Reklama

Najmocniej przepraszam i za temat dzisiejszego wpisu i za banalną formułę „proszę mi wierzyć, że mam gdzieś konkurs dla publicystów specjalnej troski”, ale sprawa jest dużo poważniejsza niż się może wydawać i dotyczy wszelkich rankingów, głosów oraz metod promowania właściwych ludzi. Na stronach Blog Roku od dwóch lat trwa nowe czarowanie oparte na algorytmach firm analizujących siłę marki, mówiąc po ludzku jakieś tam skrypty wskazują na popularność autorów w Internecie. Onet.pl wynajął dwie firmy i żeby było ciekawiej, jedną z nich jest Brand24.pl, który był partnerem WOŚP w czasie “23 Finału”. Ktoś wyrywny powie, że już wszystko jasne. Otóż nie! Brand24.pl blog Matki Kurki swoim algorytmem, jaki by on nie był, umieścił wśród 10 najlepszych blogów i reszta blogów, na moje oko, też ma uczciwe wskaźniki. Z grubsza przejrzałem ich kryteria i rzeczywiście jest tak, że opierają się głównie na kanałach społecznościowych: Youtube, Facebook, Twitter, Istagram i liczbie cytowań, co przekłada się na ranking. Kontrowersje.net mają tylko dwa kanały, nie ma portalu na YouTube i Instagramie, czym można wytłumaczyć 10 miejsce. Nie szukam tu „spisku”, czy też jakiejś krzywdy, zwłaszcza, że to wszystko jest fikcją bez znaczenia, rankingi i sms-y nabijają kasę kolejnym tajemniczym fundacjom i właśnie różnym dziwnym firmom „marketingowym”. Na końcu i tak jurorzy wybierają największą poprawną politycznie tandetę, koniecznie doświadczoną obłożną lub „oryginalną” chorobą. Ważne jest coś innego, mianowicie złodziejskie poczucie bezkarności, wsparte kpiną z wszelkiej przyzwoitości i ta charakterystyka, jak w twarz strzelił pasuje do firmy Hash|Fm. W przypadku tej „firmy”, za chwilę będzie sobie można krzyknąć wszystko jasne, ale wcześniej parę danych. Hash|Fm reprezentowana jest przez prezesa zarządu Konrada Traczyka i członka zarządu Macieja Wichę, ten drugi pan jest jednocześnie członkiem zarządu Trade.com Polska, w tle mamy jeszcze AdTaily.pl. We wszystkich wymienionych podmiotach udziały posiada… Agora S.A. I teraz wszystko jasne!

Złodziejski algorytm z Agory najwyraźniej widać na tle poważnych i renomowanych statystyk dla portalu kontrowersje.net, czyli nieskromnie mówiąc de facto blogu Matka Kurka. Jeden z bardziej szanowanych rankingów Alexa.com w tej chwili daje portalowi kontrowersje.net 52.673, dla porównania strona blogroku.pl ma promil mniej 51 809 (im niższa liczba tym lepiej). Nie przeglądałem wszystkich blogów, ale te główne, które widziałem mogą pomarzyć o podobnym wyniku. Gemius, zdecydowany lider wśród „statystów”, dla portalu kontrowersje.net pokazał średnią z ostatnich 13 miesięcy na poziomie: 101 862 Unikalnych Użytkowników na miesiąc. Łączna liczba Unikalnych Użytkowników to ponad 1 600 000. Na Facebook liczba „lajków” zbliża się do 7 tysięcy, na Twitterze do 2 tysięcy. We wspomnianym Brand24.pl też jest nieźle, bo w pierwszej 10-tce. Poziomu cytowania w mediach i na innych blogach nie jestem w stanie podać, ale po „przygodach” z Owsiakiem nie sądzę, aby jakikolwiek blog w onteowskich zawodach mógł się zbliżyć na dwa kilometry. To są wskaźniki obiektywne, policzalne, widoczne, jednak zawsze może się znaleźć jakiś mądrala i powiedzieć, że Hash|Fm to profesjonaliści, którzy korzystają z nowoczesnych narzędzi i dlatego blog Matka Kurka przepada w „odmętach szaleństwa”. No to mam jeszcze jeden wskaźnik dla mądrali, ze strony…. Hash|Fm. Kilka miesięcy temu zapobiegawczo stworzyłem tam konto, pamiętając doskonale, co ta „firma drucik” wyczyniała w zeszłym roku. Proszę bardzo, to są statystyki dla bloga Matka Kurka z oficjalnej strony Hash|Fm:

hashstrona.png

Wkleiłem link i zrzut ekranu, ponieważ pełne dane dostępne są dopiero po zalogowaniu. Jak widać strona jest w pierwszej 10-tce blogów i to w trzech kolejnych kryteriach. A teraz proszę spojrzeć na to:

onethash.png

Oczywiście napisałem do kabareciarzy z Agory i po kilku godzinach dostałem pierwszy skecz w odpowiedzi:

Szanowny Panie,

Wskaźnik wyliczany przez nas na potrzeby konkursu Blog Roku, a wskaźniki w portfolio użytkownika Hash.fm wyliczane są przez inne algorytmy. To nie są te same wskaźniki.

Ponadto w przypadku Blogu Roku bierzemy pod uwagę zaangażowanie generowane w kanałach w mediach społecznościowych przynależących bezpośrednio do zgłaszanego bloga i twórcy.

Zgłoszony przez Pana blog to kontrowersje.net/blogi/matkakurka, a zatem nie są brane pod uwagę dane pochodzące z Twittera oraz Facebooka Kontrowersje.net, ze względu na przynależność tych kanałów do całego portalu kontrowersje.net, a nie zgłoszonego bloga.

Pozdrawiam,
Piotr Motrenko
Hash.fm

Boki zrywać, prawda? Oni mają inny „algorytm” popularności blogów i autorów dla własnej strony, a inny dla Onet.pl i ten dowcip ubawił mnie najbardziej, zwłaszcza, że inność w jednym przypadku powoduje trzy miejsca w pierwszej 10-tce, a w drugim na skali pojawia się 0, słownie ZORO, czyli „nie mamy pańskiego bloga i co pan nam zrobisz?”. Wniosek jest komediowy, w zależności od “algorytmu”, Agorze raz wychodzi Flip innym razem Flap, raz lokomotywa, drugi raz taczka. Dodatkowo kabareciarze napisali, że adres się nie zgadza, bo kontrowersje.net i kontrowersje.net/blogi/matkakurka to nie to samo. Sęk w tym, że na kanale Facebook i TT po pierwsze jest jeden administrator i publikowane są wyłącznie teksty i komentarze z bloga Matka Kurka, po drugie linki na TT i Facebook prowadzą do konkretnych tekstów, a zatem i autora. W sposób oczywisty na Facebooku, Twitterze i we wszystkich przeglądarkach pojawiają się wpisy dla konkretnych artykułów, tym samym konkretnego autora np.: Uzasadnienie wyroku: Matka Kurka pisał o faktach, zeznania Owsiaka, Dobiesa i Pilarskiej niewiarygodne Z kolei adres www.kontrowersje.net, czy http://kontrowersje.net/blogi/matkakurka to z definicji jeden link, na którym w sensie treści kompletnie nic się nie dzieje, ponieważ to tylko domena i subdomena. Tę „oczywistą oczywistość” potwierdziła firma Brand24.pl, która korzysta z niemal IDENTYCZNYCH kryteriów oceny, bo innych po prostu nie ma, stąd blog Matka Kurka w Brand24.pl znalazł się na 10 miejscu. W związku z powyższym poprosiłem o komentarz do „algorytmu” Agory organizatora Onet.pl i jak zwykle zapadła wymowna cisza.

Podsumowując „firma drucik” Hash|Fm, to złodzieje, którzy okradają ludzi, nie wzorem zdefiniowanego w kodeksie karnym przestępcy, bo ci z Agory nie wynoszą lodówki z domu, ani nie kradną samochodów, oni kradną ludzką pracę, wysiłek, dorobek, markę. Kasują pracę wraz z autorem i potem inni wyrobnicy piszą o frustratach, którzy atakują znanych i lubianych z powodu własnej nieudolności. Przy takich „rankingach” i „analizach”, przy takim złodziejstwie można swoje wysiłki i talenty 24 na dobę wrzucać do beczki bez dna, czyli do „algorytmu Agory”. Hash|Fm to garażowcy, bez znaczenia w świecie Internetu, nawet polskim, ale ich istnienie pokazuje coś więcej niż prostacką manipulację w nieistotnych zawodach paraolimpijskich. Oni z właściwą dla siebie bezczelnością pokazują, jak działa „algorytm Agory” w dużo poważniejszych rankingach, które decydują o pozycji na rynku, przychodach, liczbie klientów, reklamodawców i wreszcie miejscu w parlamencie. U złodziei z Hash|Fm konto zlikwiduję i namawiam do likwidacji wszystkich okradanych, o ile ktoś tam zbłądził. Nie karmić garażu dla zasady, żeby złodziej nie miał poczucia bezkarności, obojętnie, co i komu kradnie. Na koniec proszę też o komentarze, linki, „prześlij dalej” i te wszystkie aktywności na Facebook, Twitterze i innych miejscach. Ta prośba to też ZASADA, która udowadnia, że złodziejskie statystyki mają się nijak do rzeczywistości. We wszystkich możliwych rankingach w pierwszej 10 Bloga Roku prócz kontrowersje.net nie udało się utrzymać NIKOMU, dlatego Agora spuściła z łańcucha swój „algorytm”. Sądzę, że warto kolejny raz ośmieszyć kabareciarzy, tyle możemy i chyba powinniśmy zrobić.

Reklama

46 KOMENTARZE

    • Tutaj też mógłbym spisać
      Tutaj też mógłbym spisać gorzkie żale. "Berek" sprzedaje się nawet nie w II obiegu, gdzie uznwany jest za temat niebezpieczny, ale w podziemiu. Mimo to osiągnął taki nakład, że wszyscy wtajemniczeni się zdziwili. To jest parszywe uczucie, gdy jesteś okradany w biały dzień, ale z drugiej, przynajmniej na mnie, działa jak adrenalina i motywuje jeszcze bardziej.

    • „Ty Wielgucki nie istniejesz, i nigdy nie zaistniejesz”?
      i w odpowiedzi na ich marzenia trzeba zrobić to co Skiba sprezentował Buzkowi…Ściągnąć pantalony wystawić zadek ale z narysowanym kołem i krzyżem taki celownik żeby łatwiej było trafić ..Teraz panowie z Agory mogą wytrzeć kąciki ust z tłuszczu po koszernej gęsi i całować Cię do woli

    • Tutaj też mógłbym spisać
      Tutaj też mógłbym spisać gorzkie żale. "Berek" sprzedaje się nawet nie w II obiegu, gdzie uznwany jest za temat niebezpieczny, ale w podziemiu. Mimo to osiągnął taki nakład, że wszyscy wtajemniczeni się zdziwili. To jest parszywe uczucie, gdy jesteś okradany w biały dzień, ale z drugiej, przynajmniej na mnie, działa jak adrenalina i motywuje jeszcze bardziej.

    • „Ty Wielgucki nie istniejesz, i nigdy nie zaistniejesz”?
      i w odpowiedzi na ich marzenia trzeba zrobić to co Skiba sprezentował Buzkowi…Ściągnąć pantalony wystawić zadek ale z narysowanym kołem i krzyżem taki celownik żeby łatwiej było trafić ..Teraz panowie z Agory mogą wytrzeć kąciki ust z tłuszczu po koszernej gęsi i całować Cię do woli

  1. Sam dwuetapowy sposób
    Sam dwuetapowy sposób głosowania budzi już spore wątpliwości. Samo zobrazowanie za pomocą kulek mówi wszystko; to gra w kulki. Równie dobrze można było pominąć głosowanie czytelników, skoro jest to nieistotny fakt. To podobnie jak z wyborami ostatnio bywało, że oficjalne wyniki za pierona pokryć się nie chcą z odczuciami ludzi i sondażami.

    • To wszystko jest jasne od lat
      To wszystko jest jasne od lat, dlatego trzeba wchodzić w sam środek tego syfu i ugrać ile się da. W tym roku udało się więcej niż zakładałem. Teksty o Owsiaku poszły do ludzi, po drodze padł Durczok. Reszta to nic nie warty szmelc. Nie ma i dług nie będzie porządnej, ambitnej imprezy, nota bene potrzebnej w Internecie.

  2. Sam dwuetapowy sposób
    Sam dwuetapowy sposób głosowania budzi już spore wątpliwości. Samo zobrazowanie za pomocą kulek mówi wszystko; to gra w kulki. Równie dobrze można było pominąć głosowanie czytelników, skoro jest to nieistotny fakt. To podobnie jak z wyborami ostatnio bywało, że oficjalne wyniki za pierona pokryć się nie chcą z odczuciami ludzi i sondażami.

    • To wszystko jest jasne od lat
      To wszystko jest jasne od lat, dlatego trzeba wchodzić w sam środek tego syfu i ugrać ile się da. W tym roku udało się więcej niż zakładałem. Teksty o Owsiaku poszły do ludzi, po drodze padł Durczok. Reszta to nic nie warty szmelc. Nie ma i dług nie będzie porządnej, ambitnej imprezy, nota bene potrzebnej w Internecie.

    • To wygląda na sportowe ćwiczenie
      Jak się mieszka w Stanach, to przyszło się przyzwyczaić do damskiej piłki nożnej, boksu czy zapasów… Przyzwyczaić tak, polubić nijak, to dla mnie był, i nadal jest, szok kulturowy.

      Ja widziałam takie coś w realu, w Polsce, już będzie ze 30 lat temu. Była wiosna, facetki się tłukły na całego, ubrania na sobie porwały do imentu, jucha z nosów leciała i ubarwiała scenę. Szliśmy wtedy grupą na zajęcia i na ten widok się zatrzymaliśmy, piejąc z zachwytu na tak rzadki widok. Chłopaki najbardziej byli najarani na ten widok, ale jak juchy było już dużo i w ogóle tego było już za dużo, to oni właśnie weszli do akcji i dziewczyny od siebie oderwali, jeden został ugryziony. Trwało to tyle, że się na zajęcia spóźniliśmy, spóźnienie zostało pokryte rannym w rękę kolegą, na co asystent szukał apteczki, której tam nigdy nie było.
      Radochy było co niemiara i teraz są wspomnienia.

      Próbowałam naprostować nieścisłości w stylu takim, jaki jest tu przyjęty, i dostałam pomyje na głowę. Zatem nie będę tam pisać. Cały dzień w pracy spędziłam z młodzieżą i był to czas wyborny…  nie ma to jak dobrze wykształceni i inteligentni ludzie. Nauczanie nie jest moim powołaniem, to znaczy nauczanie początkowe nie jest, bo jak zaistnieje pewien poziom umysłowy, to zanika różnica wieku i życiowego doświadczenia. Oni są fajni i od nich też się można wielu rzeczy nauczyć.

      W perspektywie długi weekend z dobrą pogodą, zatem nastrój mam dobry. Tutaj napiszę, że nie jestem doktorową, tylko inżynierową, oraz, że historii uczyłam się full time przez trzy lata, całkiem niedawno.
      To taki eksperyment, bardzo lubię eksperymentowanie i z tego żyję: zrób coś i zobacz, co będzie.

          • Och, zapomnialem, ze dzis Walentynki bo ja samotny.
            zatem milosci, mam nadzieje, ze spelnionej – tego zycze :)))
            I jeszcze takich drgnien serca, ktore powoduja zapomnienie i ekstaze – tego zycze! 🙂

          • Dzięki Ci!
            Miłość mam, Tobie i wszystkim na nią czekającym życzę tego, co jest i tak nieuniknione – jej przyjścia. Ona przychodzi i wali po głowie i sercu, ekstazy i te tam tegos, ze sobą przynosi.
            Buziak na walentynki, lakeshore! Nie daj się zjeść w tym dzikim kraju.

    • To wygląda na sportowe ćwiczenie
      Jak się mieszka w Stanach, to przyszło się przyzwyczaić do damskiej piłki nożnej, boksu czy zapasów… Przyzwyczaić tak, polubić nijak, to dla mnie był, i nadal jest, szok kulturowy.

      Ja widziałam takie coś w realu, w Polsce, już będzie ze 30 lat temu. Była wiosna, facetki się tłukły na całego, ubrania na sobie porwały do imentu, jucha z nosów leciała i ubarwiała scenę. Szliśmy wtedy grupą na zajęcia i na ten widok się zatrzymaliśmy, piejąc z zachwytu na tak rzadki widok. Chłopaki najbardziej byli najarani na ten widok, ale jak juchy było już dużo i w ogóle tego było już za dużo, to oni właśnie weszli do akcji i dziewczyny od siebie oderwali, jeden został ugryziony. Trwało to tyle, że się na zajęcia spóźniliśmy, spóźnienie zostało pokryte rannym w rękę kolegą, na co asystent szukał apteczki, której tam nigdy nie było.
      Radochy było co niemiara i teraz są wspomnienia.

      Próbowałam naprostować nieścisłości w stylu takim, jaki jest tu przyjęty, i dostałam pomyje na głowę. Zatem nie będę tam pisać. Cały dzień w pracy spędziłam z młodzieżą i był to czas wyborny…  nie ma to jak dobrze wykształceni i inteligentni ludzie. Nauczanie nie jest moim powołaniem, to znaczy nauczanie początkowe nie jest, bo jak zaistnieje pewien poziom umysłowy, to zanika różnica wieku i życiowego doświadczenia. Oni są fajni i od nich też się można wielu rzeczy nauczyć.

      W perspektywie długi weekend z dobrą pogodą, zatem nastrój mam dobry. Tutaj napiszę, że nie jestem doktorową, tylko inżynierową, oraz, że historii uczyłam się full time przez trzy lata, całkiem niedawno.
      To taki eksperyment, bardzo lubię eksperymentowanie i z tego żyję: zrób coś i zobacz, co będzie.

          • Och, zapomnialem, ze dzis Walentynki bo ja samotny.
            zatem milosci, mam nadzieje, ze spelnionej – tego zycze :)))
            I jeszcze takich drgnien serca, ktore powoduja zapomnienie i ekstaze – tego zycze! 🙂

          • Dzięki Ci!
            Miłość mam, Tobie i wszystkim na nią czekającym życzę tego, co jest i tak nieuniknione – jej przyjścia. Ona przychodzi i wali po głowie i sercu, ekstazy i te tam tegos, ze sobą przynosi.
            Buziak na walentynki, lakeshore! Nie daj się zjeść w tym dzikim kraju.