Reklama

Nie czytałem najnowszego artykułu Ziemkiewicza, który się ukazał w „Do rzeczy” i dlatego chciałbym się autorytatywnie wypowiedź na temat Ziemkiewicza i artykułu. Autor dzieła, którego nie czytałem ma rację, co można stwierdzić na podstawie bryków dostarczonych przez samego autora drogą elektroniczną mieszczącą się w 140 znakach. Teza główna, którą wygłosił Ziemkiewicz brzmi: „PiS przegra jeśli będzie poniewierał wyborców, którzy nie wierzą w zamach smoleński”. Cóż z taka tezą można innego zrobić, niż się pod nią podpisać, przecież powyżej mamy spisany banał, oczywiście z całym szacunkiem dla Ziemkiewicza, wskazuję na ów prosty fakt. Diabeł jednak tkwi w tym szczególe, że łatwo dostać w zęby za tego typu oczywistość, i to od swoich, dzięki temu banał przeradza się ryzyko zawodowe. Lubię ludzi, którzy potrafią napisać rzecz oczywistą, wiedząc, że nikt specjalnie na niebezpieczne prawdy objawione nie czeka. Za tę umiejętność, bez wnikania w motywacje, trzeba Ziemkiewiczowi złożyć gratulacje. Dobrze, że coś takiego pisze ktoś „od nas” i dobrze, że tym kimś jest Ziemkiewicz, który od początku i chyba do dziś jest sceptyczny wobec teorii zamachu. Takie uczciwe postawienie sprawy ma swoją olbrzymią wartość, którą zwykło się nazywać pożytkiem dla ludzkości. Gratuluję Ziemkiewiczowi publicystycznej odwagi, ale jednocześnie wyrażam nadzieję, że na wypadek nowych przekonujących dowodów potwierdzających hipotezę zamachową, nie będzie Pan redaktor upierał się przy swoim, jak to zwykle z redaktorami bywa. Sam należę do tych Polaków, którzy systematycznie podnoszą sobie wskaźnik prawdopodobieństwa, do 100% ciągle nie dobiłem, co więcej czasami się cofam poniżej 70%, niemniej dla mnie zamach to coś więcej niż pół na pół, czy na dwoje babka wróżyła. Zdecydowanie „większe pół”, taki mam stan licznika o 7.00, 10 listopada 2013 roku. Proporcje, które zachowuję pozwalają mi dostrzec sens w wypowiedzi Ziemkiewicza i jak zawsze w takich wypadkach staję po stronie logicznego myślenia, ponieważ innego nie uznaję.

Reklama

Nie warto mieszać z błotem wątpiących i do tego miejsca większość rozumnych powinna się zgodzić. Każdy z nas zwykle spotyka się z gorącymi zwolennikami zamachu lub z gorącymi przeciwnikami, ale wystarczy spojrzeć na badania, aby wiedzieć, że najwięcej jest takich, którzy zwyczajnie nie wiedzą co się stało pod Smoleńskiem. Ich przeważnie nie widać w dyskusji, bo taką przyjęli postawę, zmęczyli się przerzucaniem tych samych argumentów i czekają na przełom. Nazywanie wątpiących idiotami, bo przecież wszystko jest jasne „dla każdego inteligentnego człowieka”, to głupota w czystej postaci, przede wszystkim głupota polityczna. Ziemkiewicz jest inteligentnym człowiekiem, nawet ponadprzeciętnie, ale w hipotezie zamachu widzi wady, które wskazuje w sposób jak najbardziej godny uwagi i przede wszystkim taki, że mózg się nie lasuje. Problemem nie są tacy ludzie jak Ziemkiewicz i inni inteligentnie wątpiący, problemem są absolutni debile, którzy wierzą w raport MAK i kserokopię raportu. Tych można z czystym sumieniem nazwać idiotami, przynajmniej w wybranym zakresie postrzegania rzeczywistości i z nimi nie ma co polemizować, ich głupotę należy tępić. Istnieje jednak spore zagrożenie, że w skrajnych emocjach wywołanych tępieniem głupoty do jednego worka wrzuci się bardzo dużą grupę Polaków, którzy sobie najzwyczajniej w świecie, po cichu i inteligentnie czekają na przekonujące dowody. Molestowanie tej grupy zamachem, wyzywanie, odbieranie inteligencji, byłoby czystym barbarzyństwem na poziomie Laska, Olejnik, Sobieniowskiego i pozostałych propagandystów.

Opluwanie wątpiących jest niczym opluwanie naukowców, którzy tłumaczą stare jak świat zjawiska fizyczne na przykładzie codziennych parówek, a łby zakute i tak nie pojmują co i dlaczego pęka wzdłuż. Taka prawda, że zacytuję klasycznego uczestnika dyskusji przy piwie. W czym i na szczęście Ziemkiewicz nie ma racji? Na szczęście nie ma racji, że ta kwestia jest decydująca dla przegranej PiS. Od pewnego czasu mamy bardzo pożyteczną tendencję w legendarnej świadomości społecznej, mianowicie Smoleńsk oddziela się od pozostałych kwestii, jakie porusza PiS. Smoleńsk nie jest już batem tak jednoznacznym, jak to bywało wcześniej. Wystarczy spojrzeć na ostatnie tygodnie, kiedy to PiS od czasu „helu” i potem trotylu, nie dostał tak po dupie Smoleńskiem, a sondaże o 2 pkt. w górę. Można się zastanowić, czy aby na pewno Ziemkiewicz nie ma do końca racji, bo to nie PiS walił Smoleńskiem z grubej rury, tylko PO grzało temat bez opamiętania. Wydaje się jednak, że takie detale są dobrym materiałem dla pasjonatów, przeciętny Malinowski nie odróżnia kto tu kogo, widzi jedynie siwy dym. Inna rzecz, że media zaraz Malinowskiemu podpowiedzą kto tu kogo i to znów dodaje siły argumentom Ziemkiewicza. Obojętnie ile racji jest w tezie, że molestowanie niezdecydowanych smoleńskim zamachem przyniesie wymierne polityczne straty, to racji jako takiej odmówić się nie da. Zanotować pod kopułą i stosować w praktyce, co sobie i wszystkim oczekującym rychłego końca, wiecie kogo, serdecznie zalecam.

Reklama

86 KOMENTARZE

  1. Dokładnie na twetterze
    Dokładnie na twetterze napisał tak:Ktoś wreszcie musi to napisać -przez forsowanie zamachu i szantaz "kto nie wierzy ten wróg"PIS przerżnie nie tylko kolejne wybory ,ale 1/2.–i co z tego wpisu wynika-PIS ma przestać i olać Smoleńsk??A  kto w PIS-ie forsuje teorię zamachu- Ziemkiewicz jak i sekta pancernej brzozy jak Macierewicz mówi wybuchy oni słyszą zamach-Ziemkiewicz mówi tak jak Deresz-niczym sie nie różni-Nie rozumiem zależności między dochodzeniem do wyjaśnienia Smoleńska,a warunkiem głosowania na PIS-Reakcja na Smoleńsk jest taka sama jak na Katyń-wtedy tez byli tacy jaki Ziemkiewicz,Deresz-nie wolno było mówić o Katyniu-teraz nie wypada mówić o Smoleńsku-Mnie tylko dziwi jedno-słyszę Ziemkiewicza w TVRepublika-mówi jedno-na twetterze klupie zupełnie co innego,a  w gazecie jeszcze zupełnie co innego i to na ten sam temat–Ja bym zapytała Ziemkiewicza-jakby  pisał i klupał w necie jakby tutką leciał ktoś jemu bardzo bliski-czy też apelował by do PIS-u ,żeby przestali mówić o Smoleńsku bo przerżną wybory-Mnie mdli jak niby inteligentny człowiek  wchodzi w buty takich jak Deresz-

    • Po co ten felieton MK?
      No własnie, jasno i rzeczowo przedstawione racje Ziemkiewicza, a tu komentarz jak na zawołanie.
      Zrozum nikt nie ma obowiązku wierzyć w zamach, nie ma na to 100% dowodów, miesznie tej sprawy z Katyniem jest świństwem i tyle. Rób tak dalej a faktycznie przekonasz innych do swoich racji.
      To o takich jak Ty pisze Ziemkiewicz i MK, i mają rację.

        • Dokładnie tak samo nikt
          Dokładnie tak samo nikt nikomu nie kaze wierzyć w zwykłą katastrofę, musicie się pogodzić z tym że są tacy ludzie jak Ziemkiewicz, sceptyczni wobec teorii zamachu, owszem gotowi przyjąć to do wiadomości, ale w tej chwili nie są przekonani o zamachu. Żadna ze stron nie udowodniła iż ma rację.
          To są przeciwnicy PO, ba nawet zwolennicy PiS, ale poparcie dla PiS nie jest równoznaczne z uznaniem zamachu! Kto tego nie rozumie nie nadaje się do dyskusji. MK i Ziemkiewicz logicznie to tłumaczą, ale jak widać takie rozumowe tłumaczenie nie dociera do wszystkich.

      • Ziemkiewicz “Zycie z dziurą w
        Ziemkiewicz "Zycie z dziurą w potylicy"–przeczytaj ze zrozumieniem  -a ja mam prawo mieć swoje zdanie i nikt nie ma prawa mi jego zabronić-co myśli o takich jak ja Ziemkiewicz,czy MK niewiele  mnie obchodzi-dalej podtrzymuje ,że Katyń i Smoleńsk mają wspólny mianownik-tak też jeszcze dwa lata temu uważał Ziemkiewicz w swoim tekście "Zycie z dziurą w potylicy"–motto poznawcze brzmi-PATRZEĆ,WIDZIEĆ ROZUMIEĆ,POJMOWAĆ—kto nie ma argumentów obraża-i to jest świństwo-

  2. Dokładnie na twetterze
    Dokładnie na twetterze napisał tak:Ktoś wreszcie musi to napisać -przez forsowanie zamachu i szantaz "kto nie wierzy ten wróg"PIS przerżnie nie tylko kolejne wybory ,ale 1/2.–i co z tego wpisu wynika-PIS ma przestać i olać Smoleńsk??A  kto w PIS-ie forsuje teorię zamachu- Ziemkiewicz jak i sekta pancernej brzozy jak Macierewicz mówi wybuchy oni słyszą zamach-Ziemkiewicz mówi tak jak Deresz-niczym sie nie różni-Nie rozumiem zależności między dochodzeniem do wyjaśnienia Smoleńska,a warunkiem głosowania na PIS-Reakcja na Smoleńsk jest taka sama jak na Katyń-wtedy tez byli tacy jaki Ziemkiewicz,Deresz-nie wolno było mówić o Katyniu-teraz nie wypada mówić o Smoleńsku-Mnie tylko dziwi jedno-słyszę Ziemkiewicza w TVRepublika-mówi jedno-na twetterze klupie zupełnie co innego,a  w gazecie jeszcze zupełnie co innego i to na ten sam temat–Ja bym zapytała Ziemkiewicza-jakby  pisał i klupał w necie jakby tutką leciał ktoś jemu bardzo bliski-czy też apelował by do PIS-u ,żeby przestali mówić o Smoleńsku bo przerżną wybory-Mnie mdli jak niby inteligentny człowiek  wchodzi w buty takich jak Deresz-

    • Po co ten felieton MK?
      No własnie, jasno i rzeczowo przedstawione racje Ziemkiewicza, a tu komentarz jak na zawołanie.
      Zrozum nikt nie ma obowiązku wierzyć w zamach, nie ma na to 100% dowodów, miesznie tej sprawy z Katyniem jest świństwem i tyle. Rób tak dalej a faktycznie przekonasz innych do swoich racji.
      To o takich jak Ty pisze Ziemkiewicz i MK, i mają rację.

        • Dokładnie tak samo nikt
          Dokładnie tak samo nikt nikomu nie kaze wierzyć w zwykłą katastrofę, musicie się pogodzić z tym że są tacy ludzie jak Ziemkiewicz, sceptyczni wobec teorii zamachu, owszem gotowi przyjąć to do wiadomości, ale w tej chwili nie są przekonani o zamachu. Żadna ze stron nie udowodniła iż ma rację.
          To są przeciwnicy PO, ba nawet zwolennicy PiS, ale poparcie dla PiS nie jest równoznaczne z uznaniem zamachu! Kto tego nie rozumie nie nadaje się do dyskusji. MK i Ziemkiewicz logicznie to tłumaczą, ale jak widać takie rozumowe tłumaczenie nie dociera do wszystkich.

