Ciężki los „oszołoma” i jeszcze większa niedola doradcy PiS

Prześlij dalej:

Postanowiłem zamknąć buzię i nie wypisywać ostatecznych recept dla bieżących chorych sytuacji. Grają wszyscy ze wszystkimi, mamy ogólny chaos i dezinformację, czyli polityczną ruletę. Jeśli jednego dnia naczelny Latkowski mówi, że nie ma więcej taśm, drugiego dnia GW mówi, że Latkowski ma taśmy, a trzeciego dziennikarz „Wprost” publikuje jakiś nieistotny, w sensie wielkiej afery, tekścik z udziałem Grasia, to takie wydarzenia nie są materiałem dla analityka, ale dla baby stawiającej tarota. Dynamizm i zwroty akcji świadczą tylko o jednym, gra idzie o wszystko, a głowa Tuska ma polecieć, reszta będzie się gotować czas jakiś i stawianie gotowych diagnoz mija się z celem oraz zdrowym rozsądkiem. Pomimo tego, że w zastanych warunkach łatwo można się pogubić, czy nawet ośmieszyć mam taki wewnętrzny rozkaz dla siebie i mały apel na zewnątrz. Każda, bodaj najgłupsza i najmniej trafiona ocena krytyczna, jest po stokroć rozsądniejsza od modlitwy idiotów: „no tak, tak spisek, telewizja kłamie, żydzi, cykliści i kosmici”. Ciężki i pieprzony jest los „oszołoma”, ale nie warto się zamieniać na łatwy żywot idioty. W związku z bieżącym pożarem w przybytku władzy przyjąłem jedyną możliwą strategię i postanowiłem zbierać wszelkie tezy z komentarzami, które usiłują tłumaczyć, co się dzieje. Nie wykluczam żydów, masonów, ruskich agentów, biznesmena Kluczyka, pałacu prezydenckiego, WSI kontra SB i również wywiadu amerykańskiego. Czytam i mierzę własnym umysłem wartość tych rozważań, jednocześnie odrzucam na starcie modlitwę idiotów. Wydaje mi się, że nic więcej zrobić się nie da, no chyba, że ktoś ma ochotę pozbyć się cudzysłowu w przezwisku „oszołom”. Zbyt wielu tu graczy i rozmaitych interesów z interesikami, które się wzajemnie przeplatają, wykluczają albo wchodzą w konszachty. Stanowczo za dużo źródeł informacji i jeszcze więcej dezinformacji podawanych w zawrotnym tempie. Przyzwoity „oszołom”, aby nie przynieść wstydu całemu gatunkowi, powinien się raczej wstrzymać przed wygłaszaniem ostatecznych analiz, ale to tylko zdanie jednego z „oszołomów”, który nota bene grzech ostatecznej analizy popełnił i teraz się gryzie.

Oceniając stan emocjonalny „oszołoma” chciałbym również odrobinę przytemperować zapędy i ambicje doradców PiS. Zdarza mi się często błądzić i tymi ścieżkami, dlatego czuję się uprawniony do wystosowania kolejnego apelu. Jakoś mnie w dołu ściska przy lekturze tekstów: „PiS traci kolejną okazję”, „PiS ponownie nie skorzystał z prezentu władzy”, „Symptomatyczna nieudolność PiS”. Dość standardowe mądrości, ale ich autorzy zapominają, że doradzając pomylili się jakieś czternaście razy w ocenie sytuacji. Co niby miałby zrobić PiS poza jednym – czekać na rozwój wypadków i broń Boże nie kierować uwagi na siebie? Wszystkie karty, w dodatku znaczone są w rękawach szulerów i tylko idiota usiadłby do stołu, by grać o całą stawkę. Doradzać PiS? Bardzo proszę, ale najpierw chciałbym od doradcy usłyszeć odpowiedzi na kilka podstawowych pytań, z podaniem dowodów, nie błyskotliwej analizy. Kto i kogo wykańcza? Kto nagrywał? Kto zdecydował o przecieku? Jakie są jeszcze nagrania? Co w tych nagraniach jest? Czy bezpieka nie ma obyczajówki na PiS? Czy jest wyznaczony następca Tuska? Czy chodzi o wielkie pieniądze, czy wielką politykę?

Strony

35811 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

57 (liczba komentarzy)

  1. A o co chodzi karnowskim:
    http://wpolityc...

  2. O walkę z Latkowskim i sprzedaż własnego tygodnika. Pytanie zasadne, bo ich publikacja niejako "pali całą aferę" - kto podsłuchał staje się w tym kontekscie ważniejsze co podsłuchał - materiały mają "złe pochodzenie", które przesłania istotę nagrań.

    PS okładka wymiata - Putin jako kelner z tym swoim spojrzeniem.

  3. nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q...a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
    Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja...
    ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
    tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

  4. Skoro to jest wymarzona narracja dla donka, to może ktoś Karnwskich wpuścił "w kanał" - prawiczki same spaliły aferę - cóż więcej można sobie wymarzyć - zobaczymy, jakie cytowania będą mieli bracia w mainsreamie.

  5. amerykańskich dywizji, a ten uważa że sojusz z US jest szkodliwy, lepszy z Rosją i Niemcami. Niemcy z kolei nie wyslą swoich brygad do ochrony Polski, bo to sprzeczne z interesem Rosji. "Komunikaty rządu" przypominają gadki goebelsa pod koniec wojny....

  6. avatar

    Cycuś wprost! Sytuacja znaczy się :)

    Gdybym był optymistą ...

  7. nie ma powodów. żadnych. Po za tym argument na podniesienie sprzedaży jest miałki. Nie q...a wszyscy pisza prawdę która podniesie nakład.
    Mnie interere kto to jest ten sowiecki major z Boru? i czy to on? przecież nie pyza go wytropił tylko ktoś im dał ten trop? Jeśli to prawda i na kolesia mają kwity szpiegowskie to słaba akcja...
    ale to jest wymarzona narracja dla donka. Lepszej trudno sobie wyobrazić.
    tyle że to i tak nie broni ministrów i premiera którzy okazali się zwykłym ściekiem ludzkim..

  8. avatar

    I tu się zgodzę. Wszyscy popełniamy błąd jednej tezy, tymczasem na tym prostym przykładzie widać jak się mieszają interesy. Karnowskich można podejrzewać o sprzyjanie układowi i Tuskowi? No raczej nie. Ale walą w Latkowskiego? No raczej tak. Dlaczego? Bo mają interes w wydawaniu konkurencyjnego tygodnika? Na pewno. I znów. Poświęcili "Polskę" dla walki z Latkowskim o szmal? Nie sądzę. napisali parę prawdziwych tekstów o gangsterze. Zmieniły się okoliczności i bracia usiłują z tego wyjść. Tak samo wyobrażam sobie tę walkę buldogów na dywanie.

  9. Karnowscy pisali o Latkowskim jeszcze przed wybuchem afery. Na kilka tygodni wcześniej. Kto chętny może sobie poszukać na portalu "wPolityce". Inna sprawa, to fakt, że nakład im spada, sam przestałem kupować, a mam prawie wszystkie numery.

  10. avatar

    Ja tę chronologię znam, mówię tylko o tym, że nagle Karnowskim wyrzuca się brak obecności w redakcji "Wprost" i że to wszystko razem przybiera rozmaite wymiary. Nie ma liniowości, jest jajko, z którego da się zrobić jajecznicę, suflet, pianę, pisankę i 100 innych rzeczy.

  11. Strony