Reklama

Broniłem się rękami i nogami przed obecnością na TT, ale od jakiegoś czasu plotkuję, jak wszyscy i te same obserwuje u siebie objawy. W ciągu 5 godzin TT żył skrawkami informacji, zaczęło się od katastrofy wokół jednoczenia prawicy, potem mieliśmy teatr jednego Pawlaka, który przeszedł w rozpad koalicji, w miedzy czasie histeria wokół badań IPN i na końcu Korwin strzelił w mordę Boniemu, zamiatając wcześniejsze hity. Naturalnie wszyscy obecni na TT wpadają w klasyczną schizofrenię postaw, a pisząc o wszystkich nie wykluczam siebie. Na czym to rozdwojenie jaźni polega? Na schemacie zachowań, który zaczyna się od kultowego zawołania: „nie rozmawiajmy o tym, bo to wrzutka i wiadomo komu służy”. Za chwilę pojawia się 150 odpowiedzi: „tak, tak, nie rozmawiajmy, bądźmy rozsądni”. W połowie schizofrenii już wszyscy ze wszystkimi rozmawiają, żeby nie rozmawiać i wymieniają setkę nowych powodów. Finał jest taki, że co najmniej dwa dni temat się nie zmienia: „JKM strzelił w mordę Boniemu”. Można sobie gadać do obsikanej śmierci, żeby nie gadać, taka jest nasza ludzka natura, zawsze podobne wydarzenia wzbudzą emocje i będą to emocje z gruntu niekontrolowane. Bardziej ambitni pocieszają się, że mają świadomość tego, co się wokół nich dzieje i przez to są mądrzejsi, czytaj odporni na bodźce. Pozwolę sobie na zachowanie niekonwencjonalne i zwyczajnie wyśmieję te naiwności. Będzie burza w szklance wody i kładę jaja na stół przeciw obciętym paznokciom, że jak jeden mąż i żona, przy każdym grillu Korwin będzie gościem honorowym. Nie takie rzeczy były szeroko dyskutowane, dość wspomnieć pół roku z „mamą Madzi” i też prelegenci dzieli się na: „nie rozmawiajmy” kontra „co za su..a”. W żadnym razie zajęte stanowiska nie przeszkadzały w dyskusji, bo nikt nie milczał, tylko gadał o sprawie, wygłaszając swoje zdanie. Z całego przekroju piątkowych wydarzeń, a przypomnę, że mieliśmy do czynienia z przedsięwzięciami na poziomie konstytucyjnym, zwycięzcą został niegdyś pospolity incydent, który w przedwojennej prasie był opisywany w rubryce towarzyskiej.

Takie czasy, taka polityka! Gorszyć się, bić na alarm? Zawsze i wszędzie szerokim łukiem omijam hipokryzję i powiem wprost, że mnie wyczyn Korwina zaimponował, mam ochotę zrobić dokładnie to samo i wobec wielu kolegów Michała Boniego, bo o czym rozmawiać z takim Sienkiewiczem, Sikorskim, Tuskiem? Ten element nie ma prawa pokazywać się wśród ludzi posiadających zdolność honorową. Korwin pierwszy raz zrobił z siebie dziwaka, bez własnej winy. Nie „Krul” dostał na głowę, to my zdziadzieliśmy pod względem wzajemnych relacji międzyludzkich, ponieważ dziś ku..a ze złodziejem okupuje ambony i postumenty, a człowiek przyzwoity musi takim nie tylko grzecznie odpowiadać „dzień dobry”, ale jeszcze się ukłonić. Korwin zachował się jak mężczyzna i człowiek, słuszną też wziął poprawkę, że trzeba było napluć w twarz, bo spoliczkowanie jest wstępem do innej czynności honorowej, na którą element Boni nie zasługuje. Rozumiejąc doskonale wszystkie mechanizmy socjotechniczne, chciałbym uświadomić wszystkim, którzy poczują się za chwilę zaskoczeni, że tym gestem JKM zarobił kolejne punkty procentowe i stał się bohaterem dla nowej grupy wyborców. Mnie, który nigdy nie zagłosuje na agenta wpływu JKM, ta szlachetna, jeszcze pół wieku temu normalna postawa, spodobała się niezmiernie. Młodzież i oryginałowie w podeszłym wieku, będę wniebowzięci. Tak się robi współczesną politykę, która tym się różni od „współczesnego patriotyzmu”, że istnieje. Przykro też patrzeć i słuchać wynurzeń, że doszło do pobicia i teraz to każdy każdemu będzie walił z liścia, do czego dojdziemy. Tylko cham policzkuje człowieka w każdej spornej sytuacji, kiedy dżentelmen może to zrobić opisuje odpowiednia i historyczna już literatura. Korwin zachował się książkowo, chociaż ktoś słusznie zauważył, że agent spoliczkował agenta i Boziewicz nie przewidział takiej sytuacji.

