Chris Cieszewski – dupa nie TW! Złamałeś nam świętą brzozę, złamiemy Ciebie!

Prześlij dalej:

Nie umiem funkcjonować w intelektualnym burdelu, dlatego mam zamiar uporządkować fruwające w Internecie paranoje, które przeczą wszelkiej myśli. Gdy się człowiek całkiem pogubi powinien wrócić do początku, zamiast się błąkać w labiryncie co raz to nowych interpretacji tego, gdzie był początek. Zacznijmy od punktu wyjścia i zapomnijmy o incydencie, skoro przywracamy ład fundamentalny. Co jest początkiem? Przyjmujemy na starcie tezę Michnika, że archiwa esbeckie to są tylko i wyłącznie fałszywki produkowane na prawdziwych opozycjonistów? Czy początkiem wszystkiego jest teza Macierewicza, mówiąca o tym, że archiwa esbeckie odzwierciedlają profesjonalną robotę służb specjalnych, które gromadziły dane na temat swoich współpracowników, pracowników i ludzi opozycji? Pytam o podstawy, bo nagle tak się porobiło, że tezę Macierewicza przejęli czytelnicy Michnika, natomiast zwolennicy Macierewicza powołują się na Michnika. Nie, Szanowni Państwo! Stanowcze nie! Punktem wyjścia dla normalności jest nie tyle teza, co oczywistość sformułowana przez Macierewicza. SB masowo nie bawiła się w produkcję fałszywek, chociaż takie rzeczy też się zdarzały, SB zapisywała efekty swojej brudnej roboty najrzetelniej jak się dało. Żeby nie zwariować proponuję się tego początku trzymać, bo za chwilę pojawi się teczka jednego, drugiego i kolejnych Artymowiczów, opatrzona odpowiednią sygnaturą i jej zawartość zostanie wklejona na portalu kontrowersje.net. Nie chciałbym wówczas słyszeć tych bredni, jakie słyszę od wczoraj, trzymajmy się rozumu, ponieważ na głupich tłumaczeniach daleko nie zajedziemy. Jeśli tylko uzbroimy się w rozum i przyjmiemy rozsądny punkt wyjścia, to dalej sprawy ułożą się same, łącznie ze sprawą Chrisa Cieszewskiego, którą po dwóch dniach wypada poukładać po Bożemu. Przypadek lustracyjny Chrisa Cieszewskiego jest doskonałą ilustracją odruchów stadnych, które zastępują analityczne myślenie. Mamy prostą daną „Nasz człowiek” i to ma zwalniać z wysiłku intelektualnego.

