizacji.  

https://a57.foxnews.com/hp.fox...

(link is external)

Możliwych jest kilka scenariuszy najbliższej przyszłości. Celem globalistów jest  stworzenie, bądź wykorzystanie powstałego na tyle potężnego kryzysu, aby ogłuszył ludzki rozsądek i zakłócił samozachowawczy instynkt poszczególnych narodów w wystarczającym stopniu, tak aby zgodziły się przyjąć odgórną pomoc, interwencję globalistów. Od dekad pracują nad rozmaitymi scenariuszami liczne think tanki, aby przybliżyć globalistyczny sen o potędze i absolutnej kontroli. Na dziś COVID 19 spełnia wiele warunków, niezbędnych do w miarę bezkrwawego zniewolenia człowieka oczywiście  przy   ścisłej kooperacji poszczególnych narodowych elit władzy, przy zapewnieniu im ochrony medialnej i gotowego do wdrożenia scenariusza. Mogą oni dość szybko odnieść zdecydowany sukces, szczególnie jeśli na ich drodze ponownie nie stanie ambitny i przebiegły przedstawiciel “starego” świata i jego “narodowych” i religijnych wartości Donald J. Trump. Dlatego te wybory jeśli zwycięży Trump mogą na kilka lat  zatrzymać, a nawet cofnąć plany globalistów, którzy już przebierają nogami, aby wprowadzić w życie wypróbowany model zarządzania zniewolonym społeczeństwem, prosto z Chin.  

Strony

Źródło foto: 

https://a57.fox......(link is external)

7022 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

1 (liczba komentarzy)

  1. Bardzo dobra analiza (zresztą jak zwykle). Szkoda że niczego na podobnym poziomie nie znajdziemy w polskich mediach mainstreamowych.

    Wybory prezydenckie zapewne wygra Trump, ale można zaobserwować w USA jedno niepokojące zjawisko. Bardzo wiele osób zagłosuje na Bidena, którego trudno nazwać kandydatem wysokiej jakości. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu taka osoba nie byłaby dopuszczona do kandydowania przez swoją partię, jako zbyt mało wartościowa, zbyt kompromitująca i zbyt zależna od obcych krajów. Teraz połowa kraju chce głosować na faceta, od którego nie kupiłaby pudełka zapałek, nie mówiąc już o używanym samochodzie. To niestety świadczy o upadku standardów moralnych, a takie rzeczy kończą się upadkiem i podziałem imperium.  Oznacza to, że ewentualne zwycięstwo Trumpa odsunie nieuniknione tylko na kilka lat.

  2. Strony