MatkaKurka - blog

Komu dzwonią temu dzwonią, a kto kiep temu cmentarz nie pomoże Polecamy

sie.
02

Przy okazji corocznego rytuału – „buczenie na Powązkach”, wzięło i mi się przelało. Ze wszystkich rzeczy na tym łez padole hipokryzji i śmieszności nie cierpię szczególnie. Pamiętam samego siebie, gdy pisałem, że cmentarz to jednak nie jest szczęśliwe miejsce do wyrażania głośnego sprzeciwu. Pamiętam też, że takie zachowania uznawałem za szkodliwe politycznie, ale są zjawiska, które się nasilają i zmieniają punkt widzenia. Obejrzałem jeszcze raz trzy medialne sceny z Powązek. Rzeczywiście w pierwszej sytuacji, gdy wieniec składała łżąca jak z nut Ewa Kopacz razem z urzędniczą świtą, część zgromadzonych zaczęła buczeć i gwizdać. Trudno się też oprzeć wrażeniu, że to gwizdanie i buczenie nie zostało nagrane kierunkowym mikrofonem, który wychwyciłby pierdnięcie wiewiórki, bo szmery okazały się głośniejsze od wojskowego werbla. W drugiej scenie podły oklaski i tutaj mam poważne wątpliwości dla kogo.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Nie ma potrzeby oddzielać serca od rozumu – mit Powstania jest piękny i potrzebny

sie.
01

Z roku na rok moje oceny Powstania Warszawskiego ulegają korektom i co rzadko się zdarza, bardziej skręcam w stronę emocji niż chłodnej analizy. Boję się jednak, żeby nie wypaść na emocjonalnym zakręcie, dlatego na krótko oddam głos rozumowi, zanim serce się wypłacze. Dyskusję wokół znanych i na śmierć zagadanych hipotez oraz historii alternatywnych są niezwykle męczące. Nie mówię, że niepotrzebne, po prostu skamłałbym, gdybym stwierdził, że jeszcze chcę rozważać co by było, gdyby było. W moim przekonaniu decyzje polityczne i militarne, o ile tak to w ogóle można nazwać, były błędne. Jeśli uznać, że wówczas dokonanie właściwej oceny było wysoce ograniczone, co jest prawdą, to z dzisiejszej perspektywy takiego rozkazu wydać nie wolno. Jestem w stanie zrozumieć Polaków, którzy bronią dowódców Powstania z użyciem argumentów adekwatnych do tamtego podłego czasu i gier geopolitycznych poza polskim zasięgiem.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Największy obciach jaki obciążał PiS, to teraz awangarda PO. Kiedy sztama z Rydzykiem?

lp.
31

Starzy górale pamiętają, że roku 2005 symbolem złodziejstwa i korupcji było SLD, a zacofania LPR, Samoobrona i Tadeusz Rydzyk. W 2005 roku działy się jeszcze większe cuda, otóż Polska wcale nie była podzielona, a wyborcy w większości uważali, że nie ma żadnej różnicy na kogo za głosują, bo PO i PiS to w zasadzie jedna i ta sama koalicja. Wszystko zaczęło się psuć wówczas, gdy partia Donalda Tuska przegrała wybory parlamentarne i sam Tusk dostał łupnia w wyborach prezydenckich. Na pierwszej pokazówce, zorganizowanej przez niedoszłych koalicjantów, Jan Rokita znany z rozmaitych błazeństw, oświadczył, że w związku z przegraną PO i Donalda Tuska PiS ma oddać więcej władzy koalicjantowi.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog