Prześlij dalej:

Każdy dzień, a nawet godzina potwierdzają, co było dla ludzi rozumnych oczywiste od samego początku. Religijne zawołania o misternych taktykach i nutach płynących z dwóch fortepianów przestały być zabawne, to po prostu ilustracja zawartości czaszek wyznawców bożka „wszystko pod kontrolą’. Nic nie jest pod kontrolą i co więcej, nic nie jest choćby w najmniejszym stopniu przewidywalne, bo Andrzej Duda i jego otoczenie w chwili próby zaliczyło test na ocenę dyskwalifikującą politycznie, moralnie i patriotycznie. Długo się zastanawiałem nad użyciem ostatniego słowa i tytułowej racji stanu, bo razi mnie nieludzko patos i machanie symbolami, jak ścierką do zmiatania kurzu z mebli. Zdecydowałem się sięgnąć po wielkie słowa na zasadzie podwójnego wyjątku, rzadko w moich tekstach się do tego odwołuję, ale i sytuacja jest wyjątkowa.

Zanim się w politycznej mgle wszyscy pogubimy warto zrobić krótkie zestawienie. Nieważne, co chciał kupić, zyskać, czy wyleasingować Andrzej Duda, cokolwiek by to nie było, spójrzmy na rubrykę strat. Zacznę do strat osobistych Andrzeja Dudy. Nie ma i już nigdy nie będzie miał tego, co dostał w kampanii z 2015 roku. Takiego zaangażowania, takiej pasji, bezinteresowności i momentami uwielbienia, nie dostanie nigdy więcej, bez wzglądu na to, jakie ostatecznie podejmie decyzje. Ta strata w sumie jest najmniejsza w skali strat politycznych i „patriotycznych” w odniesieniu do polskiej racji stanu. Przedszkolny błąd polityczny, czyli ugięcie się przed wyreżyserowanymi protestami głównie tłuszczy i co najwyżej kilku tysięcy ogłupionych ludzi, którzy ze swojej głupoty wyrosną, to jest coś nieprawdopodobnie tragicznego w skutkach.

Dotąd demonstracje KOD i całej reszty artystów pozbawionych dotacji, były symbolem bezskutecznego obciachu i nagle ta zbieranina ma poczucie, że dokonała cudów. Na ich ustach są wszystkie zwycięstwa świata, pokonali PiS, pokonali Kaczyńskiego, pokonali ciemnogród, uratowali Polskę przed powrotem do PRL, w końcu pokonali Prezydenta Polski. Andrzej Duda podniósł z kolan tłuszczę i zrobił z tłuszczy zwycięską armię, która teraz będzie szła do boju pod byle pretekstem, bo wie, że swoimi prymitywnymi metodami odniosła spektakularne zwycięstwo. Trzecia strata o takim samym albo jeszcze większym ciężarze gatunkowym to niesamowity smród zgniłej atmosfery zarówno w obozie koalicyjnym, jak i wśród elektoratu koalicji. Takiego smrodu nie wywołał nawet Marcinkiewicz, PJN i SP razem wzięci, tamte rozłamy i wygłupy miały miejsce w czasach, w których PiS i tak był skazany na porażkę.

Poniedziałkowa decyzja Andrzeja Dudy to zardzewiały nóż wbity w plecy PiS i przede wszystkim polskich nadziei na normalność. Stało się to w chwili, gdy PiS był o pół kroku od dobicia patologii po PRL i zbudowania Polski na polskich zasadach. Rzecz jasna to dzieło było też fundamentem sukcesu dla drugiej kadencji w jednych i drugich wyborach. Strata kolejna odnosi się do biegania po polskojęzycznych i zagranicznych salonach, gdzie tak cudownie klepią po ramionach i zapraszają na drogie wina. Bardzo mi przykro, ale gdy nie ma jasnych komunikatów, co się dzieje, to moim patriotycznym obowiązkiem jest pytać o sekwencję zdarzeń. W ubiegłym tygodniu Tusk usiłował się spotkać z Andrzejem Dudą. Po odmowie kancelarii, Tusk odszedł z kwitkiem.

Strony

28749 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

35 (liczba komentarzy)

  1. Czy by podpisał czy nie Unia i tak nas będzie tresować .Wojska niemieckie na granicy nie stały .Nie dorósł miekki jest ? Myślał że może kiedyś będzie musiał wrócić do prawniczego fachu? Co wtedy koledzy pomyślą.Wydaje mi się że nic z tych rzeczy .Dawno WSI  pracuje nad rozbiciem PIS  wystarczyło podpowiedzieć Kaczyński to stary lew czas przejąć schedę albo część stada masz dużą popularność ,zobacz jak cię żle traktują  jesteś odpowiedzialny za Polskę .Dał się podpuścić liczy na rozbicie wenątrz PIS będzie naturalnym magnesem .Czy się uda nie wiem ale stary lew chyba da mu po grzywie.

  2. "Cóżeś uczynił i cóżeś kupił za polską rację stanu Andzrzeju Dudo?" - historyczne pytanie.

    Starajmy się oddzielać ziarno od plew. Przestańmy zajmować się wszelkimi argumentacjami, gdyż te przeznaczone są tylko dla Idiotów. W polityce istotne są wyłącznie skutki planowanych i podejmowanych decyzji... zawsze analizujmy przewidywane lub zaistniałe skutki.

    Skutkiem wspólnych decyzji KE i naszej opozycji może być uwalenie rządu PiS-u i jak widać jest to ich celem. Podobnie jest z Ultimatum Andrzeja Dudy, które skutkuje zablokowaniem reformy sądownictwa oraz podzieleniem sympatyków dobrej zmiany. Nie dajmy się zwieść mgle informacyjnej, analizując wyłącznie skutki mamy szansę poznać faktyczne cele.

  3. A ja nadal nie rozumiem i chyba raczej czuję ogromne wyczekiwanie pod hasłem 'co dalej'?

    Załóżmy, że Prezydent 'pękł'. Nie wierzę, że stało się to za sprawą tłumów. Pierwsze demonstracje KOD za TK i przeciw PiS były o wiele bardziej spektakularne. Zatem dlaczego? Że po 45 minutach rozmowy zmienił front? No to słucham - co mogło paść w trakcie tej rozmowy - obietnica/szantaż/handel? 

    No to nie pękł. Dlaczego zatem? Ultimatum zabrzmiało dziwnie, z innej strony - mam dość retoryki PiSu. Czy naprawdę nie można było tych zmian przeprowadzić pod sztandarem 'wreszcie dostosujemy sądownictwo do standardów UE' co szkodziło tak sprawę rozegrać? Zmiast tego nastąpiła zwyczajowa szarża i pierdut w ścianę. Pięknie było!

    No to czynniki inne -  'racja stanu' ale właściwie jak definiujemy tę rację stanu? Nie chcemy być landem, ani z drugiej strony członkiem wspólnoty. Czyli chcemy sami o sobie stanowić. No dobra, ale wobec ruiny i mizerii którą mamy co powinniśmy robić - jak wstać z kolan, czy możemy sami (może tak, ale to potrwa dziesiąt lat) czy potrzebujemy sojusznika. Uśmiechnęły się do nas Stany, ale czy USA widzi w nas sojusznika czy tylko narzędzie rozgrywania własnych interesów. Dziś USA strzeliło do Nordstream2. Co to oznacza dla nas, czy możemy to wykorzystać czy możemy tylko obserwować? Pisałem wczoraj - czy mamy zapewnione ceny dostaw gazu skroplonego o określonej cenie w razie szantażu? Czy statki z tym gazem do nas dopłyną? Nordstream pozwala Niemcom zmniejszyć zużycie węgla i redukcję emisji (obecnie są największym 'emitentem' CO2). W perspektywie pozwala im z jeszcze większą dumą podnosić EKO kwestie i wymagać tego od innych krajów. No a co mamy my i co zamierzamy? Połączenie do Krk to perspektywa lat ilu? Przy czym prawie że wprost rzucamy rękawicę interesom niemieckim. Można, ale trzeba mieć plan, który świadomie realizują kolejne rządy.

    No właśnie - w jaki sposób obecny rząd zapewni ciągłość realizacji idei Trójmorza w razie zmiany u sterów? Kto nad tym będzie czuwał? Jeżeli wrócą do władzy 'by było jak było' to cała idea prawdopodobnie przejdzie w stan wegetacji, żeby nie było iż zdycha. No i cóż z tego, że chcemy? Oczywiście - wzory mamy piękne - II Rzeczpospolita podnosiła się z kolan i osiągnęła rzeczy zdumiewające, ale - sąsiedzi na wschodzie i zachodzie też mieli określone problemy. Wschód pogrążał się w odmętach komunizmu, a zachód przeżywał kryzys. Tym niemniej - potencjał sąsiadów zachodnich w 20 lat doprowadził do powstania siły, która zdemolowała naszą część europy dokumentnie. Wróć.

