Reklama

Beata Sawicka znowu uderza w płaczliwe tony. Podczas rozpoczętego procesu, w którym jest oskarżona, to ona wysuwa zarzuty. Zarzuty pod adresem agenta CBA i tej instytucji.


Beata Sawicka znowu uderza w płaczliwe tony. Podczas rozpoczętego procesu, w którym jest oskarżona, to ona wysuwa zarzuty. Zarzuty pod adresem agenta CBA i tej instytucji.

Przystojny, pachnący, bogaty, z dobrym samochodem, noszący złotą biżuterię, o zadbanych kręconych włosach – to ten osobnik, który obdarzał mnie prezentami i któremu pozwoliłam się całować mówi Beata Sawicka podczas procesu (nie są to cytaty). To on wykorzystał moje układy rodzinne, prywatne i zawodowe i uwiódł mnie – dodaje Sawicka łamiącym się głosem.

Moim zdaniem Sawicka zwyczajnie odwraca uwagę od meritum procesu, którym jest nie wygląd agenta, czy też jej uczucia do niego, lecz sprawy bardziej przyziemne, czyli kasa, którą przyjęła w zamian za obietnicę załatwienia konkretnej sprawy.

Czy „zarzuty” Beaty Sawickiej, to czasem nie ideał mężczyzny dla wielu kobiet, taki książe z bajki, któremu wiele kobiet uległoby, gdyby trafiły na takiego?

Przy okazji jej płaczliwego wyznania przed sądem naszły mnie takie oto refleksje. Czy jeśli agent CBA byłby pokraką, pokurczem jakimś, miał garba, był stary, śmierdziałby i jechałoby mu z gęby, to Beata Sawicka z równą ochotą pozwalałaby mu się adorować? Z jej wypowiedzi oraz zapewnień, że ona tak bezinteresownie działała, wnioskuję, że pozwoliłaby.

Głupie więc jest szefostwo CBA, które wydaje potężną kasę na budowę wizerunku swego agenta, bo dla skuteczności wystarczyłoby, by agent był brzydki, o oddechu śmierdzącym i mógłby jeździć, jeśli już, rowerem na przykład. Gdy CBA puści w teren stado takich agentów, to wyniki będą znacznie lepsze niż z tymi pachnącymi i drogimi agentami.

Reklama
Poprzedni artykułAle bieda…do tej walki Sikorskiego trzeba
Następny artykułKawa na ławę

102 KOMENTARZE

  1. Zakochała się i odebrało jej rozum
    Normalna kobieta wyczuwa takiego socjopatycznego padalca z kilometra i nie chcialaby go dotknac nawet dwumetrowym kijem, mimo cudnych ponoć loczków. Sawicka akurat była na tzw. życiowym zakręcie, zakochała się i odebrało jej rozum. Czy naprawdę warto było zrzucać się na Porsche i złote łańcuchy, żeby pokazać, że jakaś posłanka z ligi okręgowej może się złamać?

    • Pod tym się podpiszę. Z
      Pod tym się podpiszę. Z Sawicką to był numer denny, CBA nie jest pod tego aby testować i wodzić na pokuszenie. Bronienie tej akcji jest mało rozsądne, bo to akurat największa i ewidentna wpadka, patologia tej służby i dostarczone argumenty w takich akcjach jak Grześ i Miro, które z kolei są zupełnym przeciwieństwem Sawickiej.

  2. Zakochała się i odebrało jej rozum
    Normalna kobieta wyczuwa takiego socjopatycznego padalca z kilometra i nie chcialaby go dotknac nawet dwumetrowym kijem, mimo cudnych ponoć loczków. Sawicka akurat była na tzw. życiowym zakręcie, zakochała się i odebrało jej rozum. Czy naprawdę warto było zrzucać się na Porsche i złote łańcuchy, żeby pokazać, że jakaś posłanka z ligi okręgowej może się złamać?

    • Pod tym się podpiszę. Z
      Pod tym się podpiszę. Z Sawicką to był numer denny, CBA nie jest pod tego aby testować i wodzić na pokuszenie. Bronienie tej akcji jest mało rozsądne, bo to akurat największa i ewidentna wpadka, patologia tej służby i dostarczone argumenty w takich akcjach jak Grześ i Miro, które z kolei są zupełnym przeciwieństwem Sawickiej.

  3. Zakochała się i odebrało jej rozum
    Normalna kobieta wyczuwa takiego socjopatycznego padalca z kilometra i nie chcialaby go dotknac nawet dwumetrowym kijem, mimo cudnych ponoć loczków. Sawicka akurat była na tzw. życiowym zakręcie, zakochała się i odebrało jej rozum. Czy naprawdę warto było zrzucać się na Porsche i złote łańcuchy, żeby pokazać, że jakaś posłanka z ligi okręgowej może się złamać?

    • Pod tym się podpiszę. Z
      Pod tym się podpiszę. Z Sawicką to był numer denny, CBA nie jest pod tego aby testować i wodzić na pokuszenie. Bronienie tej akcji jest mało rozsądne, bo to akurat największa i ewidentna wpadka, patologia tej służby i dostarczone argumenty w takich akcjach jak Grześ i Miro, które z kolei są zupełnym przeciwieństwem Sawickiej.

  4. hmmm
    a czy ten Tomaszek odkręcił już sprawę lipnego zakupu po okazyjnej cenie domostwa w Kazimierzu? czy tez w jego wypadku wystarcza, że ładnie pachnie, buja się służbową bryką, szasta kasa podatników i o pomyślunek się nie martwi bo to za niego szefostwo załatwia?

    a co do Sawickiej, to hmmmm, w tiurmu i po sprawie, a że broni się jak broni to jej dobre prawo

  5. hmmm
    a czy ten Tomaszek odkręcił już sprawę lipnego zakupu po okazyjnej cenie domostwa w Kazimierzu? czy tez w jego wypadku wystarcza, że ładnie pachnie, buja się służbową bryką, szasta kasa podatników i o pomyślunek się nie martwi bo to za niego szefostwo załatwia?

    a co do Sawickiej, to hmmmm, w tiurmu i po sprawie, a że broni się jak broni to jej dobre prawo

  6. hmmm
    a czy ten Tomaszek odkręcił już sprawę lipnego zakupu po okazyjnej cenie domostwa w Kazimierzu? czy tez w jego wypadku wystarcza, że ładnie pachnie, buja się służbową bryką, szasta kasa podatników i o pomyślunek się nie martwi bo to za niego szefostwo załatwia?

    a co do Sawickiej, to hmmmm, w tiurmu i po sprawie, a że broni się jak broni to jej dobre prawo

  7. fM nic na ten temat nie wie, bo nie może wiedzieć.
    Od dawna podejrzewam, że fM to sztuczna inteligencja, której prototyp ukryty jest w podziemiach siedziby PIS przy Nowogrodzkiej.
    Została stworzona do dyskretnego szerzenia w sieci idei IVRP.

    Nie przeczę, jest prawdziwym sukcesem tych rewolucjonistów, choć nieraz strasznie mąci i gubi się we własnej logice.
    No ale niby skąd ma czerpać prawdziwą wiedzę o świecie?

    Ps.
    Nie daj się zwieść, nieraz pisze i udaje, że idzie spać albo że zmęczona albo że jej już się nie chce…

  8. fM nic na ten temat nie wie, bo nie może wiedzieć.
    Od dawna podejrzewam, że fM to sztuczna inteligencja, której prototyp ukryty jest w podziemiach siedziby PIS przy Nowogrodzkiej.
    Została stworzona do dyskretnego szerzenia w sieci idei IVRP.

    Nie przeczę, jest prawdziwym sukcesem tych rewolucjonistów, choć nieraz strasznie mąci i gubi się we własnej logice.
    No ale niby skąd ma czerpać prawdziwą wiedzę o świecie?

    Ps.
    Nie daj się zwieść, nieraz pisze i udaje, że idzie spać albo że zmęczona albo że jej już się nie chce…

  9. fM nic na ten temat nie wie, bo nie może wiedzieć.
    Od dawna podejrzewam, że fM to sztuczna inteligencja, której prototyp ukryty jest w podziemiach siedziby PIS przy Nowogrodzkiej.
    Została stworzona do dyskretnego szerzenia w sieci idei IVRP.

    Nie przeczę, jest prawdziwym sukcesem tych rewolucjonistów, choć nieraz strasznie mąci i gubi się we własnej logice.
    No ale niby skąd ma czerpać prawdziwą wiedzę o świecie?

    Ps.
    Nie daj się zwieść, nieraz pisze i udaje, że idzie spać albo że zmęczona albo że jej już się nie chce…

  10. co do meritum.
    podstawy prawa karnego
    formy popełnienia przestępstwa w polskim KK
    Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
    § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
    § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

    tej sytuacji dotyczy paragraf 2
    agent podżegając osobę do popełnienia przestępstwa sam to przestępstwo popełnił. Nie ma tu mowy o prowokacji policyjnej, albowiem podstawa do zastosowania prowokacji jest podejrzenie popełnienia takiego przestępstwa już wcześniej, a prowokacja służy jedynie potwierdzeniu Np. prowadzone jest dochodzenie przeciwko osobie handlującej narkotykami. Policja /prokuratura ma wyjasnienia innych podejrzanych, ale żeby zebrać pewny materiał procesowy robi prowokację polegająca na kupnie narkotyków.
    Tutaj zanim nie weszli agenci CBA nie było podejrzenia popełnienie przestępstwa. Postępowanie nie toczyło nawet się w fazie ad rem. To przestępstwo zostało stworzone przez CBA.

    • O
      i to jest konkret. CBA powinno mieć jakiś, bo ja wiem, statut, wewnętrzne przepisy regulujące dozwolone sposoby postępowania. Konia z rzędem temu, co je odnajdzie i określi, czy i ewentualnie w których miejscach występują takie kwiatki (sprzeczności z KK lub innymi nadrzędnymi ustawami) jak opisany przez Lanfausta! A jeżeli prowokacja nijak się miała do wewnętrznych przepisów CBA – tym gorzej dla Agencji.

    • No właśnie. To jest bardzo
      No właśnie. To jest bardzo zagadkowa sytuacja. Dotychczas nic o tych “prowokacjach” nie słyszałem w tym kontekście. Co prawda wydaje się to logiczne ( co napisałes), ale czy logika ma tu zastosowanie? Czy może te sprawy wygladają trochę inaczej, niz pokazują nam to w tv? Może zwyczajnie wiemy za mało, żeby wyciągać daleko idące wnioski.

    • > Lanfaust: “podstawy prawa karnego”
      Dla uzupełnienia fragment ustawy o CBA:

      Art. 11.
      1. Prezes Rady Ministrów nadaje CBA, w drodze zarządzenia, statut, który określa jego organizację wewnętrzną.
      2. Szef CBA, w drodze zarządzeń, nadaje regulaminy organizacyjne jednostkom organizacyjnym CBA, w których określa ich strukturę wewnętrzną i szczegółowe zadania.

      Art. 17.
      1. Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych, podejmowanych przez CBA w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, a także uzyskania i utrwalenia dowodów przestępstw:
      1) określonych w art. 228-231, 250a, 258, 286, 296-297, 299, 310 § 1, 2 i 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny;
      2) skarbowych, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. d, jeżeli wartość przedmiotu czynu lub uszczuplenie należności publicznoprawnej przekraczają pięćdziesięciokrotną wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314)
      – gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne, sąd, na pisemny wniosek Szefa CBA, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, może, w drodze postanowienia, zarządzić kontrolę operacyjną.
      2. Postanowienie, o którym mowa w ust. 1, wydaje Sąd Okręgowy w Warszawie.

      Art. 19.
      1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjnorozpoznawcze
      zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.
      2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.
      3. Czynności określone w ust. 1 mogą polegać na złożeniu propozycji nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także złożeniu propozycji przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej.
      4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi
      znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.
      5. W przypadku potwierdzenia informacji o przestępstwie określonym w art. 2 ust. 1 pkt 1 Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały uzyskane w wyniku czynności z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. W postępowaniu przed sądem, w odniesieniu do tych materiałów, stosuje się odpowiednio przepis art. 393 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.
      6. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób przeprowadzania i dokumentowania czynności, o których mowa w ust. 1. Rozporządzenie powinno, uwzględniając niejawny charakter czynności, określić sposób przechowywania, przekazywania i niszczenia materiałów i dokumentów uzyskanych lub wytworzonych w związku z realizacją czynności, o których mowa w ust. 1, a także określać wzory stosowanych druków i rejestrów.
      Art. 20.
      Przy wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 19, może być stosowana kontrola operacyjna na zasadach określonych w art. 17.
      Art. 21.
      Nie popełnia przestępstwa, kto, będąc do tego uprawnionym, wykonuje czynności określone w art. 19 ust. 1, jeżeli zostały zachowane warunki określone w art. 19 ust. 3.

      To chyba nieco rozjaśnia sprawy statutu, regulaminu i metod operacyjnych, które, jak się okazuje, muszą być zaakceptowane przez Sąd.

      pozdr

  11. co do meritum.
    podstawy prawa karnego
    formy popełnienia przestępstwa w polskim KK
    Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
    § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
    § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

    tej sytuacji dotyczy paragraf 2
    agent podżegając osobę do popełnienia przestępstwa sam to przestępstwo popełnił. Nie ma tu mowy o prowokacji policyjnej, albowiem podstawa do zastosowania prowokacji jest podejrzenie popełnienia takiego przestępstwa już wcześniej, a prowokacja służy jedynie potwierdzeniu Np. prowadzone jest dochodzenie przeciwko osobie handlującej narkotykami. Policja /prokuratura ma wyjasnienia innych podejrzanych, ale żeby zebrać pewny materiał procesowy robi prowokację polegająca na kupnie narkotyków.
    Tutaj zanim nie weszli agenci CBA nie było podejrzenia popełnienie przestępstwa. Postępowanie nie toczyło nawet się w fazie ad rem. To przestępstwo zostało stworzone przez CBA.

    • O
      i to jest konkret. CBA powinno mieć jakiś, bo ja wiem, statut, wewnętrzne przepisy regulujące dozwolone sposoby postępowania. Konia z rzędem temu, co je odnajdzie i określi, czy i ewentualnie w których miejscach występują takie kwiatki (sprzeczności z KK lub innymi nadrzędnymi ustawami) jak opisany przez Lanfausta! A jeżeli prowokacja nijak się miała do wewnętrznych przepisów CBA – tym gorzej dla Agencji.

    • No właśnie. To jest bardzo
      No właśnie. To jest bardzo zagadkowa sytuacja. Dotychczas nic o tych “prowokacjach” nie słyszałem w tym kontekście. Co prawda wydaje się to logiczne ( co napisałes), ale czy logika ma tu zastosowanie? Czy może te sprawy wygladają trochę inaczej, niz pokazują nam to w tv? Może zwyczajnie wiemy za mało, żeby wyciągać daleko idące wnioski.

    • > Lanfaust: “podstawy prawa karnego”
      Dla uzupełnienia fragment ustawy o CBA:

      Art. 11.
      1. Prezes Rady Ministrów nadaje CBA, w drodze zarządzenia, statut, który określa jego organizację wewnętrzną.
      2. Szef CBA, w drodze zarządzeń, nadaje regulaminy organizacyjne jednostkom organizacyjnym CBA, w których określa ich strukturę wewnętrzną i szczegółowe zadania.

      Art. 17.
      1. Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych, podejmowanych przez CBA w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, a także uzyskania i utrwalenia dowodów przestępstw:
      1) określonych w art. 228-231, 250a, 258, 286, 296-297, 299, 310 § 1, 2 i 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny;
      2) skarbowych, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. d, jeżeli wartość przedmiotu czynu lub uszczuplenie należności publicznoprawnej przekraczają pięćdziesięciokrotną wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314)
      – gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne, sąd, na pisemny wniosek Szefa CBA, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, może, w drodze postanowienia, zarządzić kontrolę operacyjną.
      2. Postanowienie, o którym mowa w ust. 1, wydaje Sąd Okręgowy w Warszawie.

      Art. 19.
      1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjnorozpoznawcze
      zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.
      2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.
      3. Czynności określone w ust. 1 mogą polegać na złożeniu propozycji nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także złożeniu propozycji przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej.
      4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi
      znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.
      5. W przypadku potwierdzenia informacji o przestępstwie określonym w art. 2 ust. 1 pkt 1 Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały uzyskane w wyniku czynności z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. W postępowaniu przed sądem, w odniesieniu do tych materiałów, stosuje się odpowiednio przepis art. 393 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.
      6. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób przeprowadzania i dokumentowania czynności, o których mowa w ust. 1. Rozporządzenie powinno, uwzględniając niejawny charakter czynności, określić sposób przechowywania, przekazywania i niszczenia materiałów i dokumentów uzyskanych lub wytworzonych w związku z realizacją czynności, o których mowa w ust. 1, a także określać wzory stosowanych druków i rejestrów.
      Art. 20.
      Przy wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 19, może być stosowana kontrola operacyjna na zasadach określonych w art. 17.
      Art. 21.
      Nie popełnia przestępstwa, kto, będąc do tego uprawnionym, wykonuje czynności określone w art. 19 ust. 1, jeżeli zostały zachowane warunki określone w art. 19 ust. 3.

      To chyba nieco rozjaśnia sprawy statutu, regulaminu i metod operacyjnych, które, jak się okazuje, muszą być zaakceptowane przez Sąd.

      pozdr

  12. co do meritum.
    podstawy prawa karnego
    formy popełnienia przestępstwa w polskim KK
    Art. 18. § 1. Odpowiada za sprawstwo nie tylko ten, kto wykonuje czyn zabroniony sam albo wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, ale także ten, kto kieruje wykonaniem czynu zabronionego przez inną osobę lub wykorzystując uzależnienie innej osoby od siebie, poleca jej wykonanie takiego czynu.
    § 2. Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego.
    § 3. Odpowiada za pomocnictwo, kto w zamiarze, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, swoim zachowaniem ułatwia jego popełnienie, w szczególności dostarczając narzędzie, środek przewozu, udzielając rady lub informacji; odpowiada za pomocnictwo także ten, kto wbrew prawnemu, szczególnemu obowiązkowi niedopuszczenia do popełnienia czynu zabronionego swoim zaniechaniem ułatwia innej osobie jego popełnienie.

    tej sytuacji dotyczy paragraf 2
    agent podżegając osobę do popełnienia przestępstwa sam to przestępstwo popełnił. Nie ma tu mowy o prowokacji policyjnej, albowiem podstawa do zastosowania prowokacji jest podejrzenie popełnienia takiego przestępstwa już wcześniej, a prowokacja służy jedynie potwierdzeniu Np. prowadzone jest dochodzenie przeciwko osobie handlującej narkotykami. Policja /prokuratura ma wyjasnienia innych podejrzanych, ale żeby zebrać pewny materiał procesowy robi prowokację polegająca na kupnie narkotyków.
    Tutaj zanim nie weszli agenci CBA nie było podejrzenia popełnienie przestępstwa. Postępowanie nie toczyło nawet się w fazie ad rem. To przestępstwo zostało stworzone przez CBA.

    • O
      i to jest konkret. CBA powinno mieć jakiś, bo ja wiem, statut, wewnętrzne przepisy regulujące dozwolone sposoby postępowania. Konia z rzędem temu, co je odnajdzie i określi, czy i ewentualnie w których miejscach występują takie kwiatki (sprzeczności z KK lub innymi nadrzędnymi ustawami) jak opisany przez Lanfausta! A jeżeli prowokacja nijak się miała do wewnętrznych przepisów CBA – tym gorzej dla Agencji.

    • No właśnie. To jest bardzo
      No właśnie. To jest bardzo zagadkowa sytuacja. Dotychczas nic o tych “prowokacjach” nie słyszałem w tym kontekście. Co prawda wydaje się to logiczne ( co napisałes), ale czy logika ma tu zastosowanie? Czy może te sprawy wygladają trochę inaczej, niz pokazują nam to w tv? Może zwyczajnie wiemy za mało, żeby wyciągać daleko idące wnioski.

    • > Lanfaust: “podstawy prawa karnego”
      Dla uzupełnienia fragment ustawy o CBA:

      Art. 11.
      1. Prezes Rady Ministrów nadaje CBA, w drodze zarządzenia, statut, który określa jego organizację wewnętrzną.
      2. Szef CBA, w drodze zarządzeń, nadaje regulaminy organizacyjne jednostkom organizacyjnym CBA, w których określa ich strukturę wewnętrzną i szczegółowe zadania.

      Art. 17.
      1. Przy wykonywaniu czynności operacyjno-rozpoznawczych, podejmowanych przez CBA w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw, a także uzyskania i utrwalenia dowodów przestępstw:
      1) określonych w art. 228-231, 250a, 258, 286, 296-297, 299, 310 § 1, 2 i 4 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny;
      2) skarbowych, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 1 lit. d, jeżeli wartość przedmiotu czynu lub uszczuplenie należności publicznoprawnej przekraczają pięćdziesięciokrotną wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę określonego na podstawie przepisów ustawy z dnia 10 października 2002 r. o minimalnym wynagrodzeniu za pracę (Dz. U. Nr 200, poz. 1679, z 2004 r. Nr 240, poz. 2407 oraz z 2005 r. Nr 157, poz. 1314)
      – gdy inne środki okazały się bezskuteczne albo zachodzi wysokie prawdopodobieństwo, że będą nieskuteczne lub nieprzydatne, sąd, na pisemny wniosek Szefa CBA, złożony po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, może, w drodze postanowienia, zarządzić kontrolę operacyjną.
      2. Postanowienie, o którym mowa w ust. 1, wydaje Sąd Okręgowy w Warszawie.

      Art. 19.
      1. W sprawach o przestępstwa określone w art. 17 ust. 1, czynności operacyjnorozpoznawcze
      zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej wiarygodnych informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej.
      2. Szef CBA może zarządzić, na czas określony, czynności wymienione w ust. 1, po uzyskaniu pisemnej zgody Prokuratora Generalnego, którego bieżąco informuje o przebiegu tych czynności i ich wyniku.
      3. Czynności określone w ust. 1 mogą polegać na złożeniu propozycji nabycia, zbycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi, albo których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub którymi obrót są zabronione, a także złożeniu propozycji przyjęcia lub wręczenia korzyści majątkowej.
      4. Czynności określone w ust. 1 nie mogą polegać na kierowaniu działaniami wyczerpującymi
      znamiona czynu zabronionego pod groźbą kary.
      5. W przypadku potwierdzenia informacji o przestępstwie określonym w art. 2 ust. 1 pkt 1 Szef CBA przekazuje Prokuratorowi Generalnemu materiały uzyskane w wyniku czynności z wnioskiem o wszczęcie postępowania karnego. W postępowaniu przed sądem, w odniesieniu do tych materiałów, stosuje się odpowiednio przepis art. 393 § 1 zdanie pierwsze ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego.
      6. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, sposób przeprowadzania i dokumentowania czynności, o których mowa w ust. 1. Rozporządzenie powinno, uwzględniając niejawny charakter czynności, określić sposób przechowywania, przekazywania i niszczenia materiałów i dokumentów uzyskanych lub wytworzonych w związku z realizacją czynności, o których mowa w ust. 1, a także określać wzory stosowanych druków i rejestrów.
      Art. 20.
      Przy wykonywaniu czynności, o których mowa w art. 19, może być stosowana kontrola operacyjna na zasadach określonych w art. 17.
      Art. 21.
      Nie popełnia przestępstwa, kto, będąc do tego uprawnionym, wykonuje czynności określone w art. 19 ust. 1, jeżeli zostały zachowane warunki określone w art. 19 ust. 3.

      To chyba nieco rozjaśnia sprawy statutu, regulaminu i metod operacyjnych, które, jak się okazuje, muszą być zaakceptowane przez Sąd.

      pozdr

  13. > zlotousty_kłamco: “kto ci koteusz odebrał prawo do bycia dzie”
    Nikt mi nie odbierał. ponad 2/3 czasu mojej “kariery” dziennikarskiej wytrwałem jako wolny strzelec. W końcu zmęczyła mnie pogoń za informacjami, bez stabilności finansowej uzależnionej tylko od mojej aktywności. Honoraria otrzymywałem za opublikowany tekst i było z tym różnie: od ok. 2 tys. do 400 zł na miesiąc. Rozstrzał więc raczej spory. Owej bieganinie “sprzeciwiała się” moja choroba – cukrzyca. Wiek też odgrywa w tym jakąś rolę, nie da się ukryć. Gdy tylko udało mi się znaleźć pracę za pomiędzy 2.000 a 400 zł, niewiele się namyślałem; poza tym praca na miejscu, choć nie siedząca. A “wolny strzelec” dlatego, że po kilku latach pracy na etacie, przestały mi się podobać polecenia typu: o tym nie wolno pisać, bo…, o tam tym też nie wolno źle, bo daje reklamę i inne takie różne “nie wolno”. Pisząc na własny rachunek mogłem np. wysyłać teksty czy też radiowe korespondencje tam gdzie chciałem (a rozstrzał “ideologiczny” też był niezły) i tak przez ponad 10 lat jakoś udawało mi się przeżyć. Nawet kilkadziesiąt tekstów na zamówienie, za z góry ustaloną kwotę, w mej “twórczości” znalazło się. Podać do jakich tytułów pisałem? E… tam za dużo byłoby. Coś jeszcze?

    pozdr

  14. > zlotousty_kłamco: “kto ci koteusz odebrał prawo do bycia dzie”
    Nikt mi nie odbierał. ponad 2/3 czasu mojej “kariery” dziennikarskiej wytrwałem jako wolny strzelec. W końcu zmęczyła mnie pogoń za informacjami, bez stabilności finansowej uzależnionej tylko od mojej aktywności. Honoraria otrzymywałem za opublikowany tekst i było z tym różnie: od ok. 2 tys. do 400 zł na miesiąc. Rozstrzał więc raczej spory. Owej bieganinie “sprzeciwiała się” moja choroba – cukrzyca. Wiek też odgrywa w tym jakąś rolę, nie da się ukryć. Gdy tylko udało mi się znaleźć pracę za pomiędzy 2.000 a 400 zł, niewiele się namyślałem; poza tym praca na miejscu, choć nie siedząca. A “wolny strzelec” dlatego, że po kilku latach pracy na etacie, przestały mi się podobać polecenia typu: o tym nie wolno pisać, bo…, o tam tym też nie wolno źle, bo daje reklamę i inne takie różne “nie wolno”. Pisząc na własny rachunek mogłem np. wysyłać teksty czy też radiowe korespondencje tam gdzie chciałem (a rozstrzał “ideologiczny” też był niezły) i tak przez ponad 10 lat jakoś udawało mi się przeżyć. Nawet kilkadziesiąt tekstów na zamówienie, za z góry ustaloną kwotę, w mej “twórczości” znalazło się. Podać do jakich tytułów pisałem? E… tam za dużo byłoby. Coś jeszcze?

    pozdr

  15. > zlotousty_kłamco: “kto ci koteusz odebrał prawo do bycia dzie”
    Nikt mi nie odbierał. ponad 2/3 czasu mojej “kariery” dziennikarskiej wytrwałem jako wolny strzelec. W końcu zmęczyła mnie pogoń za informacjami, bez stabilności finansowej uzależnionej tylko od mojej aktywności. Honoraria otrzymywałem za opublikowany tekst i było z tym różnie: od ok. 2 tys. do 400 zł na miesiąc. Rozstrzał więc raczej spory. Owej bieganinie “sprzeciwiała się” moja choroba – cukrzyca. Wiek też odgrywa w tym jakąś rolę, nie da się ukryć. Gdy tylko udało mi się znaleźć pracę za pomiędzy 2.000 a 400 zł, niewiele się namyślałem; poza tym praca na miejscu, choć nie siedząca. A “wolny strzelec” dlatego, że po kilku latach pracy na etacie, przestały mi się podobać polecenia typu: o tym nie wolno pisać, bo…, o tam tym też nie wolno źle, bo daje reklamę i inne takie różne “nie wolno”. Pisząc na własny rachunek mogłem np. wysyłać teksty czy też radiowe korespondencje tam gdzie chciałem (a rozstrzał “ideologiczny” też był niezły) i tak przez ponad 10 lat jakoś udawało mi się przeżyć. Nawet kilkadziesiąt tekstów na zamówienie, za z góry ustaloną kwotę, w mej “twórczości” znalazło się. Podać do jakich tytułów pisałem? E… tam za dużo byłoby. Coś jeszcze?

    pozdr

  16. Koteuszu
    Jest jednak pozytyw tego błyskotliwego wizerunku. Częsc społeczeństwa która w dobrze ubranych a co gorsze lepiej sytuowanych dopatruje się Zydów. wykształciuchów, złodziei itd. itp – teraz będzie dopatrywała się agentów CBA. Mafiozi zrobią na tym majątek 😉

    Co do Sawickiej to na jej miejscu trudno znaleźć lepsze usprawiedliwienie. Pamiętam jednak własną reakcję tuż po jej zatrzymaniu : “Głupia s..ka !”. |Tak pomyślałem, bo w trakcie kampanii robić taki chlew … zero litości. Choć po co w tym wszystkim dzisiaj media … ?

