Będziemy wielkim narodem, gdy nauczymy się polityki symbolicznej od Żydów

Prześlij dalej:

Z pewną taką nieśmiałością, niczym aktorka występująca w pierwszych reklamach podpasek, ale też całkiem poważnie i świadomie od wielu lat proponuję tytułową kopię zachowań. Wystarczy przyjrzeć się działaniom Gazety Wyborczej, aby zrozumieć siłę Talmudu. Za każdym razem, gdy w Polsce ktoś krzyknie „Żydzi na Madagaskar” podnosi się rwetes od Warszawy po Nowy Jork. Z drugiej strony nieustannie wpaja się Polakom, że wszelkie próby reagowania choćby na „polskie obozy koncentracyjne”, są przejawem kompleksów, martyrologii, mesjanizmu, kalekiego romantyzmu. Dokładnie tak działa Talmud i jego naczelna reguła. Cokolwiek jest dobre dla Żyda jest fatalne dla goja i odwrotnie. My Polacy musimy po pierwsze skopiować symboliczną i narodową politykę Żydów, po drugie dokonać drobnej i jakże europejskiej korekty. Po tych zabiegach powstanie następująca recepta: „Nie wolno krzywdzić Polaków, tak jak nie wolno krzywdzić Żydów, bo wszyscy jesteśmy równi”. Co oznacza w praktyce przyjęcie takiej postawy? Na przykład to, że muszą się pojawić żydowscy rasiści, nacjonaliści i inne ksenofoby, ponieważ nie jest możliwe, aby i w wybranym narodzie nie istniał margines. Innym skutkiem równości ponad podziałami jest system kar i nagród. Dobrzy i zasłużeni dla narodu polskiego Żydzi są pełnoprawnymi obywatelami podlegającymi tym samym nakazom, zakazom i przywilejom. Źli Żydzi, fanatycy i nacjonaliści muszą spotkać się ze społecznym ostracyzmem, w identyczny sposób, jak to się dzieje ze polskim nacjonalistami rysującymi szubienicę z gwiazdą Dawida. W większej skali tak zwane „kłamstwo oświęcimskie” należy traktować na tym samym poziomie, co „kłamstwo obozowe”, zresztą jedno mieści się w drugim. Przy takim naturalnym porządku, do bólu sprawiedliwym i jednocześnie ze wszech miar europejskim, większe i mniejsze problemy w relacjach społecznych i międzynarodowych znikną same.

Prawdopodobnie bardzo zbliżone założenia przyjęli Prezydent Andrzej Duda i minister Antoni Macierewicz, którzy postanowili rozpocząć porządkowanie polskiej polityki symbolicznej. Przez wiele lat zdrajca narodu, sowiecki agent Wojciech Jaruzelski, uchodził za bohatera, a bohater Ryszard Kukliński za zdrajcę. Przez wiele lat wybitni Żydzi Polscy, tacy jak Hemar, czy Herling Grudziński byli traktowani na równi z „bandytami z lasu”, natomiast bohaterami zostawali najpodlejsi Żydzi uczestniczący w stalinowskim aparacie represji: Fajga Mindla, Stefan Szechter, Zygmunt Bauman. Czas najwyższy zrobić porządki ze zdrajcami i katami Polaków i uhonorować bohaterów. Pierwsze dwa kroki na tej drodze bardzo mi się podobają. Prezydent Andrzej Duda zamierza odebrać order Tomaszowi Grossowi, notorycznemu oszczercy, który oczernia Polskę i Polaków przy każdej okazji, zarabiając na swoich podłościach. Drugi krok zrobił Antoni Macierewicz, który wystąpił do Prezydenta o pośmiertny awans na stopień generalski dla pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Jedno z drugim pięknie się uzupełnia no, ale zawsze znajdą się ludzie, którzy będą kręcić nosem. W zasadzie słusznie, wszak te dwa znaczące gesty nie dokonają rewolucji. Zgadza się, ale chciałbym spytać, czy jeszcze pół roku temu komukolwiek przyszłoby do głowy, że polskie władze będzie stać na ukaranie żydowskiego oszczercy i uhonorowanie polskiego bohatera?

Strony

33938 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

52 (liczba komentarzy)

  1. Niestety, Waszczykowski zapowiada interwencję w sprawie figurki z gipsu:
    http://wiadomos...

    Będzie protest Rzeczpospolitej w sprawie jakiegos postępowego artysty i jego gipsowej figurki. Niemcy i targowiczanie osięgneli cel. Jak mnie to wk.... Zadnych wniosków z wczesniejszych błędów. Tusk by to rozegrał wzorowo z korzyścią dla siebie. Wyszedłby we włoskim garniturze przed kamery, usmiechnął się, powiedział, że mu sie to nie podoba, ale trudno takie uroki demokracji, niech nasze kabarety odpowiedzą artyście albo coś w tym stylu. Oświeceni  i nowocześni z dużych miast pialiby z zachwytu, jakiego mamy wyluzowanego i nowoczesnego premiera.
    A Waszczykowski będzie, k.. mać, listy do Steinmeiera pisał.

