Prześlij dalej:

Istnieją takie dyżurne dyskusje, które zawsze zaczynają się tak samo, przebiegają identycznie i kończą bez zaskoczeń. Jedną z nich jest debata o wyższości wymiaru kary nad jej egzekucją. Jak tylko pojawiło się 25 lat dla wyłudzających VAT, natychmiast zaczęło się klepanie tych samych argumentów i oczywiście na czoło wysunęło się zamęczone na śmierć zdanie. Nie ważny jest wymiar kary, ważne, czy prawo będzie skutecznie egzekwowane. Ów bełkot urósł niemal do sentencji prawnej, coś jak res iudicata, czyli powaga rzeczy osądzonej. Tymczasem wystarczy się chwilę zastanowić, aby dostrzec ewidentny absurd tego typu rozważań. Mamy do czynienia z modelowym dylematem, który odnosi się do mycia kończyn.

Całymi dniami można dyskutować o myciu rąk, kosztem nóg i tak też się toczy w Polsce debata publiczna dotycząca spraw fundamentalnych. Włączmy jednak rozum i zacznijmy od początku. W polskim prawie maksymalny wymiar kary za kradzież to 5 lat, za oszustwo 8 lat. Mówimy o kradzieży i oszustwie porównywalnym z wyłudzeniem VAT, a więc takim bez użycia broni, bez napadu i nawet włamania. Oznacza to tyle, że na przykład pani „adwokat”, która wyłudziła w Warszawie kilkadziesiąt milionów złotych, łapie się na art. 286 k.k. Za to przestępstwo złodziejce maksymalnie grozi 8 lat i co więcej najsurowszy paragraf nie przewiduje kary grzywny. Kara grzywny pojawia się dopiero w paragrafie:

§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Prawo wysyła do przestępcy bardzo jasny i zachęcający do złodziejstwa komunikat. Jeśli ukradniesz 30 milionów, maksymalnie dostaniesz 8 lat lub 2 lata i karę grzywny. Dopiero art. 33 k.k, który dotyczy całego kodeksu karnego przewiduje maksyamalnie720 tysięcy grzywny. W tym miejscu możemy zacząć poważną dyskusję o wymiarze kary i egzekucji. Czy wsadzenie złodzieja na 8 lat albo na 2 lata i maksymalnie 720 000 zł grzywny, jest wystarczająco odstraszającą karą? Jest śmiesznie niską karą i to przy pełnej egzekucji, bo cóż to w praktyce oznacza, ano tyle, że każdy kto ma okazję ukraść 30 milionów złotych, odsiedzi góra 8 lat i jest ustawiony na całe życie. Nie ma zatem znaczenia albo ma niewielkie znaczenie jak będzie wyglądała egzekucja prawa, skoro sam przepis prawa przestępca może sobie na swoją korzyść swobodnie skalkulować.

W przypadku wyłudzenia VAT na miliony złotych, jak słusznie zauważył jeden z posłów PiS, nie mówimy o pomyłce na fakturze, czy kradzieży batonika, mówimy o milionach. Nie ma tu też zastosowania inny głupi „argument”, jaki się wałkuje w przypadku kary śmierci, że bandyta działa w emocjach i nie liczy się z zatrzymaniem, zatem kara znów nie ma znaczenia. Do wyłudzenia VAT szybka akcja się nie nadaje, potrzeba chłodnego działania i wykonania szeregu operacji, przez to jest strasznie dużo czasu na myślenie i przeczytanie przepisów prawa. Jedną z głównych przyczyn wyłudzenia VAT-u na setki tysięcy i na miliony złotych, był śmieszny wymiar kary przewidziany w prawie. Fakt, że do tego śmiesznego wymiaru kary dochodziło śmieszne orzecznictwo sądu, w żadnym razie nie znosi, ale dokłada kolejną przyczynę.

Strony

18512 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

33 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    powinno być wprowadzone dożywocie z klauzulą BPA;oraz całkowity przepadek mienia  na skarb państwa..

  2. Czytam w kolejnym komentarzu: bez BPA, dlaczego? Każdy ma prawo do obrony, łącznie z apelacją.

     

  3. avatar

    w usa potrafią kogoś skazac albo na 12krotne dożywocie..albo n.p. na 300..600 lat więzienia..KLAUZULA BPA to nasz wynalazek...

  4. To właśnie dowodzi bezsensu: wielokrotne dożywocie lub kara niewspółmierna do wieku tj.  kilkaset lat.

     

  5. (Cichy;)

    BINGO!!!

  6. "(...) odsiedzi góra 8 lat i jest ustawiony na całe życie". No ale może w ramach nawiązki ufundowanej przez współwięźniów uzyskać poszerzenie odbytnicy, gdyby nie chciał się podzielić kaską. 

  7. Sypnie taki jakimś ochłapem, rzedu kilkuset tysięcy i mu celę urządzą tak jak miał Siara. A Gity będą ustawiać sie w kolejce do czyszczenia jego butów.

  8. A tu się nie zgodzę. Jak się dowiedzą na ile był przewał, to dadzą mu propozycję nie do odrzucenia. 50% dla naszych ludzi na powietrzu, 25% dla nas, albo żonka i córcia będą miały odwiedziny, a z twojej dupy zrobimy Etnę. Czego nie czyni wymiar sprawiedliwości nadrabia hierarchia w anclu. No chyba, że rzeczony już na powietrzu był ustawiony, wtedy wygrywa Twój punkt wiedzenia.

  9. Gdyby to tak działało to byśmy mieli samych uczciwych aniołków czystych jak łza. Tyle,ze nie działa. Ukryć na ile się zrobiło przewał też nie jest trudno, chyba,że jest się takim idiotą jak Plichta. A wyposzczoną recydywę da radę tanio kupić, dla nich luksus to karton fajek. A nawet jeśli faktycznie musiał by taki oddać połowę tego co ukradł to jeśli mówimy o przewale na dziesiątki baniek to i tak w dalszym ciągu mu się to opłaca. Zaostrzenie kar, przepadek mienia - to są jedyne metody, żeby wyplenić tę patologię. I to nie jest wcale jakieś odkrycie, taki Madoff dostał 150 lat, co oznacza, że cela więzienna jest jego przedostatnim adresem zamieszkania na tym świecie. Rodzinie zostawili jakąś tam kasę tylko dlatego że sama gościa zakapowała, poza tym cały majątek został mu odebrany. No i nie bardzo widać naśladowców na horyzoncie.

  10. Jak jest hajs i kontakt, to nikt nie będzie robił z d. jesieni średniowiecza. Nie zartujmy, kilka lat słup czy inny frajer może to odsiedzieć i ktoś za to zapłaci.

    15 lat albo wiecej? Kto w to wejdzie?

     

  11. Strony