Ściągnąć Tuska do Polski, czy pozostawić na stanowisku kelnera Europy?

Prześlij dalej:

Nie jest to jakiś wielki dylemat, ale może się przez przypadek stać zupełnie niepotrzebnym wrzodem na pośladku. Czym innym jest poczucie pewności siebie, czym innym szukanie kłopotów w ramach popisowej brawury. Dlatego po długim namyśle zostawiłbym Tuska w Brukseli. Od razu powiem, że to wyłącznie moja opinia i jakoś specjalnie się przy niej nie upieram, ponieważ nie istnieje w tym wypadku idealne rozwiązanie. Argumenty za i przeciw są mocne po obu stronach, mnie jednak przekonuje jeden argument – po co nam to? Pragnę wylać kubełek zimnej wody na rozpalone głowy, które krzyczą, że ściągnąć i osądzić. A kto miałby go osądzić? Sędzia Tuleya, sędzia Łaczewski, a może sąd, który przyznał Durczokowi 500 tysięcy odszkodowania albo sąd pozwalający Jerzemu O. rzucać mięsem w stronę oponentów i kneblować im buzię „królem żebraków”? Nie tak hop na krowę! Internet wszystko przyjmie, każdą buńczuczną deklarację i receptę, ale realnie rzecz oceniając przez najbliższe 3 lata żadne sądowe rozliczenie Tuska nie jest możliwe. Przypomnę jak się swego czasu skończyła sprawa z Kwaśniewskim, a skończyła się kompromitacją. Porywanie się z gołymi rekami na takie szychy, które mają kontakty wszędzie, w Polsce i poza granicami Polski, to pewny nokaut. Na Kwaśniewskiego trzeba było mieć mocarne kwity, nie jedną rozmowę „Bezy” przeprowadzoną grypsem i parę zeznań słabych świadków. Ktoś sobie w obecnych realiach politycznych naprawdę wyobraża postawienie Tuska przed sądem? Rozniósłby się smród męczeński po całej Europie i na tym paliwie dopiero ratusz policzyłby 5 milionów demonstrantów.

Mnie nie trzeba przekonywać, że Tusk powinien siedzieć, ale wiem, co się dzieje w sądach, wiem też, że to się długo nie zmieni, nawet jeśli Ziobro stanie na głowie. Wszyscy mówią o kompromitujących kwitach i taśmach, tylko nigdzie tego nie widać i nie słychać. Z czym i do jakich sadów iść? Mrzonki i puste deklaracje. Merkel zrobił Tuskowi żelazne alibi, dała mu nic nieznaczącą posadę, ale wystarczająco eksponowaną, żeby miał poczucie bezkarności. Teraz w Polsce „panuje zamordyzm”, zakucie w kajdany „prezydenta Europy” wywołałoby globalne rozwolnienie zatroskanych zachodnich mediów, polityków i prezesów korporacji. Nic nie pomoże wykrzykiwanie, że powinniśmy robić swoje i nie patrzeć na nic. Powinniśmy, ale żeby robić, to trzeba mieć czym. Ściąganie Tuska po to, by go osądzić to czysta głupota i jałowe gadanie. Z kolei sprowadzać Tuska dla politycznej zemsty ma jeszcze mniej sensu. Obecnie marionetka Merkel jest w Europie nikim i to takim nikim z krwi i kości. On nam i nie pomoże i nie zaszkodzi, w takim sensie, że dowolny Hiszpan, Serb, czy Portugalczyk zajmie jego miejsce i będzie wykonywał te same polecenia.

Strony

33688 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

47 (liczba komentarzy)

  1. ale "dowolny Hiszpan, Serb, czy Portugalczyk". Jeżeli z Bałkanów, to Chorwat lub Słoweniec. Pozdrawiam autora.

  2. Samo czyszczenie wymiaru sprawiedliwości z ubeckich prokuratorów i sędziów,zajmie dekadę.Do tego trzeba dodać inne,wysokie stanowiska urzędów państwowych,gdzie również należy dokonać gruntownych zmian od trzech pokoleń.

    Tusk na 100% będzie miał poparcie Merkel na drugą kadencję.Akurat tak się składa,że wybory do RE są maj/czerwiec 2017,a na jesień szwabskie wybory.
    Chyba,że Merkel usuną wcześniej,wtedy Tusk tonie.Bo tylko dzięki Merkel tam jest.
    Zależy wiele od rozwijającej się sytuacji na świecie,Smoleńska,a szczególnie od migracji islamistów.
    Generalnie,Tusk powinien siedzieć i jego cała ekipa,łącznie z Komorowskim.
    Dziwne jest dla mnie poparcie Tuska przez PIS:) może to jakaś taktyka PiSu?
    Dziwi mnie też poparcie dla Belki,awans dla szefa sztabu WP Gocuła jak również nowy szef policji.Na jednym się już przejechali.
    Myślę,że ten rok będzie przełomowy w Polsce.