  2. Waszczykowski jako szef dyplomacji zachowuje się jak słoń w składzie porcelany, żeby nie powiedzieć, jak stara baba. Już wtedy kiedy kwiczał: "nie zabijajcie nas" wyglądało na to, że nie pasuje do współczesnego świata.
    A tak swoją drogą, to nota dyplomatyczna powinna dotyczyć najwyżej urody tej kukły, bo nasza Polska jest piękna.

  3. Mam całkowicie odmienne zdanie o min.Waszczykowskim i uważam go za dobrego ministra,zaś Twoje określenie "kwiczał,nie zabijajcie nas" jest dowodem na brak kultury z Twojej strony,bo pamiętam doskonale o co wóczas chodziło i szydzenie z tego jest nie na miejscu.

  4. Na dwoje babka wróżyła, nie wiem, czy właśnie nie lepiej jest wypominać chamstwo, grubiaństwo i prymitywizm "zaprzyjaźnionego narodu niemieckiego" władzom tegoż. U nas nie robi się takich rzeczy wobec Niemców, a w Niemczech - "a proszę i to na <<masowym, publicznym widoku>>". IMO w ten sposób nasza dyplomacja zbiera cenne argumenty "przetargowe" do rozmów z Niemcami - a fe, jacy oni niegrzeczni i nieprzychylni nam, mają wobec nas jakieś uprzedzenia etc.

  5. Tak wlasnie jest , nikt niczego nie wypomina braciom zza Odry , bo sie boi , zyby nie zostal naznaczony stygmatem "Nacjonalisty" ! Zreszta czego oczekiwac od decydentow , skoro nawet zwykli ludzie ( na tym portalu takze ) ,  sa obciazeni przez pedagogike wstydu i czolgaja sie przed potomkami hitlerowcow , zeby bron Boze nie urazic niestosownym okresleniem . Pisalem to wielokrotnie , ze milczenie rozzuchwala i dlatego nie dziwi mnie to co sie w Niemczech o Polsce i Polakach mowi , a  bedzie tylko coraz gorzej !

  6. Rzeczpospolita Polska to nie jest, kur... mac, jakiś Bangladesz, żeby jej konstytucyjne organy komentowały wątpliwej jakości satyrę. Dialog powinnny prowadzić podmioty równe rangą, czyli w tym wypadku nie komendiant-minister, tylko komediant-komediant. Odpowiedź powinna byc od Górskiego itp., a nie rządu ponad tysiącletniego państwa w środku Europy. Czy Steinmeier wzywałby polskiego ambasadora, gdybysmy wystrugali Merkel z buku? Nie, bo uważaja nas za niegroźnych cieniasów i to my zbieramy u nich szparagi za 5€ na godzinę, a nie odwrotnie.
    Jest dokładnie odwrotnie niz pisze przedmówca. Działanie Waszczykowskiego, to jest własnie efekt pedagogiki wstydu. Konstytucyjny organ szarpie sie z jakimś komendiantem, bo nie zna własnej wartości. Czy amerykański sekretarz stanu pisałby do rządu Burkiny Faso, bo na festynie z okazji deszczu wystawiono kukłę Obamy?

  7. Oczywiscie ,  ale pod warunkiem , ze ten na zdjeciu to kabareciarz , a nie dorabiajacy na boku lewacki aktywista ! 

  8. ................ktory jeszcze nie tak dawno wylewal lzy nad ideowymi bracmi , o podobnym poczuciu humoru !  

  9. A ja bym poszedł dalej, niż min. Waszczykowski i np. zasugerował min. Steinmeier-owi, że jakaś radziecka agentura usiłuje zniszczyć tysiącletnią przyjaźń między narodami Polski i Niemiec, szczując je na siebie. Dodatkowo złożyłbym kondolencje w w związku z dzisiejszą katastrofą kolejową w Bawarii - również na ręce dyrektora Siemens-a, bo pewnie tej firmy automatyka kolejowa zawiodła, jak również na ręce premiera landu Bawarii, który zamiast pilnować porządku u siebie, ma wielką ochotę wyręczyć zmęczoną nieco panią Kanclerz - nawet zaczął coś mówić o podróżach zagranicznych do głów państw, co jest raczej jej prerogatywą - niedwuznacznie sugerując mu, że katastrofa na jego terenie może mieć związek z jego wygłupami wobec pani Kanclerz.

  10. Genau!

  11. Strony