Reklama

Może nie wszyscy wiedzą kim jest Adam Nowak, co moim zdaniem warto nadrobić i żeby było łatwiej przygotowałem ściągę. Adam Nowak jest liderem zespołu „Raz, dwa, trzy”, u szczytu sławy był to fenomen, z czasem trochę zbladł, przynajmniej w moich oczach. Tak czy inaczej pierwszą i drugą płytę „Raz, dwa, trzy” nie tylko polecam, ale wręcz wciskam wszystkim, bo to kawał dobrej muzyki i literatury. Poza tym, że Nowak pisał genialne teksty i tworzył wspaniałą muzykę nie bał się „ciemnogrodu” i nawrócił się na katolicyzm. Wprawdzie była taka wzburzona fala artystycznych nawróceń, powiedzmy uczciwie nowomodna, ale z tego co mi wiadomo Nowak wytrwał w wierze, chociaż dziś moda jest zupełnie inna. Podsumowując ten krótki portret artysty dodam jeszcze rzecz wyjątkową, otóż Adam Nowak jest autorem pieśni, która stała się motywem przewodnim słynnego już filmu „Powstanie Warszawskie”. Piszę o tym wszystkim również dlatego, żeby nie robić z Adama Nowaka Macieja Stuhra, czy innego Marcina Prokopa, to jest zupełnie inny człowiek i zupełnie inna półka talentu. W ogóle nie mam najmniejszej ochoty wyrządzić jakiejkolwiek krzywdy człowiekowi, który wprowadził do mojego życia wiele twórczego zamieszania, o czym zapewne nie wie i prawdopodobnie nigdy się nie dowie. Wspominam Adama Nowaka, ponieważ postanowiłem wyprodukować coś innego niż piszę codziennie, w końcu mamy szabas, zatem jest okazja do odświętnego felietonu. Jak wiadomo oglądam pasjami TVN24 i wszystkie techniki obróbki informacji do poziomu propagandy, nie pomijam też flagowych programów udających publicystykę. W dzisiejszym „Drugim śniadaniu mistrzów” był właśnie Adam Nowak i „wypowiadał się na tematy”. O ile Nowaka trudno uznać za postać wybitnie medialną i kojarzoną z polityką, to Marcin Meller na pewno jest znany, jako ten, który wie co jest grane, ale z czegoś żyć trzeba.

Prowadzący „Drugie śniadanie mistrzów” z ewidentnym… chyba nawet zażenowaniem, zapytał swoich gości o kampanię wyborczą do Parlamentu Europejskiego. Wcześniej rozmowa tyczyła tematów dość bezpiecznych i ledwie ocierających się o politykę. Pierwszy do odpowiedzi wyrwał się nie kto inny, jak Adam Nowak i zaczął mówić o skandalicznych słowach Pawłowicz, takiej zwykłej Pawłowicz, na temat PROFESORA Bartoszewskiego. Nie powiedział nic mądrego, zwyczajowe oburzenie bez znajomości podstawowych faktów, ale po tej wypowiedzi uderzyły mnie dwie rzeczy i zacznę od Mellera. Jakby nie oceniać Mellera, a ja oceniam surowo, to odezwała się w nim nutka przyzwoitości. Wyraźnie było widać, że jako pilny obserwator politycznych przepychanek doskonale wiedział, że to wszystko nie jest takie proste i samo „profesor Bartoszewski” jest przedmiotem nieustannej batalii. Meller miał dziesięć razy większą wiedzę od swoich gości i przez 5 sekund poczuł się nieswojo, ale jedyne, co z siebie wydobył brzmiało jakoś tak: „A co takiego powiedziała Pawłowicz?”. Do tego momentu Meller jeszcze miał nadzieję, że ktoś mu pomoże zachować się przyzwoicie. Gdy usłyszał, że trójka zaproszonych artystów weszła na zdecydowane tony moralne, szybko się wycofał. Druga uderzająca rzecz to wybitna inteligencja Nowaka, która zderzyła się z kompletną ignorancją Nowaka. On najzwyczajniej w świecie nie wiedział o czym mówi, a całą „wiedzę” wyciągnął z telewizora i to w formie krótkich newsów, bo gdyby obejrzał chociaż jedną pyskówkę polityków, pewnie skusiłby się na wklepanie kluczowego słowa „Bartoszewski” do Google.

Z powyższej scenki rodzajowej można wyciągnąć banalny wniosek – Nowak to zwykły leming, zatruty przekazem głównego nurtu, idiota po prostu. Niestety taki wniosek wyciągają tylko lemingi. Żaden idiota, żaden zatruty, facet o nieprzeciętnej inteligencji, w uprawianej dziedzinie wybitny, ponadto chadzał w swoim życiu pod prąd i trudno oczekiwać, żeby siedział przed TVN24 całą dobę. To nie Nowak jest idiotą o mentalności leminga, to fabryka medialna czyni z ludzi wybitnych polityczne mięso armatnie. Prawdziwym zadaniem jest dotarcie do Nowaka z taką samą krótką, ale prawdziwą wiedzą, bo Adama Nowaka zwyczajnie okpiono i oszukano. Znam ten ból z autopsji, przecież człowiek racjonalny zawsze przyjmie pewne warunki brzegowe. Jeśli żyjemy w demokratycznym kraju i trzy największe TV razem, z trzema największymi portalami internetowymi piszą, że Pawłowicz jest chamską Pawłowicz, a Bartoszewski wybitnym kulturalny profesorem, to po co się dokopywać do jakiejś niszy, żeby poczytać oszołomów? Nowak i wielu innych wpadli w taką samą pułapkę, jak swego czasu wpadł Wielgucki.

Przyjmijmy na chwilę robocze założenie, że media są szkołą, medialne autorytety nauczycielami, natomiast cała reszta uczniami. Na tablicy pojawia się wzór 2+2=12. Uczeń w szkole nie tworzy wzorów i niezwykle rzadko poprawia nauczyciela, bo po pierwsze wie czym to grozi, po drugie nie ma pojęcia, jak szkoła działa. Uczeń ma jasno zdefiniowane role, uczeń nie tworzy, ale zdobywa wiedzę. Media są jak szkoła, podają wzory i Nowak dziś, niczym Wielgucki wczoraj, są święcie przekonani, że ich obliczenia, czyli wnioski, muszą być prawdziwe, ponieważ podstawili dane do właściwego równania. Problem rzecz jasna tkwi nie w błędnych obliczeniach, ale w błędnej matrycy, w fałszywej edukacji. Chyba czas najwyższy dostrzec tę lukę w bezsensownej nawalance i znaleźć przynajmniej środek przejściowy. Wiadomo, że ideałem byłoby wymienić szkołę wraz z „profesorami”, ale do tego daleka droga. Trzeba tu i teraz docierać z wiedzą do Nowaków i Wielguckich, a z wyciąganiem wniosków niejeden Kowalski sam sobie poradzi. Nie mam najmniejszego talentu pedagogicznego, jestem antynauczycielem, ale ktoś bardziej utalentowany w tej dziedzinie powinien się w końcu zastanowić, co zaproponować inteligentnym ludziom, których się profesjonalnie ogłupia.

Reklama

98 KOMENTARZE

    • To tak nie działa. Czy
      To tak nie działa. Czy znajdziesz w GW prawdziwe informacje? Oczywiście, że tak i to mnóstwo, ale odrzucasz to źródło z definicji. Ludzie mają swoje życie, swoje pasje i swoje zdawkowe informacje. Polityka jak każda inna muzyka, literatura, szewstwo i garncarstwo wymaga wiedzy. Artysta nie jest od tego, żeby grzebał w internecie jak polityczni komentatorzy, on ma dostać na tacy fakty z wiarygodnego źródła. Cała reszta to jest “frustracja” na wzór lekarzy, których denerwują durne pytania pacjentów, a przecież są podręczniki anatomii.

      • Mówią, że nie wypada nikogo
        Mówią, że nie wypada nikogo chwalić za życia, jednak Twoje uwagi Piotrze (w których wszak nie szczędzisz także samego siebie) sa nad wyraz cenne.
        Rzecz w tym, by wyciagać z nich  jednoznaczne wnioski.
        Chwała Ci za to, ze walisz w bęben i po łbach, choć tylu zasłania uszy i rozum
        ze stratą własną i  pospólstwa.

      • tylko że w dobór informacji i sposób podania
        jest bardzo specyficzny np "To owoc antykościelnej i antyklerykalnej propagandy" – czytamy w oświadczeniu. a gdyby  "Tego dnia z wyborczą pod pachą  podszedł do dwóch taksówkarzy, którzy pili alkohol przy grobie na cmentarzu żydowskim, w czasie odbywała się przy nim uroczystość z gośćmi z Izraela. Czytamy w oświadczeniu na stronie internetowej redakcji- red. AM zwrócił uwagę pijącym na niestosowność ich zachowania i poprosił ich o opuszczenie tego miejsca, został uderzony butelką przez jednego z nich, co spowodowało rany cięte głowy, a następnie przewrócony i skopany tak silnie, że zostało mu złamane żebro. W tej sytuacji powiadomione zostało pogotowie, które zabrało red. AM do szpitala" . "Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z pewnym owocem antysemickiej propagandy szerzonej między innymi przez pewną formację kościelną i ,niektóre partie" – wskazują. W związku z incydentem MSZ zaprzyjaźniego mocarstwa zwróćiło do polskiego msz o zapewnienie ochrony ich obywatelom, bo to że nie potrafi zapewnić swoim obywatelom zaprzyjaźnionego mocarstwa nie interesuje, zresztą to chyba nikogo nie interesuje.

        I teraz pytanie – zachęcałem do organizacji grup samoobrony do ochrony uroczystości katolickich  i co? nic. A przecież wystarczy spojrzeć na Ukrainę, gdzie w newralgicznym momencie tylko dwie siły zadziałały – bojówki "prawej strony" i kibole. PAństwo ukraińksie nie istniało.

    • to prawda,
      ale nie do końca, przeciętny człowiek nie ma wbrew pozorom dostępu do alternatyw, ogląda co najwyżej informacje w łatwo dostępnym okienku informacyjnym pomiędzy 19 a 20 i to wszystko, generlanie czasopisma, internet itp to jest zbyt odległe, przeciętny człowiek nie ma na to czasu, jest tak przez lata zadrukowany językiem propagandy, że nawet jak zawędruje gdzieś gdzie mówią co innego to zupełnie tego nie rozumie, na co głównym odruchem jest odrzucenie i powrót do starych znanych dukarek … 🙁

    • To tak nie działa. Czy
      To tak nie działa. Czy znajdziesz w GW prawdziwe informacje? Oczywiście, że tak i to mnóstwo, ale odrzucasz to źródło z definicji. Ludzie mają swoje życie, swoje pasje i swoje zdawkowe informacje. Polityka jak każda inna muzyka, literatura, szewstwo i garncarstwo wymaga wiedzy. Artysta nie jest od tego, żeby grzebał w internecie jak polityczni komentatorzy, on ma dostać na tacy fakty z wiarygodnego źródła. Cała reszta to jest “frustracja” na wzór lekarzy, których denerwują durne pytania pacjentów, a przecież są podręczniki anatomii.

      • Mówią, że nie wypada nikogo
        Mówią, że nie wypada nikogo chwalić za życia, jednak Twoje uwagi Piotrze (w których wszak nie szczędzisz także samego siebie) sa nad wyraz cenne.
        Rzecz w tym, by wyciagać z nich  jednoznaczne wnioski.
        Chwała Ci za to, ze walisz w bęben i po łbach, choć tylu zasłania uszy i rozum
        ze stratą własną i  pospólstwa.

      • tylko że w dobór informacji i sposób podania
        jest bardzo specyficzny np "To owoc antykościelnej i antyklerykalnej propagandy" – czytamy w oświadczeniu. a gdyby  "Tego dnia z wyborczą pod pachą  podszedł do dwóch taksówkarzy, którzy pili alkohol przy grobie na cmentarzu żydowskim, w czasie odbywała się przy nim uroczystość z gośćmi z Izraela. Czytamy w oświadczeniu na stronie internetowej redakcji- red. AM zwrócił uwagę pijącym na niestosowność ich zachowania i poprosił ich o opuszczenie tego miejsca, został uderzony butelką przez jednego z nich, co spowodowało rany cięte głowy, a następnie przewrócony i skopany tak silnie, że zostało mu złamane żebro. W tej sytuacji powiadomione zostało pogotowie, które zabrało red. AM do szpitala" . "Trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z pewnym owocem antysemickiej propagandy szerzonej między innymi przez pewną formację kościelną i ,niektóre partie" – wskazują. W związku z incydentem MSZ zaprzyjaźniego mocarstwa zwróćiło do polskiego msz o zapewnienie ochrony ich obywatelom, bo to że nie potrafi zapewnić swoim obywatelom zaprzyjaźnionego mocarstwa nie interesuje, zresztą to chyba nikogo nie interesuje.

        I teraz pytanie – zachęcałem do organizacji grup samoobrony do ochrony uroczystości katolickich  i co? nic. A przecież wystarczy spojrzeć na Ukrainę, gdzie w newralgicznym momencie tylko dwie siły zadziałały – bojówki "prawej strony" i kibole. PAństwo ukraińksie nie istniało.

    • to prawda,
      ale nie do końca, przeciętny człowiek nie ma wbrew pozorom dostępu do alternatyw, ogląda co najwyżej informacje w łatwo dostępnym okienku informacyjnym pomiędzy 19 a 20 i to wszystko, generlanie czasopisma, internet itp to jest zbyt odległe, przeciętny człowiek nie ma na to czasu, jest tak przez lata zadrukowany językiem propagandy, że nawet jak zawędruje gdzieś gdzie mówią co innego to zupełnie tego nie rozumie, na co głównym odruchem jest odrzucenie i powrót do starych znanych dukarek … 🙁

  1. Byłam
    na koncercie zespołu w zeszłym roku. Podobał mi się Adam Nowak również jako prowadzący ten koncert z jego wstawkami pomiędzy kolejnymi utworami. Polecam.
    Myślę, że w jego przypadku to nie tak bo "zaszczuty" jest informacjami z mediów głównego nurtu.
    To człowiek, który nie pójdzie tam gdzie jest bliżej radykałów.

    Jego tekst ze strony zespołu:
    Nakaz milczenia dla ks. Adam Bonieckiego jest sygnałem słabości i lęku przed obecnością myślących ludzi w Kościele. Czego tak bardzo obawiają się Przełożeni ks. Adama? Czy głos rozsądku, uczciwości sumienia, odwagi, autonomii wypowiedzi jest karygodny? Czy to, że w czambuł, we wspólnocie i porozumieniu ks. Adam Boniecki nie potępił idola producentów rozrywkowego programu telewizyjnego jest czymś nagannym? Czy krzyż zawieszony ukradkiem w Sejmie jest przedmiotem kultu? Nie jest. To tylko symbol czyjegoś sprytnego działania. Symbol krzyża zawieszony przez polityka nie jest symbolem religijnym tylko politycznym, być może kulturowym. Ksiądz Boniecki ma odwagę i rozwagę uczciwości. Jego przełożonym przyjdzie się tych zalet uczyć w bólach i pocie czoła. Oby tylko z takim wysiłkiem. Nie można bronić autonomii żadnej instytucji zakazując autonomii jednostkom budującym tę instytucję. Zakazujący zapomnieli, że mają do dyspozycji modlitwę o rozwagę, mądrość i celność podejmowanych decyzji… Kościołowi potrzeba dobrych, mądrych i przenikliwych umysłów. Obrona Wiary, medialnych terytoriów nie budzi najlepszych skojarzeń. To raczej powrót do niekiedy złej przeszłości. A za część historii już przyszło Ojcom Kościoła przepraszać. Jestem dumny odwagą i rozwagą ks. Adama. Jeśli mam szukać nauk to od takich ludzi jak ks. Adam. Od Jego przełożonych wydających zakazy – nie muszę. Wierzący, czy niewierzący ma nie tylko prawo, ale i przymus wyboru. Dobrego wyboru. I poszukiwania takiego głosu, który budzi zaufanie w to co najlepsze w człowieku. Ksiądz Boniecki bez wątpienia ma taki dar.
    adam nowak

    • To jest to samo. Brak wiedzy
      To jest to samo. Brak wiedzy połączony z inteligencją. Tekst napisany bardzo sprawnie, ale według fałszywego wzoru. I tu nie chodzi o sympatie, czy antypatie, ale o wiedzę właśnie. Gdybym pisał coś podobnego jako ateista uznałbym Bonieckiego za parodię księdza, który podaje rękę satanistom, niechby nawet popkulturowym. Po prostu każdy musi być autentyczny w swojej roli, wegetarianin wcinający boczek i krzyczący między kęsami, żeby nie zabijać zwierząt jest błaznem. Sęk w tym, że do rozpoznania ról “wyższego szczebla”. potrzeba głębszej wiedzy. Artystów wszelkiej maści uwielbiają mechanicy samochodowi i lekarze. Przypadek?

      • NIe kupuję jego obrony bo brak
        mu wiedzy. Człowiek inteligentny będzie weryfkował swoją wiedzę, postawę, osąd. Wychodzi na to, z tego co piszesz, że nawet inteligentowi trzeba podać na tacy pewne minimum. Ale czy to jest  wtedy człowiek inteligentny na samym wstępie?

        • A potrafiłabyś wgrać nowy
          A potrafiłabyś wgrać nowy core Drupal, na tym portalu? Wpisz sobie dwa nieznajome słowa w Google i dostaniesz odpowiedź jak to się robi, ale powiedz co dalej? Potrafisz wykonać prostą operację, która trwa w zależności od szybkości łącza parę lub kilkanaście minut? Dlaczego ludzie mają się znać na polityce, skoro nie znają się na robieniu naleśników i zaprawy murarskiej?

          • Ludzie mają
            od siebie wymagać. Wartość człowieka od tego zależy. I nie chodzi o to by każdy tak samo wspaniale robił naleśniki, zaprawę, i pisał teksty.

            Stać nas na takie autorytety jakie sobie stawiamy wymagania sami. Nowak postawił na Bonieckiego – księdza luzaka. I to jest dramat, bo my jako społeczeństwo zachłyśnięci rozrywkową telewizią, z kiepską edukacją, będziemy sięgać po takie autorytety do których sami aspirujemy, i według tych autorytetów dokonamy wyborów – takie wybierzemy wartości.

            Co do sięgania po wiedzę w polityce. Wywalczono demokrację, ludzie za to ginęli, i my nie potrafimy sami odrobić lekcji z wiedzy o bieżącej polityce by w podzięce za to, że możemy iść do urn móc wybrać z przekonaniem. To jest obowiązek każdego obywatela. Tego co się zwie inteligentem tym bardziej. Znowu wracam: dano nam tę możliwość, wymagamy od siebie by ją właściwie wykorzystać. Tak to powinno funkcjonować. I to należy wymagać od eksperta od naleśników, zaprawy, czy muzyka.

          • Mówimy o dwóch rożnych
            Mówimy o dwóch rożnych rzeczach. Polityka to nie jest krzywo postawiona ściana, polityka to nie jest posolona kawa. Polityka oszukuje, że jest słodka i prosta, to sztuka iluzji. Trzeba poświęcić czas i przed wszystkim trzeba chcieć się tym zająć, aby zrozumieć jak i dlaczego wyskakuje królik z kapelusza. Tusk wygrywa ponieważ rozumie, że nie tylko idiotę, ale inteligentnego może ogłupić pod warunkiem, że dostarczy mu emocji zamiast wiedzy.

          • “ale inteligentnego może
            "ale inteligentnego może ogłupić pod warunkiem, że dostarczy mu emocji zamiast wiedzy."

            I to jest całe sedno.

          • Wcale nie głupi. Grają tu
            Wcale nie głupi. Grają tu emocje i koneksje towarzyskie a w nich słowa zaklęcia. Na przykład: "tylko idioci słuchają RM". Jeżeli w towarzystwie takim powiesz "a ja słucham i jest tam najlepsza publicystyka" a towarzystwo wie, że nie jesteś kretynem to zaczyna się prawdziwa panika. Wyłazi wtedy, że zdziera się z nich szaty pod którymi kryje się strach aby nie wypaść z obiegu, aby nie być innym.

    • Nakaz milczenia dla ks. Adam Bonieckiego jest sygnałem słabości
      i lęku przed obecnością myślących ludzi w Kościele.
      Kanapowe PO nie jest miejscem dla ludzi myślących a cóż dopiero mówić o fanaberyjnym myśleniu i mówieniu w Kościele, Kościele ze swoimi ponad dwutysięcznymi zasadami.

  2. Byłam
    na koncercie zespołu w zeszłym roku. Podobał mi się Adam Nowak również jako prowadzący ten koncert z jego wstawkami pomiędzy kolejnymi utworami. Polecam.
    Myślę, że w jego przypadku to nie tak bo "zaszczuty" jest informacjami z mediów głównego nurtu.
    To człowiek, który nie pójdzie tam gdzie jest bliżej radykałów.

    Jego tekst ze strony zespołu:
    Nakaz milczenia dla ks. Adam Bonieckiego jest sygnałem słabości i lęku przed obecnością myślących ludzi w Kościele. Czego tak bardzo obawiają się Przełożeni ks. Adama? Czy głos rozsądku, uczciwości sumienia, odwagi, autonomii wypowiedzi jest karygodny? Czy to, że w czambuł, we wspólnocie i porozumieniu ks. Adam Boniecki nie potępił idola producentów rozrywkowego programu telewizyjnego jest czymś nagannym? Czy krzyż zawieszony ukradkiem w Sejmie jest przedmiotem kultu? Nie jest. To tylko symbol czyjegoś sprytnego działania. Symbol krzyża zawieszony przez polityka nie jest symbolem religijnym tylko politycznym, być może kulturowym. Ksiądz Boniecki ma odwagę i rozwagę uczciwości. Jego przełożonym przyjdzie się tych zalet uczyć w bólach i pocie czoła. Oby tylko z takim wysiłkiem. Nie można bronić autonomii żadnej instytucji zakazując autonomii jednostkom budującym tę instytucję. Zakazujący zapomnieli, że mają do dyspozycji modlitwę o rozwagę, mądrość i celność podejmowanych decyzji… Kościołowi potrzeba dobrych, mądrych i przenikliwych umysłów. Obrona Wiary, medialnych terytoriów nie budzi najlepszych skojarzeń. To raczej powrót do niekiedy złej przeszłości. A za część historii już przyszło Ojcom Kościoła przepraszać. Jestem dumny odwagą i rozwagą ks. Adama. Jeśli mam szukać nauk to od takich ludzi jak ks. Adam. Od Jego przełożonych wydających zakazy – nie muszę. Wierzący, czy niewierzący ma nie tylko prawo, ale i przymus wyboru. Dobrego wyboru. I poszukiwania takiego głosu, który budzi zaufanie w to co najlepsze w człowieku. Ksiądz Boniecki bez wątpienia ma taki dar.
    adam nowak

    • To jest to samo. Brak wiedzy
      To jest to samo. Brak wiedzy połączony z inteligencją. Tekst napisany bardzo sprawnie, ale według fałszywego wzoru. I tu nie chodzi o sympatie, czy antypatie, ale o wiedzę właśnie. Gdybym pisał coś podobnego jako ateista uznałbym Bonieckiego za parodię księdza, który podaje rękę satanistom, niechby nawet popkulturowym. Po prostu każdy musi być autentyczny w swojej roli, wegetarianin wcinający boczek i krzyczący między kęsami, żeby nie zabijać zwierząt jest błaznem. Sęk w tym, że do rozpoznania ról “wyższego szczebla”. potrzeba głębszej wiedzy. Artystów wszelkiej maści uwielbiają mechanicy samochodowi i lekarze. Przypadek?

      • NIe kupuję jego obrony bo brak
        mu wiedzy. Człowiek inteligentny będzie weryfkował swoją wiedzę, postawę, osąd. Wychodzi na to, z tego co piszesz, że nawet inteligentowi trzeba podać na tacy pewne minimum. Ale czy to jest  wtedy człowiek inteligentny na samym wstępie?

        • A potrafiłabyś wgrać nowy
          A potrafiłabyś wgrać nowy core Drupal, na tym portalu? Wpisz sobie dwa nieznajome słowa w Google i dostaniesz odpowiedź jak to się robi, ale powiedz co dalej? Potrafisz wykonać prostą operację, która trwa w zależności od szybkości łącza parę lub kilkanaście minut? Dlaczego ludzie mają się znać na polityce, skoro nie znają się na robieniu naleśników i zaprawy murarskiej?

          • Ludzie mają
            od siebie wymagać. Wartość człowieka od tego zależy. I nie chodzi o to by każdy tak samo wspaniale robił naleśniki, zaprawę, i pisał teksty.

            Stać nas na takie autorytety jakie sobie stawiamy wymagania sami. Nowak postawił na Bonieckiego – księdza luzaka. I to jest dramat, bo my jako społeczeństwo zachłyśnięci rozrywkową telewizią, z kiepską edukacją, będziemy sięgać po takie autorytety do których sami aspirujemy, i według tych autorytetów dokonamy wyborów – takie wybierzemy wartości.

            Co do sięgania po wiedzę w polityce. Wywalczono demokrację, ludzie za to ginęli, i my nie potrafimy sami odrobić lekcji z wiedzy o bieżącej polityce by w podzięce za to, że możemy iść do urn móc wybrać z przekonaniem. To jest obowiązek każdego obywatela. Tego co się zwie inteligentem tym bardziej. Znowu wracam: dano nam tę możliwość, wymagamy od siebie by ją właściwie wykorzystać. Tak to powinno funkcjonować. I to należy wymagać od eksperta od naleśników, zaprawy, czy muzyka.

          • Mówimy o dwóch rożnych
            Mówimy o dwóch rożnych rzeczach. Polityka to nie jest krzywo postawiona ściana, polityka to nie jest posolona kawa. Polityka oszukuje, że jest słodka i prosta, to sztuka iluzji. Trzeba poświęcić czas i przed wszystkim trzeba chcieć się tym zająć, aby zrozumieć jak i dlaczego wyskakuje królik z kapelusza. Tusk wygrywa ponieważ rozumie, że nie tylko idiotę, ale inteligentnego może ogłupić pod warunkiem, że dostarczy mu emocji zamiast wiedzy.

          • “ale inteligentnego może
            "ale inteligentnego może ogłupić pod warunkiem, że dostarczy mu emocji zamiast wiedzy."

            I to jest całe sedno.

          • Wcale nie głupi. Grają tu
            Wcale nie głupi. Grają tu emocje i koneksje towarzyskie a w nich słowa zaklęcia. Na przykład: "tylko idioci słuchają RM". Jeżeli w towarzystwie takim powiesz "a ja słucham i jest tam najlepsza publicystyka" a towarzystwo wie, że nie jesteś kretynem to zaczyna się prawdziwa panika. Wyłazi wtedy, że zdziera się z nich szaty pod którymi kryje się strach aby nie wypaść z obiegu, aby nie być innym.

    • Nakaz milczenia dla ks. Adam Bonieckiego jest sygnałem słabości
      i lęku przed obecnością myślących ludzi w Kościele.
      Kanapowe PO nie jest miejscem dla ludzi myślących a cóż dopiero mówić o fanaberyjnym myśleniu i mówieniu w Kościele, Kościele ze swoimi ponad dwutysięcznymi zasadami.

  3. Pana Adama możemy zaliczyć
    do grona pożytecznych idiotów. Nie w sensie inteligencji, ale w sensie efektów. Sęk w tym i pies pogrzebany, że inteligencja nawet najwyższa, jak widać, nie wystarcza. Wygłupił się ze starym dziadem i wygłupił z obroną Bonieckiego.
    Znam go z jego utworów, ale nic nie wiemy jakim jest człowiekiem. Moim zdaniem jest głupkiem. Nie kupuję usprawiedliwiania go nadmiarem inteligencji, wśród złodziei też zdarzają się wybitnie inteligentni, ale czy coś z tego wynika?

    • Typowy skrót myślowy fana:
      Typowy skrót myślowy fana: mój idol robi świetną muzykę, więc wszystko co robi jest dobre i mądre. Mechanizm stary jak świat. Tymczasem gość który robi coś w sposób genialny może być kompletnym ignorantem w innych dziedzinach. Wybitny piosenkarz, muzyk i autor tekstów może być beznadziejnym kierowcą, nie umieć tabliczki mnożenia, nie rozumieć prognozy pogody po Wiadomościach i jak w tym przypadku, w ogóle nie rozumieć polityki. Albo po prostu może być cynicznym oportunistą wierzącym że jak będzie mówił miłe rzeczy dla władzy to władza mu da. To że lubię słuchać czyichś płyt, nie znaczy, że mam się przejmować tym co ta osoba mówi na jakikolwiek inny temat. Myślę że nie ma co szukać przyczyn takich a nie innych poglądów pana Nowaka gdzie indziej niż tylko w nim samym. W jego ignorancji, głupocie lub oportuniźmie.

  4. Pana Adama możemy zaliczyć
    do grona pożytecznych idiotów. Nie w sensie inteligencji, ale w sensie efektów. Sęk w tym i pies pogrzebany, że inteligencja nawet najwyższa, jak widać, nie wystarcza. Wygłupił się ze starym dziadem i wygłupił z obroną Bonieckiego.
    Znam go z jego utworów, ale nic nie wiemy jakim jest człowiekiem. Moim zdaniem jest głupkiem. Nie kupuję usprawiedliwiania go nadmiarem inteligencji, wśród złodziei też zdarzają się wybitnie inteligentni, ale czy coś z tego wynika?

    • Typowy skrót myślowy fana:
      Typowy skrót myślowy fana: mój idol robi świetną muzykę, więc wszystko co robi jest dobre i mądre. Mechanizm stary jak świat. Tymczasem gość który robi coś w sposób genialny może być kompletnym ignorantem w innych dziedzinach. Wybitny piosenkarz, muzyk i autor tekstów może być beznadziejnym kierowcą, nie umieć tabliczki mnożenia, nie rozumieć prognozy pogody po Wiadomościach i jak w tym przypadku, w ogóle nie rozumieć polityki. Albo po prostu może być cynicznym oportunistą wierzącym że jak będzie mówił miłe rzeczy dla władzy to władza mu da. To że lubię słuchać czyichś płyt, nie znaczy, że mam się przejmować tym co ta osoba mówi na jakikolwiek inny temat. Myślę że nie ma co szukać przyczyn takich a nie innych poglądów pana Nowaka gdzie indziej niż tylko w nim samym. W jego ignorancji, głupocie lub oportuniźmie.

  5. To jest cały konglomerat
    To jest cały konglomerat różnych elementów.
    Zaczyna się od braku wiedzy podstawowej. Do tego dochodzi nieumiejętność prowadzenia dyskusji, czyli brak wiedzy formalnej o takich pojęciach jak sofistyka, erystyka, logomachia, intoksykacja.
    Najczęściej używana jest w mediach erystyka i logomachia.
    Erystyka to de facto oszukańcza metoda prowadzenia sporów – dyskusji.
    Logomachia to zamiana znaczenia słów.
    Były próby wprowadzenia do szkół na poziomie licealnym przedmiotu o nazwie medioznawstwo – napotykały na większy opór niż próby dekomunizacyjne.
    Żeby się temu przeciwstawić trzeba mieć olbrzymia wiedzę formalną i merytoryczną na dany temat.
    Nie kazdy tak jak Meller zyje z tego, że musi być na bierząco z wydarzeniami i znać ich background dogłębnie, lub nie każdy jest swirem, jak wiekszość blogerów, którzy interesują się tym niejako dla sportu.
    Jeżeli pewne rzeczy nie występują w obiegu informacyjnym – to te rzeczy praktycznie fizycznie nie istnieją.

  6. To jest cały konglomerat
    To jest cały konglomerat różnych elementów.
    Zaczyna się od braku wiedzy podstawowej. Do tego dochodzi nieumiejętność prowadzenia dyskusji, czyli brak wiedzy formalnej o takich pojęciach jak sofistyka, erystyka, logomachia, intoksykacja.
    Najczęściej używana jest w mediach erystyka i logomachia.
    Erystyka to de facto oszukańcza metoda prowadzenia sporów – dyskusji.
    Logomachia to zamiana znaczenia słów.
    Były próby wprowadzenia do szkół na poziomie licealnym przedmiotu o nazwie medioznawstwo – napotykały na większy opór niż próby dekomunizacyjne.
    Żeby się temu przeciwstawić trzeba mieć olbrzymia wiedzę formalną i merytoryczną na dany temat.
    Nie kazdy tak jak Meller zyje z tego, że musi być na bierząco z wydarzeniami i znać ich background dogłębnie, lub nie każdy jest swirem, jak wiekszość blogerów, którzy interesują się tym niejako dla sportu.
    Jeżeli pewne rzeczy nie występują w obiegu informacyjnym – to te rzeczy praktycznie fizycznie nie istnieją.

  7. artysta kurde niestety
    Nie jest lemingiem ani idiotą, ale jest artystą. Uprawia zawód wymagający wrażliwości lub jakiejś tam wrażliwości. Niczego z zasady nie bierze na rozum bo kieruje sie instynktem, wrażeniem ogólnym i emocjami. Jeśli nie zarabia worków pieniędzy to jest zgubiony bo oszuka go każdy dentysta czy mechanik samochodowy. Dostaje szału gdy kupi wypasiony telewizor i widzi że nie potrafi go wlączyć, wtedy zaczyna nienawidzieć całego tego cholernego świata i piszę o tym piosenkę.
    Oni się nie nadają do polityki ani jako narzędzia wyborcze, ani jako działacze, a jeśli jeden z drugim zaczyna mędrkować to lepiej dać se spokój.

    • “Oni się nie nadają do
      "Oni się nie nadają do polityki ani jako narzędzia wyborcze"

      Otóż nie. Oni potrafią rezonować emocje i propagować je dalej. Przed wykorzystaniem artystów do kampanii politycznych ponad pół wieku temu przestrzegał C.S. Lewis. Ale to jest głos wołającego na pustkowiu. Zamiast chłodenj kalkulacji kto się najlepiej nadaje na prezesa gminej spółdzielni śpiewa sie piosenki "sierceszczipatielnyje" i… koniec z logiką faktów.

      • trochę mogą nabruździć
        Nie nadają się w tym sensie, że użycie ich do polityki bardzo im uszkadza wątlejący z wiekiem talent osobisty i predzej czy później zniechęca do nich publiczność, przynajmniej tę jej część która ma nawyki analizowania świata.
        Dodatkowo z punktu widzenia polityków artysta jest narzędziem trudno sterownym, zawsze może zacząć gryźć rękę karmiącą.
        Faktycznie,  wywody odpowiednio słynnego artysty mogą popieprzyć w słabszych głowach telewidzów, ale nie przesadzałbym z ich długofaowym, istotnym wpływem na elektoraty.

        • “Dodatkowo z punktu widzenia
          "Dodatkowo z punktu widzenia polityków artysta jest narzędziem trudno sterownym, zawsze może zacząć gryźć rękę karmiącą."

          No właśnie nie gryzie i daje się bardzo łatwo sterować co widać na załączonym obrazku. Co do rzeczywistego wpływu na "masy" to można dyskutować. 

    • Załóżmy przez chwilę,
      że on rzeczywiście żyje w głuszy, bez radia, telewizji, Internetu, a dzwonić chodzi na pocztę 5 km z buta. Wtedy pełna zgoda. Taki człowiek na zaproszenie do telewizji, pewnie przez umyślnego, może faktycznie nie wiedzieć co w trawie piszczy. Ale ja w to osobiście nie wierzę. 
      A co powiesz na to?

      "Wstyd na KUL-u !!!

      Studenci KUL-u oklaskujący reżysera Brauna! Wstydźcie się tych oklasków! Wstydźcie się braku natychmiastowej reakcji na nikczemne słowa reżysera. Wasza obojętność obróci się przeciwko Wam. Wasze pozwolenie na szarganie imienia zmarłego Arcybiskupa Józefa Życińskiego zaprzecza Waszej obecności na w/w Uniwersytecie. Wstyd mi za Was!!!"
       

      Wydaje mi się, że Adam Nowak doskonale kuma o co kaman.

