Andrzej Duda Mocny i Jarosław Kaczyński Mądry – polityczny majstersztyk

Prześlij dalej:

Przez większość swojego życia polityką się brzydziłem i jednocześnie nie miałem pojęcia czym tak naprawdę ten zwierz jest. Dopiero po wielu latach bacznej obserwacji zacząłem pojmować, że polityka to nie są prasowe i telewizyjne newsy gazet i te wszystkie bzdury typu: krawacik, koszyczek z rąk, słówko w lewo, słówko w prawo. W Polsce przez ostatnie 25 lat na prawdziwych, krwistych, polityków wyrosło zaledwie kilku, może kilkunastu dawnych działaczy społecznych lub jak kto woli opozycjonistów. Zupełnie inaczej sprawy się przedstawiały w pezetpeerowskim obozie, tutaj polityków nie brakowało i tylko ktoś, kto nie rozumie istoty polityki będzie się pukał w czoło, czytając to zdanie. Kwaśniewski ograł Wałęsę właśnie dlatego, że był politykiem i miał polityczne zaplecze. Niestety bardzo dobrymi politykami byli też Geremek i Mazowiecki, Leszek Miller, a także Pawlak Waldemar, żeby było śmieszniej. O Polityce nie mieli i nadal nie mają pojęcia ani Donald Tusk, ani tym bardziej Ewka Kopacz. Jeśli już kogoś w PO wskazać to… proszę się trzymać krzesła: Komorowskiego, Sikorskiego i Schetynę, kiedyś Bieleckiego, Olechowskiego i Rokitę. Taka właśnie jest polityka, przewrotna i kpiąca z ludzi, którzy patrzą na fasadę i nie widzą, co się dzieje w środku. Wszystko to jednak jest podniecające dla koneserów, przeciętny wyborca nigdy się tak głęboko w politykę nie zapuści, tym bardziej, że żyje w przekonaniu własnej świadomości i dostatecznej wiedzy o polityce. Gdyby zrobić audiotele albo inną Familiadę i zapytać o nazwisko wymień polityka, to gros głosów dostałaby Magda Ogórek, Paweł Kukiz, tudzież inna świeżo opisywana w mediach kompletnie apolityczna postać. I tego się niestety nie zmieni, ale da się zapobiec jałowym wyborom politycznym. Kaczyńskiemu bardzo długo zajęło zrozumienie, że przedstawianiem realnej polityki nie wygra i to był wynik nie tyle braku rozeznania, co walki z wiatrakami.

Strony

32594 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

23 (liczba komentarzy)

  1. O którym nie wspomniałes.
    Zachodnie media, exemplum FAZ nie mogą z nagła napisać, że oto objawił się znikąd "nieodrodny syn zakompleksionego kartofla", bo A.D. jest znany w Brukseli. I politycy z eurokołchozu go znają osobiście i wiedzą, że nie jest żadnym świrem, ani nie jest zakompleksiony.
    Odpada w związku z tym ten element, którym grano wcześniej, że będą się z nas śmiać w Europie.

    Co do polityków, to niewątpliwie politykiem i to z najwyższej półki jest A.Michnik. Tyle tylko, że on uprawia politykę w sposób niejawny.

  2. Stan Borys rozpływał się nad angielszczyzną AD, wyrażając to słwem: correct. Program był powtórką z tygodnia, ale to jest akurat nieważne. Ludzie to widzą, słyszą i o tym mówią.

  3. to słowo klucz. W polityce raczej niespotykane, ale w przypadku Andrzeja Dudy i Jarosława Kaczyńskiego kluczowe. Wiem coś o tym, bo lojalność czasem bywa przekleństwem, kiedy ktoś komu ufałeś nagle zmienia front i na światło dzienne wydobywa rzeczy powierzone wyłącznie ze względu na zaufanie. 
    Marcinkiewicz jest tutaj najlepszym przykładem, szkoda czasu na opisywanie jego krzywych ruchów, kto ma wiedzieć ten wie, a kto nie wie to znaczy, że też nie pojmuje czym jest lojalność.

  4. Powiem tylko jedno: On wie dokąd idzie i jeśli uderzy wam sodówa do głowy i za jego plecami zaczniecie robić swoją politykę przeciw Prezesowi, zostaniecie zjedzeni szybciej niż wam się wydaje.

  5. Oj, będzie się działo!

  6. Andrzej Duda wychowanek Lecha Kaczynskiego, nad ktorym po osieroceniu przejal piecze Jaroslaw. Nie ma sie co dziwic, ze duchowy ojciec nie bedzie szkodzil "synowi", maja wspolne cele i idealy. To jest udany tandem.

  7. avatar

    "polityczni przeciwnicy dysponujacy medialną artyleria i sluzbami zrobią wszystko..aby skłocić".....etc..etc..oxfordzka ekscelencja próbował zablysnąc ostatnio ale wysmiano go permamentnie..owszem...trzeba z nich łacha drzec..zabijac ich smiechem..od teraz..do konca swiata..i 2 dni dluzej..zabijac ich smiechem.na kazdym kroku..szkoda mi czasami ze nie mieszkam w warszafce...marzy mi sie..mijając kogokolwiek z nich...spojrzec tak zimno jak to tylko mozliwe w punkt okolo 2 cm wyzej brwi..i mijając..splunać na chodnik...pragne tylko nadmienic ze wszystko jest teraz tak delikatne jak zaskroniec po wylince...A ZNAJĄC ICH ...oni tylko szukaja miejsca i czasu by móc sie naprawde mocno odwinąć..a ze sie beda probowali odwinąć..to wiecej niz pewne....problem w tym jak to zrobia..

  8. Owszem, są wyspy szczęśliwości, w których istnieją skupiska oczadziałych lemingów, ale są też i dzielnice, które pozostały wierne wartościom. Ta najgorsza mentalna warszafka tak na prawdę lokuje się na obrzeżach i masz rację, jak szłam na głosowanie i patrzyłam na te tępe gęby to miałam ochotę puścić na nich pawia. Aroganccy, zwarci i pewni zwycięstwa, a w poniedziałek te uśmieszki z ich gęb znikły za to ja w doskonaym humorze.   

  9. Niestety niezupelnie sie z Toba zgadzam
    Przy takiej definicji polityki :
    „Polityka to działalność polegająca na przezwyciężaniu sprzeczności interesów i uzgadnianiu zachowań współzależnych grup społecznych i wewnątrz nich za pomocą perswazji, manipulacji, przymusu i przemocy, kontestacji, negocjacji i kompromisów, służąca kształtowaniu i ochronie ładu społecznego korzystnego dla tych grup stosownie do siły ich ekonomicznej pozycji i politycznych wpływów.“
    To na wielkich politykow jeszcze bedziemy musieli poczekac…

    ps gdyby dodac do tego jeszcze powodzenie w realizacji zamierzonych celow, to musielibysmy uznac (co wczesniej sam pisales) ,ze zamiast politykow mamy do czynienia z kukielkami- to niezaprzeczalnie sukcesywnymi politykami sa Ci ,ktorzy (z ukrycia) kukielkami tymi poruszaja…

  10. Nie zgadzam się z tym, że mamy stosować definicję z Wikipedii.
    Za moich czasów obowiązywała definicja państwa według Lenina.
    Państwo jest machiną do utrzymywania panowania jednej klasy nad drugą. I ta definicja z Wikipedii opiera się na takim rozumieniu państwa.

    Należy powrócić do definicji klasycznej, wywodzącej się od Arystotelesa i św. Tomasza z Akwinu:

    polityka = etyka w wymiarze społecznym. W największym skrócie.

  11. Strony