Reklama

Postanowiłem zamknąć buzię i nie wypisywać ostatecznych recept dla bieżących chorych sytuacji. Grają wszyscy ze wszystkimi, mamy ogólny chaos i dezinformację, czyli polityczną ruletę. Jeśli jednego dnia naczelny Latkowski mówi, że nie ma więcej taśm, drugiego dnia GW mówi, że Latkowski ma taśmy, a trzeciego dziennikarz „Wprost” publikuje jakiś nieistotny, w sensie wielkiej afery, tekścik z udziałem Grasia, to takie wydarzenia nie są materiałem dla analityka, ale dla baby stawiającej tarota. Dynamizm i zwroty akcji świadczą tylko o jednym, gra idzie o wszystko, a głowa Tuska ma polecieć, reszta będzie się gotować czas jakiś i stawianie gotowych diagnoz mija się z celem oraz zdrowym rozsądkiem. Pomimo tego, że w zastanych warunkach łatwo można się pogubić, czy nawet ośmieszyć mam taki wewnętrzny rozkaz dla siebie i mały apel na zewnątrz. Każda, bodaj najgłupsza i najmniej trafiona ocena krytyczna, jest po stokroć rozsądniejsza od modlitwy idiotów: „no tak, tak spisek, telewizja kłamie, żydzi, cykliści i kosmici”. Ciężki i pieprzony jest los „oszołoma”, ale nie warto się zamieniać na łatwy żywot idioty. W związku z bieżącym pożarem w przybytku władzy przyjąłem jedyną możliwą strategię i postanowiłem zbierać wszelkie tezy z komentarzami, które usiłują tłumaczyć, co się dzieje. Nie wykluczam żydów, masonów, ruskich agentów, biznesmena Kluczyka, pałacu prezydenckiego, WSI kontra SB i również wywiadu amerykańskiego. Czytam i mierzę własnym umysłem wartość tych rozważań, jednocześnie odrzucam na starcie modlitwę idiotów. Wydaje mi się, że nic więcej zrobić się nie da, no chyba, że ktoś ma ochotę pozbyć się cudzysłowu w przezwisku „oszołom”. Zbyt wielu tu graczy i rozmaitych interesów z interesikami, które się wzajemnie przeplatają, wykluczają albo wchodzą w konszachty. Stanowczo za dużo źródeł informacji i jeszcze więcej dezinformacji podawanych w zawrotnym tempie. Przyzwoity „oszołom”, aby nie przynieść wstydu całemu gatunkowi, powinien się raczej wstrzymać przed wygłaszaniem ostatecznych analiz, ale to tylko zdanie jednego z „oszołomów”, który nota bene grzech ostatecznej analizy popełnił i teraz się gryzie.

Oceniając stan emocjonalny „oszołoma” chciałbym również odrobinę przytemperować zapędy i ambicje doradców PiS. Zdarza mi się często błądzić i tymi ścieżkami, dlatego czuję się uprawniony do wystosowania kolejnego apelu. Jakoś mnie w dołu ściska przy lekturze tekstów: „PiS traci kolejną okazję”, „PiS ponownie nie skorzystał z prezentu władzy”, „Symptomatyczna nieudolność PiS”. Dość standardowe mądrości, ale ich autorzy zapominają, że doradzając pomylili się jakieś czternaście razy w ocenie sytuacji. Co niby miałby zrobić PiS poza jednym – czekać na rozwój wypadków i broń Boże nie kierować uwagi na siebie? Wszystkie karty, w dodatku znaczone są w rękawach szulerów i tylko idiota usiadłby do stołu, by grać o całą stawkę. Doradzać PiS? Bardzo proszę, ale najpierw chciałbym od doradcy usłyszeć odpowiedzi na kilka podstawowych pytań, z podaniem dowodów, nie błyskotliwej analizy. Kto i kogo wykańcza? Kto nagrywał? Kto zdecydował o przecieku? Jakie są jeszcze nagrania? Co w tych nagraniach jest? Czy bezpieka nie ma obyczajówki na PiS? Czy jest wyznaczony następca Tuska? Czy chodzi o wielkie pieniądze, czy wielką politykę?

Reklama

Żaden doradca nie umie odpowiedzieć na żadne z powyższych pytań i klepiąc wierszówkę zarabia na życie, co daj mu Boże, ale nie daj mu Boże spieprzyć nadarzającej się okazji pokusą łatwych rozwiązań. Jeśli już coś doradzać PiS, to doradzić, żeby Kaczyński nie słuchał rad, tylko zwyczajnie czekał na dane, a w między czasie podrzucił dość oczywiste komunikaty, co już zrobił. Najkrótsza droga do porażki wiedzie przez wydumane koncepty i przejmowanie inicjatywy. Na oczach Polaków wataha dorzyna się sama, widok jest tak obrzydliwy, że nawet żyleta PO dostaje torsji, to się grzecznie pytam, po cholerę się wciskać między tę deptaną wódkę i przeterminowaną zakąskę? Żeby wyborcy zobaczyli alternatywę w tej samej spelunie, jak biega między stołami i miesza się z tłumem? Czy może tworzyć wizje, by na drugi dzień leczyć kaca? Jak się tak strasznie nudzi „oszołomom”, to niech produkują nowe tezy i hipotezy, chętnie poczytam i może sam coś podrzucę, ale błagam parafrazując klasyka: „odpieprzcie się od doradzania”.

Reklama

114 KOMENTARZE

    • O walkę z Latkowskim i
      O walkę z Latkowskim i sprzedaż własnego tygodnika. Pytanie zasadne, bo ich publikacja niejako "pali całą aferę" – kto podsłuchał staje się w tym kontekscie ważniejsze co podsłuchał – materiały mają "złe pochodzenie", które przesłania istotę nagrań.

      PS okładka wymiata – Putin jako kelner z tym swoim spojrzeniem.

      • Nie sądzę żeby chcieli spalić aferę
        nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q…a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
        Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja…
        ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
        tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

          • wymarzona narracja: Premier zlecił Sikorskiemu instalcję
            amerykańskich dywizji, a ten uważa że sojusz z US jest szkodliwy, lepszy z Rosją i Niemcami. Niemcy z kolei nie wyslą swoich brygad do ochrony Polski, bo to sprzeczne z interesem Rosji. "Komunikaty rządu" przypominają gadki goebelsa pod koniec wojny….

      • Nie sądzę żeby chcieli spalić aferę
        nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q…a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
        Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja…
        ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
        tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

      • I tu się zgodzę. Wszyscy
        I tu się zgodzę. Wszyscy popełniamy błąd jednej tezy, tymczasem na tym prostym przykładzie widać jak się mieszają interesy. Karnowskich można podejrzewać o sprzyjanie układowi i Tuskowi? No raczej nie. Ale walą w Latkowskiego? No raczej tak. Dlaczego? Bo mają interes w wydawaniu konkurencyjnego tygodnika? Na pewno. I znów. Poświęcili “Polskę” dla walki z Latkowskim o szmal? Nie sądzę. napisali parę prawdziwych tekstów o gangsterze. Zmieniły się okoliczności i bracia usiłują z tego wyjść. Tak samo wyobrażam sobie tę walkę buldogów na dywanie.

          • Ja tę chronologię znam, mówię
            Ja tę chronologię znam, mówię tylko o tym, że nagle Karnowskim wyrzuca się brak obecności w redakcji “Wprost” i że to wszystko razem przybiera rozmaite wymiary. Nie ma liniowości, jest jajko, z którego da się zrobić jajecznicę, suflet, pianę, pisankę i 100 innych rzeczy.

          • Sorry
            ja też robię ten błąd, że uważam iż jestem najmądrzejszy. 
            Przy okazji: ile niewygodnych pytań Warzecha z Marczukiem zadali Tuskowi? Żadnego. I takie coś chce suflerować Kaczorowi.