Strony

22097 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. Czytam od dłuższego czasu Pana komentarze i zawsze zostawiam je na deser podczas picia kawy z kieliszkiem Brandy co czynię tylko w wyjątkowych okazjach jak ogladanie meczy NFL.
      Przeczytalem caly panski wywiad na temat książki Berek z udziałem redaktora Zalewskiego.Wywiad jest bardzo ciekawy i widze ,że delektowal się Pan udzielajac bardzo dlugich i wyczerpujących wypowiedzi.Wywiad jest inspirujacy do zajmowania sie tematem jak również próby kupna ksiązki co jest niełatwe mieszkam w USA.
      Mnie sie podobal fragment wypowiedzi na temat roli Koscioła katolickiego w Polsce w dawniejszych czasach i obecnie.Calkowicie sie zgadzam z Pana poglądem. Ja też jako tak towidzę podobnie jak Marszałek Piłsudski ktorego wizja Polski najbardziej przemawia do mnie. Marszałek Pisudski,Pan i Ja skromna osoba widzimy rolę Kościoła katolickiego podobnie .Pan jako osoba niewierzaca,zaśMarszałek miał letnia religijnosć podobnie jak Ja.Jednak wychowaliśmy sie wszyscy w tej kulturze Polaka Katolika, z czymś co jest nierozerwalnie związani z nami . Ciekawe ,ŻE ułatwia nam I wielu Polakom bycie ludżmi wolnymi czyli Obywatelami.
      Ja ten syndrom wolnego Polaka Katolika obrazowo opisuje  w wielu rozmowach i wpisacjh biorąc doświadczenie z dzieciństwa mieszkając na wsi.Polak Katolik to Ropucha (żaba zamieszkująca piwnice często z kartoflami okropnie wyglądajaca ) którą w pierwszym odruchu połknie pies nawet do żoładka to musi ją zwymiotować i wyrzucic z gardła wskutek jej jadu.Tymi wielkimi Psami były i dalej są nasi wielcy sąsiedzi Niemcy i Rosja.Przez wieki mimo utraty państwowosci nie udało im sie przetrawic Polaka Katolika.Ten przykład mało esteteczny ale obrazowy ropuchy pozwalam używać w biciu wrogow Koscioła i Polski Dlatego zawsze trzymam sie zasady i słów ktore przekazała mi moja Mama -Synu nigdy nie żałuj pieniedzy na Kościół. Dlatego staram sie byc w miare hojny nawt Ojciec Dyrektor dostaje na pomoc Radiu Maryja 200 $ rocznie gdyż widze jak pożyteczna prowadzi działalność w umacnianiu Polaka Katolika w wersji bym nazwał ludycznej ,wyśmiewanej a jednak taka może przetrwać najcieższe czasy.Oczywiście wspieram parafie tu w Palatine Il i parafie w Polsce gdzie sie urodziłem.Tutaj w naszym kosciele gdy jest Msza św O 1.30 pm w jezyku polskimjest pelen kosciol młodych Polakow z małymi dziećmi ktore robia czesto duży raban ale nato nikt nie zważa gdyz to jest najprzyjemnieszy hałas dla duszy Polaka małe polskie dzieci wychowywane w wierze naszych przodków i tradycji.
     Zdumiewa mnie głupota Polakow w kraju jak niszcza to co maja najlepsze czym sie moga wyroznić i zachować wlasna odrebnośc Narodu.Te zasady sa bardzo praktyczne i wychowanie według nich to jest klucz do sukcesu w otaczającym swiecie.Ja tak wychowałem trzech synow i obserwuje rodziny Polakow na emigracji ktorzy tak wychowali dzieci.Moje i ich dzieci nie mają problemów z nauka ,sa dumni z tożsamosci polskiej i łatwo znajdują pracę . Nie czarujmy sie ,duża korporacja nie przyjmie do pracy drapichrusta nowoczesnego a raczej osobę z zasadami moralnymi.
     Wiemy ,że jest tendencja ,że państwa narodowe tak jak Polska szczegolnie między dwoma mocarstwami maja zniknąc rozpłynąć sie w masie bezmyślnych łatwo sterowanych i wyzyskiwanych konsumentów  Pierwszym warunkiem jest zredukowanie kościoła katolickiego do roli skansenu,i zmianę kodu kulturowego z lekcji historii i literarury.
     Czy tym zdrajcom i durniom trzeba wskazać państwo narodowe Izrael jako przykład.Niedawno na blogu Eli Barabour zapytałem Go czy do państwa Izrael dotarly już te  nowinki-gender ,małżeństwa jednopłciowe itp.Zrozumial moja ironię i jak oparzony uciekł od tematu.Jako Polak mam prawo zapytać dlaczego ci nowocześni często pochodzenia żydowskiego nie próbują implantować tych dobrodziejstw w państwie Izrael.Mysle ,że to pytanie powinniśmy cześciej zadawac i czasem podawać przykład z Izraela.Pozdrawiam -wpis na temat Chrisa Cieszowskiego bombowy a pańskie sprawozdania z procesu z Królem Żebrakóe rarytas. 

  2. To, że zacytuję p. Cejrowskiego, są "wszy, które oblazły Naród Polski". ;)

  3. avatar

    1) Swego czasu pojawiły się dwa kolejne zdjęcia satelitarne pokazujące RÓŻNE uniejscowienie części rozbitego samolotu.

    2) Z analizy Ciszewskiego wynika, że brzoza była złamana PRZED wypadkiem.

    3)?

  4. ciekawe są właśnie źródła informacji Sekielskiego. Wyobrażam to sobie tak, że siedzi sobie w biurze z kolegami i myślą o czym by tu następny program... "No dawno żeśmy nikogo nie lustrowali, właściwie to nigdy nawet...", "No, w sumie można by..", "No ale kogo by tu?', "Dawaj po alfabecie: na A nikogo nie znam, na B... Boni, już zlustrowany" "To może na C?", "No, ale kto na C?", "No był taki jeden ostatnio, no jak on się... Cieszewski!". Albo tak, że to przypadek był: "Ten Cieszeski to jest gość, niezłomny bohater, w podziemiu działał", "No to znajdźmy coś o jego bohaterskiej przeszłośi". Poszli, znaleźli. No i "O, kuźwa, jak ja się rozczarowałem, on był TW, serce mi złamał". "To dawaj to do programu, niech się wytłumaczy". No bo jeżeli nie tak, to musiało być tak: "Trzeba znaleźć coś na tego ch... Cieszewskiego", "No, nienawidzę gnoja, ale co?". "No kurza stopka, może ma jakąś teczkę?". "A to my grzebiemy w teczkach teraz?". "A czemu nie, im wolno to i nam chyba, nie?". Przecież nie mogło być tak: "dryń, dryń. Panie Tomku, mam dla Pana interesujący materiał...", "No ale kto Pana jesteś?", "Powiedzmy, że 007, ok?". "Dobra, ch... tam. Co tam masz 007?"...

