Zdrowych, pod każdym względem, Świąt Wielkiej Nocy

Prześlij dalej:

Święta Wielkanocne odwołują się do zupełnie innej symboliki niż Boże Narodzenie, które większości Polaków kojarzy się z przyjemnościami, choinką, pierwszą gwiazdką, prezentami i nastrojem uroczystego wieczoru. Wielkanoc nie dostarcza takiej dziecięcej radości, zwłaszcza Wielki Tydzień to czas głębokiej zadumy, wręcz przygnębienia, aż do pierwszego dnia świąt. Naturalnie bronimy się przed wyrzeczeniami i obrazami przemocy, a śmierć już w ogóle nie chce się pomieścić w ludzkiej głowie. Pewnie dlatego w anegdotycznym pojedynku świąt, częściej wykazujemy wyższość Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy. Z wiekiem punkty odniesienia się zmieniają, coraz rzadziej myślimy o narodzinach, coraz częściej o śmierci, taki to nasz ludzki los. I to jest ta niedoceniana wyższość Świąt Wielkanocnych nad Świętami Bożego Narodzenia, którą dostrzegamy dopiero jako dojrzali ludzie. Z męczeńskiej śmierci Jezusa dowiadujemy się, że życie nic nie jest warte, jeśli żyjemy bez wiary, niekoniecznie tej religijnej, ale wiary w słuszność naszych wyborów, słów i czynów. Chrystus umarł w mękach, bo to był jego wybór, jego cena za jego wiarę. Z tej symboliki nie da się wyciągnąć kolorowego scenariusza do romantycznej komedii, to jest czarno-biały film. Tyle w tobie zostaje człowieka, na ile potrafisz sprzeciwić się pogardliwemu tłumowi. Chrystus idąc na śmierć i konając na krzyżu, doznał wielu upokorzeń cielesnych i duchowych, był biczowany, opluwany, pojony octem, szydzono z jego słów, uznawano za wariata, a On do końca wierzył i współczuł swoim oprawcom. Dziś nikt nie pamięta imion rzymskich legionistów, którzy biczowali Jezusa, nikt nie pamięta kto szydził – patrzcie oto król żydowski.

Przez 2000 lat przetrwało imię Jezusa, we wszystkich głowach, wierzących i niewierzących i trwać będzie przez kolejne stulecia. Staram się, na ile potrafię, kierować właśnie tym przekazem, który jest bardzo prosty, ale tylko w słowie, prawdziwy test zawiera się w czynie. Bądź wierny sobie i nie zważają na cenę, tyle potrafi powiedzieć każdy człowiek, dopóki nie poczuje bicza na plecach i ludzkiej pogardy. Dobrze, że jest taki odświętny czas na zastanowienie się nad swoim życiem, od czasów narodzin do nieuchronnej śmierci. Dzięki temu chociaż raz w roku można sobie przypomnieć, że żyjemy po coś i tylko od nas zależy, co to będzie. Był czas, że bałem śmiechu tłumu za plecami i żyłem po nic, teraz śmiech tłumu podpowiada mi drogę, tego nauczyłem się i ciągle uczę od najlepszych. Każdy z nas ma szansę, by zapamiętano jego imię, ale tak się stanie tylko wtedy, gdy nasze życie będzie podpowiedzią dla innych. Życzę wszystkim jednego i drugiego, godnego życia i dobrego imienia. Życzę wiary we własne przekonania, dążenia do celu, odporności na ból i szyderstwo. Życzę Zdrowych Świąt Wielkiej Nocy, zdrowych pod każdym względem, duchowym, intelektualnym, moralnym i cielesnym.

20128 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

27 (liczba komentarzy)

  1. "Życzę Zdrowych Świąt Wielkiej Nocy, zdrowych pod każdym względem, duchowym, intelektualnym, moralnym i cielesnym".

    Resurrexit!

    Niedawno dowiedziałam się, że autor figury Chrystusa z Rio był synem Polaka, powstańca styczniowego... Nazywał się Paul Landowski.

  2. avatar

    PS.88
    Czemu odrzucasz mnie,Panie,*
     i ukrywasz swoje oblicze przede mną?
      Cierpię biedę i od młodości stoje na progu
           śmierci,*
    dżwigałem Twoją grozę i osłabłem
    ...
    PS.30 
    ...Panie,mój Boże,+
    z krainy umarłych wywołałes moją duszę*
    i o caliłeś mi życie spośród schodzących do grobu.

    ps. dla mnie ten 1szy cytat to chyba najlepszy urywek z "BREVIARIUM"...

  3. życzę wszystkim wyciszenia i chwili zadumy.
    Pozdrawiam wiosennie :)

  4. avatar

    i Mili Kontrowersjanie. Życzę Wam Wszystkich zdrowych, pogodnych, rodzinnych i niosących nadzieję Świąt Wielkiej Nocy. I takich bardzo polskich, tradycyjnych: na pohybel postepowcom ;)

    ps. Piotr, dziękuję przy okazji za wszystkie mądre słowa.

  5. Obyśmy wszyscy zdrowi spotkali się za rok o tej samej porze. 

  6. Nie jest też źle, bo kiedy jadąc z koszykiem minąłem centrum i dotarłem do ubogich dzielnic zobaczyłem licznych dreptaków z koszykami. Kościół bardzo stary, normalny, z figurami, złoceniami. Nie znam się, więc starałem się naśladować ludzi. Niestety w kluczowych momentach połowa klękała, połowa nie. Więc trochę klękałem ale nie do końca. Pieśni nie wyszły zupełnie, w pierwszej ławce coś mruczeli, reszta ni cholery.
    Jednak nadal coś mocnego w tym jest, oby trwało jak najdłużej.

  7. avatar

    I śpiewają. No ale my jesteśmy Polską B lub C.
    Klękać, czy stać - na pewno nie należy cały czas siedzieć, chyba, ze się jest na wózku inwalidzkim. Można też klęczeć przez całą mszę, bezpiecznie, ale dziwnie. No i kolana rozbolą.

  8. Dzięki Gospodarzu za wspaniałą ucztę duchową w ostatnich dniach. Twoje przemyślenia i zaduma, są mi bardzo bliskie. Jestem wierzącym, (średnio) praktykujących katolikiem, ale zwłaszcza po Twoich felietonach, w kontekście dzisiejszej nawałnicy zastanawiam się, czy oddałbym życie za wiarę chrześcijańską, jestem pewien, że tak, ale jak to napisałeś, nikt tego nie wie "dopóki nie poczuje bicza na plecach i ludzkiej pogardy." Jaki procent Europejczyków to wie, ilu Europejczykom takie myśli jeszcze chodzą po głowie. Zastanawiam się, dlaczego KK odpuścił walkę o młode umysły, przecież widział ten lewacki walec przetaczający się przez Europę. Druga strona wydawała ogromne środki na kulturę, studia, prestiżowe nagrody, wprzęgła w to również środki publiczne, lansowała mody i trendy, uciekała się do kiczu, ale też kreowała wysoką kulturę. Od '68 ruchy hippiesowskie, Woodstocki, hedonizm itd. itd. teraz przyniosło efekty, kościoły są puste, kołyski niepotrzebne, samotne singielki frustrują się w wielkich miastach, mężczyźni w nylonowych legginsach po porcji sałaty z jogurtem i łyku niegazowanej wody nie będą w stanie obronić nawet własnej partnerki, a co dopiero ojczyzny (zresztą pusty dźwięk) czy wiary. Nadszedł zmierzch białego człowieka, jako konsekwencja zaniku wszelkich wartości. Oczywiście są enklawy gdzie się jeszcze cos tam tli. Ale w masie wygląda to beznadziejnie. Oglądamy właśnie wigilię paschalną w Watykanie. Mimo wspaniałej uroczystości, wieje z niej smutek, w głosie papieża Franciszka również nie słyszałem entuzjazmu. Czy Kościół jest na zakręcie, z którego może nie wyjść cało? Tak twierdzi red. Lisicki poczytajcie
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,141202,title,Pawel-Lisicki-Europa-nie-jest-d...
    Poczytajcie również i to
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/plan-coudenhove-kalergi-ludobojstwo-na...

  9. Hmm, coz ja moge powiedziec?
     Chyba to, ze zawiodlem sie na Polskich Biskupach i...
    tesknie za Janem Pawlem II i Benedictem XVI.

  10. że tęsknić to raczej za Benedyktem (który już nie wróci) i może zacznie się czytać Jego encykliki.
    Może będą następcy.