Zapraszam do Wrocławia na spotkanie autorskie – 3 października, godz. 18.00

Prześlij dalej:

Zapewne Czytelnicy kontrowersje.net w sposób naturalny podzielili się na żywo zainteresowanych topowym tematem i tych, którzy zaczynają mieć dość. Z oczywistych względów należę do obu grup jednocześnie, dlatego postaram się jakimś cudem obie grupy zadowolić. Poprzednio popełniłem błąd, na co Kontrowersyjni zwrócili mi uwagę, spotkanie w Warszawie anonsowałem w ostatniej chwili i sporo osób nie mogło już odwołać swoich planów. Dziś poprawiam się i informuję, że w piątek o godz. 18.00, we wrocławskim klubie „Konspira” mieszczącym się na Palcu Solnym 11, odbędzie się spotkanie autorskie z Matką Kurką (Piotrem Wielguckim). Zapraszam serdecznie i bardzo mi zależy na Waszej obecności, a wiem, że we Wrocławiu i okolicach mieszka niemało Czytelników portalu i powieści „Berek”. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że niespecjalnie lubię takie wieczorki literackie, czy inne „śniadania mistrzów”, ale z tych spotkań wbrew pozorom jest sporo korzyści. Film z „Ronina” ma prawie 40 tysięcy odtworzeń na kilku kontach, ludzie zaczynają przekazywać informacje, jakie za chińskiego boga nie mogę przebić się do mediów. Dostałem też, ku mojemu zaskoczeniu, takie komentarze, że w końcu Matka Kurka mówi zwięźle, a nie rozpisuje się na cały ekran. Dziękuję, chociaż sam mam dokładnie przeciwne zdanie. Zdecydowanie lepiej czuję się w piśmie niż mowie, ale po ostatnich treningach w sądzie forma rośnie. Tak, czy siak pora zmierzyć się z tematem spotkania: „Ani słowa o Żydach i słowo o Owsiaku”. Nie oszukujmy się, „Berek” ma swoich gorących zwolenników, ale Owsiaka przy takiej okazji uniknąć się nie da. No i dobrze, bo związek przyczynowo-skutkowy między panem „Jurkiem” i „Berkiem” jest aż nadto wyrazisty. Obaw procesowych nie posiadam, niemniej wyjaśnię, że to nie jest żadna aluzja do wyznania pana prezesa, ale do tak zwanego środowiska, które w powieści jest obecne.

Postaram się tak zważyć temat, żeby każdy miał coś miłego dla siebie i nie przewiduję w tej kwestii większych problemów, ponieważ Wy też będziecie decydować o proporcjach, zadając pytania i wypowiadając własne opinie. W Warszawie po prostu rozmawialiśmy, ale tam było trochę peerelowsko ze względu na lokal, który przypominał salę plenarną. We Wrocławiu, z tego co widziałem, ta wada znika i co więcej pojawiają się zalety. O ile mnie oczy i intuicja nie zawodzą, można sobie w klubie „Konspira” usiąść przy stoliku, strzelić piwo, a wszystko odbywa się w nastrojowo urządzonych wnętrzach. W najgorszym razie słuchacze mają krótką drogę ewakuacji, zwyczajnie obracają się plecami, domawiają drugi kufel i rozmawiają ze sobą, zamiast wysłuchiwać nudnych wywodów Matki Kurki. Trochę żartuję, trochę piszę poważnie, bo jak zwykle zależy mi na takim spotkaniu, które przypomina wymianę komentarzy na portalu. Jest o czym rozmawiać i ważne, żeby się pozbyć tego nieprzyjemnego uczucia, które znamy ze szkoły, gdy pani otwierała dziennik.

Strony

12400 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

13 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Oprócz egzemplarzy "Berka" to namawiam do zrobienia szybko koszulek z wypiętym Jurasem na stole z napisem "Gdzie ten słoik?!" - podejrzewam, że poprawisz sobie wyniki finansowe w tym roku. W dodatku masz ostatnio bardzo dużo darmowej reklamy to korzystaj! :)

    Powodzenia, udanego spotkania i miejmy nadzieję, że obędzie się bez jakiejś prowokacji parówkowego salonu.

    P.S. Od "hieny cmentarnej na dorobku" nie zostałeś uniewinniony bo może Sąd stwierdził, że ta hiena już się dorobiła? :D

    P.S2. Masz dwa adresy na Plac Solny - 15 czy 11.

  2. a wlasciwie jego zapis wideo a nastepnie udostepnienie materialu w Internecie mogloby trafic do szerszego grona zainteresowanych :)

  3. blogach, jeśli jestem kierownikiem imprezy.

  4. Szkoda, że nie mogę być obecny w piątek w tym przepięknym mieście.
    Dzięki Piotrze za Twą niezłomną postawę. Dodajesz nam skrzydeł. Z większości komentarzy, które pojawiły się od wczaraj wynika, że uruchomiłeś lawinę. Tego procesu nie da się już zatrzymać. Typowo pozywistyczna praca u podstaw w narodzie trwa w najlepsze. I to jest najfajniejsze"ŚWIATEŁKO DO NIEBA"

    Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.

  5. albowiem Wrocław jest mi trochę za daleko :)
    Pozostaję z szacunkiem i ukłonem :)

  6. nie będe mógł się pojawić we Wrocławiu czego bardzo żałuję, bo dla mnie to pół Polski do przejechania ale codziennie jestem z Tobą tutaj i będę również wtedy.

  7. avatar

    http://www.youtube.com/watch?v=Kr8yydgUPtQ

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/antoni-motyczka-senator-po-o-rzadzie-dranstwo_267756.html

  8. tez nie dam rady, za daleko (1.5 tys km), licze ze dopisza miejscowi oraz nowi kontrowersyjni.
    Berka kupilem przez internet, doszedl za drugim razem.

  9. dopiero co zablokowali wojska swojego byłego sojusznika oddzielające ich od Rosji, a teraz ogłaszją że właściwie to nie mają armii i każdy może w dwa dni dojść do Hamburga, straszne, może jednak zprosić amerykanów do obrony wschodnich rubieży Niemiec? Ale Stalin Putin nie zna historii, i to go zgubi.

  10. Był taki czas, że wspierałem WOŚP, bo wpieniała mnie nagonka kościoła i Caritasu (caritas jeszcze lepszy od Owsiaka, polecam artykuł w necie-"Kościelny rozbiór Polski") wg zasady, że trzeba trzymać jakąś stronę. Ale podczas któregoś finału jakieś 7 lat temu otworzyły mi się oczy i zadałem sobie pytanie nie wiedząc jeszcze co wyjdzie w przyszłości-ile w skali kraju kosztuje budżety miast organizacja tej imprezy?  I jak policzyłem bardzo ostrożnie to wyszło, że koszt może być zbliżony do zebranych pieniędzy przez WOŚP. I w tym momencie przestało mi się to podobać, bo wiadomo, że oprócz naiwnych wolontariuszy nikt więcej za darmo w tym dniu nie pracuje. Jak Pan wyliczył, tylko koszt TVP, telewizji regionalnych w tym dniu to około 10 milionów złotych!! Przecież to są pieniądze podatników ! Później ktoś wreszcie głośno oznajmił, że zebrane pieniądze przez Wośp to 0,0007 % w porównaniu do tego co przeznacza każdego roku na służbę zdrowia NFZ, czyli  kropla w morzu !!. A teraz wyszły następne bardzo kompromitujące materiały ujawnione przez blogera jak to wszystko działa. Moim zdaniem wszelkie fundacje istnieją tylko dla siebie, chcesz pomóc zrób to bezpośrednio, na pewno z Twojego otoczenia będzie ktoś kto pomocy potrzebuje.
    To pokazuje jak to wszystko działa, żaden dziennikarz, żadne media nie opisały jak działa ta machina, potrzeba było „wieśniaka” jak sam Pan siebie nazywa , żeby obalić mit WOŚP i Owsiaka, napisać prawdę.  To jest przerażające, bo żyjemy faktycznie w jakimś matrixie.
    Media… jakie media, to są meNdia,  kreują rzeczywistość jak chcą.  Ja oczywiście o tym wiem, a sprawa Owsiaka, to tylko kolejny dowód  na ich „niezależność” i „prawdomówność”.
    I jeszcze słowo do gospodarza. Mówił Pan na spotkaniu, a dokładnie na końcu spotkania w klubie „Ronin”, że jedyna  dobra partia, to PIS. Ma Pan oczywiście prawo popierać kogo chce,  ale w przypadku wszystkich dotychczasowych partii i ich działalności po 1989 roku, tego co robiły, co obiecywały, nie trzeba przekopywać się przez stosy dokumentów księgowych jak w przypadku WOŚP, żeby zorientować się, że żadna z nich do niczego się nie nadaje. Tu sprawa jest o wiele prostsza i dziwi mnie, że taka osoba jak Pan, dochodzi do takich wniosków. Przecież to są cały czas ci sami ludzie od 25 lat, zmieniają tylko nazwy partii i miejsca, raz koalicja, raz opozycja.
    Proszę przypomnieć sobie i przeanalizować choćby rządy koalicji AWS-UW, czyli dzisiejszego PIS i PO w latach 1997-2001, premierem był Buzek.
    W każdym razie moje gratulacje, że naświetlił Pan społeczeństwu jak działa WOŚP. Pozdrawiam.

  11. Strony