Ani w PKW nie siedzą kompletni durnie, ani „blamaż” nie jest „bałaganem”

Prześlij dalej:

Dziadki z PKW mają specjalny czerwony telefon na biurku i każdego dnia słyszą w słuchawce instrukcje, jak mają wyglądać wybory. Pora na wyjaśnienie zagadki. Nikt mi nie wmówi, że mistrzowie z PO słynący z uprawiania propagandy i załatwiania lewych interesów, nie wiedzieli co się stanie, jeśli PKW ogłosi przetarg na budowanie nowego systemu liczenia głosów w roku wyborczym. Mało tego przetarg rozstrzygnięto na 3 miesiące przed wyborami. Dziecko domyśliłoby się, czym to się skończy, zatem proszę mnie nie rozśmieszać tłumaczeniami, że to bałagan i Alzheimer tetryków z PKW. To jest robota macherów z PO, niemal ich firmowy znak. PiS nie popisał się z liczeniem głosów, ale obudził czujność społeczną i stało się jasne, że na ordynarnym przekręcie PO wyborów nie wygra. Potrzebny był numer większego i nowego kalibru i tak właśnie powstał „burdel w PKW”. Od początku do końca przeprowadzono kontrolowany sabotaż, bo nie skomplikowane systemy liczenia głosów, które można zweryfikować zwykłym kalkulatorem, dają większe możliwości fałszerstw, ale właśnie totalny burdel i wielodniowe liczenie oraz wklepywanie głosów do systemu. Istnieją co najmniej trzy powody, dla których na miejscu PO zrobiłbym dokładnie to samo.

Po pierwsze jest to jedyna rozsądna możliwość fałszowania wyborów, chociaż ten motyw uznaję za najsłabszy. Po drugie PO ma podstawy do unieważnienia przegranych wyborów, jeśli tylko zbuduje odpowiednią atmosferę i wciągnie do niej opozycję. Po trzecie PO burdelem w PKW odwraca uwagę od swojej przegranej. Kto ma wątpliwości i odrzuca powyższe wyjaśnienia musi jeszcze wiedzieć, w jakim czasie zostały podjęte decyzje o zmianie systemu liczenia głosów. Krótko mówiąc był to najgorszy z możliwych momentów dla PO, rok temu partia matka miała najsłabsze wyniki sondażowe, Tusk walczył o życie, wewnątrz PO gotowało się na wszystkich poziomach. O porażce mówili wszyscy, zastanawiając się jedynie nad jej rozmiarami. Tylko totalny chaos wyborczy mógł zapewnić odpowiedni parawan PO i być może samemu Tuskowi, który na „króla Europy” został wykopany, a nie awansowany. Nie ma przypadków w grze o wszystko, to znaczy zawsze się mogą jakieś przygody zdarzyć, ale nie coś w takiej skali i bezczelności. Trzeba będzie poczekać, aby się dowiedzieć, którym wariantem PO się zadowoli, ponieważ narobiło się sporo smrodu, jest nadzieja, że będzie to wariant „dzięki Bogu nie mówią o naszej porażce, ale zajmują się PKW”. Jednak dopóki nie zobaczymy wyników, to jeszcze wszystko jest możliwe, łącznie z fałszowaniem, dla którego nigdy nie było tak dobrych warunków, jak i z powtórzeniem głosowania. Jak będzie ostatecznie, to się okaże, ale pewne jest jedno – mamy do czynienia ze sterowanym sabotażem nie żadnym przypadkiem, czy „bałaganem”.

Strony

42934 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. Co tu komentować, co tu komentować, kiedy możliwości wszystkie, wyczerpane ciurkiem?
    Tekst na 7-kę.

    Testowanie materiału wyborczego mętną wodą trwa od EUwyborów. W maju mieliśmy "nieoczekiwaną zmianę miejsc", worki z kartami wrzucane do piwnicy i kilka innych zatwierdzonych "nieprawidłowości, które nie rzutowały na ostateczny wynik wyborczy".
    Co mamy teraz, każdy koń widzi jak jest. Napięcie umiejętnie podsycone znacznie wzrosło, cała para w PKW, na widoku publicznyn PeSeL ze swoim sukcesem, pod pręgierz zaciągany PiS.
    A gdzie jest platforma? Niewiniątko szyderczo się przygląda z, na razie, drugiego miejsca.
    Co zrobią za rok?

