500+, czyli gwóźdź do trumny „opozycji”

Prześlij dalej:

Śledzę nastroje w upadłych „elitach”, bo to jest najlepszy barometr dla przyszłych niemocy, które z tamtej strony popłyną. Dzisiaj w programie kolegi Mellera emerytowane gwiazdy RPIII rozprawiały o tym, co się w Polsce dzieje. W pierwszym kwadransie osobnik Maleńczuk, z osobnikiem Mleczko, osobnikiem Lipińskim i osobniczką Chutnik urządzili sobie „Szkło kontaktowe” dla ubogich. Wystrzeliła seria żartów o Kaczyńskim, które młodzież nazywa sucharami. Było to naprawdę żenujące, coś na poziomie „papież boi się Kaczora”, ale nie to jest ważne. Emerytowana elita opowiadała dowcipasy bez najmniejszego żaru, a nawet przekonania. Patrzyli po sobie jak uczniacy, którzy za chwilę mają wejść do klasy na zapowiedziany sprawdzian i doskonale wiedzą, że nic nie wiedzą. Nie trwało to za długo i jeszcze szybciej towarzystwo przeszło do nowego tematu. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że do polityki jednak potrzeba indywidualności, wodza po prostu, żeby wziął całe towarzystwo za pysk. Przestawiała się szanownemu gremium jedna skromna partia szarych komórek z drugą partią i to, co jeszcze przed chwilą było śmieszne, teraz stało się dla nich śmiertelne poważne. Zły wódz Kaczyński, dobry wódz opozycji, ale pech chce, że takiego próżno szukać w zwartych oddziałach ORMO. Nie mam sumienia dłużej katować siebie i Rodaków opisem przyrody i obecnego w niej gatunku, nie znalazłem jednak lepszego przykładu na niemoc „salonów”. Powyższa scenka rodzajowa nie tylko pokazuje potencjał intelektualny osobników, ona nie pozostawia złudzeń, że nie ma komu i nie ma jak. Gdy lekkoduchy rozprawiały o demokratyzacji wewnątrzpartyjnej, czyli o najskuteczniejszej metodzie na wykończenie partii, wódz Kaczyński budował armię. Mało, że budował, on ciął bez litości własne szeregi do poziomu najwierniejszych.

Wokół Kaczyńskiego zostali sami komandosi gotowi pójść na pewną śmierć. Ów stan rzeczy i ducha nie był wyłącznie wynikiem charyzmy wodza, ale czegoś jeszcze. Po Smoleńsku i zwłaszcza po nieludzkich zachowaniach łżących i szydzących z ofiar katastrofy, motywacja w PiS urosła do poziomu najwyższego morale. I to nie jest metafora, ale autentyczna mobilizacja w okopach. Wielu, z Kaczyńskim na czele, straciło w Smoleńsku najbliższych, jeśli nie rodzinę, to przyjaciół. Nikogo z opłakujących i cierpiących nie trzeba było namawiać, aby się wziąć w garść i pokonać politycznego wroga, który dopuszczał się wszelkich niegodziwości. Tak hartowało się morale i chociaż na początku polewanie moczem zniczy i ran, wyprowadzało z równowagi, co kończyło się przegranymi wyborami, to w końcu przyszedł spektakularny sukces. Nikt tak się nie przygotował do politycznej batalii jak Kaczyński. Jarek okuł się na cztery kopyta i nauczył wykorzystywać niegodziwość przeciwnika. W efekcie ostatnia nadzieja, którą był słynny refren „przyjdzie PiS i wywołała z Ruskimi wojnę o samolot” zamilkł na zawsze. Dlaczego? Ano dlatego, że Kaczor doskonale wiedział czym się skończy taka prymitywna zemsta i co więcej wyciągnął wnioski z lat 2005-2007. Smoleńsk jest obecny, ale w białych rękawiczkach. Mało tego, PiS znalazł genialny środek na klikę PO, niczego na siłę nie wymyśla żadnej „mgły”, pokazuje czego PO nie zrobiła i jak łgała w żywe oczy. Tyle w zupełności wystarczy, aby ostatni bat na PiS wylądował na… plecach przeciwnika.

Strony

31213 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. wydaliło dziś spod wieka dobijanej gwoździami trumny dźwięk doktorowej1metrodszpadla, że jak ONI wrócą do władzy, to dadzą każdemu dziecku 500. Tak - dacie każdemu dziecku - 500 zł, ale mniej. Tak jak przez osiem lat waszych nierządów obniżyliście podatki - dla banków i hipermarketów. I znieśliście daninę - opatę abonamentową. Czy ONI mają ludzi za durni, czy sami durni?

  2. avatar

    ..wystaczy sama zapowiedz kolejnego programu..
    moze "cuś" takiego..wzmocnienie opieki socjalnej dla ludzi w jakims sensie nieuleczalnie chorym.(np niezłośl now.mózgu;napady drg;zan.pam;etc..etc.bo albo ich czeka kilkuletni czas oczekiwania na jakąś reoperacje..albo wyzbywajace z ludzkiej godnosci bieganie po MOPS-ie z oswiadczeniami na co i dlaczego potrzebne akurat jemu są pieniadze..moze WIELOLETNI zasiłek stały..??hmmmmm??
    oprócz socjalu i moze wreszcie powstania NARODOWEGO instytutu chorób rzadkich.jak ten dzis puszczany w mediach dla dzieci zb.ciezkimi wadami kośćca..
    a teraz juz bez zapowiedzi...wyrazne i dobitne dzialania pokazujace ze z nami zaczna sie w koncu liczyc..albo zrobic cos z tymi co zostali odstawieni od koryta..bo jesli nie..to w koncu jakies barany w koncu uwierza ze u nas demokracji nie ma..

  3. avatar

    parafrazując klasyka  "klezmer jaki jest, każdy widzi"

  4. avatar

  5. Poczekajmy chwilę, niech no ludzie poczują te pieniądze w kieszeni.

    A potem - ciekawa jestem, co wymyślą, jak już osobnik broniący demokracji na uchodźstwie powróci z rozmów z Obamą.
    Obiecali na odchodne, że łatwo nie będzie. Słowa dzielnie dotrzymują.

    A tymczasem: wiosenne porządki i remont generalny sądów, prokuratur.

  6. Żarciki na poziomie bawarskiej piwiarni, w sumie miło było patrzeć na tych celebrytów, przypominających stado zbitych kundli. W tym roku wejdzie jeszcze program "Leki dla seniora". W Sanoku, odwiedzonym przed wyborami (kampania wyborcza), w ubiegłym tygodniu, w obecności PBS, ogłoszono sprzedaż, tego co pozostało ze sztandarowej fabryki socjalizmu, Polskiej Grupie Zbrojeniowej. I ogłoszono program "Gospodarka+". W kolejce czekają wiek emerytalny i kwota wolna od podatku. O tej drugiej obietnicy mówi się, że ruszy 1.01.2017 i objemie początkowo grupy o najniższym dochodzie (emeryci, renciści). 
    A tymczasemw PO w reastauracji "Tłusta kaczka" zebrała się grupa frustratów (Misiek Kamiński, Evita Peron, Stefan od zdradzonej narzeczonej, Kazek od Izabel i mecenasunio Kuń) i w minorowych nastrojach kontestowała mordercze ruchy Szetyny. Szykuje się rozłam, co powinno nas niezmiernie cieszyć. Ci ludzie to wypalone mumie, impotenci intelektualni i nic więcej.

  7. bankowy. A to oznacza możliwość np. objęcia refundacją leków dla grup pacjentów obecnie nie objętą nią. Lub możliwość szybszego przywrócenia większych kwot wolnych od podatku.

  8. avatar

    Serdecznie dziękuję Państwu z Rawicza, nie podaję nazwiska z wiadomych względów. Kartka mnie ujęła, wkładka zawstydziła. Moi Dziadkowie zawsze tak składają życzenia i nie dadzą sobie wytłumaczyć, że "nie trzeba". Bardzo dziękuję i wiem, a nawet czuję, że od serca, ale bardzo proszę następnym razem, o ile będzie, wkładkę dla dzieci lub wnucząt, kartkę dla mnie. Dziękuję raz jeszcze.

  9. Powiem wprost. 500+ to premia za dziecioróbstwo. I na tym koniec. Ponieważ nic więcej z tego nie wynika. Wdzięczni będą (póty nie wejdzie im to w nawyk) ci którzy kasę pobiorą. A następnie ją roztrwonią wg swojego widzi mi się. 
    Tzw opozycję gówno powinno obchodzić skąd rząd na to bierze kasę. Cała reszta zresztą też. Ponieważ mądra opozycja powinna siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i czekać na negatywne efekty tej akcji. 
    Które niewątpliwie nastąpią wcześniej lub pózniej. A nie wydzierać gęby póki co. Ale im za bardzo się spieszy do powrotu na stołki.
    Dlatego uważam że tak głupią opozycję można na razie z powodzeniem olać. Ale i wysłuchiwać i wyciągać wnioski. Żeby w razie niepowodzeń mieć w zanadrzu plan B. 

  10. nie). Idąc Twoim tokiem rozumowania. Jeden: (bo za jedno pokolenie) jeśli jedno małzęństwo ma jedno dziecko - bedzie nas 20 milionów. Dwa: (bo za dwa pokolenia) będzie nas 10 milionów. Trzy (bo za trzy pokolenia) będzie nas 5 milionów. Cztery (oj nie, nie będę Cię męczył - wiem, że nie umiesz liczyć). @ErPeEmo - jakiś komiwojażer udanie sprzedał Tobie bajkę, że dzieci (dziecioróbstwo) to nieszczęście dla narodu. Zadałeś sobie pytanie, dla jakiego narodu (naródów) Polska zasobna w dzieci to nieszczęście? Pomijam całą ekonomiczną implikację, żby w Polsce było coraz mniej dzieci. Ale nie pominę osobistej mojej uwagi - wk....ś mnie.

  11. Strony