Reklama

Nowy bohater tłumu robi swoje, a Kaczyński po raz setny poczuje się ciężko zaskoczony, że nie projekty konstytucyjne, tylko obita facjata Boniego stanie się największym zamartwieniem Polaków. Dla odmiany Tusk nie zdziwi się w ogóle, ale zaprosi Michała na Armaniak pod mielonego z mizerią, na deser zapalą kubańskie cygaro. Drepczemy w miejscu, my rozgarnięci, świadomi, przewidujący, wiedzący lepiej, a reszta ucieka do przodu. Ta reszta jest miażdżącą większością i dlatego dotąd będzie brane w zadek, dopóki Kaczyński nie wstawi sobie zębów à la Schetyna, nie poślubi Szczypińskiej albo przynajmniej nie zmieni fryzury i nie zacznie grać w „Wiedźmina”. Ludzie rzygają szerokim strumieniem widząc te same zgrane akcje: Gliński, jednoczenie… srenie, miesięcznice, kongresy, seminaria. Sam nie wyrabiam i przyznam szczerze, że gdy mam pisać kolejny tekst o tym, co oczywiste i jak bardzo nie da się tego zmienić, to mi się odechciewa i zaczynam myśleć o zmianie branży. Potrzebujemy impulsu, właśnie takiego bzdetu, przy którym wszyscy będą gadać z opisanym powyżej syndromem schizofrenicznym. Dookoła jest tyle atrakcji, że tylko i wyłącznie coś absolutnie nowego może zmienić preferencje wyborcze. Jeśli nie ma odważnych, to zgłaszam się na ochotnika i piszę głośno – Jarek wstaw zęby albo się ożeń! Gwarantuję wygraną na poziomie 45%. W przeciwnym razie Korwin weźmie 20% i będzie rządził z Tuskiem tudzież z nawróconym Hofmanem.

Reklama
Poprzedni artykułJednowymiarowy świat sędziów
Następny artykułWujek “Dobra rada”
Matka Kurka
Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały. 1. Ulubiona potrawa: żur na zakwasie. 2. Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat. 3. Ulubiony kolor: brak danych. 4. Ulubione słowo: ja. Wolny, żonaty, pijący daltonista.

66 KOMENTARZE

  1. Otóż właśnie, dokładnie to!
    Dokładnie to samo pomyślałam sobie po korwinowym wyczynie. Korwina nie cierpię, nie trawię, nie mogę go słuchać dłużej niż 5 minut i przez myśl nigdy mi nie przeszło, żeby na niego głosować (nawet nie chodzi o agenturę, bo pewności póki co nie mam, ale to jest człowiek z zaburzeniami, co wprawne oko widzi na kilometr), a po tym wydarzeniu od razu mi się przypomniały nie tak dawne przecież czasy, gdzie takie rzeczy się zdarzały i nikt szat z tego powodu nie rozdzierał. Natomiast przedszkolny michałkowy ryk: "Proszę panią, a Januszek to się bije!" i załamywanie rąk rozmaitych pań przedszkolanek płci obojga wywołał we mnie tylko pogardę wobec "ofiary". Ja się może nie znam, ale wydaje mi się, że tak się nie zachowuje mężczyzna, kiedy tak zwyczajnie, po męsku, (excusez le mot) dostanie w mordę. Mimo całej mojej antypatii do Korwina, muszę przyznać – dzięki niemu po wielu, wielu latach w polityce wreszcie zapachniało czymś na kształt honoru.