  2. Myślę, że jestes blisko prawdy, lecz to nie PO kieruje tym szwindlem. Ani PSL. Szwindel robia cichociemni, którzy wynieśli Komorowskiego na urzad Prezydenta.
    1. PO mimo wszsytko traci bardzo mocno na tym "bałaganie", to jest na rękę "prezydentowi wszystkich Polaków"
    2. PBK staje się arbitrem w sprawie, zapewne wymusi obsadzenie PKW swoimi ludźmi i reelekcje ma w kieszeni oraz będzie rozdawał karty w wyborach parlamentarnych
    3. PSL stanie sie albo kozłem ofiarnym, albo zakładnikiem PBK
    4. PBK zapukntuje jako ostoja demokracji, jedyny gwarant etc.
    5. Wynik PiS był prawdopodobnie sporo lepszy niz badanie e-p., może to zostac utrącone, rozpocznie się narracja,, ze przez PiS uniewazniono wybory. albo jątrzy nie chcąc uznać wyroków demokracji
    I teraz najlepsze - po co sa te "czastkowe" (de facto z dupy wzięte wyniki)? Jutro i pojutrze będzie można zrobić zaleznie od układu-dogadania sie z poszczególnymi watahami (PO, PSL, SLD) wyniki uwiarygodnić lub przy braku porozumienia przewrócic stoliczek i stac jedyna osią demokracji w kraju.
    Tyle na gorąco.
    a-z2005 z TT

  3. avatar

    Tak, ja oczywiście użyłem skrótu PO, jako symbol macherów, a Komorowski przecież też z tego skróty pochodzi. Uprzedziłeś mnie tym twórczym rozwinięciem, bo dokładnie taki albo bardzo podobny tekst planowałem na jutro i jeszcze raz postaram się poukładać klocki, bo jest ich coraz więcej i zaczyna się wyłaniać siedziba macherów.

  4. Myslę, że powinniśmy na tym etapie rozróżniać watahę PBK i PO. PO została założona przez WSIoków, wypromowali Tuska, ten uklad wypromwał pólanalfabetę pożenionego z córką UBeków, ale ewolucja trwa dalej. I marionetki sie zmieniają. Marionetki, jako że mają głowy uczynione z pustych piłeczek ping-pongowych z założenia nie zdają sobie sprawy, że są marionetkami. Lecz najwazniejsza jest równie głupia publiczność. Wchodzimy w kolejny etap. Scenografia, aktorzy troche się zmieniają, ale na scenie kurestwo - bez zmian.

  5. Widać jakieś ruchy w PO - wypieprzyli Grasia, HGW powidziała, że Tuskiem wynik byłby jeszcze gorszy - zmiany, zmiany.. Co je powoduje?

  6. Dziś nawet news się pojawił, że PBK ma zamiar się spotkać z sędziami i dziadkami PKW.

  7. Wszystkich zaskoczyły chyba wieści o nadspodziewanie wysokim poparcu, jakie u wyborców uzyskał PSL. 
    Wielu dopatruje się więc manipulacji lub grubych oszustw w związku z tym wynikiem.
    Myślę wszakże iż przyczyna jest nader prozaiczna.
    Wygląda na to, że o wyniku wyborów w Polsce zdecydował prawdopodobnie jeden człowiek.
    A kto to taki mocarz, który o takim wyniku zdecydował i go uzyskał?
    Ano to ten kto wyprodukował i dał do głosowania listy do głosowania w postaci książeczek.
    Książeczki te dano do ręki wszystkim i tym co wiedzieli co należy z nimi zrobić i tym co nie wiedzieli.
    I w ten sposób o wysokim wyniku PSL zadecydowali ci co nie wiedzieli co czynią.
    A pismo od tysięcy mówi i głosi "Panie przebacz im bo nie wiedzą co czynią".
    Czyli od tysięcy lat wiadomo, że są i tacy co coś czynią a nie wiedzą co czynią.
    Przy takim więc sposobie głosowania każda partia, która miałaby listę nr 1 i była na wierzchu książeczki ma od razu od 15-20% więcej głosów.

  8. Juz sie lesne ptysie dobrze u braci jerezi wyuczyli. I wcale nie zapomnieli, a jakze, ze i braci Rosjan lupia te same jerezie. Strategia jest prosta. Poprzedniemi razy serwery staly u ichnich i byly bezpieczne. Teraz, staja u nas, przez co jest wieksza kontrola walenia w koolki. A jak nie moga czego kontrolowac, to to po prostu uwalaja. I wracaja do starych wyprobowanych metod... Liczenia na piechote. A to daje szerokie pole do popis-u. A te lesne rozowe swinki, chyba jeszcze, pamietaja stare dobre krasiwyje czasy. Jak oni awansowali na te stolki? Wleka jakowes rzepy za soba? W göwno weszli? bo cos trupkiem traci... Czyste, prawdziwe, mordki czerwone.
    Caly ten kontrolowany burdel, bez lustracji nie razbieriosz. Bez tego to jakby mieszal granatem w göwnie. I swinki i system zliczania glosow sa na wlasciwych pozycjach.

    PS A propos 'ruskich serwerow', mozna i sie wprowadza backdoor-y w oprogramowaniu. Chocby w celach deweloperskich. Dzieki nim mozna modyfikowac dowolne paramatry programu i jego danych. Ponadto kazdy, kto ma fizyczny dostep do niezaszyfrowanych danych, moze z nimi zrobic dowolny myk. Dostep do strumienia danych daje podobne mozliwosci. Kazdy podpis da sie podrobic, nawet lub szczegolnie cyfrowy.

