Co się stanie, gdy podłączymy miernik do rozumku i sumienia Tomasza Lisa?

Prześlij dalej:

Wczoraj w programie niejakiego Lisa, którego ciężko nazwać dziennikarzem, a nawet na miano zapiewajły nie zasługuje, usłyszałem wiele bzdur na swój temat. Pani Wielowieyska popisała się naręczem frazesów o IV RP i pustosłowiem w stylu: „bloger nie rozumie, bloger się nie zna”. Jałowość jej wypowiedzi nie zasługuje na większą uwagę, widać wyraźnie, że ten typ „publicystyki” i osobowości ma swój potencjał, którego nie jest w stanie przekroczyć, nie ma więc sensu setny raz odsyłać do wyroku sądu i tekstów o finansach WOŚP naszpikowanych danymi. Proponowano mi też, aby występ satyra w tęczowym kapeluszu skierować do sądu, za serię kłamstw, tak idiotycznych, że nawet Wielowieyjska instynktownie chowała głowę w ramiona. Nie zrobię tego, wiecznie zawiany klezmer rzucający „ch..jami” na lewo i prawo, w ramach walki z nienawiścią, nurkuje w kisielu tak głęboko, że i w masce tak nisko nie zejdę. Jedno mnie natomiast niezmiernie cieszy, w programie telewizji publicznej, za sprawą Łukasza Warzechy i w pewnym stopniu Tomasza Terlikowskiego, miliony Polaków po raz pierwszy usłyszało na czym polega problem z Jerzym Owsiakiem i jego kłamstwami. Warzecha wbił w fotel i ośmieszył Lisa, który usiłował udawać eksperta, myląc proces cywilny z karnym. I to właściwie wszystko, co miałbym do powiedzenia, ale pod koniec widowiska padły charakterystyczne dla Lisa słowa: „Wielgucki to mistrz insynuacji”. Machnąłbym i na to ręką, w końcu czego innego się spodziewać po człowieku, który z kłamstwa i insynuacji uczynił profesję, jednak nadarzyła się doskonała okazja, żeby pokazać z jakim poziomem moralnym i intelektualnym mamy do czynienia. Poniżej wklejam tekst będący kwintesencją i wizytówką Lisa, znajdziecie w nim Państwo nie tylko insynuacje, ale popularny, zwłaszcza w szerokim świecie, wskaźnik IQ. Nie podam tej wartości, niech każdy Czytelni samodzielnie się przyjrzy, co pokazuje wskazówka podłączona do rozumku i mentalności redaktora Lisa.

Opluwaczowi odpowiadam

Wybaczą Państwo, ale dziś wpis osobisty. Od jakiegoś czasu pod moimi tekstami w NaTemat pojawia się komentarz insynuacyjny kogoś kto podpisuje się "Piotr Wielgucki". Piszę "podpisuje się", bo prawdę mówiąc nie wierzę, że to prawdziwe nazwisko wPISowicza. Co więcej podejrzewam, że podpis "anonimowy wPISowicz" byłby bardziej na miejscu.

Otóż ów wPISowicz odsyła czytelników do jakiegoś linku, z którego wynika, że moi rodzice, głównie ojciec, uczestniczyli w jakiejś akcji inwigilowania opozycjonistów, działaczy Solidarności, księży, żołnierzy LWP i cholera wie kogo jeszcze. Teoretycznie wPISowicz pyta, ale w praktyce insynuuje. A by swe insynuacje wzmocnić wymienia jakieś nazwiska osób znanych, jak twierdzi, moim rodzicom i miejsc, oczywiście też im znanych.

Do rzeczy. Ja rozumiem, że wPISowicz dostał partyjne zadanie oplucia mnie i mojej rodziny. Inni wPISowicze, opłacani za kliki, na różnych portalach robią to od lat. Tak jak umieją - po chamsku, z inwektywami, kłamstwami, insynuacjami. Odpowiadam jednak wPISowiczowi, ale wyłacznie dlatego, że sprawa nie mnie dotyczy, ale moich rodziców.

Strony

45778 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

51 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    panie piotrze..
    widocznie jest dla nich tak cenny ze walka o dusze przeszla na inny poziom.."maskirowka" jakowas??
    moze chca zrownowazyc pana opluwaniem fakt ze owsiak z chelstowskim maja jakowes konotacje z facetami w brązowych butach..i ze jarocin..pozniej cala ta owsiacizna z "robta co chceta" jest czescia nie tylko rozcienczania..ale i forma generowania potwornych pieniedzy..KOMU I CZEMU TO MA SŁUŻYĆ??.przeciez w innych krajach w europie tez sa ludzie chorzy..tez sa fundacje NON-PROFIT.. tez sa organizacje przy-koscielne i spoleczne tego typu...ale nigdzie..tylko w polsce musi byc taki cyrk z pomaganiem...
    ja sie ciagle zastanawiam dlaczego sprawa potencjalnych powiazan z facetami w brazowych butach (vide sp-ka "CARPATIA"..)wyszla dopiero teraz??przeciez akta ipn-u..te z klauzula tajnosci i te "ogolnodostepne" nie klamia..a jak to powiedzial poeta.."rękopisy nie płoną"....przeciez dziennikarze i historycy wszelkiej masci musieli cos wiedziec..albo cos czuli...
    ktos teraz poczul wiatr we wlosach??

  2. Nie rozumiesz....ten cyrk jest po to, bo Polacy niedowartościowani tego potrzebują. Wszystko ma być chuczne, by sąsiad widział.....komunie, śluby, wszystko....to wszystko na POkaz. POpatrz na wysyp durnych programów, o IQ 50.......to wszystko jest POkłosie tego czego tak naprawdę POlacy POtrzebują.......wszystko oparte na niskich pobudkach. Chcemy czuć się zdrowi psychicznie, zadowoleni, komfortowo....Oto obraz Polaków. 

  3. avatar

    wydaje mi sie ze rozumiem..sam szukam odpowiedzi dlaczego ktos nam nakazuje zyc w stanie permanentnego emocjonalnego onanizmu..i robiac z nas przyslowiowych pacanow ma przy tym satysfakcje i inne korzysci...chcialo by sie wyjsc i wrzeszczec,...niech to sie wreszcie skonczy...p.s..o skali tego calego przedsiewzięcia swiadczy ze celowo wybrali takiego cwoka z takim profilem osobowosciwym a nie innym..i ta cala logistyka.."media".."celebryci"...dosc juz tego hołubienia...doooooosc...

  4. Dzisiaj to obejrzałem........coś POdobnego do programu Lisa.......czy ktoś wytrzyma to do końca?:) 

  5. Pisałem gdzieś tutaj o kondycji minestreamu dziennikarskiego, ale to, co zaprezentowała ta pani...
    Ło Jezusie Frasobliwy!

  6. avatar

    Tacy ludzie się rodzą czy to ukryte pozostałości po ewolucji

  7. I co zamierzasz z tym zrobić?
    A program widziałem. Czego w życiu (długim!) swym nie widziałem?) Nie widziałem przykładów aż takiego upadku  dziennikarstwa. Zresztą - jak sam piszesz - trudno Lisa czy Wielowieyską nazwać dziennikarzami. Lis - wiadomo, "talent" samorodny, taki self made man, ale ta dama? Córka Andrzeja, publicysty opozycyjnego, człowieka jakoś tam zasłużonego, choć w moich oczach skreśla go  tchórzliwy występ na sali plenarnej Sejmu, gdy Michnik krzyknął "Wawasz Preprezydent - nanasz premier".
    Na takim to fundamencie moralnym buduje swą karierę pani W. Nic dodać...
    Program ociekał lizusowstewm i niewyobrażalnym chamstwem gospodarza. Zemdliło mnie...

  8. wypadli moim zdaniem na 4. Trzeba brać poprawkę na to gdzie wstępowali, przed jaką publicznością i do tego dobierać argumenty oraz odpowiednie słowa. Należało położyć nacisk nie na oskazenia wobec samego Owsiaka i WOSP a społeczną funkcję tych wszystkich działan. Mam tu na myśli ujawnianie informacji na temat charakteru działalności WOSP i spółek z nią powiązanych.
    Owsiak pokazał wszystkim swoje mieszkanie. Bloger teraz może napisać "wypasiony apartament za 1mln zl", Lis "zwykłe mieszkanie w bloku", natomiast każdy z widzów może sobie teraz wejśc do internetu samemu zobaczyć i ocenić jak to wygląda. Co teraz? Bądź pan konsekwentny panie Owsiak, oprowadź nas po WOSP, Mrówce Całej i Złotym Melonie! Ujawniono zarobki małżeństwa Owsiaków. Jerzy zarabia 13tys, Lidia 15tys. Bloger może napisać że to dużo, Lis powie że to bieda, a Ty obserwatorze możesz teraz sam to ocenić bo masz wiedzę! Na to trzeba położyć nacisk i tak przekonywać stopniowo leminga dozując wypływające informacje.
    Niech każdy kto idzie do Lisa będzie zawsze dobrze przygotowany. Niech o in vitro, aborcji nie mówią w imieniu prawej strony językiem emocji Kempa lub Pawłowicz. Niech idzie ktoś kto potrafi mówić językiem naukowym, rzeczowym ,merytorycznym. Nie dać się wciągnąc Lisowi w propagandowe seanse emocji i nienawiści.

