Matka Kurka - blog



share

Nikt nie lubi słuchać wypowiedzi ignorantów, ale bądźmy też uczciwi, z drugiej strony prawie każdy Polak się wypowiada na wszystkie możliwe tematy. Pani prezes Sądu Najwyższego, która w tej chwili jest wyjątkowo nerwowa, bo prokuratura wznowiła postępowanie w jej sprawie, też się zdarzyło wypowiedzieć z pełną ignorancją. Po Polsce poniosło się nowe „za 6 tysięcy to tylko idiota pracuje”, ale stawkę podniesiono do 10 tysięcy i do zarabiających idiotów i złodziei, dołączono sędziów . Pani Małgorzata Gersdorf raczyła była podsumować zarobki sędziów i uznała, że ich wielkość pozwala na godne życie, ale co najwyżej na prowincji. Wypowiedź sama w sobie podniosła ciśnienie obecnym i przyszłym „klientom” sądów, którzy nie znają wszystkich opinii pani prezes.



share

W sejmie odbyła się właśnie debata i głosowanie nad odwołaniem marszałka sejmu. Zgodnie z przewidywaniami i debata i głosownie niczym nie zaskoczyły. Wprawdzie masochiści mogą się przyłączyć do 1234 dyskusji o tym, co Kaczyński chciał powiedzieć, ale jak wiadomo nieważne, co Kaczyński mówi dyskusja o kolejnym numerze i tak się odbędzie. Na masochizm jestem już za stary, niemniej wykorzystam najnowsze „stało ZOMO” i również wyrażę swoje oburzenie. Zestawianie sejmowego wystąpienia Schetyny i Kaczyńskiego to nawet nie porównanie jabłek do pomarańczy. Szef PO dukał banały z kartki przez jakieś 20 minut, potem wyszedł Kaczyński i w pierwszych zdaniach wytargał małego Grzesia za uszy. Po tej wymianie zdań doszło do zwyczajowej prowokacji.



share

Który to już raz jakieś beztalencia bez nazwisk organizują prowokację z udziałem chrześcijańskich symboli religijnych unurzanych w ideologicznych ekskrementach? Nikt chyba tego nie jest w stanie policzyć, podobnie jak podawania złotych recept na takie zjawiska. Nie reagujmy na to, bo im tylko o to chodzi, tak brzmi jedna z najczęściej powtarzanych i niestety mało rozsądnych propozycji. Identyczne głosy słyszę po „sztuce” w Teatrze Powszechnym i stanowczo się tej szkodliwej naiwności sprzeciwiam. Czym innym jest mimowolne, czy świadome nagłaśnianie szmiry, a czym innym egzekucja prawna, moralna i intelektualna. Nie ma w tym żadnego przypadku, że „artystycznie” jest profanowana nie religia jako taka, ale konkretna religia chrześcijańska. Bezkarnie można na warszawskiej scenie teatralnej za pieniądze publiczne udawać seks oralny z papieżem i ocierać się gołą dupą o krzyż.

Strony