        • Po spotkaniu Belki i Bartka reszta to już tylko ch, d, i k k.
          Najgorsze co może się zdarzyć, to jeżeli w tych nowych nagraniach będzie tylko c.. dupa i kamieni kupa, tyle że bez przenośni.
          Wtedy głupie pitu, pitu zneutralizuje termowybuch Belka-Bartek idziemy po Was Sienkiewicz.
          Chociaż taki kaliber nie da się niczym zneutralizować, chyba tylko narracją dla lemingów – jak PIS dojdzie do władzy …

        • Jeżeli chcemy pomóc
          Jeżeli chcemy pomóc "szczęściu" to należałoby drążyc temat braku pieniędzy na emerytury. To brzmi makabrycznie, bo pomysły są takie, aby emerytury obniżyć (a przecież one już za wysokie nie są). Oglądam od czasu do czasu szkło kontaktowe, a tam dzwonią leciwe panienki, wygłaszające peany na cześć swojego najlepszego premiera, ciekaw byłbym ich reakcji po takiej reformie.
          Zawsze mówiłeś, żeby Donkowi szykować kołek osikowy, myślę, że emerytury  to będzie dobry kołek osikowy.
          Wygląda na to, że pod rudą dupką mocno się pali. Donek powinien wiać z tej dziurawej krypy gdzie pieprz rośnie.
          Szkoda tylko Kaczora, bo jeżeli rzeczywiście chciałby i miałby szansę stworzyć jakiś rząd, to jak on będzie  zarządzał tą masa upadłościową?
          Ot i cała polityka miłości. Na samej miłości długo nie pociagniesz

          • Wtedy proszenie się o
            Wtedy proszenie się o wcześniejsze wybory nie ma sensu, za to trzeba intensywnie działać na rzecz zablokowania drukowania pieniędzy (czyt. uwalić Belkę) i przeciągnąć Donalda. Jest możliwe, że mamy "podwójną statystykę" i nie wiadomo, jaka jest sytuacja ZUS, wpływy do budżetu etc. Mimo zastrzeżeń podnoszonych przez g@llux'a ad. mediów Hajdarowicza warto spojrzeć na art. "Stabilna choroba odbierze rentę" http://prawo.rp.pl/artykul/1098585.html?print=tak&p=0

            O co chodzi – przypuszczam, że państwo tuskie nie ogłosi jednego dnia, że zmiejsza o połowę świadczenia z ZUS – modus operandi jest inny – jak w przypadku rent, które są przyznawane na okres do 5 lat, będzie szukało się absurdalnych powodów, by pozbywać się jednego rencisty po drugim zmiejszając tym samym sobie zobowiązania. Interesuje mnie, czy ktoś spotkał się z sytuacją opisaną w art., że ktoś po wielu latach teraz traci rentę, czy nie jest to aby zjawisko masowe.

          • A czy o czymś podobnym
            nie było kiedyś mowy w tych tefałenowskich programach sensacji ?
            Tak mi się obiło o uszy, że było kilka przypadków. Jak ktoś tam usłyszał "że Kowalczyk pobiegła ze złamanym palcem, to pan może iść do pracy" czy coś w ten deseń. A może to na Republice było. W każdym razei dotyczyło kilku przypadków a nie jednego. Wydaje mi się, że to może być masowe zjawisko. Być może – na razie na małą skalę, ale jest.

    • A o co chodzi karnowskim:
      Myślę, że dostali POd stołem zlecenie od Tuska na uwalenie afery.
      Bo gdyby Karnowscy byli tacy śledczy to oni POkazali by Polakom jak ich i Polskę  Tusk dyma bez wazeliny.
      Trzeba olać tego brukowca Karnowskich niech go sobie kupują młodzi wykształceni z wielkich miast i członkowie PO.

    • O walkę z Latkowskim i
      O walkę z Latkowskim i sprzedaż własnego tygodnika. Pytanie zasadne, bo ich publikacja niejako "pali całą aferę" – kto podsłuchał staje się w tym kontekscie ważniejsze co podsłuchał – materiały mają "złe pochodzenie", które przesłania istotę nagrań.

      PS okładka wymiata – Putin jako kelner z tym swoim spojrzeniem.

      • Nie sądzę żeby chcieli spalić aferę
        nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q…a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
        Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja…
        ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
        tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

          • wymarzona narracja: Premier zlecił Sikorskiemu instalcję
            amerykańskich dywizji, a ten uważa że sojusz z US jest szkodliwy, lepszy z Rosją i Niemcami. Niemcy z kolei nie wyslą swoich brygad do ochrony Polski, bo to sprzeczne z interesem Rosji. "Komunikaty rządu" przypominają gadki goebelsa pod koniec wojny….

      • Nie sądzę żeby chcieli spalić aferę
        nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q…a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
        Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja…
        ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
        tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

      • I tu się zgodzę. Wszyscy
        I tu się zgodzę. Wszyscy popełniamy błąd jednej tezy, tymczasem na tym prostym przykładzie widać jak się mieszają interesy. Karnowskich można podejrzewać o sprzyjanie układowi i Tuskowi? No raczej nie. Ale walą w Latkowskiego? No raczej tak. Dlaczego? Bo mają interes w wydawaniu konkurencyjnego tygodnika? Na pewno. I znów. Poświęcili “Polskę” dla walki z Latkowskim o szmal? Nie sądzę. napisali parę prawdziwych tekstów o gangsterze. Zmieniły się okoliczności i bracia usiłują z tego wyjść. Tak samo wyobrażam sobie tę walkę buldogów na dywanie.

          • Ja tę chronologię znam, mówię
            Ja tę chronologię znam, mówię tylko o tym, że nagle Karnowskim wyrzuca się brak obecności w redakcji “Wprost” i że to wszystko razem przybiera rozmaite wymiary. Nie ma liniowości, jest jajko, z którego da się zrobić jajecznicę, suflet, pianę, pisankę i 100 innych rzeczy.

          • Sorry
            ja też robię ten błąd, że uważam iż jestem najmądrzejszy. 
            Przy okazji: ile niewygodnych pytań Warzecha z Marczukiem zadali Tuskowi? Żadnego. I takie coś chce suflerować Kaczorowi.

        • Po spotkaniu Belki i Bartka reszta to już tylko ch, d, i k k.
          Najgorsze co może się zdarzyć, to jeżeli w tych nowych nagraniach będzie tylko c.. dupa i kamieni kupa, tyle że bez przenośni.
          Wtedy głupie pitu, pitu zneutralizuje termowybuch Belka-Bartek idziemy po Was Sienkiewicz.
          Chociaż taki kaliber nie da się niczym zneutralizować, chyba tylko narracją dla lemingów – jak PIS dojdzie do władzy …

        • Jeżeli chcemy pomóc
          Jeżeli chcemy pomóc "szczęściu" to należałoby drążyc temat braku pieniędzy na emerytury. To brzmi makabrycznie, bo pomysły są takie, aby emerytury obniżyć (a przecież one już za wysokie nie są). Oglądam od czasu do czasu szkło kontaktowe, a tam dzwonią leciwe panienki, wygłaszające peany na cześć swojego najlepszego premiera, ciekaw byłbym ich reakcji po takiej reformie.
          Zawsze mówiłeś, żeby Donkowi szykować kołek osikowy, myślę, że emerytury  to będzie dobry kołek osikowy.
          Wygląda na to, że pod rudą dupką mocno się pali. Donek powinien wiać z tej dziurawej krypy gdzie pieprz rośnie.
          Szkoda tylko Kaczora, bo jeżeli rzeczywiście chciałby i miałby szansę stworzyć jakiś rząd, to jak on będzie  zarządzał tą masa upadłościową?
          Ot i cała polityka miłości. Na samej miłości długo nie pociagniesz

