Prześlij dalej:

Sprawa Michała Królikowskiego, profesora prawa, adwokata, wiceministra sprawiedliwości i doradcy Prezydenta Andrzeja Dudy jest prosta jak drut. Tradycyjne dywagacje medialne, zarówno „ekspertów”, jak i „obiektywnych” redaktorów, to stek bzdur oderwanych od politycznej rzeczywistości. W wymiarze politycznym mało kogo obchodzi, że adwokat może bronić kogo mu się podoba, bo broniąc przestępców nie staje się przestępcą, tylko po prostu taki ma zawód. Ci, co się wgryźli nieco dalej w Internet, doczytali, że adwokat nie może odmówić udzielenia pomocy prawnej i jest to pierwsza cześć prawdziwego zdania, czyli półprawda. Nie może bez uzasadnienia, natomiast z uzasadnieniem nie tylko może, ale w wielu przypadkach powinien.

Prawo jak najbardziej pozwala adwokatowi odmówić udzielenia pomocy i mamy tutaj zarówno zapisy ustawowe, jak i Kodeks Etyki Adwokackiej, gdzie wymienione są konkretne przypadki:

1. udzielił wcześniej pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub w sprawie z nią związanej,
2. brał udział w tej sprawie, wykonując funkcję publiczną,
3. osoba, przeciwko której ma prowadzić sprawę, jest jego klientem, choćby w innej sprawie,
4. adwokat, będący dla niego osobą bliską, prowadzi sprawę lub udzielił on już pomocy prawnej stronie przeciwnej w tej samej sprawie lub w sprawie z nią związanej.
Prócz tego adwokat zawsze może się powołać na inną ważną przyczynę. Istnieją prawnicy, którzy wprost deklarują, że z przyczyn etycznych nie bronią pedofilów i nikt nigdy takiego adwokata z palestry nie usunął. Jeśli prawnik uznaje, że reprezentowanie jakiegoś klienta stałoby w sprzeczności z jego sumieniem, zawsze może się na ten argument powołać i włos mu z głowy nie spadnie. Poza wszystkim powyższe rozważanie są jedynie nadbudową, baza wygląda bardzo prosto. Jeśli kancelaria nie chce się pakować w sprawę, to po prostu mówi, że nie ma możliwości, bo jest zawalona terminami i tyle.

Z drugiej strony rzadko kiedy zdarza się klient, a zwłaszcza klient mafijny, który upierałby się przy zatrudnieniu adwokata na siłę. Działa to zawsze odwrotnie, mafie i gangi nie szukają pełnomocników w książce telefonicznej, czy w Internecie, ale doskonale wiedzą do kogo zapukać. Między bajki dla potłuczonych można włożyć twierdzenia, że mecenas Michał Królikowski przypadkowo został adwokatem grupy przestępczej podejrzewanej o wyłudzanie VAT. Gdy odbierał pełnomocnictwo był człowiekiem znanym i kojarzonym z ministerstwem sprawiedliwości w rządzie PO-PSL, a takich mecenasów mafie kochają. Nie mam rzecz jasna pojęcia w jakich okolicznościach klienci do drzwi Królikowskiego zapukali i z czego konkretnie to wynikało, ale nie ulega wątpliwości, że wiceminister sprawiedliwości i doradca Prezydenta Andrzeja Dudy drzwi otworzył i nie miał przy tym żadnych oporów.

Strony

21664 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

14 (liczba komentarzy)

  1. sprawa jest banalnie prosta, krótko i precyzyjnie wyraziła to prof. Pawłowicz, i to było oficjalne stanowisko PiS: wyborcy PiS chceli żeby sądy zaczęły skutecznie i sprawiedliwie działać.

    po drugiej stronie mamy urzędników Prezydenta, którzy zostali wyrzuceni z PiS i PO. 

    Kaczyński jest otwarty na pomysły Prezydenta, ale nie będzie nadstawiał karku jako tranpoliny dla kariery politycznej doradców prezydenta 

  2. Autor pisze na samym początku: 

    "Sprawa Michała Królikowskiego, profesora prawa, adwokata, wiceministra sprawiedliwości i doradcy Prezydenta Andrzeja Dudy jest prosta jak drut..."

    Czegoś tutaj nie ogarniam.

    Cytuję za Niezależna.pl: "Paweł Mucha, wiceszef KPRP podkreślił jednocześnie, że wypowiedzi prof. Królikowskiego „nie są wypowiedziami w imieniu kancelarii prezydenta, bo profesor nie jest doradcą prezydenta i nie jest instytucjonalnie związany z kancelarią prezydenta”.

     

  3. I właśnie w ten sposób zaczyna się odcinanie od Królikowskiego. Miejmy nadzieję, że na dobre.

  4. "i jedyną możliwą decyzją polityczną jest pozbycie się Królikowskiego." - nie, jedyną możliwą decyzją polityczną jest pozbycie się Dudy, agenta układu.

  5. Chyba ma Pan racje!

    Dudusiowi woda sodowa uderzyla do glowy!

    Chyba dolaczy do grona dornow i marcinkiewiczow!;)

  6. To tak jak test ciążowy .Albo się jest w ciąży albo nie ,innej opcji nie ma .
    Teraz to się będę budził z ciekawości, jak to wszystko się skończy.

  7. Mamy za sobą veto prezydenckie - i dla równowagi - również "veto" prokuratorskie.

    Ten element gry, został wykorzystany bezpośrednio przed drugą turą rozmów JK z PAD (22 września). Rzecznik prezydenta na goroąco ogłosił tylko, że "Kaczyński przedstawił pewne postulaty (..), a Prezydent zadeklarował, że oczywiście pochyli się nad nimi i będzie analizował".

    Kaczyński w Radio Maryja stwierdził bez ogródek: - "Mam obowiązek powiedzieć, że decyzja pana prezydenta to był błąd, poważny błąd..." ale zaraz potem dodał: - "Błąd to nie wina. Musimy przejść do nowego etapu i współpracy...".

    Czy "Królik na talerzu" wpłynie teraz na sposób analizowania postulatów? Czy wystarczy dla "nowego etapu współpracy" ?

  8. PS.

    Do "Królika na talerzu" w ostatnim czasie dorzucono jeszcze "szczura z WSI"... Czy wkrótce pojawi się na półmisku "potrawka z osła", który szczura chodował? - Jeszcze nie wiadomo.

    Wiemy natomiast, na czym ma polegać "nowy etap współpracy" JK z PAD. Stanisław Janecki wyjaśnia: https://wpolity...

  9. Królikowski - vice Gowin za czasów PO, był doradcą prezydenta przy redagowaniu zawetowanych ustaw i nie ma znaczenia, że robił to nieformalnie. Nasz kochany Duduś, swoje dziewictwo moralne utracił już 18 lipca ogłaszając publicznie ultimatum wobec własnego środowiska politycznego, co było jednoznaczne z wypowiedzeniam wojny. Intencje Dudusia są czytelne, a to, że otacza się paserami, w pałacu prezydenckim zawsze było normą.

  10. Prezydent ma taki problem, że jest osamotniony. W całej jego rodzinie, czy wśród kumpli ze szkoły, znajomych ze studiów, czy sąsiadów nie ma ani jednego pisowca albo zwolennika obecnego rządu. Każdy teść, szwagier, wuj, dziecko, czy kumpel, na grilu mu mówi: "Andrzej, trzymaj ze swoimi".

  11. Strony