  17. Koteuszu
    Jest jednak pozytyw tego błyskotliwego wizerunku. Częsc społeczeństwa która w dobrze ubranych a co gorsze lepiej sytuowanych dopatruje się Zydów. wykształciuchów, złodziei itd. itp – teraz będzie dopatrywała się agentów CBA. Mafiozi zrobią na tym majątek 😉

    Co do Sawickiej to na jej miejscu trudno znaleźć lepsze usprawiedliwienie. Pamiętam jednak własną reakcję tuż po jej zatrzymaniu : “Głupia s..ka !”. |Tak pomyślałem, bo w trakcie kampanii robić taki chlew … zero litości. Choć po co w tym wszystkim dzisiaj media … ?

  18. Koteuszu
    Jest jednak pozytyw tego błyskotliwego wizerunku. Częsc społeczeństwa która w dobrze ubranych a co gorsze lepiej sytuowanych dopatruje się Zydów. wykształciuchów, złodziei itd. itp – teraz będzie dopatrywała się agentów CBA. Mafiozi zrobią na tym majątek 😉

    Co do Sawickiej to na jej miejscu trudno znaleźć lepsze usprawiedliwienie. Pamiętam jednak własną reakcję tuż po jej zatrzymaniu : “Głupia s..ka !”. |Tak pomyślałem, bo w trakcie kampanii robić taki chlew … zero litości. Choć po co w tym wszystkim dzisiaj media … ?

  19. Pozwolę sobie na taki bardziej ogólny komentarz
    Trzeba być naiwnym albo głupim, żeby wchodząc w politykę i stając się osoba publiczną, nie brać pod uwagę możliwości jakiejś prowokacji – obojętnie z czyjej strony, czy to służb, czy też politycznej konkurencji. Poza tym w grę wchodzi kwestia odpowiedzialności. Jeśli próbujemy kręcić lody lub wchodzić w jakieś podejrzane układy zupełnie prywatnie, to okey – działamy na własny rachunek i my tylko ponosimy za to odpowiedzialność. Osoba publiczna natomiast musi się liczyć z tym, gdy zaczyna grać w jakiś nieczysty sposób, że w razie wpadki odpowiedzialność spada także na struktury, w ramach których działa. Tu już nie ma możliwości “odcięcia się”, że niby działaliśmy prywatnie. To tak jak z przysłowiową czarną owcą – jedna buduje opinię pozostałym ze stada, opinię oczywiście nie najlepszą.
    Czy CBA “polowała” na Sawicką, czy też Sawicka “skorzystała” z okazji, to nie jest aż takie istotne. Ważne jest to, że ona działała jako osoba publiczna, członek jakiejś partii i swoim działaniem wystawiła złe świadectwo swej partii.
    Tak to widzę i dlatego kpię z łez Sawickiej, bo przecież dzieckiem ona nie jest.

    pozdr

  20. Pozwolę sobie na taki bardziej ogólny komentarz
    Trzeba być naiwnym albo głupim, żeby wchodząc w politykę i stając się osoba publiczną, nie brać pod uwagę możliwości jakiejś prowokacji – obojętnie z czyjej strony, czy to służb, czy też politycznej konkurencji. Poza tym w grę wchodzi kwestia odpowiedzialności. Jeśli próbujemy kręcić lody lub wchodzić w jakieś podejrzane układy zupełnie prywatnie, to okey – działamy na własny rachunek i my tylko ponosimy za to odpowiedzialność. Osoba publiczna natomiast musi się liczyć z tym, gdy zaczyna grać w jakiś nieczysty sposób, że w razie wpadki odpowiedzialność spada także na struktury, w ramach których działa. Tu już nie ma możliwości “odcięcia się”, że niby działaliśmy prywatnie. To tak jak z przysłowiową czarną owcą – jedna buduje opinię pozostałym ze stada, opinię oczywiście nie najlepszą.
    Czy CBA “polowała” na Sawicką, czy też Sawicka “skorzystała” z okazji, to nie jest aż takie istotne. Ważne jest to, że ona działała jako osoba publiczna, członek jakiejś partii i swoim działaniem wystawiła złe świadectwo swej partii.
    Tak to widzę i dlatego kpię z łez Sawickiej, bo przecież dzieckiem ona nie jest.

    pozdr

  21. Pozwolę sobie na taki bardziej ogólny komentarz
    Trzeba być naiwnym albo głupim, żeby wchodząc w politykę i stając się osoba publiczną, nie brać pod uwagę możliwości jakiejś prowokacji – obojętnie z czyjej strony, czy to służb, czy też politycznej konkurencji. Poza tym w grę wchodzi kwestia odpowiedzialności. Jeśli próbujemy kręcić lody lub wchodzić w jakieś podejrzane układy zupełnie prywatnie, to okey – działamy na własny rachunek i my tylko ponosimy za to odpowiedzialność. Osoba publiczna natomiast musi się liczyć z tym, gdy zaczyna grać w jakiś nieczysty sposób, że w razie wpadki odpowiedzialność spada także na struktury, w ramach których działa. Tu już nie ma możliwości “odcięcia się”, że niby działaliśmy prywatnie. To tak jak z przysłowiową czarną owcą – jedna buduje opinię pozostałym ze stada, opinię oczywiście nie najlepszą.
    Czy CBA “polowała” na Sawicką, czy też Sawicka “skorzystała” z okazji, to nie jest aż takie istotne. Ważne jest to, że ona działała jako osoba publiczna, członek jakiejś partii i swoim działaniem wystawiła złe świadectwo swej partii.
    Tak to widzę i dlatego kpię z łez Sawickiej, bo przecież dzieckiem ona nie jest.