  2. Otóż właśnie, dokładnie to!
    Dokładnie to samo pomyślałam sobie po korwinowym wyczynie. Korwina nie cierpię, nie trawię, nie mogę go słuchać dłużej niż 5 minut i przez myśl nigdy mi nie przeszło, żeby na niego głosować (nawet nie chodzi o agenturę, bo pewności póki co nie mam, ale to jest człowiek z zaburzeniami, co wprawne oko widzi na kilometr), a po tym wydarzeniu od razu mi się przypomniały nie tak dawne przecież czasy, gdzie takie rzeczy się zdarzały i nikt szat z tego powodu nie rozdzierał. Natomiast przedszkolny michałkowy ryk: "Proszę panią, a Januszek to się bije!" i załamywanie rąk rozmaitych pań przedszkolanek płci obojga wywołał we mnie tylko pogardę wobec "ofiary". Ja się może nie znam, ale wydaje mi się, że tak się nie zachowuje mężczyzna, kiedy tak zwyczajnie, po męsku, (excusez le mot) dostanie w mordę. Mimo całej mojej antypatii do Korwina, muszę przyznać – dzięki niemu po wielu, wielu latach w polityce wreszcie zapachniało czymś na kształt honoru.

  3. Bo do tej pory
    to taka nierównowaga była. Tak się jakoś porobiło, że oni mogli wszystko, każde świństwo, każde pomówienia, każdą zbrodnię, a odpowiedzi nie mogło być adekwatnej, bo zaraz „mowa nienawiści” .
    A tu żadna mowa nienawiści, tylko trzask w pysk i po krzyku. 

  4. Bo do tej pory
    to taka nierównowaga była. Tak się jakoś porobiło, że oni mogli wszystko, każde świństwo, każde pomówienia, każdą zbrodnię, a odpowiedzi nie mogło być adekwatnej, bo zaraz „mowa nienawiści” .
    A tu żadna mowa nienawiści, tylko trzask w pysk i po krzyku. 

  5. W jednym z ostatnich wydań
    "Przeglądu Tygodnia" w Klubie Ronina pojawił się ważny kontrargument przeciwko tezie o agenturalnej działalności Korwina. Wariatów, z wiadomych powodów,  po prostu do siatki agenturalnej się nie werbuje. To chyba Ziemkiewicz wygłosił, Janecki znający się na rzeczy przytaknął. Musielibyśmy przyjąć, iż cała postać Korwina jest ściśle zaplanowaną i kontrolowaną od samego początku kreacją. Trudno to sobie wyobrazić. Agent nie agent, przyniesie jeszcze wiele szkód Polsce. Są pewnie dziesiątki ludzi w Polsce bardziej zasługujący na "liścia" ale Korwin woli załatwiać swoje prywatne porachunki i kierować się swoją pokrętną logiką zachowań.
    Mnie zastanawia czym teraz jest jego partia. Czy można znaleźc jeszcze wokół niego ludzi młodych ale ideowych jak byli członkowie UPR Ziemkiewicz i Warzecha, czy raczej ten KNP to partia szybko przekształcająca się na fali sukcesu w eurowyborach w podejrzane zbiorowisko karierowiczów jak to świńskiego ryja. To może być kluczowa kwestia przed potencjalnym przejęciem władzy przez Pis i utworzeniem koalicji.

  6. W jednym z ostatnich wydań
    "Przeglądu Tygodnia" w Klubie Ronina pojawił się ważny kontrargument przeciwko tezie o agenturalnej działalności Korwina. Wariatów, z wiadomych powodów,  po prostu do siatki agenturalnej się nie werbuje. To chyba Ziemkiewicz wygłosił, Janecki znający się na rzeczy przytaknął. Musielibyśmy przyjąć, iż cała postać Korwina jest ściśle zaplanowaną i kontrolowaną od samego początku kreacją. Trudno to sobie wyobrazić. Agent nie agent, przyniesie jeszcze wiele szkód Polsce. Są pewnie dziesiątki ludzi w Polsce bardziej zasługujący na "liścia" ale Korwin woli załatwiać swoje prywatne porachunki i kierować się swoją pokrętną logiką zachowań.
    Mnie zastanawia czym teraz jest jego partia. Czy można znaleźc jeszcze wokół niego ludzi młodych ale ideowych jak byli członkowie UPR Ziemkiewicz i Warzecha, czy raczej ten KNP to partia szybko przekształcająca się na fali sukcesu w eurowyborach w podejrzane zbiorowisko karierowiczów jak to świńskiego ryja. To może być kluczowa kwestia przed potencjalnym przejęciem władzy przez Pis i utworzeniem koalicji.

  7. Zęby Kaczora
    Nie potrafię sobie wyobrazić co by się działo gdyby Kaczor błysnął takim garniturem nowych zębów jak Szetyna. W TVN od rana dyżurni stomatolodzy, wizyta w klinice denstystycznej, porównywanie do znanych i lubianych, a na końcu i tak by wyszło, że mu zęby zepsuli:-) Nie czarujmy się, że to zadziała, jeden sweterek wystarczy. Lub kotlet mielony, który od razu polubiły na fejsie miliony. I pomimo, że dostrzegam nowy garnitur Szetyny, to moje postrzeganie go nie zmieniło się ani o jotę. 

  8. Zęby Kaczora
    Nie potrafię sobie wyobrazić co by się działo gdyby Kaczor błysnął takim garniturem nowych zębów jak Szetyna. W TVN od rana dyżurni stomatolodzy, wizyta w klinice denstystycznej, porównywanie do znanych i lubianych, a na końcu i tak by wyszło, że mu zęby zepsuli:-) Nie czarujmy się, że to zadziała, jeden sweterek wystarczy. Lub kotlet mielony, który od razu polubiły na fejsie miliony. I pomimo, że dostrzegam nowy garnitur Szetyny, to moje postrzeganie go nie zmieniło się ani o jotę. 

    • Konsekwencja, a zmiana koni podczas przechodzenia przez rzekę.
      Mnie również podoba się ta konsekwencja. A na ewentualnego zmiennika Glińskiego można ukuć tyle samo powodów do obśmiania, co i na oryginał: Gliński bis, następny czopek prezesa itd.
      Zęby? Ktoś tutaj już pokazał, że też można tak obśmiać, że szczęka opada.
      Żona? Pamiętamy jak POlitbiuro traktowało Marię Kaczyńską.
      Tak, że konsekwencja w tym przypadku, wg mnie, jest najlepszym wyborem.
      Konsekwentnie też uważam, że przejęcie władzy dopiero po trzęsieniu ziemi – kamaryla  musi dojść do ściany.
      Zjednoczenie prawicy? Tutaj znowu konsekwentnie zapytam: na co PiS-owi teraz Gowin, Ziobro, czy nawet RN?
      I konsekwentnie odpowiem: niech kanapy jednoczą się same, może wyjdzie z tego jakiś komplet wypoczynkowy.
      Tylko ten Hofman. Tej konsekwencji nie rozumiem, jej konsekwencje bywały opłakane.

    • Konsekwencja, a zmiana koni podczas przechodzenia przez rzekę.
      Mnie również podoba się ta konsekwencja. A na ewentualnego zmiennika Glińskiego można ukuć tyle samo powodów do obśmiania, co i na oryginał: Gliński bis, następny czopek prezesa itd.
      Zęby? Ktoś tutaj już pokazał, że też można tak obśmiać, że szczęka opada.
      Żona? Pamiętamy jak POlitbiuro traktowało Marię Kaczyńską.
      Tak, że konsekwencja w tym przypadku, wg mnie, jest najlepszym wyborem.
      Konsekwentnie też uważam, że przejęcie władzy dopiero po trzęsieniu ziemi – kamaryla  musi dojść do ściany.
      Zjednoczenie prawicy? Tutaj znowu konsekwentnie zapytam: na co PiS-owi teraz Gowin, Ziobro, czy nawet RN?
      I konsekwentnie odpowiem: niech kanapy jednoczą się same, może wyjdzie z tego jakiś komplet wypoczynkowy.
      Tylko ten Hofman. Tej konsekwencji nie rozumiem, jej konsekwencje bywały opłakane.

  9. Co wiemy?
    Wiemy, że Kaczor złożył propozycję, która dla dwójki panów Ziobry i Gowina stała się, po dwóch dniach, nie do przyjęcia. Wiemy, że Pawlak szarpie wędzidło. Wiemy, że Szetyna cierpliwie czeka. Wiem, że są kolejne taśmy, nie wiemy kiedy i czy w ogóle ich posłuchamy.
    Do wyborów sejmowych jeszcze 15 miesięcy, dlaczego Kaczor ma teraz iść na warunki stawiane przez Ziobrę i Gowina? Widocznie postanowił "koalicjantów" przetrzymać. Błąd z Dornem chyba go w końcu nauczył, że tacy ludzie na pokładzie nie zrobią wiele dobrego. Trzeba czekać do wyborów samorządowych, wtedy akcje Ziobry i Gowina będą warte czapkę gruszek. 