  9. "Nasza strona" - red. Warzecha i Terlikowski miała oczywiście utrudnione i niejako "wielokrotnie większe zadanie" - najpierw musieli sobie wywalczyć głos, potem starać się go utrzymać, a na końcu trafić z przekazem merytorycznym - dobrze, że Ł.Warzecha nie bawiąc się w konwenanse (wszak kobieta była wśród dyskutantów) bez pytania się pierwszy zabrał głos i prawie od razu przeszedł do meritum (kasa).
    Co do p. D.Wielowiejskiej - pamiętam (mam nadzieję, że nic nie przekręcam), jak dawno temu, któregoś poranka (Tok FM) miała przed sobą Rzepę i relacjonowała art. Ł.Warzechy dotyczącym korupcji w Sądzie Najwyższym. Treść artykułu znałem z fragmentu publikacji (całość była płatna) z rp.pl . Wielowiejska dokładnie przekręcała na opak treść artykułu, kłamiąc w "żywe uszy" iudawadniając, że z tego art. wynika, że żadnej korupcji w SN nie było. Połowa z jej wypowiedzi składała się z wypowiadanego drążacym głosem "noooo, iiiii" - dokładnie brzmiało to tak, jak kieeeeedyś moja odp. na lekcji j. polskiego, gdzie streszczałem lekturę "Noce i Dnie", której nawet połowy nie przeczytałem. Zarówno art. Ł.W. jak i nagrania z D.Wielowiejskiej z tok.fm nie mogłem potem znaleźć (szukałem zaraz po audycji, ktoś przytomny z redakcji nie umieścił zapisu tej audycji), żeby porównać - byłby to piękny dowód na "rzetelność" D.Wielowiejskiej.
    Do tego dochodziły takie manipulacje, jak wyświetlanie podpisu "Tomasz Terlikowski fronda.pl" zamiast TV Republika.
    Reasumując podziwiam, zwłaszcza red. Warzechę za opanowanie, wiedząc, kogo miał za interlokutorów - dyskutować i do tego merytorycznie z D.Wielowiejską, T.Lisem i pajacem Z.Hołdysem jest niemożliwe i upadlające na warunkach, jakie panują u T.Lisa.

  10. avatar

    problem w tym ze tych najlepszych merytorycznych;asertywnych;dobrze wygladajacych...amerykanie mawiaja o takich ludziach tu cytat.."ot;po prostu ktos jest atrakcyjny psychicznie"....takich ludzi nigdy do studia (do żadnego!!!studia) nie wpuszcza...nie za tej ekipy...a jesli chodzi o media...wiele razy sugerowano prezesowi JK ...calkowity bojkot !!!!!wszystkich mediow w czasie po-smolenskim...no bo jaki jest cel wywiadu linkowanego  na forum europosla Dudy u paradowskiej??po co to komu potrzebne?po co on tam poszedl??po jaką ch...ę???moze to troche bez zwiazku..ale...

  11. mówił merytorycznie były aborcjonista Piecha ... wystawili naprzeciw niego tę pierwszą Agniesię Z. z in vitro, która przez cały czas się darła, że się ośmiela ją stygmatyzować ...
    doskonale opłacana histeria pani niestety uniemożliwiła rzeczową dyskusję 
    w tych kwestiach lemingom trzeba podsyłać Hillgersa, Wasilewskiego, Karin Struck, Jill Stanek, no i Giannę Jensen. 

  12. Nie spodobała mi się reakcja na absurdalną wypowiedź Hołdysa na temat nieobecności "przystanku Jezus" na woodstocku. Należało zapytać Lisa dlaczego zaprosił do studia niekatolika Hołdysa i bierze za niego odpowiedzialnośc. Przecież może się wysadzić jak wielu innych niekatolików, znamy takie przypadki. Tak należało ośmieszyć tę "logikę" myślenia kolorowego "buntownika". Tymczasem "nasza" strona użyła argumentu takiego że na "przystanku Jezus" nie mogło się nic złego wydarzyć, bo zły to jest generalnie przystanekj woodstock, wszechobecne pijaństwo itd.
    Wiem, że łatwiej pisać po obejrzeniu materiału, trudno o szybką celną ripostę w studiu. Ale panowie mają doświadczenie medialne, wiedzą czego się spodziewać i powinni operować pewnymi schematami szybklich celnych odpowiedzi w damym miejscu, danym studiu przed konkretną widownią.Te rozmowy są dośc przewidywalne i można się chyba lepiej do nich przygotowywać by osiagnąc konretne cele.