    PS2 Ten system informatyczny byl juz uwalony na samym wstepie, gdy ogloszono pierwszy przetarg. On musial byc uwalony by po i psl mogly skutecznie dzialac jako wiekszosciowa opozycja. Nie musza wygrac, ale razem moga miec wiekszosc. I po to reczne liczenie glosow. Nie takie lby nad tym siedzialy i konczyly, jak dobrze poszlo, wsrod uroczych zakontkow dalekiej Syberii. Wiedza o manipulacji wyborami siega dalej niz mityczna Ελλάδα Elláda.

    PS3 Tuska nikt nie wykopal. Wyszedl wyjsciem PPOZ.

    PS4 Nie istnieja uczciwe wybory. Chyba, ze w literaturze. Jerezie sa po obu stronach barykady, w ver. V kolumna.

    Cyt.: "Tylko, że żaden test który miał się odbyć się nie odbył gdyż po 10 sekundach serwer się zawalał i tego testu nikt nie ukończył bo przez cały dzień ani widu ani słychu, żeby miało być lepiej. Pierwszy test miałby 30 października. Klapa totalna nikt go nie zrobił bo nie miał możliwości, ale pan Drapiński mówi "test się udał wykazał istotne błędy". To samo 7 listopada. Ogólnie nikt nie wierzył że platforma ta zadziała 16 listopada jak należy ale parę dni jeszcze do wyborów było wiec może jakiś cud się wydarzy. Ogólnie padaka ta platforma jakich mało. Dziw bierze, że przed wyborami jak były próbne testy które się nie udały ale wg niektórych udały się i to dobrze, telewizja i radio się tym nie zainteresowany. Jak to ktoś gdzieś na forum powiedział "nawet Gołota w ringu wytrzymywał dłużej""

    Cyt.: "Warto wspomnieć, że w przetargu była tylko 1 (tak jedna) oferta. Nic dziwnego skoro jego rozstrzygnięcie było 3 miesiące przed wyborami. To jest za mało czasu na przygotowanie tego typu systemu. 3 miesiące temu to on powinien być już dawno odebrany i po bardzo gruntownych testach. Winna jest częściowo firma, która go przygotowała - bo nie powinna startować do tak idiotycznego przetargu, ale przede wszystkim leśne dziadki z PKW, które nie umieją zarządzać tego typu projektami. Nie muszą umieć, ale jeśli tak to niech wezmą zewnętrznych konsultantów, a nie się kompromitują.
    Zresztą ... sprawa jest medialna, ale w sumie mało istotna. Wyniki i tak przecież prędzej, czy później będą. Znam za to bardzo podobną sprawę (przetarg na ostatnią chwilę), w dziedzinie mającej wpływ na bezpieczeństwo państwowe. Sprawa o wiele bardziej bulwersująca. Co tu dużo mówić, urzędnicy - szczególnie na stanowiskach kierowniczych - są często niekompetentni. Ciężko żeby byli skoro osoby na podobnych stanowiskach, w prywatnym biznesie zarabiają 10x tyle. Nikt rozsądny w budżetówce nie będzie pracował (nie liczę naukowców i służb). Inne kwiatki - goście zarabiający po 3 tyś brutto zarządzającymi serwerowniami za parędziesiąt baniek w ministerstwach... po prostu nóż się w kieszeni otwiera."

    http://www.dobr...

    http://www.dobr...

  9. avatar

    W okregowych komisjach, szczegolnie w malych miastach mogli sie przedobrzyc  z dosypywaniem glosow ze sie sami zaplatali i bez ogarniecia tego wyjdzie ze byla frekwencja 115% a tak na powaznie to kluczowe sa wlasnie te 2 dni, widzieliscie te fotki kartony z glosami rozwalone nikt tego nie kontroluje... Wydaje mi sie, ze tak jak pisze autor balagan byl zaplanowany. I nie na chwile tylko na kilka dni, zaden maz zaufania czy uczciwy czlonek komisji nie wysiedzi 3 doby w oczekiwaniu a kolesiostwo walczace o zycie musi:) tak czy tak fatalnie to wyglada po wczorajszej dawce nadzieji dzis rece opadly.. Jesli sie potwierdzi uklad, o ktorym wczoraj pisalem ze wyczerpal formule mial asa w rekawie. Tym asem byl psl. Pomimo zmian wszystko zostanie po staremu;( chyba ze to testowanie naszej cierpliwosci przed czyms wiekszym ale...juz nawet strach pomyslec. Tak czy tak podle to wyglada

  10. avatar

    Sabotaż vs głupota?
    Głupota rezultatem sabotażu państwa czy odwrotnie? 
    Wracamy do 1989 roku i problem nie w politycznej lustracji, imo :)^:)

  11. Strony