          • Wtedy proszenie się o
            Wtedy proszenie się o wcześniejsze wybory nie ma sensu, za to trzeba intensywnie działać na rzecz zablokowania drukowania pieniędzy (czyt. uwalić Belkę) i przeciągnąć Donalda. Jest możliwe, że mamy "podwójną statystykę" i nie wiadomo, jaka jest sytuacja ZUS, wpływy do budżetu etc. Mimo zastrzeżeń podnoszonych przez g@llux'a ad. mediów Hajdarowicza warto spojrzeć na art. "Stabilna choroba odbierze rentę" http://prawo.rp.pl/artykul/1098585.html?print=tak&p=0

            O co chodzi – przypuszczam, że państwo tuskie nie ogłosi jednego dnia, że zmiejsza o połowę świadczenia z ZUS – modus operandi jest inny – jak w przypadku rent, które są przyznawane na okres do 5 lat, będzie szukało się absurdalnych powodów, by pozbywać się jednego rencisty po drugim zmiejszając tym samym sobie zobowiązania. Interesuje mnie, czy ktoś spotkał się z sytuacją opisaną w art., że ktoś po wielu latach teraz traci rentę, czy nie jest to aby zjawisko masowe.

          • A czy o czymś podobnym
            nie było kiedyś mowy w tych tefałenowskich programach sensacji ?
            Tak mi się obiło o uszy, że było kilka przypadków. Jak ktoś tam usłyszał "że Kowalczyk pobiegła ze złamanym palcem, to pan może iść do pracy" czy coś w ten deseń. A może to na Republice było. W każdym razei dotyczyło kilku przypadków a nie jednego. Wydaje mi się, że to może być masowe zjawisko. Być może – na razie na małą skalę, ale jest.

    • A o co chodzi karnowskim:
      Myślę, że dostali POd stołem zlecenie od Tuska na uwalenie afery.
      Bo gdyby Karnowscy byli tacy śledczy to oni POkazali by Polakom jak ich i Polskę  Tusk dyma bez wazeliny.
      Trzeba olać tego brukowca Karnowskich niech go sobie kupują młodzi wykształceni z wielkich miast i członkowie PO.

  1. Rozumiem, że nawiązałeś do opinii
    jednego z komentatorów Twojego wczorajszego tekstu, który odesłał nas do linku z komentarzem Warzechy w Rzepie. Pewnie nie wie, że właścicielem Rzepy jest Hajdarowicz, gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, to jest ten sam typek, który najpierw zniszczył "Uważam Rze", a potem nocą, przy śmietniku, spotykał się z Grasiem w sprawie artykułu o trotylu w Tupolewie. W tej samej Rzepie jest też drugi, podobny w tonie, komentarz innego cyngla niejakiego Bartosza Marczuka.
    http://www.rp.pl/artykul/1119300-Afera-PO–blamaz-PiS.html

    Niech sobie panowie Warzecha z Marczukiem wsadzą głęboko w dupę te swoje zawodzenia, pomysły i dobre rady. 
    Czekać, czekać, czekać, sami się wytłuką. Słuszną linię ma nasza partia:-)

    • Ja to wszystko wiem –
      Ja to wszystko wiem – Hajdarowicz, Graś, art. Gmyza o trotylu, śmietniki – suma sumarum – różne uwikłania. Nadal jednak uważam, że Warzecha w tym http://www.rp.pl/artykul/1118331,1119285-Afera-tasmowa–PIS-traci-okazje–by-mowic.html artykule ma rację, no chyba, że ta "ciapciowatość" reakcji PiS jest taktyczna – ma taka być w zamierzeniu – a nie jest "na obraz i podobieństwo" partii i kadr którymi dysponuje (stawiam na to drugie).

      • Weź pod uwagę, że
        na hasło "konferencja Prezesa" wszystkie uszy i ręce idą na pokład. Przekręcanie, wyrywanie z kontekstu, wyłapywanie niezręczności, mało jeszcze przykładów? Zamiast afery zacznie się dzielenie włosa na czworo w temacie: co powiedział Prezes. Wszyscy zaprzyjaźnieni komentatorzy będą zwożeni do studia tabunami. Po co to komu? Czy kiedykolwiek ktoś z nich chciał na poważnie podyskutować choćby o programie PiS-u? Nigdy. Skąd on na to weźmie pieniądze i temu podobne dobrze znane kawałki.

        • Prezes mógł nic nie mówić –
          Prezes mógł nic nie mówić – chodziło o przygotowanie i rozdanie "technicznego" (czyt. prawnego) skryptu dla dziennikarzy (dla niepoznaki w formie oświadczenia dla mediów), którzy polecieliby z gotowymi, fachowymi pytaniami na konfę Tuska. Weźmy przykład M.Olejnik – to co powiedziała Tuskowi, to miała wcześniej napisane – słychać było to po sposobie mówienia, tak jakby czytała z kartki (miałem tylko audio – może i czytała) – mimo, że słabo jej to poszło, bo dukała, to i tak wrażenie było piorunujące.
          Tak, jak często krytyczny wobec Warzechy, tak ten jego tekst podlikowałem z czystego lenistwa – zanim przeczytałem jego tekst, miałem takie same przemyślenia, chciałem napisać komentarz, ale dostałem gotowca.

          • A ja mam sentyment do
            A ja mam sentyment do Warzechy, zanim “podjąłem” Owsiaka on już drążył skałę. No i cezura. Warzecha był jednym z pierwszych oszołomów smoleńskich. Jeśli już czepiamy się “niezależnych” to zdecydowanie bardziej zapasionym kotem jest RAZ. Chociaż, co do zasady się zgadzam. Nikt, kto ma felietony w trzech pismach nie wziął się znikąd. Z drugiej strony Warzecha przynajmniej potrafi pisać, a to też rzadkość.

          • Warzecha potrafi i mu się chce
            Po 25 latach wolnosci w tym wolności słowa, zagraniczny wywiad lub sfustrowani oficerowie muszą pokazywać prawdę na temat lokalnych kacyków. Sienkiewicz i Belka po 25 latach rządów SLD, PO i jego wcześniejszch wersji zauważyli, że państwo to tylko fikcja i kamieni kupa, trzeba budować od podstaw IV RP. Tylko nie piszmy IV RP, bo ludzie pomyślą że się pomyliliśmy a Kaczyński miał rację, lub że kłamaliśmy rano w południe wieczorem. Chociaż z drugiej strtony, obok siebie wiszą artykułu co w cywizilowanym świecie piszą o belce i banku centralnym, a zaraz obok artykuły kolegów belki że nic się nie stalo i najwyższe standardy.

            Po wejsciu do redakcji pałkarzy, Olejnik poszła na konferencję i powiedziała co myśli na temat takiej demokracji, zaaraz Paradowska ją zjechała za łamanie demokracji. Tak, to dziennikrze łamią w Polsce demokrację. Tak jak najwiekszym sukcesem Michnika było zabranie znaczka solidarności, tak największą porażką,po zatrudnieniu stratega paradowskiej, było założenie znaczka PO i strumień złota płynący z budżetu, który wykończył wyborczą.