  13. " Ujawniono zarobki małżeństwa Owsiaków. Jerzy zarabia 13tys, Lidia 15tys.
    Bloger może napisać że to dużo, Lis powie że to bieda ... "

    Oczywiście, że to bieda - http://www.gaze...
    Nie wiem czy to sprostowano/skorygowano, ale myślę, ża aktualnie to chyba tylko w górę. :)

    Póki co, to oWSIak nie ma startu do zarobków Lisa, ale czas pokaże, kto lepiej doił kasę.

  14. "Premier Tusk, mam wrażenie zawarł z nami pewien kontrakt. On nie będzie od nas i od siebie wymagał i będzie nas z wdziękiem głaskał. My docenimy jego łaskawość i nagrodzimy go wsparciem, czyli poparciem. Układ działa."
    Tomasz Lis

  15. Siedział Lis trzy dni, gładkie czółko marszczył, aż w końcu wymyślił cudownie błyskotliwy kalambur: "wPISowicz". Chciał się pochwalić, iż tak biegłym jest w polszczyźnie, że aż cały tekst pod rzeczony kalambur wysmażył. Ale wy, niecni ludzie, kierując się typowo polską zawiścią, nie doceniacie...

  16. Przypomnijmy co on ma do powiedzenia. 

  17. avatar

    jak widać, Lis cały czas jest w ofensywie.
    Choć nie wiem czy to coś znaczy...

  18. w dupie

  19. avatar

    To wideo to manipulacja - Lis krytykował stan mediów. Nota bene negatywnie wypowiadał się też o TVN24 - cała debata - http://www.uo.u...

  20. przez Tomasza Lisa vel Lisienkow to nobilitacja i dowód, że System został trafiony w punkt.
    To równowartość oplucia/ocharchania przez 10 Kuczyńskich, 100 Wołków i 1000 Hołdysów.

  21. Proszę zatem wysłać stosowny wniosek do Système international d'unités o uzupełnienie systemu jednostek miar podstawowych i pochodnych. Jeżeli zatwierdzą, to jest nadzieja, że zabiorą nam Lisa, Kuczyńskiego, Wołka i Hołdysa do Sèvres, tam zimmobilizują i pozostawią w charakterze wzorców obok kilograma.

  22. nie napisać, to zauważam postęp/progres. Do niedawna pisali: Jerzy Owsiak szef WOŚP i Piotr W. hejter, wariat, chory z nienawiści.
    Teraz piszą: bloger Piotr Wielgucki i Jerzy Owsiak. Przyjdzie czas, że będą pisali: Jerzy O. prezes spółki Złoty Melon.

  23. A tam Lisie! Razem z PO..........jesteście jak mówi Kaczyński!! To zdanie uwielbiam słuchać na okrągło.....

  24. I brakuje mi go czasem. Chyba go za bardzo ugrzecznili jego wizerunkowi doradcy.

  25. Dobry wieczór Panu, dobry wieczór Państwu,
    ten cały lis czy jak mu tam na nazwisko, z pewnością ma problem z tzw. odbytnicą, kolega Czarny twierdzi to ze stanowczością eksperta od zwierzęcych fizjonomii. Jak to, pytam, skąd wiesz drogi przyjacielu? Przyjrzyj się cierpieniu szkicowanemu na jego facjacie ciężką dłonią socrealistycznego artysty, odpowiada kolega Czarny i dodaje złowieszczo jedno straszne słowo: hemoroid. Eeee, mówię, przecież to niemożliwe - żebyś po wyrazie twarzy...? Możliwe, Pani Fizia też od razu wyczaiła ten drobiazg, upiera się Czarny i z zadowoleniem ciągnie browara prosto z flachy

  26. Piękny tekst:              http://wpolityc...

  27. Zastanawia mnie, czy Wielowieyska odegrała tam rolę pożytecznej idiotki, czy też była to wcześniej przygotowana taktyka polegająca na "rozmywaniu" konkretnych zarzutów podnoszonych przez Terlikowskiego i Warzechę.

  28. Strony