  5. A tak nawiasem, to zawsze lubiłem Twój sznyt w pisaniu, czy się zgadzałem z treścią czy nie. No ale ostatnio, rozkładasz na łopatki. Walisz z bańki, i to większych, nie mając za plecami dużej redakcji.  Kopią Cię za to i napierdalają, ale dalej stoisz i gwizdasz. Chyba jesteś w tej chwili o kilka okrążeń przed innymi, którzy nazywają się dziennikarzami.Mam wrażenie, że większość z nich musi Cię chyba nienawidzieć. Może nawet udają, że nie wiedzą o Twoim istnieniu.

  6. Załóżmy przez sekundę, że Cieszewski był TW.
    Co z tego w tym momencie wynika - NIC.
    Jego badania nie zostają przez to merytorycznie podważone.
    Dowód, że brzoza była skoszona przed 05-04-2010 jest dowodem analityczno - matematycznym, a kwestia przeszłości osoby dokonującej takiej analizy jest kwestią trzecio, jeśli nie czwartorzędną.
    Zresztą cóż to za problem, niech wezmą speca od geometrii wykreślnej i niech taki spec wykaże, że analiza Cieszewskiego jest nic nie warta. Bo to właśnie z podstaw geometrii analitycznej cieszewski wywiódł, że tej brzozy nie było już w dniu 05-04-2010.
    Specjalistów od geometrii wykreślnej jest w Polsce całkiem sporo. No to proszę bardzo - niech udowodnią, że Cieszewski opowiada kocopoły.

  7. - Panie Profesorze, jak Pan myśli, dlaczego redaktor Sekielski zrobił to co zrobił?
    - Myślę, że szukał starych kolegów i mu się nie udało.
    :)

  8. Słusznie piszesz.
    To byłby pierwszy przypadek gdy ubecja donosi na swoich ludzi, bo przecie Siekielski sam nie znalazł tego kwitu na strychu ani w IPN.
    Ojczyzna w potrzebie, czyli pali się pod dupą.
    Wyjazdy w stanie wojennym faktycznie były łatwiejsze dla ludzi robiących w opozycji niż dla plebsu. Byli dla władzy szkodliwi i bezużyteczni,  jeśli nie kablowali.
    W sumie pozwalano zwiać na Zachód tym co nie chcieli wspołpracowac i tym na etacie ubeckim.
    Ilościowo niestety jakoś to wypadało pół na pół.
    Z tym że takich etatowych można rozpoznać po szybszej karierze, powrotach na wysokie posady.

  9. W programie TV Republika połączyli się przez skype z prof. Cieszewskim. Przedstawiał szczegóły zatrzymania, rozmowy z ubekami, paszportu i otrzymania wizy kanadyjskiej.
    Ubecy otoczyli jego dom, gdzie w piwnicy miał drukarnię, oficer, ktory zapukał stał z pistoletem.Wzięli go na Rakowiecką.
    Po całej nocy przesłuchania, czy może lepiej rozmowy, wypuscili.
    Ubecy rzeczywiście prosili go o współpracę, bo musieli się wykazać. Ale z rozmowy wynikało, ze obchodzili się z nim jak z jajkiem, chyba, że prof. tak to przedstawił. Po latach może ma już dystans do tej sprawy. Winikało z tego, że to biedne żuczki były, a on miał im pomóc, bo ich będa z tego rozliczać.Cieszewski wiedzial o jednym kapusiu, bodajże Kozłowskim. Nie mówił o szczegółach rozmowy, bo prowadzacy bardzo napierał, żeby się soreszczał bo czas programu byłprzekroczony.
    Po całonocnej rozmowie z ubeki wypuścili go. No więc on szybko zaczął pielgrzymkę po ambasadach, paszport miał już wcześniej, Wizę kanadyjską dostał dosyć łatwo. Na początku stanu wojennego brat, który mieszkał w Kanadzie przysłał mu zaproszenie. Wcześniej starał się o wizę francuską i amerykańską. Ale to wszystko działo się w jednym i tym samym dniu,  z jego wywiadu i stylu jakim mówił wynikało, że mimo młodego wieku facet już wtedy był mocno otrzaskany w świecie. Ciekawy człowiek.
     
    PS jutro ma być kontynuacja tej rozmowy na TV Republika,
    acha i to ważne, powiedział, że podda się autolustracji.

  10. 2013 12 04 Prof. Chris Cieszewski http://www.yout...

  11. Strony