  2. Rozumiem, że nawiązałeś do opinii
    jednego z komentatorów Twojego wczorajszego tekstu, który odesłał nas do linku z komentarzem Warzechy w Rzepie. Pewnie nie wie, że właścicielem Rzepy jest Hajdarowicz, gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, to jest ten sam typek, który najpierw zniszczył "Uważam Rze", a potem nocą, przy śmietniku, spotykał się z Grasiem w sprawie artykułu o trotylu w Tupolewie. W tej samej Rzepie jest też drugi, podobny w tonie, komentarz innego cyngla niejakiego Bartosza Marczuka.
    http://www.rp.pl/artykul/1119300-Afera-PO–blamaz-PiS.html

    Niech sobie panowie Warzecha z Marczukiem wsadzą głęboko w dupę te swoje zawodzenia, pomysły i dobre rady. 
    Czekać, czekać, czekać, sami się wytłuką. Słuszną linię ma nasza partia:-)

    • Ja to wszystko wiem –
      Ja to wszystko wiem – Hajdarowicz, Graś, art. Gmyza o trotylu, śmietniki – suma sumarum – różne uwikłania. Nadal jednak uważam, że Warzecha w tym http://www.rp.pl/artykul/1118331,1119285-Afera-tasmowa–PIS-traci-okazje–by-mowic.html artykule ma rację, no chyba, że ta "ciapciowatość" reakcji PiS jest taktyczna – ma taka być w zamierzeniu – a nie jest "na obraz i podobieństwo" partii i kadr którymi dysponuje (stawiam na to drugie).

      • Weź pod uwagę, że
        na hasło "konferencja Prezesa" wszystkie uszy i ręce idą na pokład. Przekręcanie, wyrywanie z kontekstu, wyłapywanie niezręczności, mało jeszcze przykładów? Zamiast afery zacznie się dzielenie włosa na czworo w temacie: co powiedział Prezes. Wszyscy zaprzyjaźnieni komentatorzy będą zwożeni do studia tabunami. Po co to komu? Czy kiedykolwiek ktoś z nich chciał na poważnie podyskutować choćby o programie PiS-u? Nigdy. Skąd on na to weźmie pieniądze i temu podobne dobrze znane kawałki.

        • Prezes mógł nic nie mówić –
          Prezes mógł nic nie mówić – chodziło o przygotowanie i rozdanie "technicznego" (czyt. prawnego) skryptu dla dziennikarzy (dla niepoznaki w formie oświadczenia dla mediów), którzy polecieliby z gotowymi, fachowymi pytaniami na konfę Tuska. Weźmy przykład M.Olejnik – to co powiedziała Tuskowi, to miała wcześniej napisane – słychać było to po sposobie mówienia, tak jakby czytała z kartki (miałem tylko audio – może i czytała) – mimo, że słabo jej to poszło, bo dukała, to i tak wrażenie było piorunujące.
          Tak, jak często krytyczny wobec Warzechy, tak ten jego tekst podlikowałem z czystego lenistwa – zanim przeczytałem jego tekst, miałem takie same przemyślenia, chciałem napisać komentarz, ale dostałem gotowca.

          • A ja mam sentyment do
            A ja mam sentyment do Warzechy, zanim “podjąłem” Owsiaka on już drążył skałę. No i cezura. Warzecha był jednym z pierwszych oszołomów smoleńskich. Jeśli już czepiamy się “niezależnych” to zdecydowanie bardziej zapasionym kotem jest RAZ. Chociaż, co do zasady się zgadzam. Nikt, kto ma felietony w trzech pismach nie wziął się znikąd. Z drugiej strony Warzecha przynajmniej potrafi pisać, a to też rzadkość.

          • Warzecha potrafi i mu się chce
            Po 25 latach wolnosci w tym wolności słowa, zagraniczny wywiad lub sfustrowani oficerowie muszą pokazywać prawdę na temat lokalnych kacyków. Sienkiewicz i Belka po 25 latach rządów SLD, PO i jego wcześniejszch wersji zauważyli, że państwo to tylko fikcja i kamieni kupa, trzeba budować od podstaw IV RP. Tylko nie piszmy IV RP, bo ludzie pomyślą że się pomyliliśmy a Kaczyński miał rację, lub że kłamaliśmy rano w południe wieczorem. Chociaż z drugiej strtony, obok siebie wiszą artykułu co w cywizilowanym świecie piszą o belce i banku centralnym, a zaraz obok artykuły kolegów belki że nic się nie stalo i najwyższe standardy.

            Po wejsciu do redakcji pałkarzy, Olejnik poszła na konferencję i powiedziała co myśli na temat takiej demokracji, zaaraz Paradowska ją zjechała za łamanie demokracji. Tak, to dziennikrze łamią w Polsce demokrację. Tak jak najwiekszym sukcesem Michnika było zabranie znaczka solidarności, tak największą porażką,po zatrudnieniu stratega paradowskiej, było założenie znaczka PO i strumień złota płynący z budżetu, który wykończył wyborczą.

  3. Gdzieś po necie plącze się informacja, że
    Kaczyński woli technicznego premiera i przeczekać to. Oby nie zmienił pomysłu, bo wyjdzie jeszcze większe gówno niż jest.

    Z tych wszystkich ciekawych spekulacji co i jak – nie wiem kompletnie co myśleć o tym jak Urbaś stwierdził, że to "patriotyczna gra Belki". Płakać, śmiać się, czy klaskać. Nie przemawia to do mnie.

      • “Ktoś przestawił wajchę”
        "Ktoś przestawił wajchę" (copyright by Donald Tusk) – sam delikwent nie wiedział wtedy i nie wie teraz kto mu to uczynił. Dlatego istotnie – szkoda czasu i nerwów na zgadywanie.
        Można natomiast pomyśleć, co z tego wyniknie. Wyborcy Wałęsy dostali pierwszy sygnał w dniu swego triumfu ("Zdrowie wasze w gardła nasze") – i dobrze analizując można się było dorozumować  braci Kaczyńskich z PiSem (ja nieco później zachwalałem "Koalicję marzeń" Ziemkiewicza – Korwin + ROP/PiS – może w końcu wyjdzie na moje).
        Elektorat PO składa się z dwóch (co najmniej) części: 1) Cwani Aparatczycy 2) Pożyteczni (hmmm) Entuzjaści?
        Jak będą się zachowywać, jakie procesy będą zachodzić w ich mózgownicach? "Patrioci" (cudzysłów dlatego, że to nazwa dla odróżnienia od "Postępowców") mieli dużo odwagi cywilnej aby samym sobie powiedzieć: "Zostaliśmy oszukani".
        Jak długo będzie trwało, aby "Postępowiec" powiedział sobie: "Dlatego żyję w kraju, w którym robią mnie w ch… (i to za moją kasę!) ponieważ tak sobie wybrałem premiera, partię i rząd – to jedno. Co on z tym fantem uczyni – to drugie i dużo ważniejsze.

  4. Gdzieś po necie plącze się informacja, że
    Kaczyński woli technicznego premiera i przeczekać to. Oby nie zmienił pomysłu, bo wyjdzie jeszcze większe gówno niż jest.

    Z tych wszystkich ciekawych spekulacji co i jak – nie wiem kompletnie co myśleć o tym jak Urbaś stwierdził, że to "patriotyczna gra Belki". Płakać, śmiać się, czy klaskać. Nie przemawia to do mnie.

