Bronisław Komorowski powinien stać przed siedzącym Wojciechem Sumlińskim

Prześlij dalej:

W pałacu strażnika żyrandola odbyło się przesłuchanie świadka, teoretykom i niewtajemniczonym od razu podpowiem, że na „sali sądowej” nie było żadnego Pana Prezydenta Bronisława Komorowskiego, tylko był zwykły świadek. Nie zmieni tego porządku prawnego żaden wygłup, łącznie z fanaberią pana na włościach Budy Ruskiej, który skorzystał z luki w prawie i zażądał przesłuchania w swoim domu i miejscu pracy jednocześnie. Dla porządku przypomnę, że śp. Lech Kaczyński zeznawał jako świadek w parszywej esbeckiej prowokacji, która z Lecha Kaczyńskiego uczyniła podejrzanego w sprawie uniewinnienia bandyty „Słowika”. Porównując te dwa zachowania i przede wszystkim osobowość z brakiem charakteru, mam mieszane uczucia, w kwestii rozdzielności szacunku dla człowieka i urzędu. Z jednej strony staję na czele armii zwolenników szacunku dla urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, która uważa, że nie można godności państwowej łączyć z niegodziwością ludzką, z drugiej nie może być też tak, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej będzie się włóczył po sądach za każdym razem, gdy Zenek spod Lęborka zapragnie bronić swoich dóbr osobistych, naruszonych w trakcie orędzia. Odrzućmy zatem skrajności i zajmijmy się sednem. Na wstępie, Wysoki Sądzie, należy podkreślić, że świadek Bronisław Komorowski, jest świadkiem we własnej sprawie. Wysoki Sąd powinien wziąć pod uwagę, jeszcze przed przesłuchaniem świadka Komorowskiego, ograniczone zaufanie do świadka. Jeśli Wysoki Sąd posiada wiedzę z zakresu prawa stosowanego w krajach europejskich musi, Wysoki Sąd, pamiętać, że świadek Komorowski w niejednym europejskim kraju dawno byłby oskarżonym. Nie należy, Wysoki Sądzie, traktować tej uwagi w kategoriach populizmu czy politycznej wojny, dość wspomnieć prezydenta Niemiec, który nie złamał konstytucji RFN, ale kradnąc cudzą własność wyleciał z urzędu.

Tak, Szanowni Polacy, za naszą zachodnią granicą prezydent tamtejszego potężnego kraju przestał być szychą, gdy się okazało, że nie płaciłswoimi. W naszym kraju, gdzie kłamca „magister” i kłamca „Bolek” zostali prezydentami, Bronisław Komorowski ma czelność siedzieć, gdy jest przesłuchiwany przez więźnia politycznego Wojciecha Sumlińskiego. Ten sam Bronisław Komorowski, który ponad wszelką wątpliwość złamał prawo i konstytucję, gdy WTARGNĄŁ 10 kwietnia 2010 roku do Pałacu Prezydenckiego, jako marszałek sejmu, kolejny raz pokazuje, że jest na stałe zameldowany w Budzie Ruskiej. Urząd i człowieka bardzo łatwo ze sobą połączyć w jedną całość. Lech Kaczyński zachował się jak człowiek i poszedł do Sądu w obronie godności własnej oraz urzędu Prezydenta. Bronek został w pałacu, w którym halabardnicy zabronili dostępu mediom, prócz tych wybranych. Po 15 minutach na Polsacie obraz zasypał śnieg, w TVN24 zrobili 45 sekund propagandy, jedynie jacyś zapaleńcy telefonem komórkowym, transmitowali wydarzenie prawne, które zatrzęsłoby każdym krajem, gdzie prawo znaczy prawo. Wstyd mi, że dopiero teraz zabieram głos, tym bardziej, że moja sądowa prywata, przy postawie Wojciecha Sumlińskiego wygląda żałośnie, ale spróbuję to jakoś naprawić.

Strony

32499 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

37 (liczba komentarzy)

  1. Faktycznie wielki szacunek za postawę Wojciechowi Sumlińskiemu, zwłaszcza jak zobaczyłem program w TV Republika. Ja już nie wiem, a w zasadzie wim, co sądzić o systemie sądownioctwa w Polsce. Przed przesłuchaniem, Sumlińskiemu przedstawia się listę pytań, które absolutnie nie mogą zostać zadane Komorowskiemu, ze wzgledu na bezpieczeństwo państwa. Kuriozum, absurd, który może być w Koreii Płn. Białorusi, Federacji Rosyjskiej, ale nie w centrum Europy. W kraju należącym do NATO i Unii Europejskiej. Boże widzisz i nie grzmisz!!

  2. Może i geograficznie leżymy w centrum Europy. Ale Europa jest podzielona na obszar cywilizacji zachodniej, rzymskiej i tej drugiej, quasibizantyjskiej ;) Polska leży na wschodnich rubieżach tej piewrszej - a za Bugiem już ta druga - więc wpływy ze wschodu mamy duże niestety. A na wschodzie wiadomo:

    1. Car zawsze ma rację
    2. Jak nie ma, patrz punkt 1

    ;)

  3. A tak swoją drogą ta sytuacja pokazuje rangę sądu w Polsce i obowiązującą chierarchię. Najpierw prezydent, a sąd potem i to na szczególnych warunkach. I jak w takim kraju sprawiedliwość ma być?

  4. WSI zrobiło casting. Dało Narodowi alternatywę - Radek lub Bronek. Wybór między dżumą a cholerą.  I tak mamy namiestnika z Ruskiej Budy. Jak ten adres jest adekwatny do tego osobnika.
    Kiedy dowiemy się całej prawdy, podsórnie przeczuwając najgorsze o tym "internowanym" towarzyszu.  
     

  5. oczekuje się już zbyt dużo od życia. Zdrowie się ma lub nie ma, rodzinę również. Moją rozrywka jest Arduino, na które poświęcam ze dwie, trzy stówki miesięcznie...
    Oprócz tego mam jedno, jedyne pragnienie: doczekać i na własne oczy zobaczyć, kiedy tych wujów zacznie się rozliczać. 
    Wtedy zanucę:

    "Warto było czekać na te piękne czasy
    I na własne oczy cuda te zobaczyć
    Aż z uciechy westchnął osłupiały świat
    Warto było czekać klepiąc biedę tyle lat!"

  6. czym jest Arduino?

  7. A to krowy przestały mleko dawać i Google działać? Arduino to taki Amway, można dużo taniej, niż g@llux:

    http://szulat.blogspot.de/2012/08/atxmega-programmer-for-050.html

    PS nadmierne zajmowanie się takimi rzeczami może powodować alienację, etc - nie powinno być w każdym razie ucieczką od bolesnej rzeczwistości.

  8. To to znalazłem, ale myślałem że coś jeszcze może się pod tą nazwą kryć. Złośliwośc z Twej strony zbędna, bo korzystać z googla można jeśli wiesz co chcesz znaleźć. Jeśli nie wiesz co się i z czym je to raczej trudno.

  9. avatar

    a ja osobiscie mam nadzieje ze ten proces bedzie przyczynkiem do postawienia pana gajowego-bula  przed trybunalem stanu i impeach'mentem...a...moze...bedzie tez przyczynkiem do rezygnacji z kandydowania w II kadencji...oby tak bylo

  10. Czy instytucja świadka koronnego może uratować szczątki szacunku dla Bronisława Komorowskiego? Który pod osłoną instytucji Prezydenta RP odstawia numery godne "ojca chrzestnego"?

  11. O osobnej "ramce" należy wyrazić szacunek, wielki szacunek dla Pana Wojciecha Sumlińskiego, który w mafijnym mateczniku, w którym - jak to elegancko określił Jarosław Kaczyński "władza wpływa na sądy, ... można powiedzieć wręcz terroryzuje sądy - i to z udziałem prezydenta Rzeczypospolitej i z udziałem prezesów sądów tych najważniejszych w Polsce" - robi swoje, pomimo grasiowania seryjnego zabójcy. Pan Wojciech Sumliński jest tym typem oskarżonego, który może znaleźć się w panteonie bohaterów narodowych.

  12. Pewnie,  najwyzszy szacunek. Ale zgodzisz sie, ze nie o panteon tu chodzi. Jesli Sumlinski twierdzi, ze Komoruski 10kw. buszowal po Belwederze, to musi to jakos udowodnic. Ja mu wierze, ale bez dowodow moze narobic sobie tylko dodatkowych klopotow. Trzeba pytac takich ludzi jak Sasin o ich wiedze. Sumlinski sprawia wrazenie osamotnionego w tej walce, a jakos nic nie slychac o osobach z otoczenia SP L.Kaczynskiego zaangazowanych w ten proces.A dotyczy on WSI, aneksu i roli pozal sie Boze obecnego rezydenta Belwederu. Pozdrawiam

  13. Chodzi mi bardziej o typ oskarżonego. Bo z panteonami to różnie bywa - przecież taki ICH "nasz bohater Stefan" też był oskarżonym, a nawet za komuny siedział. Taki sam Andrzej Czuma już nie jest ICH "naszym bohaterem"...
    Co do dowodów, to buszowanie przyszłego miejmy nadzieję Bronisława K. w Belwederze jest, podwójnie podkreślając, publiczną tajemnicą poliszynela.
    W naszym kraju dowody to rzecz względna. Żeby porównać np. taśmy pt. "kamieni kupa w teoretycznym państwie" z dziupli Sowy, z taśmami Ferenca Gyurcsány pt.„Kłamaliśmy rano, nocą i wieczorem” na Węgrzech.
    Z...resztą się zgadzam, bo ta reszta przypomina momentami złapał kozak tatarzyna...
    Pozdrawiam.

  14. "...Nie daj się omamić czułych słów urokiem
    Tata z Mamą to po prostu jest spirytus z sokiem
    Czyniąc tą miksturę dbają polskie dziatki,
    Żeby w niej było więcej ojca aniżeli matki..."

  15. ale zle podpiety jest odrobine nizej.

  16. Nie będę się eskalował.
    Bo to nie była by poezja, tylko łacina."Łacina".

  17. avatar

    Udowodnić, że Komorowski buszował po KP 10. 04...?? Przecież to nawet Duda mówił jak to im się spieszyło przejąć obowiązkki bez aktu zgonu Lecha Kaczyńskiego i bez noty dyplomatycznej o jego śmierci...
    Komorowski zaraz po wejściu tam poodbno pierwsze co chciał widzieć to Tajny aneks do raportu z likwidacji WSI...
    Co do zachowania różnych Sasinów et consortes wokół tego co sie działo po katastrofie to mam sporo pytań...

  18. avatar

    Chyba Macierewicz mowil ze kazdy dostep jest odnotowywany w ksiegach takze pewnie jest napisane kto i kiedy czytal. Po zmianie wladzy pewnie sie dowiemy..

  19. Zabrałem się za czytanie wyroku i apelacji. Jak widzę, Zagajewski napisał apelację także pod kątem ewentualnej kasacji. To akurat jest niegłupie. Postaram się za kilka dni przedstawić garść uwag, ale najpierw dwa ważne pytania:
     
    Czy doręczono Ci już odpis apelacji Zagajewskiego, a jeśli tak, to kiedy?
     
    Czy oskarżyciele składali wniosek o wyłączenie jawności całości bądź części rozprawy, a jeśli tak, to czym go motywowali?

  20. avatar

    Nie dostarczono i poinformowano, że nie dostarczą, jeśli nie było kopii, ale z tego, co widzę kopia była. Wniosku o wyłączenie jawności też nie ma i to akurat logiczne, mogli to zrobić w najważniejszym momencie (kwity), teraz by się ośmieszyli. Mówisz pod kasację? Nie wiem, tu się nie znam. W każdym razie widzę, że Zagajewski na pewno nie napisał apelacji pod apelację. A kasacja to szczególny rodzaj "wyroku". Prawomocny wyrok kasuje WOŚP, więc to się jakoś nie klei.

  21. avatar

    Masz maila...

  22. polecam ksiazke Sumlinskiego - z mocy bezprawia- czytalem i pozwolilo mi to zrozumiec kim tak naprawde jest komorowski i jak bardzo jest niebezpieczny- goraco polecam...

  23. Dodam tylko, że niebezpieczny dla... obydwu stron.

  24. A skoro juz mamy wieczor poezji, to przypomnial mi sie slynny wiersz nieznanego mi autora, ale oby nigdy nie dotyczyl TAKICH LUDZI jak Sumlinski:
    Kon go kopal, pies go jeb.l
    Nikt biedaka nie pogrzebal
    Wiatr mu nawial lisci kupe
    Spij Biedaku, ch.j ci w d.pe
    Troche tu wulgarnie, ale wyglada na to, i w swietle tego co mowisz, ze albo dowody, albo kosa na sztorc.Chcialbym, aby istnialo inne, cywilizowane rozwiazanie, ktore nie nadejdzie po utracie zbyt wielu pokolen i wartosci. Tak mi sie zebralo na smutne wnioski, bo wlasnie ogladam wyklad Zebrowskiego.Pozdrawiam

  25. avatar

    "Tak, Szanowni Polacy, za naszą zachodnią granicą prezydent tamtejszego potężnego kraju przestał być szychą, gdy się okazało, że nie płacił swoimi"

    Gdyby tak było to wyglądałoby tak jak u nas w przypadku obiadków u Sowy. Chodziło o to że nie zapłacł w ogóle, a konkretnie dał zapłacić komuś za siebie i to wiele razy. To za co ostatecznie wyleciał ( opłata za hotel i nianię do dziecka w czasie pobytu na Octoberfest - śmieszna kwota  niecałe 2 tys Euro)) to był jedyne co mu udowodniono. Za uszami miał wiele więcej jeszcze z czasów kiedy był premierem Dolnej Saksonii.

  26. avatar

    Trzeci raz nie będę poprawiał, wiadomo o co chodzi - STANDARD legendarny.

  27. avatar

    wiadomo o co chodziło z Wulfem. Ale to tak a propos tego pisma do Mercedesa. Nie wiem co będzie większym gwoździem do trumny czerwonych portek. Nieprzemyślane użycie Auschwitz czy jednak lepkie łapki

  28. z wydarzenia ponizej? - To Sumlinski opowiada.
    Chcialbym zobaczyc komora uciekajacego przed pytaniem :D

    "Pojechałem wtedy do pana Komorowskiego z kamerą, żeby zadać pytania o
    jego związki z WSI, a pan marszałek myślał zapewne, że będziemy
    mówić o czymś innym, ponieważ w pewnym momencie zapytał mnie czy ja na
    pewno wiem co robię. Te pytanie potraktowałem jako zawoalowaną groźbę,
    a po chwili Komorowski spojrzał na zegarek i powiedział, że mam minutę
    na opuszczenie jego biura. Po pół minucie przypomniał, że został mi
    tylko 30 sekund, po czym wyszedł zostawiając mnie samego, a kamera
    filmowała jego puste krzesło."
    
     

  29. Co do wyborów na prezydenta Polski, jeśli wygra Duda, istnieje szansa na to że Polska ruszy do przodu z kopyta. Zasługujemy na to jako Naród, musimy wydobrzeć po tej zapaści gospodarczej jaką zafundowała nam pasożytnicza frakcja PO-PSL. Ale obawiam się najgorszego......na lata znikniemy z mapy Europy gospodarczo i finansowo......o to im chodzi. Nikt tak nie zadba o dobro kraju jak PiS. banda oprychów ma w łapach wszystko......gazety, portale, tv, sądy i wybory..........to oni rozdają karty. Kiedy i czy w ogóle oddadzą władzę? To są ludzie bez zasad, więc nam grozi totalna zapaść na przyszłe lata. Wiara pozostaje, liczymy na cud. 

  30. Strony