Biznesmeni to złodzieje, Komorowski ruski agent. Prezesie, o co chodzi?

Prześlij dalej:

Oceniając pomysły Kaczyńskiego, pomyliłem się, razem ze wszystkimi publicystami, tyle razy, że w końcu dopadła mnie odrobina pokory. Nie będę zgadywał, co się na pewno stanie lub nie stanie po kolejnym, umówmy się, rytualnym wbiciu kija w mrowisko, natomiast mogę się pokusić o przedstawienie kilku przesłanek, które mi się plączą po głowie. Czytając wywiad Kaczyńskiego w „Rzepie” ma się nie odparte wrażenie, że mamy do czynienia z recydywą wszelkich możliwych błędów PiS i samego Kaczora, dodatkowo bije po oczach to nieśmiertelne „nie wytrzymał, znów nie wytrzymał”. Przyznam się, że pierwsze wrażenie miałem wybitnie stereotypowe, ale wgłębiając się nie tyle w lekturę, co w okoliczności wywiadu, zaczynam czytać słowa Kaczyńskiego zupełnie inaczej. Okoliczności mamy dwie, po pierwsze wybory na Podkarpaciu, czyli kolejny realny test popularności partyjnej, po drugie PO w rozsypce. Sądzę, że nie ma takiej osoby, obojętnie, po której stronie barykady stoi, która nie przyznałby jednej racji – wywiad Kaczyńskiego należy do klasyki gatunku. Skoro tak, to kolejne pytanie jest naturalną konsekwencją pierwszego stwierdzenia. Po co? Po co Kaczyńskiemu coś podobnego, w chwili gdy ma najwyższe sondaże uzyskane minimalnymi środkami, czyli po prostu biernym przypatrywaniem się zawodom w kisielu, które organizuje PO? Można odpowiedzieć standardowo – Kaczor to wariat i nie ma co się doszukiwać subtelności, poczuł się pewny i znów mu odbiło. Tak, można i tak, ale coś podobnego w polityce się nie zdarza, owszem jakaś konferencja i wytrącenie z równowagi, jakiś nieprzemyślany gest, czy rzucona bzdura po wyczerpującym dniu – zgoda. Jednak wywiad w „Rzepie” bez dwóch zdań był robiony na chłodno, bez dwóch zdań podlegał autoryzacji i bez dwóch zdań Kochan z resztą magików wiedział, co będzie treścią wywiadu.

Strony

12757 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. Na Podkarpaciu PO i SLD w ogóle nie wystawiają kandydatów. Wynik Pupy poniżej 50 procent byłby dużą niespodzianką, więc te 40 to żart Kurskiego. Po Piesze i Wilku to będzie kolejne ugruntowanie przewagi.
    Sytuacja się diametralnie zmienia: jeśli Sakiewicz sprzedaje średnio 51 tys.egzemplarzy tygodnika, a taka Polityka czy Newsweek 120 tys. to już na tym przykładzie widać jak zmieniają się nastroje. Ze dwa lata temu było to jak 15 do 150. "Raporty smoleńskie" zostały rozpracowane i rozłożone na łopatki przez kilkadziesiąt osób w Polsce - nie ma żadnej odpowiedzi ze strony "zespołu do wyjaśniania ludziom co się stało naprawdę", a zdaje się przestano opłacać Artymowicza, nudną teorię i innych ufoludków. Zaraz Duda dopieprzy rudemu pod jego kancelarią. Sondaże pokazują, że fałszywka Grabowskiej i Markowskiego z CBOS to jest już sprawa do prokuratury. Na dodatek polscy sportowcy dostają w dupę na wszystkich frontach. Kaczor dodał tylko to o złodziejach czyli to co ludzie myślą powszechnie.

  2. avatar

    ja tylko krociutko jest Pan coraz lepszy

    z powazaniem

  3. Strony