      • “Ktoś przestawił wajchę”
        "Ktoś przestawił wajchę" (copyright by Donald Tusk) – sam delikwent nie wiedział wtedy i nie wie teraz kto mu to uczynił. Dlatego istotnie – szkoda czasu i nerwów na zgadywanie.
        Można natomiast pomyśleć, co z tego wyniknie. Wyborcy Wałęsy dostali pierwszy sygnał w dniu swego triumfu ("Zdrowie wasze w gardła nasze") – i dobrze analizując można się było dorozumować  braci Kaczyńskich z PiSem (ja nieco później zachwalałem "Koalicję marzeń" Ziemkiewicza – Korwin + ROP/PiS – może w końcu wyjdzie na moje).
        Elektorat PO składa się z dwóch (co najmniej) części: 1) Cwani Aparatczycy 2) Pożyteczni (hmmm) Entuzjaści?
        Jak będą się zachowywać, jakie procesy będą zachodzić w ich mózgownicach? "Patrioci" (cudzysłów dlatego, że to nazwa dla odróżnienia od "Postępowców") mieli dużo odwagi cywilnej aby samym sobie powiedzieć: "Zostaliśmy oszukani".
        Jak długo będzie trwało, aby "Postępowiec" powiedział sobie: "Dlatego żyję w kraju, w którym robią mnie w ch… (i to za moją kasę!) ponieważ tak sobie wybrałem premiera, partię i rząd – to jedno. Co on z tym fantem uczyni – to drugie i dużo ważniejsze.

  5. Tuskwa nie pluskwa.
    Jeszcze raz powtórzę sam siebie: pośpiech wskazany jest przy łapaniu pcheł, a nie cweli.
    Eksterminacja tuskiew wymaga systematyczności, rozwagi i …  koalicji.
    Jedyną dobrą radą dla PiSu jest trzymanie się "warunków PiS-u" – czyli "rząd techniczny" (miano źle kojarzące się, ale czy jest lepsze?) dążący do stworzenia raportu zamknięcia 7 lat rządów Tuska. Powstanie takiego gremium jest – jak na razie – bardziej niemożliwe niż możliwe i dlatego też trzeba czekać na odsłonięcie się dna, pod którym znalazła się Polska. Niech tuskwy kąsają się wzajemnie.
    W skrócie: nie wchodzić między wrony, podsłuchiwać jak kraczą i popatrywać jak dziobią się.

  6. Tuskwa nie pluskwa.
    Jeszcze raz powtórzę sam siebie: pośpiech wskazany jest przy łapaniu pcheł, a nie cweli.
    Eksterminacja tuskiew wymaga systematyczności, rozwagi i …  koalicji.
    Jedyną dobrą radą dla PiSu jest trzymanie się "warunków PiS-u" – czyli "rząd techniczny" (miano źle kojarzące się, ale czy jest lepsze?) dążący do stworzenia raportu zamknięcia 7 lat rządów Tuska. Powstanie takiego gremium jest – jak na razie – bardziej niemożliwe niż możliwe i dlatego też trzeba czekać na odsłonięcie się dna, pod którym znalazła się Polska. Niech tuskwy kąsają się wzajemnie.
    W skrócie: nie wchodzić między wrony, podsłuchiwać jak kraczą i popatrywać jak dziobią się.

  7. Afera walnela w chwile po tym
    Afera walnela w chwile po tym jak media doniosly, ze ruskie juz maja 20 procent udzalow w Azotach. Tusk jednak wolal z Makrela zalatwiac unie energetyczna i obiecac za to siemensowi grafen, niz pozwolic na to putinowi. Uruchomiono wiec ludzi ze WSi i tusk sie konczy przy placzu niemieckich mediow. Kto kocha ludzi ze wsi? Nie musze chyba odpowiadac.

  8. Afera walnela w chwile po tym
    Afera walnela w chwile po tym jak media doniosly, ze ruskie juz maja 20 procent udzalow w Azotach. Tusk jednak wolal z Makrela zalatwiac unie energetyczna i obiecac za to siemensowi grafen, niz pozwolic na to putinowi. Uruchomiono wiec ludzi ze WSi i tusk sie konczy przy placzu niemieckich mediow. Kto kocha ludzi ze wsi? Nie musze chyba odpowiadac.

  9. Czytaliście już? Przeciek z ABW
    Przeciek z ABW: poseł PiS, dziennikarz i byli oficerowie BOR wchodzili w skład grupy, która zorganizowała operację nielegalnego nagrywania spotkań najwyższych urzędników państwowych. Taki scenariusz badają tajne służby. Ale prokuratura go nie potwierdza. Do tych informacji trzeba podchodzić ostrożnie.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16192870,Kto_byl_w__Grupie_Podsluchujacej_Wladze___Przeciek.html#ixzz35IpZZD00

  10. Czytaliście już? Przeciek z ABW
    Przeciek z ABW: poseł PiS, dziennikarz i byli oficerowie BOR wchodzili w skład grupy, która zorganizowała operację nielegalnego nagrywania spotkań najwyższych urzędników państwowych. Taki scenariusz badają tajne służby. Ale prokuratura go nie potwierdza. Do tych informacji trzeba podchodzić ostrożnie.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16192870,Kto_byl_w__Grupie_Podsluchujacej_Wladze___Przeciek.html#ixzz35IpZZD00

  11. a ja mam takie pytanie
    skoro ta knajpa znajduje się w ruskim budynku (dziwiłam się, dlaczego ekskluzywna restauracja znajduje się w tak odrapanym stalinowcu) to przecież ruskie moga podsłuchiwac co chcą i kiedy chcą. Trudniej sobie wyobrazić, by ktoś podsłuchiwał, przynajmniej na taka skale, bez stosownego błogosławieństwa. Pytanie – dlaczego szef msw i reszta w ogóle prowadzi takie pogawędki w takim budynku. Czy ktoś mi może wyjaśnić, jak ci panowie tykają? Albo ja czegos nie wiem? 

  12. a ja mam takie pytanie
    skoro ta knajpa znajduje się w ruskim budynku (dziwiłam się, dlaczego ekskluzywna restauracja znajduje się w tak odrapanym stalinowcu) to przecież ruskie moga podsłuchiwac co chcą i kiedy chcą. Trudniej sobie wyobrazić, by ktoś podsłuchiwał, przynajmniej na taka skale, bez stosownego błogosławieństwa. Pytanie – dlaczego szef msw i reszta w ogóle prowadzi takie pogawędki w takim budynku. Czy ktoś mi może wyjaśnić, jak ci panowie tykają? Albo ja czegos nie wiem? 

  13. “Zmieniamy szyld i jedziemy dalej”
    Zapewne tego typu pomysły wchodzą w grę w rozmowach w biurach polityków partii obciachu, którzy z tego gówna mogą jako tako wyjść najmniej obryzgani. Na tym szyldzie nie pojadą dalej – chyba, że zgadzają się w przyszłości na koalicję co najmniej 4 partii (umówmy się: na cuchnące bagno PO mimo kolejnych taśm i tak zagłosuje te ca. 18 proc. kretynów). Grzechu Szetyna pewno jeszcze szabel nie liczy, bo sam nie wie czy na niego nie ma nagrań z któregoś lokalu na Dolnym Sląsku.
    Myślę, że SLD, PSL i gówniana główna partia w dość szybkim tempie zmienią ordynację wyborczą z d'Hondta na Sainte Lague. Zresztą pewno taki Leszek Miller ma dwie sprawy na głowie – co na nagraniach jest na SLD i jego samego oraz właśnie zmiana ordynacji.

    • szyld owszem, moga sobie zmienic
      ale trzeba zadac pytanie ile w elektoracie wiadomej partii jest totalnych lemingow, ktorzy i tak zaglosuja za swoimi idolami niezaleznie od numerow z szyldem oraz ilu jest nieco mniejszych lemingow, ktorym ambicja nie pozwala przyznac sie do bledu i ktorzy rozpaczliwie szukaja ideowej podbudowki pod swoj wybor. O aparatczykow i ich rodziny oraz znajomych krolika, ktorzy sa beneficjentami rzadow PO/PSL nie ma sensu pytac gdyz oni nie maja zadnej alternatywy a ewentualna zmiana rzadow oznacza dla nich utrate stolka spod dupy. Osobiscie uwazam, ze grupa 1 + 3 to wyznacznik stalego i zelaznego elektoratu PO i jednoczesnie %, ponizej ktorego notowania nie spadna. Na ile wycenic mozna te grupe?? Liczba urzednikow panstwowych pomnozona przez srednio 2,5 (rodziny) a frekwencja przy tendencji spadkowej partii bedzie grala na ich niekorzysc. Warto tez przypomniec, ze SLD Millera, ktore podobne frukty rozdawalo swoim, spadlo w 2005 do 12,2%, przy frekwencji bardzo przecietnej czyli 40,6%.

      Jesli warto skupic sie na jakiejs grupie to wlasnie na ¨mniejszych lemingach¨ i na moj gust wlasnie ta grupa przesadzala o dotychczasowych zwyciestwach PO. ¨Mniejsze lemingi¨ nie kojarza faktow w stylu kto co kiedy uchwalil, co naobiecywal, ile dlugu narobil i jaki ma program. Ta wiedza ich przerasta. Mniejsze przyglupy kojarza IDEE, IKONY i AUTORYTETY, za ktorych glosem trzeba pojsc. Dlatego jesli ktos chcialby wygrac wybory to powinien pomyslec o rozwaleniu ww. punktow percepcji statystycznego leminga. Przykladowo, idea przyjaznego panstwa (kojarzona ostatecznie bardziej z Palikotem niz z PO) skompromitowala sie sama i warto o tym mowic gdyby jakis leming zapomnial lub trzymal ja w podswiadomosci. Podobnie, idea panstwa policyjnego PIS lasnowana przez PO moze byc latwo i skutecznie wypierana przez naglasnianie rekordowej ilosci podsluchow, fotoradarow itp zafundowanych przez PO. Jesli mowa o ikonach to doskonalym przykladem jest Jerzy O. w czerwonych pantalonach, wiele razy uwiarygadniany przez politykow wiadomej opcji. Przyznam, ze wlasnie z uwagi na aktualna batalie sadowa zaczalem czytywac niniejszy blog szanownego gospodarza gdyz mam nadzieje, ze ujawnienie wszem i wobec dzialan pana J.O. bedzie dla ¨mniejszych przyglupow¨ wiekszym prysznicem niz jakas tam afera tasmowa, ktora przyjazne media wezma na ¨przenudzenie¨. To ,ze jakis szef NBP bawi sie w polityke i wspieranie jednej partii kasa zabrana ludziom w formie inflacji to dla leminga nic specjalnego bo tez specjalnie tej kwestii nie rozumie. Ale juz news, ze w ich kraju powszechnia znana postac kreci lody pod plaszczykiem dzialalnosci charytatywnej I przy aktywnym wsparciu TVP, rzadu, samorzadow i generalnie wszystkich sluzb – to bedzie szok, ktory w swiadomosci pozostawi informacje, iz owszem, cos tu nie gra.

  14. “Zmieniamy szyld i jedziemy dalej”
    Zapewne tego typu pomysły wchodzą w grę w rozmowach w biurach polityków partii obciachu, którzy z tego gówna mogą jako tako wyjść najmniej obryzgani. Na tym szyldzie nie pojadą dalej – chyba, że zgadzają się w przyszłości na koalicję co najmniej 4 partii (umówmy się: na cuchnące bagno PO mimo kolejnych taśm i tak zagłosuje te ca. 18 proc. kretynów). Grzechu Szetyna pewno jeszcze szabel nie liczy, bo sam nie wie czy na niego nie ma nagrań z któregoś lokalu na Dolnym Sląsku.
    Myślę, że SLD, PSL i gówniana główna partia w dość szybkim tempie zmienią ordynację wyborczą z d'Hondta na Sainte Lague. Zresztą pewno taki Leszek Miller ma dwie sprawy na głowie – co na nagraniach jest na SLD i jego samego oraz właśnie zmiana ordynacji.

    • szyld owszem, moga sobie zmienic
      ale trzeba zadac pytanie ile w elektoracie wiadomej partii jest totalnych lemingow, ktorzy i tak zaglosuja za swoimi idolami niezaleznie od numerow z szyldem oraz ilu jest nieco mniejszych lemingow, ktorym ambicja nie pozwala przyznac sie do bledu i ktorzy rozpaczliwie szukaja ideowej podbudowki pod swoj wybor. O aparatczykow i ich rodziny oraz znajomych krolika, ktorzy sa beneficjentami rzadow PO/PSL nie ma sensu pytac gdyz oni nie maja zadnej alternatywy a ewentualna zmiana rzadow oznacza dla nich utrate stolka spod dupy. Osobiscie uwazam, ze grupa 1 + 3 to wyznacznik stalego i zelaznego elektoratu PO i jednoczesnie %, ponizej ktorego notowania nie spadna. Na ile wycenic mozna te grupe?? Liczba urzednikow panstwowych pomnozona przez srednio 2,5 (rodziny) a frekwencja przy tendencji spadkowej partii bedzie grala na ich niekorzysc. Warto tez przypomniec, ze SLD Millera, ktore podobne frukty rozdawalo swoim, spadlo w 2005 do 12,2%, przy frekwencji bardzo przecietnej czyli 40,6%.

      Jesli warto skupic sie na jakiejs grupie to wlasnie na ¨mniejszych lemingach¨ i na moj gust wlasnie ta grupa przesadzala o dotychczasowych zwyciestwach PO. ¨Mniejsze lemingi¨ nie kojarza faktow w stylu kto co kiedy uchwalil, co naobiecywal, ile dlugu narobil i jaki ma program. Ta wiedza ich przerasta. Mniejsze przyglupy kojarza IDEE, IKONY i AUTORYTETY, za ktorych glosem trzeba pojsc. Dlatego jesli ktos chcialby wygrac wybory to powinien pomyslec o rozwaleniu ww. punktow percepcji statystycznego leminga. Przykladowo, idea przyjaznego panstwa (kojarzona ostatecznie bardziej z Palikotem niz z PO) skompromitowala sie sama i warto o tym mowic gdyby jakis leming zapomnial lub trzymal ja w podswiadomosci. Podobnie, idea panstwa policyjnego PIS lasnowana przez PO moze byc latwo i skutecznie wypierana przez naglasnianie rekordowej ilosci podsluchow, fotoradarow itp zafundowanych przez PO. Jesli mowa o ikonach to doskonalym przykladem jest Jerzy O. w czerwonych pantalonach, wiele razy uwiarygadniany przez politykow wiadomej opcji. Przyznam, ze wlasnie z uwagi na aktualna batalie sadowa zaczalem czytywac niniejszy blog szanownego gospodarza gdyz mam nadzieje, ze ujawnienie wszem i wobec dzialan pana J.O. bedzie dla ¨mniejszych przyglupow¨ wiekszym prysznicem niz jakas tam afera tasmowa, ktora przyjazne media wezma na ¨przenudzenie¨. To ,ze jakis szef NBP bawi sie w polityke i wspieranie jednej partii kasa zabrana ludziom w formie inflacji to dla leminga nic specjalnego bo tez specjalnie tej kwestii nie rozumie. Ale juz news, ze w ich kraju powszechnia znana postac kreci lody pod plaszczykiem dzialalnosci charytatywnej I przy aktywnym wsparciu TVP, rzadu, samorzadow i generalnie wszystkich sluzb – to bedzie szok, ktory w swiadomosci pozostawi informacje, iz owszem, cos tu nie gra.

  15. Bardzo rozsądne postulaty MK!!!
    No właśnie wczoraj lub przedwczoraj napisałam długaśny komentarz z hipotezą, ale po przemyśleniu postanowiłam go wykasowalać, bo w prawdzie dane  jakieś są, szczątkowe i porozrzucane, ale zbyt dużo jest też szumu informacyjnego. Na razie przybrałam postawę obserwatora i czekam na nowe dane do przemielenia. :))
    To co jest faktycznie ciekawe w tej historii to sposób rozgrywania. Nie przypominam sobie, aby na polskim podwórku jakiś polski polityk tak był wcześniej rozgrywany, może dlatego że wcześniej nie było takiego rozpuszczonego przez media bezczela jak rudy i jego ekipa. Ten ktoś lub ktosie z pewnością odrobił sobie pracę domową z 7-u lat i dokładnie przeanalizowal jak w ciągu tego okresu rudy rozgrywał sytuacje kryzysowe, jakich narzędzi i środków używał, jaką postawę przyjmował czy stwarzał tzw. pozory czy też szedł na "rympał" i wiele wiele innych szczegółów i szczególików. Do czego zmierzam, ano do tego, że to rozgrywanie cały czas polega na zanęcaniu i łapaniu na haczyk. Coś się wypuszcza, rudy z Ostachowiczem robią burzę mózgów, przyjmują narrację  wraz z głównym ściekiem, już oddychają z ulgą i bach, kolejna taśma przekreślająca obowiązującą narrację. Co Donald chce zadać cios to unik tajemniczego ktosia. I tak ta zabawa będzie trwała do rozmiękczenia rudego, a jeśli to nie zadziała to myślę, że na koniec dobiją go skandalem obyczajowym, ale to już będzie zależało czy rudy wcześniej wymięknie czy też, kurczowo będzie ściskał stołek.   

  16. Bardzo rozsądne postulaty MK!!!
    No właśnie wczoraj lub przedwczoraj napisałam długaśny komentarz z hipotezą, ale po przemyśleniu postanowiłam go wykasowalać, bo w prawdzie dane  jakieś są, szczątkowe i porozrzucane, ale zbyt dużo jest też szumu informacyjnego. Na razie przybrałam postawę obserwatora i czekam na nowe dane do przemielenia. :))
    To co jest faktycznie ciekawe w tej historii to sposób rozgrywania. Nie przypominam sobie, aby na polskim podwórku jakiś polski polityk tak był wcześniej rozgrywany, może dlatego że wcześniej nie było takiego rozpuszczonego przez media bezczela jak rudy i jego ekipa. Ten ktoś lub ktosie z pewnością odrobił sobie pracę domową z 7-u lat i dokładnie przeanalizowal jak w ciągu tego okresu rudy rozgrywał sytuacje kryzysowe, jakich narzędzi i środków używał, jaką postawę przyjmował czy stwarzał tzw. pozory czy też szedł na "rympał" i wiele wiele innych szczegółów i szczególików. Do czego zmierzam, ano do tego, że to rozgrywanie cały czas polega na zanęcaniu i łapaniu na haczyk. Coś się wypuszcza, rudy z Ostachowiczem robią burzę mózgów, przyjmują narrację  wraz z głównym ściekiem, już oddychają z ulgą i bach, kolejna taśma przekreślająca obowiązującą narrację. Co Donald chce zadać cios to unik tajemniczego ktosia. I tak ta zabawa będzie trwała do rozmiękczenia rudego, a jeśli to nie zadziała to myślę, że na koniec dobiją go skandalem obyczajowym, ale to już będzie zależało czy rudy wcześniej wymięknie czy też, kurczowo będzie ściskał stołek.   

  17. Podsłuch vs. Owsiak

    – Owsiak chce ściągnąć kasę od spółek (…), 30 baniek – mówi prezes Orlenu Jacek Krawiec. To fragment opublikowanego przez "Wprost" nagrania rozmowy posła PO Pawła Grasia z Jackiem Krawcem, którzy spotkali się w lutym w restauracji Sowa&Przyjaciele. Graś i Krawiec mówili między innymi o planach obchodów rocznicy 4 czerwca 1989 roku. – Ta, bo 4 czerwca to obsadza rozumiem Bronek, te wszystkie obchody, jakichś tam koncert Rolling Stonesów chce według najnowszych moich informacji. Tylko kasy szukają oczywiście. To Owsiak organizuje, chce ściągnąć kasę od spółek (…), 30 baniek, nie? – mówi prezes Orlenu.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/krawiec-rozmawia-z-grasiem-odseparowujesz-sie-od-tego-folkloru-od-tego-syfu/fkknz

  18. Podsłuch vs. Owsiak

    – Owsiak chce ściągnąć kasę od spółek (…), 30 baniek – mówi prezes Orlenu Jacek Krawiec. To fragment opublikowanego przez "Wprost" nagrania rozmowy posła PO Pawła Grasia z Jackiem Krawcem, którzy spotkali się w lutym w restauracji Sowa&Przyjaciele. Graś i Krawiec mówili między innymi o planach obchodów rocznicy 4 czerwca 1989 roku. – Ta, bo 4 czerwca to obsadza rozumiem Bronek, te wszystkie obchody, jakichś tam koncert Rolling Stonesów chce według najnowszych moich informacji. Tylko kasy szukają oczywiście. To Owsiak organizuje, chce ściągnąć kasę od spółek (…), 30 baniek, nie? – mówi prezes Orlenu.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/krawiec-rozmawia-z-grasiem-odseparowujesz-sie-od-tego-folkloru-od-tego-syfu/fkknz

      • Dlatego też napisałem,
        że do sprawdzenia i że kto wie, czy nie pomogą.

        W każdym bądź razie można pomyśleć o zapytaniu pod przysięgą sądową Prezesa Orlenu o "ciągnięcie 30 baniek przez JO" – jak to rozumieć? na jakie cele? kto pytał, sam JO czy ktoś w imieniu? czy zrealizowano? gdzie zaksięgowane jeśli pozytywnie rozpatrzono? jak wydatkowano? czy zna inne, podobne przypadki? czy praktyka jest stała? no i krzyżowe sprawdzenie kont…
        Jakieś pole do manewru jest.

        Nie licząc oczywiście medialnego przekazu, że jednak coś to Państwo (a przynajmniej jedna ze spółek państwowych) MUSI dopłacać do tego interesu…

        Dobrej niedzieli!

        • Tłumaczenia prezesa
          Generalnie potwierdza fakt istnienia takiego planu/propozycji…

          "…Inicjator WOŚP postanowił wydać specjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym odcina się od "afery taśmowej" i tłumaczy, że nie prowadził nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta.

          Na oficjalnej stronie internetowej WOŚP pojawiło się oświadczenie, w którym Owsiak pisze: "Wiele miesięcy temu planująca oficjalny program obchodów Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się m.in. do mnie, abym zaproponował pomysł na uświetnienie tej ważnej rocznicy. Od samego początku z projektem związany byłem osobiście. Jednym z pomysłów było zaproszenie na rocznicowy koncert wielkiej, światowej gwiazdy, takiej jak The Rolling Stones, Kings Of Leon, U2, czy Coldplay. Po wstępnym zaakceptowaniu takiej koncepcji złożone zostały zapytania ofertowe w kilku agencjach reprezentujących największych światowych muzyków. Z nadesłanych odpowiedzi zbudowany został wstępny budżet koncertu, który miał być dla uczestników spektaklem darmowym. Kancelaria Prezydenta zaproponowała, by sponsorów imprezy szukać wśród spółek Skarbu Państwa".

          Dalej Owsiak wyjaśnia, że w listopadzie 2013 wziął udział w spotkaniu, na którym przedstawił koncepcję przedsięwzięcia oraz wstępnie oszacowane koszty. Cała kwota miała wynieść 25 milionów złotych i jak  zaznacza szef WOŚP "lwią część budżetu stanowiło honorarium artysty".