  10. Co wiemy?
    Wiemy, że Kaczor złożył propozycję, która dla dwójki panów Ziobry i Gowina stała się, po dwóch dniach, nie do przyjęcia. Wiemy, że Pawlak szarpie wędzidło. Wiemy, że Szetyna cierpliwie czeka. Wiem, że są kolejne taśmy, nie wiemy kiedy i czy w ogóle ich posłuchamy.
    Do wyborów sejmowych jeszcze 15 miesięcy, dlaczego Kaczor ma teraz iść na warunki stawiane przez Ziobrę i Gowina? Widocznie postanowił "koalicjantów" przetrzymać. Błąd z Dornem chyba go w końcu nauczył, że tacy ludzie na pokładzie nie zrobią wiele dobrego. Trzeba czekać do wyborów samorządowych, wtedy akcje Ziobry i Gowina będą warte czapkę gruszek. 

  11. Jutro Sobieniowski o 19.02 zrobi “porządek”
    Zamiast błaźnić się kongresami zjednoczeniowymi co mi od razu kojarzy się z niezapomnianym "paktem stabilizacyjnym" wystarczyłoby wykorzystać …monitory w siedzibie PiS.
    Mają tam takie fajne spore "telewizorki", na których należałoby zrobić przedstawienie: rozpisujemy po funkcjach, nazwiskach, z podanymi zdjęciami gęb ministrów, wiceministrów, Wojtuników, Seremetów, koniecznie dodajemy kluczowe cytaty z taśm – ładnie opakowujemy, mówimy kto konstytucyjnie za co odpowiada, itd. Robi to Kaczyński z jakimś bystrym informatykiem i tyle.
    Ni k…y, nic w tej sprawie PiS nie działa – taki minister Karpiński, który chciał "Burego wyjebać w kosmos", ani zastępcy Bieńkowskiej Rynasiewicza (obok tego jest też posłem PO) nawet opozycja nie chce ludziom ot tak edukacyjnie pokazać.
    Dalej mamy to samo co w referendum w Warszawie – W jak Warszawa, a teraz pitolą o moralności, P jak Polska, a Ostachowicz już z Edwardem Miszczakiem z tvn i Julkiem Braunem z tvp omawiają kolejne tematy przykrywkowe. Ja nie wiem na jaki prezent czeka Kaczyński.

  12. Jutro Sobieniowski o 19.02 zrobi “porządek”
    Zamiast błaźnić się kongresami zjednoczeniowymi co mi od razu kojarzy się z niezapomnianym "paktem stabilizacyjnym" wystarczyłoby wykorzystać …monitory w siedzibie PiS.
    Mają tam takie fajne spore "telewizorki", na których należałoby zrobić przedstawienie: rozpisujemy po funkcjach, nazwiskach, z podanymi zdjęciami gęb ministrów, wiceministrów, Wojtuników, Seremetów, koniecznie dodajemy kluczowe cytaty z taśm – ładnie opakowujemy, mówimy kto konstytucyjnie za co odpowiada, itd. Robi to Kaczyński z jakimś bystrym informatykiem i tyle.
    Ni k…y, nic w tej sprawie PiS nie działa – taki minister Karpiński, który chciał "Burego wyjebać w kosmos", ani zastępcy Bieńkowskiej Rynasiewicza (obok tego jest też posłem PO) nawet opozycja nie chce ludziom ot tak edukacyjnie pokazać.
    Dalej mamy to samo co w referendum w Warszawie – W jak Warszawa, a teraz pitolą o moralności, P jak Polska, a Ostachowicz już z Edwardem Miszczakiem z tvn i Julkiem Braunem z tvp omawiają kolejne tematy przykrywkowe. Ja nie wiem na jaki prezent czeka Kaczyński.

