MatkaKurka - blog

Kupię Glocka bez numerów przez Internet, jak kiedyś kałacha od Ruskich za karty porno Polecamy

lp.
24

Wczoraj sobie żartowałem, że sfrustrowany Irańczyk wzorujący się na Breiviku kupił Glocka i 300 naboi przez Internet. Dziś policja niemiecka w oficjalnym komunikacie oświadczyła, że nie ma w tym nic śmiesznego. Jeden z niemieckich szefów służb, proszę mnie nie pytać jak się nazywał i jakie służby reprezentował, bo za dwa dni nikogo to nie będzie interesować, powiedział, że Glocka ze spiłowanymi numerami można kupić przez stronę internetową. Zdarzyło się też w trakcie konferencji niemieckich służb coś normalnego. Oficjalnie wykluczono, że „amok” (tak teraz Niemcy nazywają terrorystów) inspirował się Breivikiem. Polskie media pominęły tę drugą i niepotrzebną część oświadczenia i u nas nadal obowiązuje model Sorosa – neonazista strzelał do lesbijek. Poukładałem sobie te ulotki w jedną interpretację i od razu zaatakowały mnie dwa skojarzenia. Pierwsza uderzyła po zmysłach szeroko nagłośniona inspiracja.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Nazywam się Żorż Ponimirski i mam wielu krewnych

lp.
23

Czuję się zmęczony sarkazmem, ironią i dowcipem, chociaż uważam, że jest to najlepsza metoda na podsumowanie otaczającej nas rzeczywistości. Przychodzi jednak taki moment, w którym kawior smakuje jak kaszanka, a szampan przypomina oranżadę. Chcę odpocząć od żartów i na smutno się pożalić. Dopóki oglądałem polskojęzyczne media i słuchałem polskojęzycznych polityków, humor mnie nie opuszczał, ale wczoraj bliżej poznałem media „zachodnie” w wersji niemieckiej. Jako tako kojarzyłem co się dzieje w USA w kwestii zaklinania realiów, bo do tego wystarczą filmy z lewackiej fabryki snów, gdzie poprawność polityczna przybiera formy piramidalnych karykatur. Nie ukrywam, że niemieckie życie polityczne i medialne wyobrażałem sobie nieco inaczej, może nie tak bardzo inaczej, ale mimo wszystko odrobinę rozsądniej.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

PiS pokazało środkowy palec miejscowym i przyjezdnym złodziejom

lp.
22

Alergicznie reaguję na hipokryzję i dulszczyznę prosto z magla. Przy takich uprzedzeniach cierpienia są niemałe, bo Internet to w pewnym sensie jeden wielki magiel, ale jakoś daję sobie radę. Jak? Śmiechem! Szczerze mnie bawią pełne oburzenia głosy komentujące polityczną „obyczajówkę”, bo nie da się tego traktować poważnie. Trzeba nie znać historii Polski i nie mieć telewizora, czy komputera w domu, żeby się święcie oburzać gestem lub słowem nieparlamentarnym. W czasach świetności I i II Rzeczypospolitej jakieś tam pokrzykiwanie, czy palców wystawianie na sali sejmowej było normą. O innych kulturach parlamentarnych nie warto wspominać, o ile się w mordę nie chce dostać. Nie jestem w stanie zmusić się do jakiegokolwiek oburzenia, czy zawstydzenia pod wpływem nieparlamentarnych zachowań, o ile te nie dotyczą kwestii fundamentalnych dla państwa i narodu.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog