MatkaKurka - blog

Prowokacja KRS – testowali ile znaczą i co mogą. Dowiedzieli się! Polecamy

cz.
29

Tytułowa teza jest dla mnie oczywista i prawdę mówiąc nie chce mi się jej udowadniać, wręcz mnie odrzuca na samą myśl. O czym tu mówić, gdy się ma podstawową wiedzę, taką medialną z głównych wydań serwisów informacyjnych, które mówiły o Janku Burym, czy podejrzewanej o korupcję prezes SN Gersdorf? Oczywistości się nie wyjaśnia, bo tym się oczywistości zabija, ale bywają takie wyjątki, którymi należy potwierdzić regułę. Zacisnę zęby, zatkam nos i wyjaśnię dlaczego uważam przedłożoną Prezydentowi listę sędziów do nominacji, za prowokację i test urządzony przez KRS. Na początku parę podstawowych informacji. Zgodnie z wyrokiem Sądu Administracyjnego i Konstytucją, Prezydent nie wybiera sędziów, ale jedynie zatwierdza wnioski, innymi słowy posiada prerogatywę, z której może skorzystać lub nie. Pierwszym Prezydentem, który odmówił podpisania nominacji „niezawisłym” sędziom był śp. Lech Kaczyński.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Dla Panów paszport wydany w 1968 jest tragedią, bo w 1956 to strzelano do chamów Polecamy

cz.
28

Zupełnie przypadkowo trafiłem na oryginalne nagranie Józefa Cyrankiewicza z 29 czerwca 1956 roku. W tej mowie bandyty, padły sławetne, czy raczej niesławne słowa: Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie! Dziś przywołany cytat bardzo często jest wykorzystywany przy rozmaitych okazjach, stał się wręcz nieodłącznym elementem politycznego kabaretu, ale okoliczności w jakich zostały te w ogóle nie śmieszne i realne groźby wypowiedziane, zasługują na szczególną uwagę. Przez całe lata jeden z wyjątkowo prymitywnych bandziorów, był przedstawiany jako dowcipny i postawny mąż Niny Andrycz. Panisko Cyrankiewicz całkowitym przeciwieństwem chama Władysława Gomułki, podobnie jak czerwiec 1956 był i jest przeciwieństwem marca 1968 roku.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Reforma edukacji to konieczność i polityczna odwaga Czy PiS na to stać?

cz.
27

Bardzo często oceny zjawisk generalnych odbywają się na zasadzie bliższa koszula ciału. Nie zmieniać tego albo tamtego, bo mój szwagier był, widział i jest fantastycznie. Nie! Nic podobnego, zmieniać i to już, na własne oczy widziałem razem z teściem i kuzynem, do czego to prowadzi. I tak dalej i tak w kółko. Na szczęście nie muszę się odwoływać to tego typu „argumentacji”, co więcej stoję całkowicie wbrew egoistycznym ocenom jeśli chodzi o pomysł na reformę edukacji. Jestem dumnym ojcem gimnazjalistki, która poszła do szkoły rok wcześniej i ukończyła gimnazjum z rekordem wszech czasów (średnia 6, punkty 97,6%). W rodzinie lepsza połowa, szwagierka i jeszcze parę ludzi pracuje w szkołach, głównie w gimnazjach. Biorąc pod uwagę powyższe sentymenty powinienem drzeć się wniebogłosy, aby gimnazjów nie ruszać, bo to straszne zły pomysł. I drę się od wielu lat, ale w przeciwną stronę, żeby dotychczasowy system edukacji zaorać, zabronować i posypać wapnem.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog