MatkaKurka - blog

Ruszył ludowy „Festyn Woodstock”, wieś tańczy i śpiewa, „Jurek” Kierdziołek i „Dzidzia” kasują Polecamy

lp.
31

Trzymam się swojej konwencji i w ogóle nie zwracam uwagi na oceny moralne, czy ideologiczne, przy krytyce charytatywnego biznesu, tym bardziej, że ani anarchii, ani rozpasania obyczajów na ludowym festynie u sołtysa „Jurka” Kierdziołka nie widzę. Jeśli ktoś uważa „Przystanek Woodstock” za kopię Woodstock właściwego, czy nawet legendarnego Jarocina, gdzie dzieją się niespotykane rzeczy, to nie potrafi odróżnić imienin u cioci Jadwigi od wieczoru kawalerskiego. Prawdą jest, że na festynie u „Jurka” Kierdziołka, jak to na wsi, wóda leje się litrami, piwa w plastikowych kubkach nie brakuje i dilerów pełno, bo większej dyskoteki w gminie nie znajdą. Nie przeczę, że jak popiją to z gołymi dupami latają po krzakach, ale takiej wolności na każdych dożynkach można się doszukać. Piwo, kiełbasa z Lidla i bab obłapianie ma się nijak do tego, co działo się pół wieku temu na świecie i parę dekad temu w Polsce.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Inflacja deklaracji sumienia, czyli nadgorliwość gorsza od faszyzmu

lp.
30

Przypomniało mi się stare powiedzonko z podstawówki, ale to nie przypadek, tylko obserwacja. Sezon ogórkowy w pełni, dlatego rozmaite Kasie i Łukasze z TVN prześcigają się w „tematach”. Szczerze i bez ironii podziwiam warsztat dziennikarski, sam należę do wyjątkowo upierdliwych i szczycę się wygrzebywaniem informacji z Internetu, do których mało kto dotarł, ale sołtysowej ścinającej metalowy krzyż siekierą i deklaracji sumienia podpisanej na „Facebooku” przez 30 nauczycieli, nie wydobyłbym w życiu. Takie akcje niestety będą coraz bardziej skuteczne, bo TVN tyra w pocie czoła, a po drugiej stronie widać ideologiczną podnietę, pomyloną z wartościami i poplątaną z faktami. Zadałem sobie trud i sprawdziłem o co chodzi w tych antykatolickich Michałkach. Wyszły same banały na obraz i podobieństwo „Steczkowskiej, która pokazała za dużo. Przypadek?”.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Komorowski, Tusk i Bartoszewski podwinęli ogonki zanim zostali wygwizdani

lp.
29

Media doniosły, że zabraknie na Powązkach trzech „bohaterów” PRL Walczącego. W kolejności alfabetycznej będziemy musieli przeżyć absencję: Bartoszewskiego, Komorowskiego i Tuska. W głównym nurcie informacja nie wywołała większego ognia, po prawej stronie coś jakby oburzenie dało się zauważyć, a ja patrzę sobie na to oczyma bezstronnego i widzę strach. Cała trójka się boi, chociaż każdy czegoś innego. Komorowski po aferze z taśmami i wiszącej aferze z sekstaśmami, potrzebuje wszystkiego, tylko nie wspólnych fotografii z Donaldem Tuskiem i jego przybocznymi. Sądzę, że obrotowy Bronek podwinąłby ogon i przed Hanną Gronkiewicz-Waltz, bo jemu zależy na białoruskim poziomie zaufania społecznego, tymczasem wojna z Chazanem podzieliła naród na pół. Tusk boi się wszystkiego i wszystkich, nie ma pojęcia, czy i kiedy gruchnie kolejnym skandalem. Przy poparciu na poziomie 25% w Warszawie rozniósłby się gwizd, jakiego dotąd Tusk nie słyszał.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog