Reklama

Wiedziałem, że przyjdzie taki moment, wielu nawet próbowało na mnie wywierać presję, by przyśpieszyć bieg zdarzeń, ale mnie interesują tylko fakty nie wyobrażenia. Powinienem zatytułować dzisiejszy felieton: „To jest zamach III”, zdecydowałem się jednak solidniej uderzyć w stół i wręcz oczekuję, że się nożyce odezwą. Tekst w Rzepie dotyczący wypadku Andrzeja Dudy jest najbardziej spójnym, logicznym i technicznym wyjaśnieniem przyczyn wypadku Prezydenta, jaki dotąd powstał. Nie wiem, czy zawarte tam informacje są prawdą, czy nieprawdą, piszę jedynie o tym, że dla oponiarza opisany przebieg zdarzeń to pierwsze strony podręcznika. Opona wcześniej uszkodzona (zhamowana), a nie daj Bóg naprawiana, plus jazda przez kilkaset kilometrów, na bieżniku z indeksem T, powyżej 190 km/h, daje pewną detonację. Nadal nie wyjaśnia to dlaczego auto zrobiło piruet, ale podejrzewam banał. Kierowca usłyszał wybuch spanikował i wcisnął „hebel” w podłogę. Przy takich „kapciach” i kardynalnych błędach żaden Pax nie pomoże. Pax utrzymuje tor jazdy pod warunkiem, że kierowca nie ma innych planów. Rzepa ma u mnie status GW, ale napisała swoje i jeśli dane techniczne są prawdziwe, pod wyjaśnieniem wypadku podpisuję się wszystkimi kończynami. Dla odmiany ręce i nogi mam sparaliżowane, gdy z pałacu Prezydenta i rządu płynie bełkot tyleż żenujący, co śmiertelnie niebezpieczny i dane po prostu prawdziwe być nie mogą. Zanim ktokolwiek zacznie mi wypominać pisanie na Onecie przed dziesięciu laty i wkładać do worka „śpiochów” reazem z kierowcą Janickim, który swoją drogą powinien już dawno mieć prokuratora, niech sobie najpierw taki ktoś najmniej trzy razy przeczyta zdanie: „Doszło do wypadku, bo w 2010 roku Janicki podpisał niewłaściwą instrukcję serwisowania opon”. Po tym „komunikacie” BOR od razu zagrzmiało mi w uszach: „ten samolot w ogóle nie powinien startować”, „Prezydent się spóźnił”, „to był samolot cywilny”, itd., itp.

Jeśli szef BOR-u Andrzej Pawlikowski i całe towarzystwo wokół niego, chce powiedzieć inteligentnemu człowiekowi, że papierowa instrukcja serwisowania opon doprowadziła do detonacji opony, to on z siebie, nie z człowieka robi idiotę. Taki ktoś nie ma prawa podawać kawy Prezydentowi, bo gotów według instrukcji doprowadzić głowę państwa do oparzeń trzeciego stopnia. Nie da się w żaden sposób tłumaczyć podobnej amatorszczyzny, a próby tłumaczenia to barbarzyństwo i brak szacunku dla elementarnej przyzwoitości. Chłopcy z „naszego” BOR od miesiąca bawią się w szycie dupochronu i nie wyjaśniają, ale robią wszystko, żeby sprawę pozamiatać. Niestety z „naszej” strony powstają barwne opowieści o planowanej akcji Janickiego, którą to bajeczkę „mohery” łykają jak pelikan marmeladę. Opamiętania życzę, bo produkowanie takich historii jest najbardziej brutalnym podsumowaniem kompetencji „naszego” BOR. Janicki jest postacią groteskową, modelowy chłopek roztropek, którego do biura wpuścili, żaden z niego Bond, czy szkolony w GRU Dukaczewski. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że Janicki ma połowę IQ innego kierowcy, znanego „Mnietka” Wachowskiego. I tenże Janicki w opinii wielu moherów miałby w knajpie „Neptun” zaplanować misterną akcję polegającą na… Po pierwsze siłą sugestii lub pigułką gwałtu zmusił „naszych” do założenia na prezydencki samochód opon, które „nasi” uznali za całkowity złom, z tym, że do takich wniosków doszli dopiero po wypadku.

Reklama

Po drugie Janicki rozpisał „naszym” podróż Prezydenta pancerną limuzyną z Karpacza do Wisły, co daje 350 kilometrów ciągłej jazdy. Po trzecie, w jedną stronę limuzyna pojechała na lawecie, ale w drugą już wracała na kołach autostradą A4 i po jakichś 150 km (okolice Brzegu) doszło do wypadku. Na końcu Janicki tak omamił „naszych”, że ci po 24 godzinach od wypadku zamknęli autostradę i zaczęli oględziny, z poszukiwaniem tajemniczej przeszkody, na którą miało najechać BMW 7 Security. Proszę wybaczyć, ale są jakieś granice walki politycznej, która z definicji wymaga pewnych nadinterpretacji i wyciszeń. Jedną z takich granic jest powaga państwa i bezpieczeństwo Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Amatorzy, techniczni barbarzyńcy i ignoranci od miesiąca usiłują uratować sobie tyłki, poprzez tworzenie kolejnych, coraz bardziej groteskowych teorii. Z tej „zabawy” wynikają same straty i co gorsze żadnych wniosków na przyszłość. Zabrakło sekund i metrów, a mielibyśmy następną narodową debatę, czy i gdzie ma stanąć pomnik!

Jaką mamy reakcję ze strony „naszych” służb i osób odpowiedzialnych? Poziom Laska, Millera, Artymowicza. Przerażające, przygnębiające i wygląda na to, że niereformowalne podtrzymywanie burdelu, bo to nasz burdel. Odpowiedź poważnego państwa, po takim wypadku, niespotykanym na świecie, jest jedna. W następnej minucie po wypadku wylatuje szef ochrony i połowa kierownictwa. Nie ma żadnych tłumaczeń, mało tego, tłumaczenie Pawlikowskiego, że go kierowca Janicki po pijaku ograł jest czymś niepojętym. Kto Pawlikowskiego ogra następnym razem? Stara Kociębowska? Gdzie jak gdzie, ale w służbach musi być rygor i dyscyplina, aby mówić o profesjonalizmie i ten pożądany stan uzyskuje się ścinaniem głów. Dopóki w Polsce za coś tak poważnego nie polecą ważne głowy, będziemy rusko-niemieckim kondominium. Te obcięte łby powinny być zatknięte na bramie wjazdowej do Pałacu Prezydenckiego i KPRiM, aby następcy przychodząc do pracy wiedzieli, o jaką stawkę toczy się gra. Powszechnie wiadomym jest, że nie boję się żadnych „spisków” i jako pierwszy pisałem „to był zamach”, ale teraz jestem prawie pewien jakiego rodzaju. Amatorski burdel prawie zabił Prezydenta.

Reklama

46 KOMENTARZE

  1. A gdzie u autora entuzjazm sprzed 4 miesięcy. ???
    Wówczas byli tacy, którzy studzili optymistów. Od tamtej pory toczy się wojna, ją czuć wszędzie, w każdym miejscu, w urzędach, w pracach, w słowach między ludźmi. Podsycany jest konflikt przez najgorszy sort ludzi, gorszych od samych komunistów, sort wyhodowanych zdrajców i sprzedajnych łotrów, którzy nadal pozostają narzędziem kręgów sprawujących rząd dusz od ponad 25 lat. Kręgi generalskie i resortowe, mordercze perpetum mobile. My się mamy zajmować oponami i mgłami a oni istotą i mechanizmem całości.
    Ot dzisiaj czytam ,,wPolityce’’ o zastąpieniu Kaczyńskiego Morawieckim i się zastanawiam kto w tym wszystkim zwariował, czy to wszystko jest kolejną fikcją na użytek stada baranów ? Kto właściwie rządzi realnie, i kto ma rzeczywiste instrumenty władzy ? Oto jest otwarte pytanie i ono będzie otwarte dopóki łby nie zostaną zatknięte na bramie pałacu prezydenckiego, tyle, że nie tylko te od opony, ale cała ich 25 letnia kolekcja.

    • Czerwona żmija ma jad, kły i wciąż bezkarnie zabija.
      Jeden z wielu towarzyszy z ‘’perpetum mobile’’ Czerwona żmija ma jad, kły i wciąż bezkarnie zabija. Za ‘’wPolityce’’ W TVP1 były wojskowy płk. Stanisław Kulczyński przekonywał, że gdy doszło do incydentu na A4 z udziałem limuzyny prezydenta Andrzej Duda odbywał prywatną wycieczkę. Gada, może bo mu nikt nie up…. emerytury.

  2. A gdzie u autora entuzjazm sprzed 4 miesięcy. ???
    Wówczas byli tacy, którzy studzili optymistów. Od tamtej pory toczy się wojna, ją czuć wszędzie, w każdym miejscu, w urzędach, w pracach, w słowach między ludźmi. Podsycany jest konflikt przez najgorszy sort ludzi, gorszych od samych komunistów, sort wyhodowanych zdrajców i sprzedajnych łotrów, którzy nadal pozostają narzędziem kręgów sprawujących rząd dusz od ponad 25 lat. Kręgi generalskie i resortowe, mordercze perpetum mobile. My się mamy zajmować oponami i mgłami a oni istotą i mechanizmem całości.
    Ot dzisiaj czytam ,,wPolityce’’ o zastąpieniu Kaczyńskiego Morawieckim i się zastanawiam kto w tym wszystkim zwariował, czy to wszystko jest kolejną fikcją na użytek stada baranów ? Kto właściwie rządzi realnie, i kto ma rzeczywiste instrumenty władzy ? Oto jest otwarte pytanie i ono będzie otwarte dopóki łby nie zostaną zatknięte na bramie pałacu prezydenckiego, tyle, że nie tylko te od opony, ale cała ich 25 letnia kolekcja.

    • Czerwona żmija ma jad, kły i wciąż bezkarnie zabija.
      Jeden z wielu towarzyszy z ‘’perpetum mobile’’ Czerwona żmija ma jad, kły i wciąż bezkarnie zabija. Za ‘’wPolityce’’ W TVP1 były wojskowy płk. Stanisław Kulczyński przekonywał, że gdy doszło do incydentu na A4 z udziałem limuzyny prezydenta Andrzej Duda odbywał prywatną wycieczkę. Gada, może bo mu nikt nie up…. emerytury.

  3. Analogie
    W 2008 roku zginął wojewoda Karyntii (Austria) Joerg Haider. Osobistość ciekawa i kontrowersyjna. Nie chcę być jego adwokatem, ale także w Polsce był przedstawiany, uważam że niesłusznie, jako neonazista. Jedno jest pewne, że miał duży konflikt ze Wspólnotą Kulturową Żydów oraz krytykował dominującą rolę banków. Jako wojewoda, udzielił gwarancji i poręczenia bakowi Hypo-Adria. Ten bank stał się nagle bankrutem, zniknęły miliardy – Haider zginął tragicznie. Oficjalna przyczyna śmierci, to wewnętrzne obrażenia powstałe w wyniku wypadku. 
    https://www.google.at/search?q=haiders+unfall&biw=1440&bih=731&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjJ2N_4o8vLAhXhCJoKHeiBCTAQsAQINg&dpr=1#imgrc=_ 
    Z wykształcenia i zawodu jestem kierowcą i mechanikiem samochodowym, choć teraz robię coś kompletnie odmiennego. Otóż patrząc na zdjęcia po wypadku mogę stwierdzić prawie z pewnością: samochłd został zniszczony ciężkim sprzętem i do niego zostały wrzucone zwłoki Haidera. Jak samochód marki VW Phaeton V6 mógł przy szybkości 90 km/h doznać takich zniszczeń? Dlatego inna wersja mówiła o szybkości 160 km/h. Ale przy tej szybkości musiałby ten pancerny kolos zatrzymać się duóo dalej…. To są dzisiejsze metody likwidowania ludzi. 
    Wracając do przypadku naszego Prezydenta: koło miało służyć tylko jako alibii – sam gwałtowny skręt był zdalnie sztucznie wymuszony. Nie mogę sobie wyobrazić, by pzezydencki kierowca nacisnął gwałtownie na hamulec. Sredniej klasy kierowca wie, że jest to ostatnia rzecz, którą w takich sytuacjach się robi.

    • Pamiętam tego gościa – bardzo “niepoprawne” politycznie rzeczy
      mówił i nie pałał zbytnią miłością do banksterki 🙂 Jeszcze jakoś go wkręcali czy szantażowali z jego byciem homo- ale fakt faktem, że gdyby ten facet żył to nie byłoby takich numerów z najazdem turbanów przez Austrię bo on był cięty na imigrantów. Może wypadek po pijaku a może seryjny pomógł mu się rozbić, żeby Jorg nie bruździł przy sorosowskich planach najazdu multi-kulti.

      Co do BMW PADa to oprócz stanu opon ciekawe czy ktoś u nas sprawdził czy nie było jakiejś ingerencji w elektronikę tej bryki – np. ABS, EPS, czujniki ciśnienia wyłączenie poduszek powietrznuych itp. Dzisiejsze nowoczesne samochody haker może nieźle spaskudzić i to nawet z innego kraju 🙂
      https://youtu.be/zurrQiETDHA

      https://youtu.be/3jstaBeXgAs 

  4. Analogie
    W 2008 roku zginął wojewoda Karyntii (Austria) Joerg Haider. Osobistość ciekawa i kontrowersyjna. Nie chcę być jego adwokatem, ale także w Polsce był przedstawiany, uważam że niesłusznie, jako neonazista. Jedno jest pewne, że miał duży konflikt ze Wspólnotą Kulturową Żydów oraz krytykował dominującą rolę banków. Jako wojewoda, udzielił gwarancji i poręczenia bakowi Hypo-Adria. Ten bank stał się nagle bankrutem, zniknęły miliardy – Haider zginął tragicznie. Oficjalna przyczyna śmierci, to wewnętrzne obrażenia powstałe w wyniku wypadku. 
    https://www.google.at/search?q=haiders+unfall&biw=1440&bih=731&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjJ2N_4o8vLAhXhCJoKHeiBCTAQsAQINg&dpr=1#imgrc=_ 
    Z wykształcenia i zawodu jestem kierowcą i mechanikiem samochodowym, choć teraz robię coś kompletnie odmiennego. Otóż patrząc na zdjęcia po wypadku mogę stwierdzić prawie z pewnością: samochłd został zniszczony ciężkim sprzętem i do niego zostały wrzucone zwłoki Haidera. Jak samochód marki VW Phaeton V6 mógł przy szybkości 90 km/h doznać takich zniszczeń? Dlatego inna wersja mówiła o szybkości 160 km/h. Ale przy tej szybkości musiałby ten pancerny kolos zatrzymać się duóo dalej…. To są dzisiejsze metody likwidowania ludzi. 
    Wracając do przypadku naszego Prezydenta: koło miało służyć tylko jako alibii – sam gwałtowny skręt był zdalnie sztucznie wymuszony. Nie mogę sobie wyobrazić, by pzezydencki kierowca nacisnął gwałtownie na hamulec. Sredniej klasy kierowca wie, że jest to ostatnia rzecz, którą w takich sytuacjach się robi.

    • Pamiętam tego gościa – bardzo “niepoprawne” politycznie rzeczy
      mówił i nie pałał zbytnią miłością do banksterki 🙂 Jeszcze jakoś go wkręcali czy szantażowali z jego byciem homo- ale fakt faktem, że gdyby ten facet żył to nie byłoby takich numerów z najazdem turbanów przez Austrię bo on był cięty na imigrantów. Może wypadek po pijaku a może seryjny pomógł mu się rozbić, żeby Jorg nie bruździł przy sorosowskich planach najazdu multi-kulti.

      Co do BMW PADa to oprócz stanu opon ciekawe czy ktoś u nas sprawdził czy nie było jakiejś ingerencji w elektronikę tej bryki – np. ABS, EPS, czujniki ciśnienia wyłączenie poduszek powietrznuych itp. Dzisiejsze nowoczesne samochody haker może nieźle spaskudzić i to nawet z innego kraju 🙂
      https://youtu.be/zurrQiETDHA

      https://youtu.be/3jstaBeXgAs 

  5. Służby to profesjonalizm, nie polityka.
    Wystarczyło kilkanaście dni by uporządkować powozownię BOR-u… zwolnienia, wnioski do prokuratury. Okazało się, że Pawlikowski potrafi zarządzać. Dlaczego tego nie zrobił wcześniej?
    Nie mieszajmy polityki z profesjonalizmem wymaganym od służb. Takie pomieszanie z poplątaniem szybko może doprowadzić do kolejnej tragedii.

  6. Służby to profesjonalizm, nie polityka.
    Wystarczyło kilkanaście dni by uporządkować powozownię BOR-u… zwolnienia, wnioski do prokuratury. Okazało się, że Pawlikowski potrafi zarządzać. Dlaczego tego nie zrobił wcześniej?
    Nie mieszajmy polityki z profesjonalizmem wymaganym od służb. Takie pomieszanie z poplątaniem szybko może doprowadzić do kolejnej tragedii.

  7. Noż kurna, chyba zgłoszę się na członka Komisji Weneckiej 🙂
    Przepraszam, że mój wpis nie jest wprost na temat felietonu Kurki. Ale dziś, chyba nawet na świecie nie ma ważniejszej rzeczy jak polski TK. Zalinkowany przeze mnie niżej wywiad z sędzią węgierskim KW, który jako jedyny głosował przeciw wyrokowi o TK, pokrywa się z moją własną, nie prawnika opinią.
    Znaczy to tyle, że albo ja jestem geniuszem, co raczej jest wykluczone, albo sprawa TK, od której zależy być albo nie być państwa polskiego, życie głodówkowicza i głodówkowiczki (podobno z poparciem papieża Franciszka), demokracja w Europie i na świecie, jest sprawą banalnie prostą.
    PIS i pisowscy eksperci d początku twierdzili, że Trybunał nie miał prawa w swoim orzeczeniu z grudnia, odnieść się do samego wyboru sędziów, bo to jest już tzw. egzekutywa prawa, a TK działa w obszarze abstraktu, a nie faktu, wybór sędziów tej czy tamtej kadencji sejmu, był faktem, a nie abstraktem.
    Linkujcie, rozmawiajcie, wyjaśniajcie, bo ludzie z tego nic nie kumają, a nawet takie małe kroczki w edukacji mają sens
    http://wpolityce.pl/polityka/285726-prof-andras-varga-czlonek-komisji-weneckiej-prezydent-nie-musial-przyjac-przysiegi-sedziow-to-nie-tk-rzadzi-panstwem-lecz-rzad-wywiad?strona=2

  8. Noż kurna, chyba zgłoszę się na członka Komisji Weneckiej 🙂
    Przepraszam, że mój wpis nie jest wprost na temat felietonu Kurki. Ale dziś, chyba nawet na świecie nie ma ważniejszej rzeczy jak polski TK. Zalinkowany przeze mnie niżej wywiad z sędzią węgierskim KW, który jako jedyny głosował przeciw wyrokowi o TK, pokrywa się z moją własną, nie prawnika opinią.
    Znaczy to tyle, że albo ja jestem geniuszem, co raczej jest wykluczone, albo sprawa TK, od której zależy być albo nie być państwa polskiego, życie głodówkowicza i głodówkowiczki (podobno z poparciem papieża Franciszka), demokracja w Europie i na świecie, jest sprawą banalnie prostą.
    PIS i pisowscy eksperci d początku twierdzili, że Trybunał nie miał prawa w swoim orzeczeniu z grudnia, odnieść się do samego wyboru sędziów, bo to jest już tzw. egzekutywa prawa, a TK działa w obszarze abstraktu, a nie faktu, wybór sędziów tej czy tamtej kadencji sejmu, był faktem, a nie abstraktem.
    Linkujcie, rozmawiajcie, wyjaśniajcie, bo ludzie z tego nic nie kumają, a nawet takie małe kroczki w edukacji mają sens
    http://wpolityce.pl/polityka/285726-prof-andras-varga-czlonek-komisji-weneckiej-prezydent-nie-musial-przyjac-przysiegi-sedziow-to-nie-tk-rzadzi-panstwem-lecz-rzad-wywiad?strona=2