      • Ziemkiewicz “Zycie z dziurą w
        Ziemkiewicz "Zycie z dziurą w potylicy"–przeczytaj ze zrozumieniem  -a ja mam prawo mieć swoje zdanie i nikt nie ma prawa mi jego zabronić-co myśli o takich jak ja Ziemkiewicz,czy MK niewiele  mnie obchodzi-dalej podtrzymuje ,że Katyń i Smoleńsk mają wspólny mianownik-tak też jeszcze dwa lata temu uważał Ziemkiewicz w swoim tekście "Zycie z dziurą w potylicy"–motto poznawcze brzmi-PATRZEĆ,WIDZIEĆ ROZUMIEĆ,POJMOWAĆ—kto nie ma argumentów obraża-i to jest świństwo-

  3. Umieram na jakaś zapaść
    Umieram na jakaś zapaść organizmu, to mogę bredzić, ale zwracam uwagę na proste oddzielenie ziarna od plewy, chociaż już w tekście o tym pisałem.

    Proszę wziąć pod łaskawą uwagę, że istnieje zasadnicza różnica między inteligentnym zwątpieniem, co cechuje ludzi wolnych i myślących, a otępieniem i podłością, co jest cechą pogaństwa smoleńskiego. Nie widzę zagrożenia w takich ludziach jak Ziemkiewicz, mają prawo myśleć swoje, Ziemkiewicz nie jest moim wrogiem “smoleńskim”, z Ziemkiewiczem można rozmawiać jak z człowiekiem i nie widzę powodu, by z takich sceptyków robić wrogów.

    Po co? Jaki to ma sens polityczny? Rozumiałbym radykalizm, gdyby Ziemkiewicz odrzucał zamach i jednocześnie krzyczał o faszyzmie na Placu Zamkowym, czy “sekcie smoleńskiej”, ale z tego co mi wiadomo Ziemkiewicz napieprza w Laska nie Macierewicza. Zostawmy Pana Rafała i wątpiących, a już na pewno nie róbmy sobie wrogów z wrogów naszego wroga. To przecież podstawowa strategia polityczna. Zdarzało mi się ostro krytykować Ziemkiewicza, ale w tym wypadku nie widzę takiej potrzeby i co więcej sensu.

    PS Jeśli chodzi o polityczne pomysły Ziemkiewicza to się akurat z krytykami zgadzam. Wspieranie “narodowców” z takimi błaznami na czela jak Zawisza i te romanse z “cywilizowaną” prawicą jest czymś niepojętnym dla mnie, to chyba jakaś desperacka próba poszukiwania oryginalności, przynajmniej taką mam nadzieję.

  4. Umieram na jakaś zapaść
    Umieram na jakaś zapaść organizmu, to mogę bredzić, ale zwracam uwagę na proste oddzielenie ziarna od plewy, chociaż już w tekście o tym pisałem.

    Proszę wziąć pod łaskawą uwagę, że istnieje zasadnicza różnica między inteligentnym zwątpieniem, co cechuje ludzi wolnych i myślących, a otępieniem i podłością, co jest cechą pogaństwa smoleńskiego. Nie widzę zagrożenia w takich ludziach jak Ziemkiewicz, mają prawo myśleć swoje, Ziemkiewicz nie jest moim wrogiem “smoleńskim”, z Ziemkiewiczem można rozmawiać jak z człowiekiem i nie widzę powodu, by z takich sceptyków robić wrogów.

    Po co? Jaki to ma sens polityczny? Rozumiałbym radykalizm, gdyby Ziemkiewicz odrzucał zamach i jednocześnie krzyczał o faszyzmie na Placu Zamkowym, czy “sekcie smoleńskiej”, ale z tego co mi wiadomo Ziemkiewicz napieprza w Laska nie Macierewicza. Zostawmy Pana Rafała i wątpiących, a już na pewno nie róbmy sobie wrogów z wrogów naszego wroga. To przecież podstawowa strategia polityczna. Zdarzało mi się ostro krytykować Ziemkiewicza, ale w tym wypadku nie widzę takiej potrzeby i co więcej sensu.

    PS Jeśli chodzi o polityczne pomysły Ziemkiewicza to się akurat z krytykami zgadzam. Wspieranie “narodowców” z takimi błaznami na czela jak Zawisza i te romanse z “cywilizowaną” prawicą jest czymś niepojętnym dla mnie, to chyba jakaś desperacka próba poszukiwania oryginalności, przynajmniej taką mam nadzieję.

  5. kolej rzeczy
    zamach sramach – to stawianie furmanki przed konia

    pierwsze primo – mak, miller i lasek to reczna pralnia – samolot rozlecial sie w drobniutkie kawalki – to widac – tu nie trzeba wielkich komisji

    drigie primo – dlaciego? od ciego? jakciego? i pare innych ???/ciego

    trzecie primo – kto sie temu przysluzyl i jak?  – na to przyjdzie czas, ale na koncu
    kiedy wyjasni sie kilka szczegolow

    najwazniejsze primo – niepodwazalnie, naukowo udekumentowac, ze P"O"rzadowo-ruskie-torytety to lipa a nie brzoza

  6. kolej rzeczy
    zamach sramach – to stawianie furmanki przed konia

    pierwsze primo – mak, miller i lasek to reczna pralnia – samolot rozlecial sie w drobniutkie kawalki – to widac – tu nie trzeba wielkich komisji

    drigie primo – dlaciego? od ciego? jakciego? i pare innych ???/ciego

    trzecie primo – kto sie temu przysluzyl i jak?  – na to przyjdzie czas, ale na koncu
    kiedy wyjasni sie kilka szczegolow

    najwazniejsze primo – niepodwazalnie, naukowo udekumentowac, ze P"O"rzadowo-ruskie-torytety to lipa a nie brzoza

  7. W artykule w DoRzeczy na 3.
    W artykule w DoRzeczy na 3. rocznicę Smoleńska RAZ napisał ze zespół Macierewicza od początku miał za zadanie dowieść zamachu bo to wpisuje się w strategie polityczna Kaczyńskiego. Przecież to ewidentna bzdura, bo wiemy ze dowodzenie na siłę kończy się jak z narracją Millera-Laska. Więc zapytuję ponownie: co się stało RAZowi ze mimo tego iż argumentów za jest coraz wiecej on nie dość ze wątpi coraz bardziej ale i pisze ewidentne bzdury?

    • To są dwie różne rzeczy.
      To są dwie różne rzeczy. Większość, a właściwie chyba wszyscy piszą komentarze, które mówią o tym, że PRZECIEŻ BYŁ ZAMACH. A ja napisałem o czymś zupełnie innym – ABY WYJAŚNIĆ CO BYŁO POTRZEBNE SĄ GŁOSY WĄTPIĄCYCH, KTÓRYCH NIE WOLNO MIESZAĆ Z BŁOTEM. Cała ta dyskusja, zwłaszcza w tym miejscu nie ma sensu, bo kogo tu trzeba przekonywać do racji, która jest racją wspólną. Trzeba rozmawiać o tym, co doprowadzi do wyjaśnienia katastrofy i chyba diagnoza jest jasna – zmiana władzy. Dalej trzeba rozmawiać jak to osiągnąć? No i Ziemkiewicz dobrze podpowiada, jakiego błędu nie wolno popełniać, tylko tyle i aż tyle. Mnie jest absolutnie obojętnie kto wypieprzy Tuska w powietrze, zwolennicy zamachu, czy też wątpiący, bo sprawę i tak będą wyjaśniać ludzie zaangażowani w Smoleńsk. Natomiast nie jest mi obojętne, gdy się zupełnie bez sensu wycina elektorat antytuskowy. Ten tekst nie jest o tym, czy był, czy nie było zamachu, ten tekst jest o tym, jak skutecznie doprowadzić do wyjaśnienia tej i nie tylko tej tragedii i jak zacząć żyć choćby pół normalnie.

      • Jak narazie nie zauważyłam
        Jak narazie nie zauważyłam,komentarzy,że BYŁ ZAMACH-natomiast nikt przy zdrowych zmysłach nie może brać tego pod uwagę ,ale niestety są tacy ,którzy patrzą i nie widzą,rozumieją,a nie pojmują.są dowody expressis verbis i mocne poszlaki,że zamach nie jest abstrakcją i nie możemy z jakis partykularnych interesów odłożyc na półkę sprawy tragedii smoleńskiej -to droga do nikąd-nie próbujmy obarczyc smoleńskiem następnych pokoleń tak jak było z Katyniem-co musi się jeszcze stać,żebyśmy przestali się bać  i mówić głośno,że wyjaśnienie tragedii smoleńskiej jest ważne nie tylko dla Polski.Taki głos Ziemkiewicza jest tylko na rękę dla władzy-oni zaraz będą sie na niego powoływać-no widzicie pisiorki nawet Ziemkiewicz mówi,ze przerżniecie wybory bredząc o zamachu-zresztą juz pojawiły sie takie komentarze..

          • A propos czytania ze zrozumieniem
            Kogo ma Pan na myśli pisząc że nie wolno opluwać watpiących? RAZ przecież odnosi swój tekst (w sensie: tweet) do polityków PISu, a nie bloggerów, internautów etc… Czy wśród polityków PISu można znaleźć kogoś kto opluwa "niezamachowców"? Bo chyba nie ma Pan na myśli opluwania przez samo wyrażenie dopuszcalności czy wysokiego stopnia uprawdopodobnienia takiej tezy…?

          • W samym PiS jest co najmniej
            W samym PiS jest co najmniej kilkunastoosobowa grupa, która odrzuca hipotezę zamachu i jeszcze większa, która nie chce widzieć Macierewicza na pierwszych stronach gazet. Flagowym przykładem jest Giżyński. I oczywiście, że są radykalni wyborcy PiS, którzy “niezamachowców” gnoją i to równo, wystarczy przebiec się po blogach. Ale tak jak mówię, to są wątki poboczne, o których nie chce mi się specjalnie dyskutować, bo są bez znaczenia dla istoty rzeczy, istotą rzeczy jest powiększanie elektoratu.

          • Ja pytam o opluwających
            Ja pytam o opluwających "antyzamachowców", a Pan pisze o "opluwających" Macierewicza. Ja piszę, że blogerzy są bez znaczenia, a Pan każe mi przebiec się po blogach:)
            Kończmy temat, rozstańmy się w zgodzie. Nie rozumiem Pana potrzeby powoływania się na RAZa w tej kwestii, bo nie ma ku temu podstaw. Zgadzam się z Zazulą. Pan ma inne zdanie – OK. Nadal będę Pana czytał, ale mam nadzieję, że nie da się Pan uwieść RAZowi…:) Dobranoc 

          • Ale ja mówię o blogach
            Ale ja mówię o blogach polityków, a blogerzy nie są bez znaczenia, bo chyba tylko naiwny wierzy, że choćby na S24 pod pseudonimami nie kryją się politycy. Oczywiście, że istnieje w PiS skrzydło radykalne i skrzydło umiarkowane i o tym pisałem, a nie o opluwaniu Macierewicza. Są też tacy, którzy opluwali wprost i jeden, który opluwał wyleciał z PiS, zresztą niejeden, kilku, bo pierwszym był zdaje się radny Warszawy, a drugim niejaki Nicpoń. Akurat podoba mi się ten styl “opluwania”, ponieważ sam nazywam rzeczy po imieniu, ale mnie wolno – politykom NIE. Nie interesuje mnie ślepota w jakiejkolwiek sprawie i naprawdę trzeba się starać, aby w samym PiS nie dostrzegać radykalnych i bezpardonowych zwolenników zamachu oraz bardziej powściągliwych. Tutaj chyba decydujące słowo brzmi “opluwać”, ale doskonale wiemy, że nie o słowo, tylko o postawę chodzi. Są radykałowie w PiS, którzy po prostu zrażają do siebie ten elektorat, który jest do przejęcia i tutaj nic nie pomoże troskliwość “o naszych”. Aby wygrać trzeba myśleć jak przeciwnik, nie jak Hofman, który ogłasza triumf przed bitwą. Co do Ziemkiewicz to nie dam się zapędzić w żadne dobre rady. Kiedy się z nim zgadzam to piszę, że się zgadzam, a kiedy się nie zgadzam, to w archiwum można znaleźć z tuzin tekstów.

          • Ko ko ko
            Jakże cierniste są drogi prowadzące do niezależności poglądów. Deja vu Panie jakieś. Jakbym już kiedyś czytał niektóre komentarze. Inni autorzy, inne formacja, inny czas (tak jakoś 2009 r.), ale styl zawsze ten sam.

            P.S. Jak to było w końcówce "Murów" Kaczmarskiego, o której niewielu pamięta (bo większość zna na pamięć tylko refren).

            "Zwalali pomniki i rwali bruk – Ten z nami! Ten przeciw nam!
            Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam"

      • Ziemkiewicz podpowiada,żeby
        Ziemkiewicz podpowiada,żeby nie popełnić błędu-naiwne myślenie-niedawno słyszałamchyba w TVRepublika jak mówił,że nie ma na kogo głosować bo to jest wybór między mafią,a sektą-przed poprzednimi wyborami wypichcił notke na portalu wpolityce,że ma w dupie wybory i nie idzie-nie ma na kogo głosować,kiedyś był zwolennikiem Korwina Mikke,spotykał sie też na Sląsku z młodzieżówką PO.

      • I jeszcze jedno @MatkaKurka
        Nie zgadzam się z postawieniem sprawy w ten sposób: jezeli wychodzi na to, że to jednak był zamach, to przemilczmy to, żeby nie odstraszyc elektoratu "umiarkowanego". NIE, NIE, NIE. Takie majstrowanie przy prawdzie, nawet z dobrymi intencjami, które wiadomo gdzie stanowią podstawowy budulec, prędzej czy później źle się kończy, więc lepiej od początku tego unikać. Chodzi o odkrycie PRAWDY, nie o zwycięstwo w wyborach. A prawdy nie odkryje się, jeśli nie bedzie się stawiać hipotez roboczych na podstawie dostępnego materiału dowodowego. Przyjęcie optyki, że bez warku, skrzynek NIC nie można zrobic jest błędne. Można: postawić hipotezę roboczą i jednocześnie postawic ruskich pod ścianą. Oddajcie wraki i skrzynki to zweryfikujemy naszą wstępną hipotezę. I teraz pytanie: jaka hipoteza postawiona na podstawie POSIADANYCH dowodów jest najbardziej zasadna?

        • Chyba wyprzedziłem Twoje
          Chyba wyprzedziłem Twoje kolejne niezrozumienie moich słów, patrz równanie, które spisałem wcześniej. Kto na miły Bóg mówi o tym, żeby cenzurować zamach, wręcz przeciwnie z tym słowem trzeba oswajać coraz większą grupę, tylko jaky w ostatnim czasie przez rozmaite radykalizmy trochę się cofnęliśmy z przekonywaniem nie przekonanych. Jeszcze raz powtarzam, co jest sednem. Pytam człowieka. Zagłosujesz na Tuska czy na PiS? Słyszę odpowiedź. Na Tuska na pewno nie, na PiS raczej tak, chociaż nie podoba mi się Macierewicz i zamach. Większość z Was podpowiada, że w takim wypadku należy powiedzieć delikwentowi “wypierdalaj”. A ja mówię, że to idiotyzm, a nie polityka i nie mam już pomysłu, jak to prościej wytłumaczyć.

          • Najprościej wytłumaczyć
            Najprościej wytłumaczyć naukowo-a taki delikwent który mówi,że zagłosuje na pis,ale mu się Macierewicz nie podoba i zamach to trzeba odpowiedzieć,że Macierewicz to nie panna na wydaniu ,a polityk nie musi się podobać już Donald się podobał ,nawet go kochano i co wyszło z tej miłości.Zamach jak się nie podoba no to trudno-mnie się też nie podoba,ale jak będzie trzeba przyjme taką wiedzę z godnością.

          • O i zbliżamy się do
            O i zbliżamy się do konsensusu. Otóż ja nie mówię takim ludziom "wypierdalaj", a jedynie: hipoteza zamachu jest w dużej mierze prawdopodobna, bo (i tu lecą argumenty). Chętnie wysłucham Twoich kontrargumentów. Słucham? Lasek? (tu lecą kolejne argumenty). Że co? Wrak i skrzynki? (tu kolejne; zobacz wpis wyżej lub niżej). Następuje cisza. Wtedy mówię: jeśli wymyślisz coś co sprawi, że zrozumiem rozumem (pleonazm zamierzony) że zamach to obciach itp. to się zgłoś. I zaznaczam, że dopuszczam możliwość przejścia na Twoją stronę ale muszę mieć argumenty…
            I tu właśnie RAZ daje ciała, bo jako osoba wpływowa powinien dążyć do upowszechnienia rozumowego podejścia do tej sprawy, a nie… No właśnie, nawet ciężko mi nazwać jego obecną postawę.
             

          • należy powiedzieć delikwentowi “wypierdalaj”
            No to pytam czemu mu się ten Macierewicz nie podoba, po czym słyszę od osoby utytułowanej naukowo w dziedzinie historii, że to człowiek ZŁY. (niedawna rozmówka)
            "Wypierdalaj" nasuwa się tutaj po prostu samo, jako najlepszy argument :))

  8. W artykule w DoRzeczy na 3.
    W artykule w DoRzeczy na 3. rocznicę Smoleńska RAZ napisał ze zespół Macierewicza od początku miał za zadanie dowieść zamachu bo to wpisuje się w strategie polityczna Kaczyńskiego. Przecież to ewidentna bzdura, bo wiemy ze dowodzenie na siłę kończy się jak z narracją Millera-Laska. Więc zapytuję ponownie: co się stało RAZowi ze mimo tego iż argumentów za jest coraz wiecej on nie dość ze wątpi coraz bardziej ale i pisze ewidentne bzdury?

    • To są dwie różne rzeczy.
      To są dwie różne rzeczy. Większość, a właściwie chyba wszyscy piszą komentarze, które mówią o tym, że PRZECIEŻ BYŁ ZAMACH. A ja napisałem o czymś zupełnie innym – ABY WYJAŚNIĆ CO BYŁO POTRZEBNE SĄ GŁOSY WĄTPIĄCYCH, KTÓRYCH NIE WOLNO MIESZAĆ Z BŁOTEM. Cała ta dyskusja, zwłaszcza w tym miejscu nie ma sensu, bo kogo tu trzeba przekonywać do racji, która jest racją wspólną. Trzeba rozmawiać o tym, co doprowadzi do wyjaśnienia katastrofy i chyba diagnoza jest jasna – zmiana władzy. Dalej trzeba rozmawiać jak to osiągnąć? No i Ziemkiewicz dobrze podpowiada, jakiego błędu nie wolno popełniać, tylko tyle i aż tyle. Mnie jest absolutnie obojętnie kto wypieprzy Tuska w powietrze, zwolennicy zamachu, czy też wątpiący, bo sprawę i tak będą wyjaśniać ludzie zaangażowani w Smoleńsk. Natomiast nie jest mi obojętne, gdy się zupełnie bez sensu wycina elektorat antytuskowy. Ten tekst nie jest o tym, czy był, czy nie było zamachu, ten tekst jest o tym, jak skutecznie doprowadzić do wyjaśnienia tej i nie tylko tej tragedii i jak zacząć żyć choćby pół normalnie.