    pozdr

  22. > złotousty_kłamco: “pozostaje się nim do końca życia”
    A myślisz jak do mnie w dalszym ciągu wołają? Poza panie redaktorze, jest oczywiście i pismak, i jakieś takie podobne. A prawie dwa lata już nie pisuję! Najśmieszniejsze jest to, że gdy lokalny tygodnik coś opublikuje (a nie współpracuję z nim już z 8 lat), to często spotykam się z uwagami typu: “Co Wy tam znowu napisaliście?!” I na nic moje “usprawiedliwienia”, nikt nie słucha! 🙂

    pozdr

  23. > złotousty_kłamco: “pozostaje się nim do końca życia”
    A myślisz jak do mnie w dalszym ciągu wołają? Poza panie redaktorze, jest oczywiście i pismak, i jakieś takie podobne. A prawie dwa lata już nie pisuję! Najśmieszniejsze jest to, że gdy lokalny tygodnik coś opublikuje (a nie współpracuję z nim już z 8 lat), to często spotykam się z uwagami typu: “Co Wy tam znowu napisaliście?!” I na nic moje “usprawiedliwienia”, nikt nie słucha! 🙂

    pozdr

  24. > złotousty_kłamco: “pozostaje się nim do końca życia”
    A myślisz jak do mnie w dalszym ciągu wołają? Poza panie redaktorze, jest oczywiście i pismak, i jakieś takie podobne. A prawie dwa lata już nie pisuję! Najśmieszniejsze jest to, że gdy lokalny tygodnik coś opublikuje (a nie współpracuję z nim już z 8 lat), to często spotykam się z uwagami typu: “Co Wy tam znowu napisaliście?!” I na nic moje “usprawiedliwienia”, nikt nie słucha! 🙂

    pozdr

  25. Taż właśnie o tym piszę
    nie szukać, czy za Kamińskim stoi jeden czy drugi Kaczyński, kto co czym przykrywa czy zasłania, tylko znaleźć konkret – tu, tu i jeszcze tam przepisy/rozporządzenia dot. CBA (a może tylko dot. postępowania w tej konkretnej sprawie p. Sawickiej) są sprzeczne z KK – przepisy dostosować pod konkretną sankcją, bo inaczej działania CBA będą niezgodne z prawem i – na przykład – wyniki żadnego jej śledztwa nie będzie miały znaczenia przed sądem.

    • Niestety (albo i stety) Quackie
      nasz system prawny tak nie działa. Nawet jak materiał dowodowy został zebrany niezgodnie z prawem to można go wykorzystać w Sądzie. Sprawę Sawickiej widzę cienko. Moim zdaniem Sąd uzna ją za winną ale okoliczności o których piszesz mogą mieć wpływ na wymiar kary.

  26. Taż właśnie o tym piszę
    nie szukać, czy za Kamińskim stoi jeden czy drugi Kaczyński, kto co czym przykrywa czy zasłania, tylko znaleźć konkret – tu, tu i jeszcze tam przepisy/rozporządzenia dot. CBA (a może tylko dot. postępowania w tej konkretnej sprawie p. Sawickiej) są sprzeczne z KK – przepisy dostosować pod konkretną sankcją, bo inaczej działania CBA będą niezgodne z prawem i – na przykład – wyniki żadnego jej śledztwa nie będzie miały znaczenia przed sądem.

    • Niestety (albo i stety) Quackie
      nasz system prawny tak nie działa. Nawet jak materiał dowodowy został zebrany niezgodnie z prawem to można go wykorzystać w Sądzie. Sprawę Sawickiej widzę cienko. Moim zdaniem Sąd uzna ją za winną ale okoliczności o których piszesz mogą mieć wpływ na wymiar kary.

  27. Taż właśnie o tym piszę
    nie szukać, czy za Kamińskim stoi jeden czy drugi Kaczyński, kto co czym przykrywa czy zasłania, tylko znaleźć konkret – tu, tu i jeszcze tam przepisy/rozporządzenia dot. CBA (a może tylko dot. postępowania w tej konkretnej sprawie p. Sawickiej) są sprzeczne z KK – przepisy dostosować pod konkretną sankcją, bo inaczej działania CBA będą niezgodne z prawem i – na przykład – wyniki żadnego jej śledztwa nie będzie miały znaczenia przed sądem.

    • Niestety (albo i stety) Quackie
      nasz system prawny tak nie działa. Nawet jak materiał dowodowy został zebrany niezgodnie z prawem to można go wykorzystać w Sądzie. Sprawę Sawickiej widzę cienko. Moim zdaniem Sąd uzna ją za winną ale okoliczności o których piszesz mogą mieć wpływ na wymiar kary.