  13. a kopa w dupę za co należy wymierzać?
    Mi nie podoba się tylko to, że Boni dostał po ryju z czysto prywatnych powodów, a nie za całą swoją egzystencję w polityce polskiej.
    Nie znam przedwojennych przepisów, może za niszczenie kraju w ryj się nie należy, honorowy dżentelmen o pierdoły narodowe nie walczy?

  14. a kopa w dupę za co należy wymierzać?
    Mi nie podoba się tylko to, że Boni dostał po ryju z czysto prywatnych powodów, a nie za całą swoją egzystencję w polityce polskiej.
    Nie znam przedwojennych przepisów, może za niszczenie kraju w ryj się nie należy, honorowy dżentelmen o pierdoły narodowe nie walczy?

    • Poziom tego komentarza, to
      Poziom tego komentarza, to jest poziom kucharki i to w trakcie miesiączkowania. Jeśli nie chcesz się męczyć przy sobocie z podręcznikami, to wejdź do pierwszego z brzegu wiejskiego sklepiku i zobacz jak wygląda oferta. Jeśli znajdziesz tam ośmiorniczki zamiast konserwy turystycznej i Porto zamiast nalewki malinowej, to już możesz ogłaszać zwycięstwo PiS. Na kogo Ty się człowieku obrażasz? Na mnie, na mój tekst, czy na rzeczywistość? Polityka to jest najstarszy zawód świata, jeśli nie umiesz ogłupić głupich, to na mądrych zbudujesz sobie dobre opozycyjne samopoczucie. Mnie poziom podnosisz, gdy ja się zniżam z pełną świadomością i poświęceniem? Podnieś poziom oferty w wiejskich sklepikach i na festynach z okazji dni miasta Pruszkowa. W skrócie – większość to szara masa bez rozumu i gustu i ta większość wybiera władzę. Pojmiesz to się zgłoś, nie pojmujesz, to nie zawracaj gitary.

      • Cynizm?
        Na nikogo sie nie obrażam wręcz przeciwnie jeśli jestem krytyczny to znaczy  tylko tyle ,że się nie zgodzam z receptą która przepisujesz choremu.
        Oczywiście ludzi można ogłupiać manipulować nimi ale przychodzi taki moment gdy w takiej rzeczywistości żyć się nie da.
        Ten czas nadszedł a Ty proponujesz , Kaczorowi aby dopasował się do ferajny i udawał kogos kim nie jest.
        Z daleka będzie to  to śmierdziało fałszem  , a  skutek to wzrost o 2% ze strony idiotów i  20% strat wśród porządnych ludzi.
        Co to  medialnej strategii PiS zgoda mniej Błaszczaka więcej  Dudy i Wiśniewskiej .
        I na koniec trochę mniej nerwowo proszę .
        Pozdrawiam.

    • 70 procent populacji
      nie rozumie ironii, i to jest praprzyczyna tego, że czasem ciężko żyć.
      Palikota wykańcza własna baba z brodą, pedalstwo i antyklerykalizm, czyli właśnie wstawianie tych pieprzonych ośmiorniczek do oferty Naszego Sklepu. A my Polacy chcemy zgodnie z odwiecznym porządkiem i z widokiem na kościół.

    • Poziom tego komentarza, to
      Poziom tego komentarza, to jest poziom kucharki i to w trakcie miesiączkowania. Jeśli nie chcesz się męczyć przy sobocie z podręcznikami, to wejdź do pierwszego z brzegu wiejskiego sklepiku i zobacz jak wygląda oferta. Jeśli znajdziesz tam ośmiorniczki zamiast konserwy turystycznej i Porto zamiast nalewki malinowej, to już możesz ogłaszać zwycięstwo PiS. Na kogo Ty się człowieku obrażasz? Na mnie, na mój tekst, czy na rzeczywistość? Polityka to jest najstarszy zawód świata, jeśli nie umiesz ogłupić głupich, to na mądrych zbudujesz sobie dobre opozycyjne samopoczucie. Mnie poziom podnosisz, gdy ja się zniżam z pełną świadomością i poświęceniem? Podnieś poziom oferty w wiejskich sklepikach i na festynach z okazji dni miasta Pruszkowa. W skrócie – większość to szara masa bez rozumu i gustu i ta większość wybiera władzę. Pojmiesz to się zgłoś, nie pojmujesz, to nie zawracaj gitary.

      • Cynizm?
        Na nikogo sie nie obrażam wręcz przeciwnie jeśli jestem krytyczny to znaczy  tylko tyle ,że się nie zgodzam z receptą która przepisujesz choremu.
        Oczywiście ludzi można ogłupiać manipulować nimi ale przychodzi taki moment gdy w takiej rzeczywistości żyć się nie da.
        Ten czas nadszedł a Ty proponujesz , Kaczorowi aby dopasował się do ferajny i udawał kogos kim nie jest.
        Z daleka będzie to  to śmierdziało fałszem  , a  skutek to wzrost o 2% ze strony idiotów i  20% strat wśród porządnych ludzi.
        Co to  medialnej strategii PiS zgoda mniej Błaszczaka więcej  Dudy i Wiśniewskiej .
        I na koniec trochę mniej nerwowo proszę .
        Pozdrawiam.

    • 70 procent populacji
      nie rozumie ironii, i to jest praprzyczyna tego, że czasem ciężko żyć.
      Palikota wykańcza własna baba z brodą, pedalstwo i antyklerykalizm, czyli właśnie wstawianie tych pieprzonych ośmiorniczek do oferty Naszego Sklepu. A my Polacy chcemy zgodnie z odwiecznym porządkiem i z widokiem na kościół.

  15. Od lat można poznać honorowe
    Od lat można poznać honorowe i dobre dla kraju zachownie i działanie po komentarzach GW. Im wścieklejszy atak i biadolenie tym w/w lwpsze dla Polski:)
    A JKM zrobił to co jest planem minimum (biorąc odniesienie od suchej gałeżi) dla każdego przyzwoitego obywatela który musi bezranie patrzeć od 89r. na to się dzieje w naszym "demokratycznym" podwórku. Dziś tą "demokrację" większość kojarzy z plikiem ustaw, prawa i norm które służą ochronie największych ścierw, a nie obywatelom. Stąd zresztą niechęc ponad połowy do uczestnictwa w tym cyrku wyrażaną poprzez frekwencję wyborczą.

    Sam zaś JKM ma coś zupełnie unikatowego na polskiej scenie politycznej. Przerasta IQ swoich adwersarzy o kilka długości. Logiką i wiedzą obnaża ich bezdenną głupotę i miałkość. Można oczywiście zastanawiać się nad tym jak to świadczy o poziomie tej klasy, ale na dziś jest to fakt bezsporny. Połączenie tego z chęcią rozstrzeliwania komuchów stanowi właśnie ten program wyborczy który może poprzeć ta milcząca wyborcza większość. A Tusk ze swoim bezczelnym uśmieszkiem i tezą, że może wypróżnić się na głowę wyborcy i spokojnie, bez konsekwencji poprosić go o papier, tylko to podkreśla i udowadnia. Z każdym dniem z którym trwa przy władzy.

  16. Od lat można poznać honorowe
    Od lat można poznać honorowe i dobre dla kraju zachownie i działanie po komentarzach GW. Im wścieklejszy atak i biadolenie tym w/w lwpsze dla Polski:)
    A JKM zrobił to co jest planem minimum (biorąc odniesienie od suchej gałeżi) dla każdego przyzwoitego obywatela który musi bezranie patrzeć od 89r. na to się dzieje w naszym "demokratycznym" podwórku. Dziś tą "demokrację" większość kojarzy z plikiem ustaw, prawa i norm które służą ochronie największych ścierw, a nie obywatelom. Stąd zresztą niechęc ponad połowy do uczestnictwa w tym cyrku wyrażaną poprzez frekwencję wyborczą.

    Sam zaś JKM ma coś zupełnie unikatowego na polskiej scenie politycznej. Przerasta IQ swoich adwersarzy o kilka długości. Logiką i wiedzą obnaża ich bezdenną głupotę i miałkość. Można oczywiście zastanawiać się nad tym jak to świadczy o poziomie tej klasy, ale na dziś jest to fakt bezsporny. Połączenie tego z chęcią rozstrzeliwania komuchów stanowi właśnie ten program wyborczy który może poprzeć ta milcząca wyborcza większość. A Tusk ze swoim bezczelnym uśmieszkiem i tezą, że może wypróżnić się na głowę wyborcy i spokojnie, bez konsekwencji poprosić go o papier, tylko to podkreśla i udowadnia. Z każdym dniem z którym trwa przy władzy.