      • Jak narazie nie zauważyłam
        Jak narazie nie zauważyłam,komentarzy,że BYŁ ZAMACH-natomiast nikt przy zdrowych zmysłach nie może brać tego pod uwagę ,ale niestety są tacy ,którzy patrzą i nie widzą,rozumieją,a nie pojmują.są dowody expressis verbis i mocne poszlaki,że zamach nie jest abstrakcją i nie możemy z jakis partykularnych interesów odłożyc na półkę sprawy tragedii smoleńskiej -to droga do nikąd-nie próbujmy obarczyc smoleńskiem następnych pokoleń tak jak było z Katyniem-co musi się jeszcze stać,żebyśmy przestali się bać  i mówić głośno,że wyjaśnienie tragedii smoleńskiej jest ważne nie tylko dla Polski.Taki głos Ziemkiewicza jest tylko na rękę dla władzy-oni zaraz będą sie na niego powoływać-no widzicie pisiorki nawet Ziemkiewicz mówi,ze przerżniecie wybory bredząc o zamachu-zresztą juz pojawiły sie takie komentarze..

          • A propos czytania ze zrozumieniem
            Kogo ma Pan na myśli pisząc że nie wolno opluwać watpiących? RAZ przecież odnosi swój tekst (w sensie: tweet) do polityków PISu, a nie bloggerów, internautów etc… Czy wśród polityków PISu można znaleźć kogoś kto opluwa "niezamachowców"? Bo chyba nie ma Pan na myśli opluwania przez samo wyrażenie dopuszcalności czy wysokiego stopnia uprawdopodobnienia takiej tezy…?

          • W samym PiS jest co najmniej
            W samym PiS jest co najmniej kilkunastoosobowa grupa, która odrzuca hipotezę zamachu i jeszcze większa, która nie chce widzieć Macierewicza na pierwszych stronach gazet. Flagowym przykładem jest Giżyński. I oczywiście, że są radykalni wyborcy PiS, którzy “niezamachowców” gnoją i to równo, wystarczy przebiec się po blogach. Ale tak jak mówię, to są wątki poboczne, o których nie chce mi się specjalnie dyskutować, bo są bez znaczenia dla istoty rzeczy, istotą rzeczy jest powiększanie elektoratu.

          • Ja pytam o opluwających
            Ja pytam o opluwających "antyzamachowców", a Pan pisze o "opluwających" Macierewicza. Ja piszę, że blogerzy są bez znaczenia, a Pan każe mi przebiec się po blogach:)
            Kończmy temat, rozstańmy się w zgodzie. Nie rozumiem Pana potrzeby powoływania się na RAZa w tej kwestii, bo nie ma ku temu podstaw. Zgadzam się z Zazulą. Pan ma inne zdanie – OK. Nadal będę Pana czytał, ale mam nadzieję, że nie da się Pan uwieść RAZowi…:) Dobranoc 

          • Ale ja mówię o blogach
            Ale ja mówię o blogach polityków, a blogerzy nie są bez znaczenia, bo chyba tylko naiwny wierzy, że choćby na S24 pod pseudonimami nie kryją się politycy. Oczywiście, że istnieje w PiS skrzydło radykalne i skrzydło umiarkowane i o tym pisałem, a nie o opluwaniu Macierewicza. Są też tacy, którzy opluwali wprost i jeden, który opluwał wyleciał z PiS, zresztą niejeden, kilku, bo pierwszym był zdaje się radny Warszawy, a drugim niejaki Nicpoń. Akurat podoba mi się ten styl “opluwania”, ponieważ sam nazywam rzeczy po imieniu, ale mnie wolno – politykom NIE. Nie interesuje mnie ślepota w jakiejkolwiek sprawie i naprawdę trzeba się starać, aby w samym PiS nie dostrzegać radykalnych i bezpardonowych zwolenników zamachu oraz bardziej powściągliwych. Tutaj chyba decydujące słowo brzmi “opluwać”, ale doskonale wiemy, że nie o słowo, tylko o postawę chodzi. Są radykałowie w PiS, którzy po prostu zrażają do siebie ten elektorat, który jest do przejęcia i tutaj nic nie pomoże troskliwość “o naszych”. Aby wygrać trzeba myśleć jak przeciwnik, nie jak Hofman, który ogłasza triumf przed bitwą. Co do Ziemkiewicz to nie dam się zapędzić w żadne dobre rady. Kiedy się z nim zgadzam to piszę, że się zgadzam, a kiedy się nie zgadzam, to w archiwum można znaleźć z tuzin tekstów.

          • Ko ko ko
            Jakże cierniste są drogi prowadzące do niezależności poglądów. Deja vu Panie jakieś. Jakbym już kiedyś czytał niektóre komentarze. Inni autorzy, inne formacja, inny czas (tak jakoś 2009 r.), ale styl zawsze ten sam.

            P.S. Jak to było w końcówce "Murów" Kaczmarskiego, o której niewielu pamięta (bo większość zna na pamięć tylko refren).

            "Zwalali pomniki i rwali bruk – Ten z nami! Ten przeciw nam!
            Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam"

      • Ziemkiewicz podpowiada,żeby
        Ziemkiewicz podpowiada,żeby nie popełnić błędu-naiwne myślenie-niedawno słyszałamchyba w TVRepublika jak mówił,że nie ma na kogo głosować bo to jest wybór między mafią,a sektą-przed poprzednimi wyborami wypichcił notke na portalu wpolityce,że ma w dupie wybory i nie idzie-nie ma na kogo głosować,kiedyś był zwolennikiem Korwina Mikke,spotykał sie też na Sląsku z młodzieżówką PO.

      • I jeszcze jedno @MatkaKurka
        Nie zgadzam się z postawieniem sprawy w ten sposób: jezeli wychodzi na to, że to jednak był zamach, to przemilczmy to, żeby nie odstraszyc elektoratu "umiarkowanego". NIE, NIE, NIE. Takie majstrowanie przy prawdzie, nawet z dobrymi intencjami, które wiadomo gdzie stanowią podstawowy budulec, prędzej czy później źle się kończy, więc lepiej od początku tego unikać. Chodzi o odkrycie PRAWDY, nie o zwycięstwo w wyborach. A prawdy nie odkryje się, jeśli nie bedzie się stawiać hipotez roboczych na podstawie dostępnego materiału dowodowego. Przyjęcie optyki, że bez warku, skrzynek NIC nie można zrobic jest błędne. Można: postawić hipotezę roboczą i jednocześnie postawic ruskich pod ścianą. Oddajcie wraki i skrzynki to zweryfikujemy naszą wstępną hipotezę. I teraz pytanie: jaka hipoteza postawiona na podstawie POSIADANYCH dowodów jest najbardziej zasadna?

        • Chyba wyprzedziłem Twoje
          Chyba wyprzedziłem Twoje kolejne niezrozumienie moich słów, patrz równanie, które spisałem wcześniej. Kto na miły Bóg mówi o tym, żeby cenzurować zamach, wręcz przeciwnie z tym słowem trzeba oswajać coraz większą grupę, tylko jaky w ostatnim czasie przez rozmaite radykalizmy trochę się cofnęliśmy z przekonywaniem nie przekonanych. Jeszcze raz powtarzam, co jest sednem. Pytam człowieka. Zagłosujesz na Tuska czy na PiS? Słyszę odpowiedź. Na Tuska na pewno nie, na PiS raczej tak, chociaż nie podoba mi się Macierewicz i zamach. Większość z Was podpowiada, że w takim wypadku należy powiedzieć delikwentowi “wypierdalaj”. A ja mówię, że to idiotyzm, a nie polityka i nie mam już pomysłu, jak to prościej wytłumaczyć.

          • Najprościej wytłumaczyć
            Najprościej wytłumaczyć naukowo-a taki delikwent który mówi,że zagłosuje na pis,ale mu się Macierewicz nie podoba i zamach to trzeba odpowiedzieć,że Macierewicz to nie panna na wydaniu ,a polityk nie musi się podobać już Donald się podobał ,nawet go kochano i co wyszło z tej miłości.Zamach jak się nie podoba no to trudno-mnie się też nie podoba,ale jak będzie trzeba przyjme taką wiedzę z godnością.

          • O i zbliżamy się do
            O i zbliżamy się do konsensusu. Otóż ja nie mówię takim ludziom "wypierdalaj", a jedynie: hipoteza zamachu jest w dużej mierze prawdopodobna, bo (i tu lecą argumenty). Chętnie wysłucham Twoich kontrargumentów. Słucham? Lasek? (tu lecą kolejne argumenty). Że co? Wrak i skrzynki? (tu kolejne; zobacz wpis wyżej lub niżej). Następuje cisza. Wtedy mówię: jeśli wymyślisz coś co sprawi, że zrozumiem rozumem (pleonazm zamierzony) że zamach to obciach itp. to się zgłoś. I zaznaczam, że dopuszczam możliwość przejścia na Twoją stronę ale muszę mieć argumenty…
            I tu właśnie RAZ daje ciała, bo jako osoba wpływowa powinien dążyć do upowszechnienia rozumowego podejścia do tej sprawy, a nie… No właśnie, nawet ciężko mi nazwać jego obecną postawę.
             

          • należy powiedzieć delikwentowi “wypierdalaj”
            No to pytam czemu mu się ten Macierewicz nie podoba, po czym słyszę od osoby utytułowanej naukowo w dziedzinie historii, że to człowiek ZŁY. (niedawna rozmówka)
            "Wypierdalaj" nasuwa się tutaj po prostu samo, jako najlepszy argument :))

  9. Przyznaję, że moje uczepienie
    Przyznaję, że moje uczepienie się Ziemkiewicza pod tym tekstem jest pozornie nie na temat. Owszem, wykorzystałem go jako okazję, żeby wyrzucić co mi na wątrobie leży odnośnie tegoż autora. Ale to tylko pozór. Bo ja po prostu pytam o wiarygodność RAZa jako "autorytetu" w sprawie smoleńskiej, o to czy jego rad warto słuchać, nawet jeśli pozornie (!) są warte odnotowania. Pytam o człowieka, który w apogeum nagonki mendialnej na ekspertów zespołu Macierewicza potrafi napisać takie coś: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-w-cieniu-smolenska,nId,1029812. Jako komentarz podaję ten wpis: http://niepoprawni.pl/blog/7630/w-sprawie-zamachu-w-smolensku-ziemkiewicz-przekracza-granice, nic dodać, nic ująć.
    Poza tym jak pisałem wcześniej, zdarza mu się po prostu pisać nieprawdę: o tym że zespół Macierewicza na siłę udowadnia zamach; przecież jest na odwrót: to ujawniane fakty prowadzą ku takiej hipotezie…
    Pytam po prostu, czy RAZ nauczył się żyć z dziurą w potylicy. I jaka droga go ku temu przywiodła.

    • Ale ja napisałem, że mnie ie
      Ale ja napisałem, że mnie ie obchodzą motywacje i intencje Ziemkiewicza, mnie obchodzi tak zwana prawda obiektywna. Prawdą jest, że samymi zwolennikami hipotezy zamachu wyborów się nie wygra? Prawda, czy nie prawda? Zdecydowanie prawda. A jeśli prawda, to druga prawda jest taka, że gnojeniem wątpiących, których nie należy mylić z “laskowymi”, wyborów się nie wygra. Chyba trzeci raz o tym piszę, że mówimy o niebie i i chlebie, a przecież brak gnojenia wątpiących nie równa się “nie było zamachu”, to się równa “nie gnoić wyborców antytuskowych”, tyle. Przecież to proste, to wręcz ELEMENTARNE w strategii politycznej, jak napisałem banał.

  10. Przyznaję, że moje uczepienie
    Przyznaję, że moje uczepienie się Ziemkiewicza pod tym tekstem jest pozornie nie na temat. Owszem, wykorzystałem go jako okazję, żeby wyrzucić co mi na wątrobie leży odnośnie tegoż autora. Ale to tylko pozór. Bo ja po prostu pytam o wiarygodność RAZa jako "autorytetu" w sprawie smoleńskiej, o to czy jego rad warto słuchać, nawet jeśli pozornie (!) są warte odnotowania. Pytam o człowieka, który w apogeum nagonki mendialnej na ekspertów zespołu Macierewicza potrafi napisać takie coś: http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news-w-cieniu-smolenska,nId,1029812. Jako komentarz podaję ten wpis: http://niepoprawni.pl/blog/7630/w-sprawie-zamachu-w-smolensku-ziemkiewicz-przekracza-granice, nic dodać, nic ująć.
    Poza tym jak pisałem wcześniej, zdarza mu się po prostu pisać nieprawdę: o tym że zespół Macierewicza na siłę udowadnia zamach; przecież jest na odwrót: to ujawniane fakty prowadzą ku takiej hipotezie…
    Pytam po prostu, czy RAZ nauczył się żyć z dziurą w potylicy. I jaka droga go ku temu przywiodła.