      • “Zawodzi przed bałwanem półślepy kapłan – łgarz”
        "doskonale kuma o co kaman"  to jednak trudno powiedzieć bo Dugin to on nie jest. IMO jest po prostu 'dobrze ułożony'  🙂 jak i gros rodaków, jak się zdaje.
        "
        Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku nacjonalistycznym i antypapieskim. Gdyby w Polsce działała loża w rodzaju irlandzkiej Złotej Jutrzenki, […]  to można mieć jakąś nadzieję. Tacy ludzie mogliby rozkładać katolicyzm od wewnątrz i przeorientowywać go w kierunku bardziej heterodoksyjnym, a nawet ezoterycznym. "

    • Trafione w sedno!
      Mniej więcej to samo powiedział  jakiś czas temu Janusz Rewiński w wywiadzie dla "W Sieci" odpowiadając na pytanie bodajże o pamiętny "kabaretowy" występ Jandy na temat Smoleńska. On chyba najlepiej wie o czym mówi, zna to środowisko najlepiej.
      Artyści nie są intelektualnie przygotowani do publicznego wypowiadania się na tematy polityczne. Artystą jest tylko…artystą.

      • dola artysty
        Są wyjątki. Niektórzy ludzie o duszy artystycznej mają zawiązki, czasem silne, inteligencji typu matematyczno-przyrodniczego, np konczyli kiedyś zawodówke, albo już tak mają. Tacy mogą się nawrócić na rozum sami z siebie.

  8. artysta kurde niestety
    Nie jest lemingiem ani idiotą, ale jest artystą. Uprawia zawód wymagający wrażliwości lub jakiejś tam wrażliwości. Niczego z zasady nie bierze na rozum bo kieruje sie instynktem, wrażeniem ogólnym i emocjami. Jeśli nie zarabia worków pieniędzy to jest zgubiony bo oszuka go każdy dentysta czy mechanik samochodowy. Dostaje szału gdy kupi wypasiony telewizor i widzi że nie potrafi go wlączyć, wtedy zaczyna nienawidzieć całego tego cholernego świata i piszę o tym piosenkę.
    Oni się nie nadają do polityki ani jako narzędzia wyborcze, ani jako działacze, a jeśli jeden z drugim zaczyna mędrkować to lepiej dać se spokój.

    • “Oni się nie nadają do
      "Oni się nie nadają do polityki ani jako narzędzia wyborcze"

      Otóż nie. Oni potrafią rezonować emocje i propagować je dalej. Przed wykorzystaniem artystów do kampanii politycznych ponad pół wieku temu przestrzegał C.S. Lewis. Ale to jest głos wołającego na pustkowiu. Zamiast chłodenj kalkulacji kto się najlepiej nadaje na prezesa gminej spółdzielni śpiewa sie piosenki "sierceszczipatielnyje" i… koniec z logiką faktów.

      • trochę mogą nabruździć
        Nie nadają się w tym sensie, że użycie ich do polityki bardzo im uszkadza wątlejący z wiekiem talent osobisty i predzej czy później zniechęca do nich publiczność, przynajmniej tę jej część która ma nawyki analizowania świata.
        Dodatkowo z punktu widzenia polityków artysta jest narzędziem trudno sterownym, zawsze może zacząć gryźć rękę karmiącą.
        Faktycznie,  wywody odpowiednio słynnego artysty mogą popieprzyć w słabszych głowach telewidzów, ale nie przesadzałbym z ich długofaowym, istotnym wpływem na elektoraty.

        • “Dodatkowo z punktu widzenia
          "Dodatkowo z punktu widzenia polityków artysta jest narzędziem trudno sterownym, zawsze może zacząć gryźć rękę karmiącą."

          No właśnie nie gryzie i daje się bardzo łatwo sterować co widać na załączonym obrazku. Co do rzeczywistego wpływu na "masy" to można dyskutować. 

    • Załóżmy przez chwilę,
      że on rzeczywiście żyje w głuszy, bez radia, telewizji, Internetu, a dzwonić chodzi na pocztę 5 km z buta. Wtedy pełna zgoda. Taki człowiek na zaproszenie do telewizji, pewnie przez umyślnego, może faktycznie nie wiedzieć co w trawie piszczy. Ale ja w to osobiście nie wierzę. 
      A co powiesz na to?

      "Wstyd na KUL-u !!!

      Studenci KUL-u oklaskujący reżysera Brauna! Wstydźcie się tych oklasków! Wstydźcie się braku natychmiastowej reakcji na nikczemne słowa reżysera. Wasza obojętność obróci się przeciwko Wam. Wasze pozwolenie na szarganie imienia zmarłego Arcybiskupa Józefa Życińskiego zaprzecza Waszej obecności na w/w Uniwersytecie. Wstyd mi za Was!!!"
       

      Wydaje mi się, że Adam Nowak doskonale kuma o co kaman.

      • “Zawodzi przed bałwanem półślepy kapłan – łgarz”
        "doskonale kuma o co kaman"  to jednak trudno powiedzieć bo Dugin to on nie jest. IMO jest po prostu 'dobrze ułożony'  🙂 jak i gros rodaków, jak się zdaje.
        "
        Trzeba rozkładać katolicyzm od środka, wzmacniać polską masonerię, popierać rozkładowe ruchy świeckie, promować chrześcijaństwo heterodoksyjne i antypapieskie. Katolicyzm nie może być wchłonięty przez naszą tradycję, chyba że zostanie głęboko przeorientowany w kierunku nacjonalistycznym i antypapieskim. Gdyby w Polsce działała loża w rodzaju irlandzkiej Złotej Jutrzenki, […]  to można mieć jakąś nadzieję. Tacy ludzie mogliby rozkładać katolicyzm od wewnątrz i przeorientowywać go w kierunku bardziej heterodoksyjnym, a nawet ezoterycznym. "

    • Trafione w sedno!
      Mniej więcej to samo powiedział  jakiś czas temu Janusz Rewiński w wywiadzie dla "W Sieci" odpowiadając na pytanie bodajże o pamiętny "kabaretowy" występ Jandy na temat Smoleńska. On chyba najlepiej wie o czym mówi, zna to środowisko najlepiej.
      Artyści nie są intelektualnie przygotowani do publicznego wypowiadania się na tematy polityczne. Artystą jest tylko…artystą.

      • dola artysty
        Są wyjątki. Niektórzy ludzie o duszy artystycznej mają zawiązki, czasem silne, inteligencji typu matematyczno-przyrodniczego, np konczyli kiedyś zawodówke, albo już tak mają. Tacy mogą się nawrócić na rozum sami z siebie.

  9. Na tvn nie spoglądam w ogóle od około 2 lat.
    "Śniadanie" jest jedynym programem, którego czasem szukam w necie i oglądam. Ten program ma niezwykłą moc, wysadza w powietrze "autorytety" i mądre głowy z telewizji. To w tym programie prof. Bralczyk, w którego byłem zapatrzony jak w bóstwo intelektualne, wybitną osobowość telewizyjną,  wyznał swego czasu że od właściwie zawsze głosuje na PSL, to jest jego partia i już. W "Śniadaniu" wybitny kompozytor Zbigniew Preisner pokazał nieznane mi swoje oblicze postarzałego leminga widzącego wszędzie autostrady prowadzące do stolicy.
    Sam program wyewoluował w stronę pogadanki dla lemingów. Uczestnicy już wchodząc do studia zapewne "czują" co należy mówić. Pomyśleć że kiedyś bywali w nim i Kukiz i Kazik.

  10. Na tvn nie spoglądam w ogóle od około 2 lat.
    "Śniadanie" jest jedynym programem, którego czasem szukam w necie i oglądam. Ten program ma niezwykłą moc, wysadza w powietrze "autorytety" i mądre głowy z telewizji. To w tym programie prof. Bralczyk, w którego byłem zapatrzony jak w bóstwo intelektualne, wybitną osobowość telewizyjną,  wyznał swego czasu że od właściwie zawsze głosuje na PSL, to jest jego partia i już. W "Śniadaniu" wybitny kompozytor Zbigniew Preisner pokazał nieznane mi swoje oblicze postarzałego leminga widzącego wszędzie autostrady prowadzące do stolicy.
    Sam program wyewoluował w stronę pogadanki dla lemingów. Uczestnicy już wchodząc do studia zapewne "czują" co należy mówić. Pomyśleć że kiedyś bywali w nim i Kukiz i Kazik.

  11. i co…
    nowak mogl zaczac: slyszalem w tv-radiu-itp-itd,
    a lepiej
    mogl nic nie mowic
    pewien filozof z akwinu rzekl 'panie zachowj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze musze powiedzec cos na kazdy temat i przy kazdej okazji' –
    dotyczy to zwlaszcza wypowiedzi publicznych,
    a w domu mozna sobie pieprzyc 3 po 3 i nikomu nic do tego

    oni (artysci) tak maja – nowak pojechal mlodym szturem, i tak tez bywa  choc szkoda, bo wyraznie spadl mu talerzyk

  12. i co…
    nowak mogl zaczac: slyszalem w tv-radiu-itp-itd,
    a lepiej
    mogl nic nie mowic
    pewien filozof z akwinu rzekl 'panie zachowj mnie od zgubnego nawyku mniemania, ze musze powiedzec cos na kazdy temat i przy kazdej okazji' –
    dotyczy to zwlaszcza wypowiedzi publicznych,
    a w domu mozna sobie pieprzyc 3 po 3 i nikomu nic do tego

    oni (artysci) tak maja – nowak pojechal mlodym szturem, i tak tez bywa  choc szkoda, bo wyraznie spadl mu talerzyk

  13. TVN zrobił ci kiedyś niechcący reklamę
    Siedząc kiedyś znużony przed ekranem, przysypiając trochę dojrzałem jakieś pióro w komputerze opodal, z nazwą kontrowersje. A że zbyt rozgarnięty nie jestem, to czem predzej po drzemce do komutera zasiąwszy i wpisawszy w "pinokle" hasło wyszła twoja stronka. Tak więc, musisz sobie to uzmysłowić, że też jesteś podglądany, a przez co i szanowany. Tylko godnego przeciwnika się szanuje, wiedzą to nawet najpospolitsze szuje.

  14. TVN zrobił ci kiedyś niechcący reklamę
    Siedząc kiedyś znużony przed ekranem, przysypiając trochę dojrzałem jakieś pióro w komputerze opodal, z nazwą kontrowersje. A że zbyt rozgarnięty nie jestem, to czem predzej po drzemce do komutera zasiąwszy i wpisawszy w "pinokle" hasło wyszła twoja stronka. Tak więc, musisz sobie to uzmysłowić, że też jesteś podglądany, a przez co i szanowany. Tylko godnego przeciwnika się szanuje, wiedzą to nawet najpospolitsze szuje.

  15. Wszystko wszystkim i w
    Wszystko wszystkim i w nicości nicość, ale jak Wam się podobał “Talerzyk”? Prawdę mówiąc to jest obcowanie z geniuszem. Przypomnę, że wierszyk o kocie dostał Nobla, bo poetka była odpowiedniej proweniencji i nos posiadała pod odpowiednim kątem. U Nowaka słowo hula! Podobnie jak u Przybory i Młynarskiego, że o Tuwimie nie wspomnę. Dupa nie politycy wszyscy razem wzięci, ale mieli moc w czcionce. Z gównem zmieszał ich “system”. Chciałbym mieć Nowaka, Przyborę, a Tuwima to już na pewno “po swojej stronie’. I dlatego pozwoliłem sobie na zwrócenie uwagi.

    • “jestem polakiem mam na to papier i cały system zachowań “
      "W katolicyzmie człowiek to indywiduum, a więc całość niepodzielna, w prawosławiu człowiek to dywiduum, osoba dywidualna, a więc podzielna.

      W katolicyzmie człowiek jest istotą skończoną, odpowiada sam za siebie – przed Bogiem, przed ludźmi itd. Protestantyzm jeszcze bardziej zabsolutyzował to przeświadczenie.

      W prawosławiu natomiast człowiek jest częścią Kościoła, częścią wspólnotowego organizmu, tak jak noga. Jak więc człowiek może odpowiadać za siebie? Czy noga może odpowiadać za siebie? Stąd wywodzi się idea państwa, totalnego państwa. Dlatego też Rosjanie, ponieważ są prawosławni, mogą być prawdziwymi faszystami, w odróżnieniu od sztucznych włoskich faszystów w rodzaju Gentile czy tamtejszych heglistów. Prawdziwy heglizm to Iwan Pereswietow – człowiek, który w XVI w. wymyślił dla Iwana Groźnego opryczninę. To był prawdziwy twórca rosyjskiego faszyzmu. On sformułował tezę, że państwo jest wszystkim, a jednostka niczym. Państwo jest zbawieniem, państwo jest Kościołem. Wystarczy poczytać pisma naszego prawosławnego świętego, Józefa z Wołokołamska, by przekonać się, że te dwa organizmy są identyczne, tożsame. I teraz cały ten organizm prze ku zbawieniu, wszyscy dążą do zbawienia nie rozdrabniając się, jak jedna zbiorowa dusza, jedno zbiorowe ciało."

      "mam to głęboko kłuje mnie w oku 
      i drażni mnie otoczenie "

  16. Wszystko wszystkim i w
    Wszystko wszystkim i w nicości nicość, ale jak Wam się podobał “Talerzyk”? Prawdę mówiąc to jest obcowanie z geniuszem. Przypomnę, że wierszyk o kocie dostał Nobla, bo poetka była odpowiedniej proweniencji i nos posiadała pod odpowiednim kątem. U Nowaka słowo hula! Podobnie jak u Przybory i Młynarskiego, że o Tuwimie nie wspomnę. Dupa nie politycy wszyscy razem wzięci, ale mieli moc w czcionce. Z gównem zmieszał ich “system”. Chciałbym mieć Nowaka, Przyborę, a Tuwima to już na pewno “po swojej stronie’. I dlatego pozwoliłem sobie na zwrócenie uwagi.

    • “jestem polakiem mam na to papier i cały system zachowań “
      "W katolicyzmie człowiek to indywiduum, a więc całość niepodzielna, w prawosławiu człowiek to dywiduum, osoba dywidualna, a więc podzielna.

      W katolicyzmie człowiek jest istotą skończoną, odpowiada sam za siebie – przed Bogiem, przed ludźmi itd. Protestantyzm jeszcze bardziej zabsolutyzował to przeświadczenie.

      W prawosławiu natomiast człowiek jest częścią Kościoła, częścią wspólnotowego organizmu, tak jak noga. Jak więc człowiek może odpowiadać za siebie? Czy noga może odpowiadać za siebie? Stąd wywodzi się idea państwa, totalnego państwa. Dlatego też Rosjanie, ponieważ są prawosławni, mogą być prawdziwymi faszystami, w odróżnieniu od sztucznych włoskich faszystów w rodzaju Gentile czy tamtejszych heglistów. Prawdziwy heglizm to Iwan Pereswietow – człowiek, który w XVI w. wymyślił dla Iwana Groźnego opryczninę. To był prawdziwy twórca rosyjskiego faszyzmu. On sformułował tezę, że państwo jest wszystkim, a jednostka niczym. Państwo jest zbawieniem, państwo jest Kościołem. Wystarczy poczytać pisma naszego prawosławnego świętego, Józefa z Wołokołamska, by przekonać się, że te dwa organizmy są identyczne, tożsame. I teraz cały ten organizm prze ku zbawieniu, wszyscy dążą do zbawienia nie rozdrabniając się, jak jedna zbiorowa dusza, jedno zbiorowe ciało."

      "mam to głęboko kłuje mnie w oku 
      i drażni mnie otoczenie "

  17. Jest takie chińskie przysłowie:
    " dopóki  siedzisz cicho  to wszyscy  na  około  myślą, że jesteś idiotą,  ale  gdy  tylko  się  odezwiesz  to  wszyscy  już  mają  pewność…."     może  warto  czasem  pomilczeć  … choćby  dla przekory innym.

  18. Jest takie chińskie przysłowie:
    " dopóki  siedzisz cicho  to wszyscy  na  około  myślą, że jesteś idiotą,  ale  gdy  tylko  się  odezwiesz  to  wszyscy  już  mają  pewność…."     może  warto  czasem  pomilczeć  … choćby  dla przekory innym.

  19. Hmm…
    Któryś już raz z kolei, jeżeli rudemu zaczyna się robić smród koło sepleniącego dupska, wychodzi prof. Pawłowicz mówi coś "kontrowersyjnego" no i media zajmują się pastuchem, bo inaczej musiałyby zajmować się niemiecką pożyczką. Przyznam, że dziwne to… i nie bardzo wiem co o podobnych zdarzeniach myśleć, bo sytuacja powtarza się niestety :/
    Przypadek?
    Może?
    A może nie…

    Ps. Przepraszam, że tak trochę poza tematem, ale jakoś nie daje mnie to spokoju.

  20. Hmm…
    Któryś już raz z kolei, jeżeli rudemu zaczyna się robić smród koło sepleniącego dupska, wychodzi prof. Pawłowicz mówi coś "kontrowersyjnego" no i media zajmują się pastuchem, bo inaczej musiałyby zajmować się niemiecką pożyczką. Przyznam, że dziwne to… i nie bardzo wiem co o podobnych zdarzeniach myśleć, bo sytuacja powtarza się niestety :/
    Przypadek?
    Może?
    A może nie…

    Ps. Przepraszam, że tak trochę poza tematem, ale jakoś nie daje mnie to spokoju.

  21. afganistan
    Widzisz m.k. po tylu latach ustawicznego wk. wiania. My już mamy prawo nie ufać nawet tobie. Dlaczego mamy? Jesteśmy jak ten pies goniony z miejscowości do nory… Gdybyś nawet chciał to zostaniesz najwyżej JKM, kilka filmów makowskiego i leżysz… byłeś wolny do czasu za co szacun…

  22. afganistan
    Widzisz m.k. po tylu latach ustawicznego wk. wiania. My już mamy prawo nie ufać nawet tobie. Dlaczego mamy? Jesteśmy jak ten pies goniony z miejscowości do nory… Gdybyś nawet chciał to zostaniesz najwyżej JKM, kilka filmów makowskiego i leżysz… byłeś wolny do czasu za co szacun…

  23. Mnie za młodu
    powalał Bob Dylan, a moją starszą siostrę John Wayne. Po latach zostałem fanem Johna Wayne, a Bob Dylan mi wisi, jak kilo kitu. Pewne rzeczy przechodzą po latach, a pewne przychodzą z wiekiem. No to sobie pofilozofowałem:-)
    Człowiek jest wrażliwy na poezję, lubię "Raz, dwa trzy", szkoda byłoby położyć na tym laskę.

  24. Mnie za młodu
    powalał Bob Dylan, a moją starszą siostrę John Wayne. Po latach zostałem fanem Johna Wayne, a Bob Dylan mi wisi, jak kilo kitu. Pewne rzeczy przechodzą po latach, a pewne przychodzą z wiekiem. No to sobie pofilozofowałem:-)
    Człowiek jest wrażliwy na poezję, lubię "Raz, dwa trzy", szkoda byłoby położyć na tym laskę.

  25. Dlaczego wniosek ma być banalny?
    "Z powyższej scenki rodzajowej można wyciągnąć banalny wniosek – Nowak to zwykły leming, zatruty przekazem głównego nurtu, idiota po prostu. Niestety taki wniosek wyciągają tylko lemingi".
    Nie! Rolą Nowaka był przekaz dla lemingów, że przecięż Nowak 
     to "żaden idiota, żaden zatruty, facet o nieprzeciętnej inteligencji, w uprawianej dziedzinie wybitny, ponadto chadzał w swoim życiu pod prąd  (…)". Scenka ma utwierdzić leminga w przekonaniu, że "skoro Nowak tak ocenia słowa profesor P. i My lemingi też je tak oceniamy, to i My jesteśmy o nieprzeciętnej inetligencji".

    Drugi -bardziej subtelny- przekaz, to budowanie autorytetu Mellera.
    "Meller miał dziesięć razy większą wiedzę od swoich gości i przez 5 sekund poczuł się nieswojo, ale jedyne, co z siebie wydobył brzmiało jakoś tak: „A co takiego powiedziała Pawłowicz?”. Do tego momentu Meller jeszcze miał nadzieję, że ktoś mu pomoże zachować się przyzwoicie".
    Wierzysz w to, że Meller nie przewidział wypowiedzi swoich gości? 
    Ktoś wcześniej zauważył, że do programu byli zapraszani Kukiz i Kazik. 
    Byli,  ale nie są! Nie są zapraszani bo przestali być przewidywalni, przestali być porzytecznymi idiotami. Tzn. przestali być porzytecznymi, bo idiotami ciągle są. Takimi "wąskimi", politycznymi idiotami -podobnie jak Nowak.

    "Gdy usłyszał, że trójka zaproszonych artystów weszła na zdecydowane tony moralne, szybko się wycofał". 
    Wycofał się bo osiągnął swój cel.

  26. Dlaczego wniosek ma być banalny?
    "Z powyższej scenki rodzajowej można wyciągnąć banalny wniosek – Nowak to zwykły leming, zatruty przekazem głównego nurtu, idiota po prostu. Niestety taki wniosek wyciągają tylko lemingi".
    Nie! Rolą Nowaka był przekaz dla lemingów, że przecięż Nowak 
     to "żaden idiota, żaden zatruty, facet o nieprzeciętnej inteligencji, w uprawianej dziedzinie wybitny, ponadto chadzał w swoim życiu pod prąd  (…)". Scenka ma utwierdzić leminga w przekonaniu, że "skoro Nowak tak ocenia słowa profesor P. i My lemingi też je tak oceniamy, to i My jesteśmy o nieprzeciętnej inetligencji".

    Drugi -bardziej subtelny- przekaz, to budowanie autorytetu Mellera.
    "Meller miał dziesięć razy większą wiedzę od swoich gości i przez 5 sekund poczuł się nieswojo, ale jedyne, co z siebie wydobył brzmiało jakoś tak: „A co takiego powiedziała Pawłowicz?”. Do tego momentu Meller jeszcze miał nadzieję, że ktoś mu pomoże zachować się przyzwoicie".
    Wierzysz w to, że Meller nie przewidział wypowiedzi swoich gości? 
    Ktoś wcześniej zauważył, że do programu byli zapraszani Kukiz i Kazik. 
    Byli,  ale nie są! Nie są zapraszani bo przestali być przewidywalni, przestali być porzytecznymi idiotami. Tzn. przestali być porzytecznymi, bo idiotami ciągle są. Takimi "wąskimi", politycznymi idiotami -podobnie jak Nowak.

    "Gdy usłyszał, że trójka zaproszonych artystów weszła na zdecydowane tony moralne, szybko się wycofał". 
    Wycofał się bo osiągnął swój cel.

  27. Artyści mądrzejsi od tzw. “szarej masy” wcale nie są,
    Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie, co obrazuje nam w/w przykład. Pamiętam "dysonanse poznawcze", jakich doznawałem, kiedy "ofiara" Bartoszewski z lubością przymował honory od swoich oprawców – Niemców. Potem wyszło na jaw zwolnienie ze względów zdrowotnych z Auschwitz i wszystko stało się jasne!
    Będąc szczenięciem jeszcze, zaczytywałem się w książkach Pawlaka, czy Grzesiuka o Konzentrationlagers i doskonale pamiętam jak wyglądała tam "kuracja", kiedy ktoś podupadł na zdrowiu. Tyle, że wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to przecież Polacy "mordowali" żydów w "polskich obozach śmierci", a Niemcy tam po prostu "leczyli"… :/
    Fakt, że "profesor" w czasie okupacji bardziej bał się Polaków niż Niemców, człowiekowi myślącemu i znającemu ówczesne realia, bardzo wiele mówi o motywach jego "zdrowotnej przepustki". Na miejscu "schorowanego kuracjusza" też bym się obawiał rodaków, wszak zdrajcy i kolaboranci byli rozstrzeliwani!

    Podejrzewam więc…
    Ba! Nawet wiem, że taki Adam Nowak ma równie "głęboką wiedzę" o rzeczywistości czasów okupacji, jak Stuhr, czy inni głupawi celebryci, o bitwie pod Cedynią i oblężeniu Głogowa. Powinien więc dalej pobrzdękiwać sobie na tej swojej gitarce, tworzyć przaśne piosenki dla prostego ludu, a zdecydowanie przestać się kompromitować wypowiedziami na tematy, o których nie ma bladego pojęcia!

    O skali manipulacji niech świadczy fakt, że w przekazach reżimowych mediów, kuracjusz z Auschwitz maniakalnie – uparcie nazywany jest profesorem (w niektórych już go nawet habilitowali:), a Krystyny Pawłowicz nie tytułuje się należym jej stanowiskiem naukowym! Nie dziwi więc, że ludzie o słabej wiedzy, nikłej inteligencji, zerowej świadomości historycznej, poddani jeszcze odpowiedniej obróbce papką medialną, mają dość zdegenerowany i wypaczony światopogląd. Dziwi tylko, że są dopuszczani do wypowiadania się publicznie i skwapliwie to czynią, robiąc z siebie błaznów!

    • Po trzech latach gimnazjum
      mój wnuk w tym roku zdawał egzamin kompetencyjny. Na próbnym z historii miał 30%, a że celował w renomowany ogólniak, więc córka zwróciła się do mnie o pomoc. Na początek podsunąłem mu test z ubiegłego roku. Tragedia. Wiedza na poziomie zerowym. Mieliśmy trzy miesiące czasu, i dużo i mało, dwa razy w tygodniu po godzinie. Materiał obszerny, od początków cywilizacji Człowieka do wybuchu I WW. Szczególny nacisk położyłem na historię Polski, dynastie Piastów i Jagiellonów, wolne elekcje, rozbiory, powstania niepodległościowie. Z  YT pobierałem filmiki np. o husarii, sam opisywałem mu to co zapamiętałem z Trylogii Sienkiewicza. Zdał na poziomie 87%. 
      Wyobraźcie sobie jak, na przykładzie mojego wnuka, wygląda świadomość historyczna przeciętnego szesnastolatka. Albo jego rodziców. Tylko usiąść i płakać.

  28. Artyści mądrzejsi od tzw. “szarej masy” wcale nie są,
    Śmiem twierdzić, że wręcz przeciwnie, co obrazuje nam w/w przykład. Pamiętam "dysonanse poznawcze", jakich doznawałem, kiedy "ofiara" Bartoszewski z lubością przymował honory od swoich oprawców – Niemców. Potem wyszło na jaw zwolnienie ze względów zdrowotnych z Auschwitz i wszystko stało się jasne!
    Będąc szczenięciem jeszcze, zaczytywałem się w książkach Pawlaka, czy Grzesiuka o Konzentrationlagers i doskonale pamiętam jak wyglądała tam "kuracja", kiedy ktoś podupadł na zdrowiu. Tyle, że wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to przecież Polacy "mordowali" żydów w "polskich obozach śmierci", a Niemcy tam po prostu "leczyli"… :/
    Fakt, że "profesor" w czasie okupacji bardziej bał się Polaków niż Niemców, człowiekowi myślącemu i znającemu ówczesne realia, bardzo wiele mówi o motywach jego "zdrowotnej przepustki". Na miejscu "schorowanego kuracjusza" też bym się obawiał rodaków, wszak zdrajcy i kolaboranci byli rozstrzeliwani!

    Podejrzewam więc…
    Ba! Nawet wiem, że taki Adam Nowak ma równie "głęboką wiedzę" o rzeczywistości czasów okupacji, jak Stuhr, czy inni głupawi celebryci, o bitwie pod Cedynią i oblężeniu Głogowa. Powinien więc dalej pobrzdękiwać sobie na tej swojej gitarce, tworzyć przaśne piosenki dla prostego ludu, a zdecydowanie przestać się kompromitować wypowiedziami na tematy, o których nie ma bladego pojęcia!

    O skali manipulacji niech świadczy fakt, że w przekazach reżimowych mediów, kuracjusz z Auschwitz maniakalnie – uparcie nazywany jest profesorem (w niektórych już go nawet habilitowali:), a Krystyny Pawłowicz nie tytułuje się należym jej stanowiskiem naukowym! Nie dziwi więc, że ludzie o słabej wiedzy, nikłej inteligencji, zerowej świadomości historycznej, poddani jeszcze odpowiedniej obróbce papką medialną, mają dość zdegenerowany i wypaczony światopogląd. Dziwi tylko, że są dopuszczani do wypowiadania się publicznie i skwapliwie to czynią, robiąc z siebie błaznów!

    • Po trzech latach gimnazjum
      mój wnuk w tym roku zdawał egzamin kompetencyjny. Na próbnym z historii miał 30%, a że celował w renomowany ogólniak, więc córka zwróciła się do mnie o pomoc. Na początek podsunąłem mu test z ubiegłego roku. Tragedia. Wiedza na poziomie zerowym. Mieliśmy trzy miesiące czasu, i dużo i mało, dwa razy w tygodniu po godzinie. Materiał obszerny, od początków cywilizacji Człowieka do wybuchu I WW. Szczególny nacisk położyłem na historię Polski, dynastie Piastów i Jagiellonów, wolne elekcje, rozbiory, powstania niepodległościowie. Z  YT pobierałem filmiki np. o husarii, sam opisywałem mu to co zapamiętałem z Trylogii Sienkiewicza. Zdał na poziomie 87%. 
      Wyobraźcie sobie jak, na przykładzie mojego wnuka, wygląda świadomość historyczna przeciętnego szesnastolatka. Albo jego rodziców. Tylko usiąść i płakać.

  29. My tu gadu gadu, ale
    My tu gadu gadu, ale najlepiej całą sprawę podsumował Duda w TVN24 i przy okazji wbił w glebę Szejnfelda. Niezorientowanym wyjaśnię, że Duda wyjął dwa tomy “Przemysłu pogardy”, czyli kilkaset stron cytatów i opisów “dokonań” PO. Te księgi zostały wyłożone jak “Kawa na ławę”. Tak, czy siak PO musi mieć kiepskie wewnętrzne sondaże, bo łapią się prowokacji na ostatnią chwilę. Mimo wszystko Pawłowicz i pozostali powinni zamknąć buzię na dwa tygodnie, bo to nic nie znaczy, że ktoś ma rację, ważne jak zostanie pokazany w TV i komu dostarczy argumentów. Pawłowicz ma podobny temperament i styl do mojego, ale ja się do polityki właśnie z powodu temperamentu i stylu nie pcham. Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym, że człowiek o fałszywym życiorysie stał się autorytetem, to dno, ale polityka nie karmi się prawdą, tylko kreacją.

    PS Trochę mnie niepokoją radykalne oceny Nowaka, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi o PiS. Nie powinno chodzić o PiS, ale o myślenie. Facet, który nie sra na Powstanie Warszewskie i Kościół, chociaż są z tego profity, to naprawdę inny facet niż Materna, czy Stuhr. Nie ma sensu glanować ludzi, którzy są wpół drogi. Tak sądzę, bo sam bywałem.

    • Przeciętny artysta, to
      Przeciętny artysta, to sprawny (mniej lub bardziej) rzemieślnik, który doskonale wie w jakie tony uderzyć i na jakiej strunie zagrać żeby towar się sprzedał, spodobał gawiedzi i dał zarobić kasę. To, co pisze/śpiewa czy mówi o sobie w wywiadach, to najczęściej kreowanie swojej postaci , a nie lustrzane odbicie charakteru czy poglądów tegoż ( z małymi wyjątkami oczywiście). Jeśli udało się zapracować na jako taką popularność,  zaczyna występować  na dniach miasta,  świętach krowy i ziemniaka, czy firmowych eventach. To też są najlepiej płatne zlecenia, gdzie wykonawca dyktuje warunki.  Z kim tam się spotyka …? No właśnie ! Władze miasta, przedstawiciele mediów, właściciele lub szefowie firm. Po występie często jakaś kolacja i wódeczka w tym gronie, bo za darmo, poza tym nie wypada odmówić. O czym się rozmawia i w/g jakiego klucza ? Chyba w miarę jasne.  Artysta tej rangi, co np. bohater artykułu, żyje w naszym kraju jak pączek w maśle, chce przeżyć życie wesoło, bez problemów, życie jak matka jest przecież jedno. W tej rzeczywistości jest mu bardzo dobrze, nie będzie ryzykował szukając innej.  Nie wymagałabym więc od AN jakiejś szczególnej wyjątkowości i innej znajomości tematu.  Gdyby mieszkał w W-wie może nawet zasiliłby studio TVN 24 o godz. 22-giej.  Właściwe autorytety zagwarantowałyby stałą gażę, popularność i możliwość wypowiedzenia się…                                                                                                                                                               
      Gospodarzowi polecam  np. "Kanapkę z człowiekiem  i trzy zapomniane piosenki"  jako przykład, że wyjątki się zdarzały  i pozdrawiam.

  30. My tu gadu gadu, ale
    My tu gadu gadu, ale najlepiej całą sprawę podsumował Duda w TVN24 i przy okazji wbił w glebę Szejnfelda. Niezorientowanym wyjaśnię, że Duda wyjął dwa tomy “Przemysłu pogardy”, czyli kilkaset stron cytatów i opisów “dokonań” PO. Te księgi zostały wyłożone jak “Kawa na ławę”. Tak, czy siak PO musi mieć kiepskie wewnętrzne sondaże, bo łapią się prowokacji na ostatnią chwilę. Mimo wszystko Pawłowicz i pozostali powinni zamknąć buzię na dwa tygodnie, bo to nic nie znaczy, że ktoś ma rację, ważne jak zostanie pokazany w TV i komu dostarczy argumentów. Pawłowicz ma podobny temperament i styl do mojego, ale ja się do polityki właśnie z powodu temperamentu i stylu nie pcham. Jest czymś wyjątkowo obrzydliwym, że człowiek o fałszywym życiorysie stał się autorytetem, to dno, ale polityka nie karmi się prawdą, tylko kreacją.

    PS Trochę mnie niepokoją radykalne oceny Nowaka, bo trudno oprzeć się wrażeniu, że chodzi o PiS. Nie powinno chodzić o PiS, ale o myślenie. Facet, który nie sra na Powstanie Warszewskie i Kościół, chociaż są z tego profity, to naprawdę inny facet niż Materna, czy Stuhr. Nie ma sensu glanować ludzi, którzy są wpół drogi. Tak sądzę, bo sam bywałem.

    • Przeciętny artysta, to
      Przeciętny artysta, to sprawny (mniej lub bardziej) rzemieślnik, który doskonale wie w jakie tony uderzyć i na jakiej strunie zagrać żeby towar się sprzedał, spodobał gawiedzi i dał zarobić kasę. To, co pisze/śpiewa czy mówi o sobie w wywiadach, to najczęściej kreowanie swojej postaci , a nie lustrzane odbicie charakteru czy poglądów tegoż ( z małymi wyjątkami oczywiście). Jeśli udało się zapracować na jako taką popularność,  zaczyna występować  na dniach miasta,  świętach krowy i ziemniaka, czy firmowych eventach. To też są najlepiej płatne zlecenia, gdzie wykonawca dyktuje warunki.  Z kim tam się spotyka …? No właśnie ! Władze miasta, przedstawiciele mediów, właściciele lub szefowie firm. Po występie często jakaś kolacja i wódeczka w tym gronie, bo za darmo, poza tym nie wypada odmówić. O czym się rozmawia i w/g jakiego klucza ? Chyba w miarę jasne.  Artysta tej rangi, co np. bohater artykułu, żyje w naszym kraju jak pączek w maśle, chce przeżyć życie wesoło, bez problemów, życie jak matka jest przecież jedno. W tej rzeczywistości jest mu bardzo dobrze, nie będzie ryzykował szukając innej.  Nie wymagałabym więc od AN jakiejś szczególnej wyjątkowości i innej znajomości tematu.  Gdyby mieszkał w W-wie może nawet zasiliłby studio TVN 24 o godz. 22-giej.  Właściwe autorytety zagwarantowałyby stałą gażę, popularność i możliwość wypowiedzenia się…                                                                                                                                                               
      Gospodarzowi polecam  np. "Kanapkę z człowiekiem  i trzy zapomniane piosenki"  jako przykład, że wyjątki się zdarzały  i pozdrawiam.