    No dobra - mamy podpisane ustawy, dzieje się. Pozbywamy się złogów i co dalej? Możemy ich zastąpić ludźmi przez nich kształconymi - może będzie trochę lepiej. Może pozbędziemy się spoiwa układu 'było jak było'. Ale czy te rozwiązania na pewno to gwarantowały? A w razie zmian władzy? To musi być precyzyjnie zaplanowane, by nie było odwrotu a nie przepychane kolanem.

    Tak, do tej reformy musi dojść, bo mając sprawiedliwe sądy, możemy pomału budować potencjał kraju - wolne sądy zapewnią wolne media, uczciwe przetargi, interes własny. Dlatego w naszym interesie jest takie przeprowadzenie tej przemiany, ale tak aby mucha na tym siadła a Unia nam klaskała. Ale to się robi DYPLOMACJĄ a nie wypowiedziami o lewackiej bandzie zwyrodnialców czyhających na cnotę i kasę naszą.

    --------------------------

    Pan Zbigniew odpowiedział Timermansowi. Musiał? Timmermans strzelił do rządu, więc właściwym organem jest rzecznik rządu. Przepraszam, ale przy takiej partyzantce sami się prosimy o wpie#dol!

  4. Podzielam Twój niepokój i także chciałbym znać odpowiedzi na te pytania.

  5. "Zwyczajowa szarża i pierdut w ścianę" :) No właśnie, jakaś wojna wybuchła, że nowe ustawy trzeba przepychać kolanem przez Parlament w ciągu kilku dni? Armia rosyjska stoi na wschodniej granicy i nie ma już czasu na normalną debatę? A może projekt ustawy został objęty tajemnicą państwową i żaden z posłów czy senatorów nie mógł go przeczytać od deski do deski w celu wyłapania oczywistych błędów? Żarty żartami, ale Prezydent pokazał właśnie, że jest pewna granica, której nie przekroczy i nie będzie brał odpowiedzialności za bałagam oraz brak wyobraźni. Jeżeli PJK nie wyciągnie z tej sytuacji wniosków i nie przypilnuje swoich ludzi żeby chociaż nie mylili liczby sędziów w pisanej ustawie to problem z pewnością jeszcze powróci. 

  6. I pomyśleć, że ten zdrajca Narodu siedzi sobie teraz przy ognisku i harcerzom opowiada o honorze. Szok. Nawet Gowin nie skrewił i już zapłacił cenę (Znak) i wiceminister którego już wywalili ze związku sędziów. A Adrianek schował się za spódnicę Romaszewskiej.

    Mam nadzieję, że nawróci się i jak Ziobro, będzie dla Ojczyzny zasuwał.

  7. Prezydent najprawdopodobniej pogrzebał swe szanse na drugą kadencję. Kaczyński się wściekł, wyborcy poobrażali, a wewnątrzpartyjne frakcje biorą się właśnie za łby. Gersdorf wraz z Rzeplińskim otwierają szampana. Tak, to wszystko prawda. Nie sposób z tym poleminować. Jednakże spróbujmy wyobrazić sobie co by było, gdyby PAD jednak uległ presji swojego środowiska i podpisał wadliwe ustawy. Na kim spoczęłaby prawna, a przede wszystkim moralna odpowiedzialność za złożenie podpisu pod dokumentem zawierającym karygodne błędy, przepychanym przez Parlament kolanem byleby tylko zdążyć przed wakacjami? Kto i jak miałby pacyfikować coraz bardziej histeryczne protesty najgorszego sortu i wspierających go tysięcy pożytecznych idiotów? Setki zdeterminowanych lewaków blokujących wyjazd z Sejmu czy agresywnie zaczepiających posłów PIS to już poważny problem logistyczny i finansowy, który trzeba byłoby jakoś rozwiązać. Kto zdołałby sprostować idący w świat przekaz "dyktatura PIS bije spokojnych obywateli", skoro z "polskimi obozami śmierci" mamy nadal taki problem, a tu rzecz byłaby świeża i na czasie w przekazie na żywo? Wreszcie przy założeniu, że zgodnie z życzeniem wielu PAD podpisałby wszystkie trzy ustawy, kto zagwarantowałby wynik wyborów za dwa lata i to, że z ramienia koalicji PO + Nowoczesna + PSL obdarzonym ogromną władzą Prokuratorem Generalnych nie zostałby np. Borys Budka? A w takim przypadku droga do realizacji planu Schetyny "5 lat za popieranie Kaczyńskiego" stałaby otworem. Kadencja Andrzeja Dudy kończy się za 3 lata, a potem procesy, procesy i jeszcze raz procesy, bo już nie miałby kto stosować prawa łaski (Kamiński za CBA, PJK i premier Szydło za "zamach na sądy", Szyszko za puszczę- zresztą, ma się swojego Prokuratora Generalnego z uprawnieniami z nowej ustawy to paragraf zawsze się znajdzie). W tym krótkim tekście tylko sygnalizuję każdy z tych problemów. Kadencja mija, a wprowadzony mechanizm pozostałby i z dużym prawdopodobnieństwem obróciłby się przeciwko obozowi niepodległościowemu. Dlatego bardzo się cieszę, że PAD postanowił, parafrazując słowa Gospodarza, kupić rację stanu za cenę swojej drugiej kadencji. Szkoda człowieka, ale to był dobry deal. 

