Agenci wpływu, żydowscy bankierzy, ropa, gaz – teatr dla ubogich

Prześlij dalej:

USA pierwszego czarnego Obamy wybranego przez Hollywood udają, że Putin jest ich wrogiem, Putin udaje, że brzydzi się lichwą i notowaniami światowej giełdy. Całość opłacają gołodupcy z Ukrainy i z pozostałych nieistotnych państw, wśród których niestety jest Polska. Krym, Afganistan, Iran, Syria, Egipt itp., itd., to są zarzynane baranki na ołtarzu ropy i gazu. Cała diaspora, bez względu na to, jakim się posługuje tubylczym językiem bierze w tym udział, co widać po głównych bohaterach. Putin skończyłby jak Kaczyński albo każdy inny polityk, który usiłuje w swoim kraju budować kraj dla sowich. Tymczasem Władimirowi nic się nie dzieje, tak naprawdę jest kochany na zachodzie i tylko Charlie Chaplin po śmierci Stalina przekazał pałeczkę Depardieu, żeby kolejny pożyteczny idiota wielbił współczesnego Jakowa Dżugaszwili. Dzień, w którym skończą się dyktatorskie surowce będzie dniem rozpoczęcia trzeciej wojny światowej, do tego czasu będzie panował pokój, chociaż szarym masom sprzeda się parę teatrów wojennych. Ci sami ludzie pociągają Putina i Obamę, tak samo należy czytać WTC, jak Dubrowkę, za te same pieniądze udzielają kredytów ci sami lichwiarze i tylko frajerzy kupują „antysemickie” felietony. Morał? „Narodowcy” i oryginały „do Synaju”.

Strony

21420 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

20 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Ale z drugiej strony strony zawsze sobie można...

  2. Jednak Putin sprawia wrażenie trzymającego interes pod kontrolą. Segreguje bizesmenów międzynarodowych i niektórych wywala z Rosji na zbity łeb. Podział na swoich i obcych jest tam widoczny. Ci obcy to głównie posiadacze paszportów między innymi amerykańskich.
    Z kolei amerykanie sprawiają wrażenie mocno poirytowanych.
    Ciekawe w jakim stopniu to dzieje się na prawdę.
    No i czy aktywność USA na Ukrainie (tzw pomoc gospodarcza) oznacza że Putin pozwolił umoczyć dziób na Ukrainie szeroko pojętym amerykanom.

  3. avatar

    Imo, to zależy od tego czy zna pojęcie "czarnej dziury". Jeżeli tak to maczał rączki od początku.

  4. Wszędzie gdzie wchodzą amerykanie tam tubylcy zostają z gołymi tyłkami.

  5. avatar

     "... jak gonienie samochodu przez psa. Pies samochód dogonił, ale tak właściwie to po co?" na synapsach mi wibruje.
    Nie mogę zrozumieć dlaczego.
     

  6. avatar

    Do połowy zgoda. Putin nobilituje takich koszernych, którzy nie kichają na Rosję, ale to wcale nie znaczy, że on jest wolny, on tylko pokazuje, że też chciałby mieć kawałek tortu. I będzie miał, bo pokazuje dobitnie. Innymi słowy wschodnim też się coś należy, jeśli mają z czego czerpać. Tak to widzę i w życiu nie dam się namówić, że Putin jest wrogiem NY, jest szulerem, z którym trzeba się liczyć.

  7. Możliwe.
    W każdym razie ani żadnej "tarczy" nie będzie w Polsce, ani USA nie zaleją nas tanim gazem swojej produkcji tylko po to by zrobić ruskim na złość.
    Mogą nam ewentualnie sprzedać 10 lotniskowców za 100 miliardów.

  8. sa izraelskie... no bo jak inaczej

  9. nie iluminacja, lecz bzdury, ale i tak życzę Panu wszystkiego najlepszego w starciu z Owsiakiem,

  10. A ja już zacząłem skłaniać się ku temu JotKaeM-u, czy raczej-on mnie zaczął...pociągać ku sobie...
    Cholera, co za czasy, nikomu już nie można wierzyć...Kolejna zawiedziona nadzieja..
    Albo taki prof.Wawrzyniec Konarski-kolejny zawód.
    Niedawno, w TVP Info, nawoływał do czynnego oporu społecznego, do strajków, do protestów, do wysuwania żądań wobec tej obecnej władzy, a także do niegłosowania-w najbliższych wyborach-(nieważne do czego, bo to nie ma znaczenia) na kandydata PO, Adama Szejnfelda, tak że nabrałem przekonania, iż stoi on, czy-właśnie stanął-po właściwej stronie i można już teraz na niego liczyć w walce o ustanowienie w Polsce prawa, sprawiedliwości, porządku i ładu moralnego, a tu okazuje się, że nic z tego, że tamte jego słowa to jedynie też tylko jakiś...teatr dla ubogich, bowiem wczoraj, w tym samym TVP Info, na prognozę prof.Dudka, dotyczącą frekwencji w wyborach do PE, w których-wg niego-weźmie udział 20% uprawnionych do głosowania(może 22-23), nie powiedział on, że-w takiej sytuacji-wybory wygra, i to na pewno, PiS, ale-wespół z, siedzącym tam również, komuchem, prof.Radosławem Markowskim i-wspomnianym- półkomuchem Dudkiem-starał się przekonać słuczaczy, wmówić im, że jeżeli"jakaś partia" wygra te wybory, to wcale nie musi oznaczać, że wygra i te przyszłoroczne-do polskiego parlamentu, bo tam frekwencja będzie na poziomie 40%, tzn.tak powiedział, bo myśleć, to myślał tak:"Wybory do PE-przy tak niskiej frekwencji-wygra PiS, ale niech politycy  i wyborcy tej partii przedwcześnie się nie cieszą, niech nie liczą na to, że wygrają w przyszłym roku-w wyborach do sejmu i w wyborach prezydenckich, a nawet w tegorocznych, samorządowych, bo tam frekwencja będzie dużo wyższa, a "szklany sufit"jest i zawsze będzie, i nic go nie usunie."

  11. Strony