          "W spotkaniu zorganizowanym przez Kancelarię Prezydenta uczestniczyli przedstawiciele PKN ORLEN, PZU, PKO BP, Tauron i KGHM, oraz oczywiście przedstawiciele gospodarza spotkania, a więc Kancelarii Prezydenta. Reprezentowali ją m.in. p. Jacek Michałowski, oraz p. Paweł Lisiewicz. Spotkanie miało bardzo oficjalny charakter. Po spotkaniu żadna z firm nie odpowiedziała na zaproponowany scenariusz obchodów. Kilka tygodni później wysłałem do wszystkich zainteresowanych stron oficjalny list, w którym zrezygnowałem ze współpracy przy organizacji tego przedsięwzięcia" – pisze Owsiak.

          Prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ton rozmów Pawła Grasia i Jacka Krawca ocenia jako niedopuszczalny. "Z Panem Pawłem Grasiem nigdy się nie spotkałem i nie rozmawiałem. Nie prowadziłem także żadnych innych, nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta czy wymienionych spółek Skarbu Państwa. Jedyny nasz kontakt to było wyżej opisane spotkanie w Kancelarii Prezydenta. Zdecydowanie podkreślam także, że niedopuszczalne jest sugerowanie, iż w jakikolwiek sposób mam związek z toczącą się 'aferą taśmową', czy też że chciałem 'ściągnąć kasę od spółek' – podsumowuje Jurek Owsiak"

          http://fakty.interia.pl/raport-tasmy-wprost/informacje/news-owsiak-zamieszany-w-afere-tasmowa-jest-oswiadczenie,nId,1446727#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=21314&iwa_block=facts

      • Dlatego też napisałem,
        że do sprawdzenia i że kto wie, czy nie pomogą.

        W każdym bądź razie można pomyśleć o zapytaniu pod przysięgą sądową Prezesa Orlenu o "ciągnięcie 30 baniek przez JO" – jak to rozumieć? na jakie cele? kto pytał, sam JO czy ktoś w imieniu? czy zrealizowano? gdzie zaksięgowane jeśli pozytywnie rozpatrzono? jak wydatkowano? czy zna inne, podobne przypadki? czy praktyka jest stała? no i krzyżowe sprawdzenie kont…
        Jakieś pole do manewru jest.

        Nie licząc oczywiście medialnego przekazu, że jednak coś to Państwo (a przynajmniej jedna ze spółek państwowych) MUSI dopłacać do tego interesu…

        Dobrej niedzieli!

        • Tłumaczenia prezesa
          Generalnie potwierdza fakt istnienia takiego planu/propozycji…

          "…Inicjator WOŚP postanowił wydać specjalne oświadczenie w tej sprawie, w którym odcina się od "afery taśmowej" i tłumaczy, że nie prowadził nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta.

          Na oficjalnej stronie internetowej WOŚP pojawiło się oświadczenie, w którym Owsiak pisze: "Wiele miesięcy temu planująca oficjalny program obchodów Kancelaria Prezydenta RP zwróciła się m.in. do mnie, abym zaproponował pomysł na uświetnienie tej ważnej rocznicy. Od samego początku z projektem związany byłem osobiście. Jednym z pomysłów było zaproszenie na rocznicowy koncert wielkiej, światowej gwiazdy, takiej jak The Rolling Stones, Kings Of Leon, U2, czy Coldplay. Po wstępnym zaakceptowaniu takiej koncepcji złożone zostały zapytania ofertowe w kilku agencjach reprezentujących największych światowych muzyków. Z nadesłanych odpowiedzi zbudowany został wstępny budżet koncertu, który miał być dla uczestników spektaklem darmowym. Kancelaria Prezydenta zaproponowała, by sponsorów imprezy szukać wśród spółek Skarbu Państwa".

          Dalej Owsiak wyjaśnia, że w listopadzie 2013 wziął udział w spotkaniu, na którym przedstawił koncepcję przedsięwzięcia oraz wstępnie oszacowane koszty. Cała kwota miała wynieść 25 milionów złotych i jak  zaznacza szef WOŚP "lwią część budżetu stanowiło honorarium artysty".

          "W spotkaniu zorganizowanym przez Kancelarię Prezydenta uczestniczyli przedstawiciele PKN ORLEN, PZU, PKO BP, Tauron i KGHM, oraz oczywiście przedstawiciele gospodarza spotkania, a więc Kancelarii Prezydenta. Reprezentowali ją m.in. p. Jacek Michałowski, oraz p. Paweł Lisiewicz. Spotkanie miało bardzo oficjalny charakter. Po spotkaniu żadna z firm nie odpowiedziała na zaproponowany scenariusz obchodów. Kilka tygodni później wysłałem do wszystkich zainteresowanych stron oficjalny list, w którym zrezygnowałem ze współpracy przy organizacji tego przedsięwzięcia" – pisze Owsiak.

          Prezes Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy ton rozmów Pawła Grasia i Jacka Krawca ocenia jako niedopuszczalny. "Z Panem Pawłem Grasiem nigdy się nie spotkałem i nie rozmawiałem. Nie prowadziłem także żadnych innych, nieoficjalnych rozmów z przedstawicielami Kancelarii Prezydenta czy wymienionych spółek Skarbu Państwa. Jedyny nasz kontakt to było wyżej opisane spotkanie w Kancelarii Prezydenta. Zdecydowanie podkreślam także, że niedopuszczalne jest sugerowanie, iż w jakikolwiek sposób mam związek z toczącą się 'aferą taśmową', czy też że chciałem 'ściągnąć kasę od spółek' – podsumowuje Jurek Owsiak"

          http://fakty.interia.pl/raport-tasmy-wprost/informacje/news-owsiak-zamieszany-w-afere-tasmowa-jest-oswiadczenie,nId,1446727#iwa_item=1&iwa_img=1&iwa_hash=21314&iwa_block=facts

  19. Zdaniem Roberta Tyszkiewicza (PO)…
    W działaniach tygodnika nie widzę szlachetnych pobudek. Gdyby panowie coś kręcili, uprawiali prywatę lub w inny sposób łamali standardy, wtedy publikacja takich materiałów byłaby uzasadniona. W tym przypadku nie dostrzegam ważnego interesu społecznego, który by za tym przemawiał. Prezentowanie wyrażanych w prywatnej rozmowie luźnych opinii jako politycznej sensacji uważam za niewłaściwe

    Robert Tyszkiewicz
    (wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych)

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Robert-Tyszkiewicz-Wprost-nie-kieruja-szlachetne-pobudki,wid,16700799,wiadomosc.html?ticaid=112f43&_ticrsn=3

    Czy Szanowni Forumowicze też podzielają ten pogląd? Bo chyba kamieni kupa nie dość, że uszkodziła głowę Panu Robertowi to jeszcze spowodowała, że czyta chyba inne stenogramy…

  20. Zdaniem Roberta Tyszkiewicza (PO)…
    W działaniach tygodnika nie widzę szlachetnych pobudek. Gdyby panowie coś kręcili, uprawiali prywatę lub w inny sposób łamali standardy, wtedy publikacja takich materiałów byłaby uzasadniona. W tym przypadku nie dostrzegam ważnego interesu społecznego, który by za tym przemawiał. Prezentowanie wyrażanych w prywatnej rozmowie luźnych opinii jako politycznej sensacji uważam za niewłaściwe

    Robert Tyszkiewicz
    (wiceprzewodniczący komisji spraw zagranicznych)

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1027139,title,Robert-Tyszkiewicz-Wprost-nie-kieruja-szlachetne-pobudki,wid,16700799,wiadomosc.html?ticaid=112f43&_ticrsn=3

    Czy Szanowni Forumowicze też podzielają ten pogląd? Bo chyba kamieni kupa nie dość, że uszkodziła głowę Panu Robertowi to jeszcze spowodowała, że czyta chyba inne stenogramy…