  8. Otóż to - sporo tu komentujących święcie wierzy, że w wyniku bieżących przemian za dwa lata wszyscy pialiby z zachwytu i głosowali na PiS a istniejąca opozycja taplałaby się w okolicy progu wyborczego. Procesy byłyby pokończone, winni siedzieliby, a Polska stopniowo wchodziłaby na ścieżkę błyskawicznego rozwoju dzięki swoim wysokim technologiom. Też tak myślałem, a potem się obudziłem. 
    Komisja AmberGold trwa ile? I jakie konkretne ustalenia? Procesy oczyszczające zajmą niestety lata i będą bolesne.
    ----
    a propos uczelni - chyba nawet nie wiecie jaką mizerię mamy w świecie nauki dzięki docentom z mianowania. Tam też była w dużej mierze selekcja negatywna. To też jest UGÓR!

  9. 3/5 czyli A.Duda nic nie zrobi osi WSI-Berlin-Moskwa-Pekin? - czyli z cyklu nic nie wiem i zasieję jeszcze więcej watpliwości:

    - przypominacie sobie, jak wymiękł Tsipras (premier Grecji z lewicowej Sirizy) po rozmowie z Tuskiem (wykonywał wtedy robotę zleconą przez Merkel)? Nie pamiętam dokładnie o co chodziło, chyba o zaakceptowanie jakiś drakońskich warunków "pomocy dla Grecji" które chyba nawet zostały wczęsniej odrzucone w referendum? Tsipras pojechął bardzo hardy i bardzo długo się opierał. To tak odnośnie tej rozmowy telefonicznej z Merkel.

    - przypominacie sobie, jak A.Duda wypoczywał bodajże w Toskanii po kampanii i jak się okazało, że ten ośrodek czy posiadłość jest własnością jakiegoś eskbeka?

    - przypominacie sobie, jak blokował A.Macierewiczowi wymianę starych generałów w Wojsku Polskim?

    - uwiarygodnianie kard. K.Nycza (zdjęcia z nim i żoną PAD), uwiarygodnianie rok w rok J.Owsiaka - też z aktywnym udziałem Pierwszej Damy. Teraz uwiarygadnia tak samo I prezes SN panią prof. Gersdorf, aż cała jest w skowronkach.

    Nie za dużo tego wszystkiego było?

    A jeżeli w Sejmie byłaby większość 3/5 to prezydent nie bierze żadnej odpowiedzialności za legislację - 3/5 jest potrzebne bodajże do odrzucenia weta prezydenta.

    Dziwi mnie brak wsparcia USA (ich interesy to Trójmorze, dostawy LNG, rozgrywanie Niemiec, Rosji ChRL). Chyba prezydent Trump ma bardzo słabą pozycję - coś mi się obiło, że uwalili kolejny raz w Senacie jego jedną z głównych obietnic wyborczych, czyli zastąpienie ObamaCare i to głosami senatorów republikańskich (na TT wpominał coś o sen. pani Murkowski z Alaski) oraz jest bardzo słabo informowany, a wręcz dezinformowany - wpomnienie TW Bolka w pozytywnym kontekscie podczas przemówienia. Tuż po jego wyborze, ambasador USA w Polsce źle się o nim wypowiadał.

    EDIT: może pomysłem jest dokoptowanie do Trójmorza Turcji Erdogana, skoro nie można liczyć na USA - Turków sporo jest w Niemczech, a do tego są związani tak z ojczyzną, że choćby mogli się wymigać, to specjalnie jadą odbywać do Turcji służbę wojskową - tak przynajmniej słyszałem.

  10. Turcja... ciekawy pomysł ale czy realny? Turcja zbliżyła się do Rosji. Turcja grozi wypuszczeniem migrantów. Turcja jest obca kulturowo. Turcja stukała do drzwi Unii i chyba się na Unię trochę wypięła. Ale Turcja jest zaangażowana w F-35 z drugiej strony czyli jakieś relacje z USA musi mieć. Ciekawe.

  11. Strony