  3. avatar

    Wszystko prawda, PiS zachowuje się z tym popaciem jakby sam się pchał w gips no chyba, że na okoliczność likwidacji zbioru zastrzeżonego zaproponował popieranym (poza Tuskiem) współpracę i nierycie przez nich pod PiS-em w zamian za to, że ich teczki z ZZ zostaną przeniesione gdzieś gdzie ludzkie oko chwilowo nie sięgnie...
    Smoleńsk, mam wrażenie, zaczyna chyba uwierać też PiS... Nie mam pojęcia na czym podkomisja chce oprzeć swój raport końcowy ale uważam, że nie będzie on wiarygodny bez podstawowych badań tzn. np. ekshumacje ofiar (czynność nr 1).
    Nie wiem czy podkomisja zamierza badać również kwestię Okęcia (monitoring który tego dnia akurat uległ awarii), oraz dlaczego od początku był problem z określeniem czasu katastrofy a także co się stało (chyba w ostatniej chwili), że wszyscy wylecieli TU154 - przecież rano bezpośrednio po 9.00 nikt nie wiedział nawet o jaki samolot chodzi - nie wiedziano czym i w jakim składzie ma lecieć delegacja z Prezydentem, mimo iż trąbiło sie o tym od stycznia 2010 ?
    jednak jestem przekonany że tajemnica Smoleńska nie tkwi pod Smoleńskiem ale w W-wie i to w W-wie musi zacząć badania podkomisja a przede wszystkim prokuratura...

  4. A.Macierewiczowi widać Smoleńsk zaczął chyba zawadzać, więc schował go do podkomisji - politycznie bardzo sprawne, ale realnie, to b. zły sygnał - IMO sprawy nie da się załatwić ze względu na "dysproporcje sił".
    Nam potrzeba generalnej zmiany - skoro jesteśmy słabi i mamy fałszywych sojuszników typu Niemcy, USA i ostatnio Watykan (przyjęcie Nagrody im. Karola Wielkiego z rąk Merkel, Junkera, Schultza i Tuska przez Franciszka kompromituje go ostatecznie), to powinniśmy najpierw znaleźć innego sojusznika - Chiny, a potem mieć polityków, którzy nie będą się brzydzić plamieniem sobie rąk.

  5. w sprawie Smolenska jest jedyna z mozliwych i realnych w obecnych warunkach.

  6. avatar

    Tylko pytanie: na co to jest taktyka... Bo czy na ustalenie tego co się wydarzyło 6 lat temu w Smoleńsku to mam wątpliwości...
    Światowe bezpieki (nawet formalnych sojuszników) nie podzielą sie kwitami nt tego co się wydarzyło 10/04 ponieważ to jest depozyt potrzebny na inny czas a nie na zaspokojenie ciekawości Polaków...
    Mówią, że prawda to córka czasu... Niestety niekiedy (zapewne Smoleńsk, Gibraltar) to wnuczka albo i prawnuczka...

  7. KODomici paraduja z oPOzycja totalna za partyjniackie (publiczne) pieniadze a podkomisja w ciszy pracuje.

    Przeciez jeszcze bedzie druga kadencja. Musi byc.

    Chocby nawet PiS nie spelnil naszych oczekiwan zbyt jednak wygorowanych i oderwanych od rzeczywistosci i struktor panstwowych oraz aparatu urzedniczego na ktorym przyszlo mu (rzadowi PiSu) pracowac w spadku po PRLu oraz PRLu Bis (Tenkraju).

    Nie dolujmy PiSu oraz pana Antoniego. Maja arcytrudne zadanie w pierwszej kadencji a przeciez musza rzedzic conajmniej dwie zeby ta stajnie Augiasza przez KODomitow zwana SRACZEM wyczyscic.

  8. avatar

    Jeżeli Macierewicz ma wiedzę co do tego co się stało 10 kwietnia 2010 (i że nie była to katastrofa) ale też ma świadomość, że nie ma szans obecnie na ruszenie tego to będzie mu trudno z tego wyjść z twarzą... podkomisja bez solidnego dochodzenia we współpracy z prokuraturą będzie sobie li tylko rozważać co tam się mogło wydarzyć i nie powinna wyskakiwać z raportem końcowym...
    Chińczyków to ja bym 3 razy obwąchał zanim sie do nich przytulimy... Nie mówię nie ale trzeba pamiętać, że to militarno-polityczny sojusznik kremlowskich czekistów, którzy robią za światowy taran dla Pekinu...

  9. avatar

    "Będą mówić o pokoju i w tym czasie wybuchnie okrutna wojna..." z przepowiedni królowej Saby

  10. Trzeba odczekać na pierwsze oświadczenie nowego zespołu,które powinno się niebawem pojawić.
    Smoleńsk to sprawa bardzo skomplikowana i sam Macierewicz nic nie osiągnie.Moim zdaniem,czekają na nowego prezydenta USA.Również mogą nastąpić nagłe zmiany w Rosji,a to by było najważniejsze.

  11. Strony