Czy kiedyś usłyszę chóralne: „pocałujcie mnie w dupę dziady”?

Prześlij dalej:

Brakuje mi czasu na uważne śledzenie ostatnich wydarzeń, ale wyczynom Arłukowicza przyglądam się regularnie i wnioski przygnębiają. Nie jest niczym nowym, że do polityki garnie się największa miernota, karierowicz, cynik cwaniak, jednak kogoś takiego, jak Bartek linoskoczek jeszcze nie było. Pomijam konflikt z Porozumieniem Zielonogórskim, które darzę podobnym „szacunkiem” i przede wszystkim skupiam się na nieprawdopodobnym kabotyńskim bełkocie, jaki płynie z ust ministra. Skala tandetnych socjotechnik, parawanów propagandowych i wybiegów służących tylko i wyłącznie mąceniu ludziom w głowach, nawet na mnie robi wrażenie, chociaż widziałem już wiele. Z drugiej strony jest to robione tak topornie i niewiarygodnie, że oczy pieką. Zadanie każdej propagandy polega na odwracaniu ludzkiej uwagi od spraw, które chce się ukryć i przykuwaniu uwagi do rzeczy nieistotnych albo wygodnych dla propagandzisty. Arłukowicz robi dokładnie odwrotnie, ma niezwykły dar do autokompromitacji i kompromitowania całego towarzycha tworzącego ten pożałowania godny rząd. W takich przypadkach zawsze należy sobie zadać pytanie, jak to możliwe, że taki człowiek jeszcze się utrzymuje na stołku. Niestety brakuje mi jednoznacznej odpowiedzi i muszę się odwołać do całego pakietu, dość klasycznego. Arłukowicz nadal pozostaje ministrem, bo to doskonałe tło dla słabiutkiej Ewki premier. Tusk zażartował sobie powołując Ewkę, ta z kolei od lat poniewiera Bartkiem z SLD i ma swojego chłopca do bicia. Inną odpowiedzią jest odpowiedź przygnębiająca. Służba zdrowia zdycha i zwłaszcza w ramach tego rządu, nie ma takiego człowieka, który miałby odwagę przejąć palaczkę po ministrze zdrowia. Kolejny trop. Nigdy nie można wykluczyć modelowej dla tej sitwy sytuacji, mianowicie za Arłukowiczem stoi jedna koteria, za jego przeciwnikami inne. Dalej. Ewka premier nie może zdymisjonować ministra z tych samych powodów, dla których Tusk nie dymisjonował swoich – przyznanie, że lebiegi wchodzą w skład rządu.

Strony

34699 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

32 (liczba komentarzy)

  1. Czyli rzeczonego pakietu onkologicznego.
    MZ i NFZ chciały, żeby to wyglądało tak: każdy pacjent (no może nie każdy, ale więcej niż obecnie) ma być objęty badaniem przesiewowym na okoliczność raka. W sumie słuszna koncepcja, tylko, że MZ i NFZ zaproponowały ni mniej ni więcej, że na rzeczone pakiety onkologiczne nie bedzie więcej pieniędzy. Czyli lekarze z POZ mają zarabiać na innych rzeczach a te badania przesiewowe to finansować samemu (a są to badania dużo droższe niż pobranie krwi i badanie moczu). W dodatku, gdyby lekarz wysłał więcej niż 15 osób w roku i te wróciłyb y z badaniem ujemnym (nie mają raka), to taki lekarz musi iść na kurs, za który musi zapłacić.
    Lekarze  mogli z tego wyjść w taki sposób jak wyszli, czyli z protestem albo de facto wysyłać ludzi, którzy byliby w III albo IV stadium choroby nowotworowej - czyli de facto chodzące jeszcze trupy.
    Tam jest jeszcze parę innych śmiesznostek, które spowodowały, że środowisko medyków zawrzało, a których podobnie jak tego co napisałem wyżej w mediach nie podano.

  2. @Andrzej.A--
    Oczywiście chodzi o pieniądze, ale też chodzi o umiejętności - NFZ próbował wymóc 'pieniądze za osiągnięcia' co to w tym 'środowisku' zostało odebrane jako atak na status quo (kasa 'za łeb') 

    Teoria, o której piszą w mediach głównego nurtu ma się jednakowż nijak do rzeczywistości - lekarze POZ (i nie tylko) zarabiają o wiele więcej niż podają oficjalne statystyki GUS - gdyby US nie był instytucją "do niszczenia jednych a pobłażania innym" to gorąco nalegałbym na badanie faktyczniej zamożności na podstawie majątku.

  3. avatar

    ta farsa musi trwac do konca...
    celowo doprowadzili do kompletnej ruiny ekonomi..wypedzili ponad 3 miliony ludzi z kraju;upodlili nas wszystkich i siebie nawzajem pewnego sobotnio-kwietniowego poranka..co jest celem??ostatni wychodzac zgasi swiatlo??
    licza na to ze tak juz jestesmy upodleni ze nie bedziemy protestowacw imie zadnych wartosci..ale tu paradoks..doprowadzili do czego doprowadzili..gdyby zaczelo sie dziac tak jak w ostatnio w brukseli czy wspominajac wegry przed orbanem..gdybysmy ich pogonili barykadami..plonacymi samochodami;zamieszkami liczacymi w setkach tysiecy ludzi...mogly zaczac wzbudzac w nas falszywe poczucie winy ze jak to tak...przeciez MOGLY BY POWIEDZIEC ZE WSZYSTKO CO ROBILISMY TO CHCIELISMY DOBRZE...a tak to niech odejda ze wstydem wszyscy...TU NA KONIEC polece grzegorzem Braunem....cytat..."A JEBAL ICH PIES"....

  4. nawet przyjemnie jest patrzeć, jak się niedawni koalicjanci z Por.Ziel. i PO sczepili niczym bure suki. 
    Jeszcze milej, kiedy aktywiści PełO zamiast słowa lekarze używają określeń biznesmeni i przedsiębiorcy. Pacjent i tak miał w dupę i jeszcze długo będzie miał.
    A PiS niech się od tego trzyma z daleka....

  5. http://wiadomos...
    Administracja jeszcze nie wymoderowala komentarzy...

    --------------

    Warto zatem drążyć temat? Występować z apelacją? 

    - Wiele osób podpowiada mi, że jeśli nie będę walczył do końca, przylgnie do mnie łata gościa, który robi jakieś machlojki. A to obraża nie tylko mnie, bije w cały zespół uczciwych ludzi. Gdy pokazałem uzasadnienie wyroku kilku najlepszym warszawskim adwokatom, powiedzieli coś, co wydało mi się niepokojące. Zmienia się sposób myślenia sędziów - są bardziej wyrozumiali dla ludzi, którzy wyrażają swoje ostre opinie w internecie. Ale jest różnica między obrażaniem kogoś a konstruktywną krytyką. Hejterstwo w Polsce jest rozszalałe. Baty dostaje każdy, to bardzo niebezpieczne zjawisko. 

    :D :D :D :D :D

    Przeciez on sam sie zaoral w tym wywiadzie? Nie rozumie co mowi???

  6. avatar

    że 80% społeczeństwa tego nie rozumie :/

  7. "Nie rozumie co mówei????" - co widac po załaczonych wreszcie komentarzach

  8. We Francji również rząd miał problem z lekarzami.
    Strajk medyków trwał 3 dni.
    Po czym minister grzeczniutko wyszedł, przeprosił i medycy postawili na swoim.

  9. Cóż, Andrzeju. Ca c'est la France, mais ici, c'est la Pologne, ou plus correctement, Tuskano-Polanesie.

  10. Ja nie władam francuskim, info od mojego znajomego, który czytuje francuskie gazety na co dzień.

  11. Strony