    • Ale ja napisałem, że mnie ie
      Ale ja napisałem, że mnie ie obchodzą motywacje i intencje Ziemkiewicza, mnie obchodzi tak zwana prawda obiektywna. Prawdą jest, że samymi zwolennikami hipotezy zamachu wyborów się nie wygra? Prawda, czy nie prawda? Zdecydowanie prawda. A jeśli prawda, to druga prawda jest taka, że gnojeniem wątpiących, których nie należy mylić z “laskowymi”, wyborów się nie wygra. Chyba trzeci raz o tym piszę, że mówimy o niebie i i chlebie, a przecież brak gnojenia wątpiących nie równa się “nie było zamachu”, to się równa “nie gnoić wyborców antytuskowych”, tyle. Przecież to proste, to wręcz ELEMENTARNE w strategii politycznej, jak napisałem banał.

  11. Panowie, policzmy głosy
    Moim zdaniem elektorat dzieli się na: krytyczny i bezkrytyczny. Ten drugi to taki, który wbrew zdrowemu rozsądkowi i faktom dalej wierzy w kłamstwa Kopaczowej, Tuska, Millera oraz Laska. Jak pokazały kolejne – po 2005 roku – wybory twardy elektorat PiS-u, to około 30% biorących udział w wyborach. Pan Piotr martwi się o te około 10% potencjalnych wyborców, którzy skonni by byli oddać głos na PiS co dałoby  taką większość, że PiS mógłby rządzić samodzielnie. Chodzi o mniej więcej milion głosów. Wydaje się, że PO o powtórzeniu wyników z 2007 i 2011 może sobie jedynie pomarzyć. Niebagatelną rolę w ostatecznym wyniku wyborów będzie miała frekwencja wyborcza, im niższa, tym lepszy wynik PiS-u. Na razie na skrócenie kadencji Sejmu nie ma co liczyć, a przez dwa lata wiele się jeszcze może wydarzyć. Byt określa świadomość.

    Odnośnie Antoniego o Strasznych Oczach. Dorabianie gęby Antoniemu trwa nieprzerwanie od nocnej zmiany, czyli od roku 1992. Lustrator, likwidator WSI i na koniec szef zespołu parlamentarnego. Trzeba naprawdę mieć jaja żeby wytrzymać to wszystko co spadło na Macierewicza. To już chyba samemu Kaczorowi nie dorobiono takiej gęby. Bez Macierewicza i zespołu Smoleńsk już dawno byłby pozamiatany.

      • Na tym haśle i elektoracie
        wyrósł Andrzej Lepper. Wszyscy politycy to złodzieje. I na tym polegał jego błąd, który kosztował go najpierw utratę współwładzy, a potem życie. Lepper myślał, że Kaczor to taki sam złodziej jak reszta, a jego nawoływanie do rozliczenia się z układem, to tylko nawoływanie pod publiczkę i nic więcej. Jak przyznał później sam Kaczor, zaraz po mianowaniu Leppera wicepremierem, wysłał za nim CBA żeby mu patrzyło na ręce.

  12. Panowie, policzmy głosy
    Moim zdaniem elektorat dzieli się na: krytyczny i bezkrytyczny. Ten drugi to taki, który wbrew zdrowemu rozsądkowi i faktom dalej wierzy w kłamstwa Kopaczowej, Tuska, Millera oraz Laska. Jak pokazały kolejne – po 2005 roku – wybory twardy elektorat PiS-u, to około 30% biorących udział w wyborach. Pan Piotr martwi się o te około 10% potencjalnych wyborców, którzy skonni by byli oddać głos na PiS co dałoby  taką większość, że PiS mógłby rządzić samodzielnie. Chodzi o mniej więcej milion głosów. Wydaje się, że PO o powtórzeniu wyników z 2007 i 2011 może sobie jedynie pomarzyć. Niebagatelną rolę w ostatecznym wyniku wyborów będzie miała frekwencja wyborcza, im niższa, tym lepszy wynik PiS-u. Na razie na skrócenie kadencji Sejmu nie ma co liczyć, a przez dwa lata wiele się jeszcze może wydarzyć. Byt określa świadomość.

    Odnośnie Antoniego o Strasznych Oczach. Dorabianie gęby Antoniemu trwa nieprzerwanie od nocnej zmiany, czyli od roku 1992. Lustrator, likwidator WSI i na koniec szef zespołu parlamentarnego. Trzeba naprawdę mieć jaja żeby wytrzymać to wszystko co spadło na Macierewicza. To już chyba samemu Kaczorowi nie dorobiono takiej gęby. Bez Macierewicza i zespołu Smoleńsk już dawno byłby pozamiatany.

      • Na tym haśle i elektoracie
        wyrósł Andrzej Lepper. Wszyscy politycy to złodzieje. I na tym polegał jego błąd, który kosztował go najpierw utratę współwładzy, a potem życie. Lepper myślał, że Kaczor to taki sam złodziej jak reszta, a jego nawoływanie do rozliczenia się z układem, to tylko nawoływanie pod publiczkę i nic więcej. Jak przyznał później sam Kaczor, zaraz po mianowaniu Leppera wicepremierem, wysłał za nim CBA żeby mu patrzyło na ręce.

  13. Złota myśl Bronisława – prezydenta
    z  trwającego  przemówienia: Strata  Tadeusza  Mazowieckiego  uwrazliwi  nas  na  Święto  Niepodleglości 🙂

    Po  drugie, stawia  równość  między  1918  a  1989 rokiem  co  potwierdza  albo   indolencję  historyczną  albo  specjalne  działanie. Mam  tu  na mysli  wychwalanie  4  czerwca.

  14. Złota myśl Bronisława – prezydenta
    z  trwającego  przemówienia: Strata  Tadeusza  Mazowieckiego  uwrazliwi  nas  na  Święto  Niepodleglości 🙂

    Po  drugie, stawia  równość  między  1918  a  1989 rokiem  co  potwierdza  albo   indolencję  historyczną  albo  specjalne  działanie. Mam  tu  na mysli  wychwalanie  4  czerwca.