MatkaKurka - blog

Zawiadomienie do Prokuratury Generalnej w związku z sms’ami wysyłanymi do Kasi Tusk Polecamy

kw.
16

Po przeczytaniu tego, co zamieszczę pod niniejszym wstępem, wiele osób, w tym Prokuratura Generalna, gotowe sobie pomyśleć, że mamy do czynienia ze zdartą płytą i wyświechtaną prowokacją. Nic z tych rzeczy, traktuję sprawę z całą powagą i autentycznym oburzeniem. Jeśli premier Rzeczypospolitej Polskiej na konferencji prasowej czyta ze swojego telefonu „sms-y”, w których ewidentnie zawarte są groźby pozbawienia życia wielu osób oraz plany siłowego usunięcia konstytucyjnego organu państwa, to ja nie widzę najmniejszego powodu, aby cała sprawa skończyła się na „memach”, dowcipach i wymianie zdań na portalach społecznościowych. Mamy do czynienia z arcypoważną sytuacją, która da się zdiagnozować na dwa możliwe sposoby. Pierwszy.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Za ile można sobie kupić „eksperta” Setlaka?

kw.
15

Po Internecie przetoczyła się sensacyjna wiadomość, że dzieciak z wąsem „na przedzie” brał kasę za szerzenie propagandy Anodiny i Millera. Dla mnie sensacją byłaby informacja, że nie brał, dlatego też samym faktem nie specjalnie się ekscytuję. Znacznie bardziej mnie zainteresowała kwota, za którą można sobie kupić „eksperta’ Setlaka, a ten będzie orał w pocie czoła 24h na dobę. Piszę o kupieniu „eksperta”, nie ekspertyzy, bo po pierwsze trudno infantylny bełkot Setlaka uznać za ekspertyzę, po drugie nie mamy do czynienia z wydawaniem jednorazowej opinii, ale z permanentnym propagandystą nadającym dzień i noc. Zatem ile kosztuje cały „ekspert” Setlak do pełnej dyspozycji nabywcy? Najkrótsza odpowiedź brzmi: „grosze”. No może nie tak dosłownie, jednak parę złotych trzeba wydać, dokładnie 2500 brutto i w związku z tą śmieszną garścią srebrników warto się pokusić o przegląd rynku pracy.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Kaczyński chce przegrać, czyli „bajka dla potłuczonych”

kw.
14

„Potem” to znany zielonogórski kabaret, dla wielu nawet legendarny, który swego czasu przygotował równie słynny program „Bajki dla potłuczonych”. Pomysł nie był niczym nowym, polegał na prostej zabawie treścią bajek, co się przekładało na zupełnie nowe historie starych bohaterów. Kto ma ochotę może sobie poszukać skeczy „Potemów”, a kto ochoty nie ma, ale chce wiedzieć czym jest formuła „Bajek dla potłuczonych” łatwo trafi na ostatnie felietony Żakowskiego i Ziemkiewicza. Muszę się przyznać, że na początku swojej twórczości dawałem się kusić na ten rodzaj efekciarstwa, który teraz uprawiają wymienieni autorzy. Takie teksty pisze się i czyta bardzo łatwo, jednocześnie autorzy zyskują poklask, bo sensacje zawsze się sprzedawały co najmniej nieźle. Niestety to wszystko, co da się dobrego powiedzieć o produkcji „bajek dla potłuczonych” w wersji felietonu społeczno-politycznego.

Kategoria publikacji: 
Posted By MatkaKurka czytaj więcej

Strony

Subscribe to RSS - MatkaKurka - blog