Zamiast systemu obalono jabola 7,8% za 100 milionów złotych

Prześlij dalej:

Argument 100 milionów wyrzuconych w błoto właściwie można by uznać za pełną demagogię, w końcu chodzi o coś, co zwykło nazywać się demokracją bezpośrednią, czyli wolą ludu. Rzecz w tym, że lud nie dał z siebie zrobić stada baranów i nie wziął udziału w cyrku zafundowanym przez spanikowanego byłego prezydenta i pseudo polityka Kukiza. W efekcie dosadne stwierdzenie: „wyrzuciliśmy 100 milionów w błoto” ma całkowite odzwierciedlenie w faktach. Równie uprawniony jest zarzut, że dwa komitety wyborcze KW Kukiz’15 oraz KW Platforma Obywatelska dostały w prezencie darmową kampanię wyborczą, z czego w najmniejszym stopniu nie potrafili skorzystać. Tyle jeśli chodzi o finanse, czas na polityczne i społeczne podsumowanie. Należałem do tego grona myślących realiami, nie fantasmagoriami, którzy wielokrotnie i dosadnym językiem pisali o głupiej wierzę w siłę niespełnionej rewolucji JOW. Podobnie sprawy wyglądają w przypadku finansowania partii, bo tylko frajerzy i gangsterzy dążą do takiej patologii, w której polityków będzie sobie można kupić na rynku i to oficjalnie. Zasada płacę i wymagam to podstawowa przesłanka dająca do myślenia, że środki pozyskiwane przez partię poza budżetem, spowodują jeszcze większe naciski „lobbystów”, niż to się dzieje obecnie. Polacy dają się mamić i nabierać na takie błogosławione rozwiązania, ale tym razem uznali, że pomysły wokół nowej ordynacji i finansowania partii nie są warte opuszczenia kanapy i odłożenia pilota. Skoro wszelkie badania podają, że JOW to hit wśród wyborców, a finansowanie partii z budżetu to już w ogóle wywołuje białą gorączkę podatnika, to dlaczego zabrakło woli, aby skończyć z „tym złodziejstwem”.

Obojętnie kto i dlaczego zorganizował referendum, to w obliczu medialnych i sondażowych interpretacji tłumy powinny przeć do lokali wyborczych. Co się tu ze sobą nie zgadza? Jak zwykle jedno i to samo. Telewizja i sondaże kłamią. Wywoływaniem sztucznych problemów i sporów ideologicznych fascynują się lub/i karmią jedynie utopiści i kliki poszukujące swoich furtek. Na własny użytek we własnej głowie ułożyłem sobie proporcje i okazuje się, że też przestrzeliłem. Byłem pewien, że 90% Polaków ma głęboko gdzieś jaką metodą wybiera się ulubieńców narodu, kulki czerwone, czarne, czy przez aklamacje. Okazało się, że 92,5% tak uważa, czemu w żadnej mierze nie należy się dziwić. W hierarchii problemów społecznych takie wydumane pierdoły zajmują wskazane miejsce na szarym końcu. Są też pozytywy z tej farsy demokracji. Zaczynam rozumieć decyzję PO, która odrzuciła projekt referendum złożony przez Andrzeja Dudę. Partia matka zaliczyłaby podwójną porażkę na obraz i podobieństwo jej nieodrodnego syna Bronisława Komorowskiego. Po pierwsze przegrane wybory, po drugie przegrana frekwencja w referendum. Co najmniej dwa mocne argumenty miał w politycznym planie PiS i Andrzej Duda. Pierwszym były wybory, z natury rzeczy gwarantujące jakieś 40% dla referendum, drugim pytanie o wiek emerytalny.

Strony

27783 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

24 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Życie zweryfikowało wydmuszkę pt. Paweł Kukiz i jego 20% poparcie. Nawet jeśli tyle miał naprawdę (w co nie wierzę, a "przestrzały" sondażowe moją niewiarę wzmacniają), to z wyjątkową skutecznością je roztrwonił. Tu przyznaję Autorowi rację - przejrzał Kukiza na wylot przy pierwszym patrzeniu. Facet poza pokrzykiwaniem "na pohybel!" nie pokazał nic. I skończy podobnie jak Stan Tymiński - jednorazowy wybryk, o którym wszyscy będą chcieli szybko zapomnieć.

  2. A może trzeba było głosować na Stana Tymińskiego?
    Obejrzałam sobie po latach tamtą debatę z Wałęsą.
    Kto wie, jak wyglądałaby Polska, gdybyśmy zagłosowali na Tymińskiego.
    (Co on właściwie miał w tej swojej czarnej teczce?)

  3. obydwaj jednego gatunku kapusiów ubeckich ale z róznych stadnin... więc o to grano...
    obydwaj sa siebie warci...to takie awaryjne wersje kukiza, palikota, niesiołowskiego czy leppera...

  4. avatar

    Zeznanie podatkowe Kowalskiego nie budzi żadnych wątpliwości.
    Wątpliwości są tam, gdzie są ulgi, zwolnienia, dopłaty, luki prawne. A to oznacza, że aby ujawnić intencję pytania, pytanie to powinno brzmieć: Czy jesteś za tym, żeby bogaci nie płacili podatków?

  5. avatar

    ktos juz to zdywagowal..mianowicie wynik frekwencyjny w referendum ma byc RZECZYWISTYM ODZWIERCIEDLENIEM PO-PARCIA DLA PARTII "MATKI"..wszystkich afer....ale pamietajmy ze jest jeszcze PKW;jest jeszcze bezlitosna-wroclawska-ekscelencja ktora bedzie dywagowac czy "da sie to wszystko przez calą noc odkrecic...no i jest jeszcze pan krasko...co to on dopiero nam graficznie w jakies 2-3 tygodnie po 25.10..(nie wczesniej!!!) przedstawi grafike przydzielonych krzeselek na wiejskiej...

  6. Wynik frekwencyjny z sondażami.
    I wyszło mi, że to są pobożne życzenia i kreowanie rzeczywistości, a nie żadne sondaże mające odzwierciedlać rzeczywistość.
    http://fraszki-ulotki.info/2015/09/sondaze.html

    Czy jest ktoś do kogo to jeszcze nie dotarło?

  7. ale co z całą masą światłych jak cholera  jewropejczyków którzy uważaja się za elytę bo im tak w tvn na okrągło trąbią zaś gw*** podtrzymuje troskliwie ów stan samozadowloenia z własnej elytarności... no bo...w gaziecie tak piszą... a jak zapytać jednego z drugim o podstawy kulturowe to zdziwieni sa jak cholera, że to papież KK wprowadził obowiązek użytkowania zapisu liczb wg arabskiej notacji... wprawdził zero (nie arabski wynalazek, choc przejęty od arabów) czy mechanizm wychwytowy...tenże sam papież... zresztą...

  8. Platforma zaliczyła podwójnego kopa w referendum i już się tylko hajdaczy.

  9. im to wczorajsze referendum pociągnie w dół frekwencję lemingradu 25.10. Mam nadzieję, że tak, bo długo konająca Platforma to jednak miód na serce.

  10. 7.8% to wyniosła frekwencja. Z tego 7,8 % za JOWami było 78%. Oznacza to, że realnie za JOWami opowiedziało się 6% uprawnionych do głosowania. To jest cała pula z jakiej może "wybierać" Kukiz w następnych wyborach. To by oznaczało, że przy normalnej, 50-procentowej frekwencji "szklany sufit" to 12% głosów, to jst wszystko co JOWowcy mogą między sobą rozdzielić. Na Kukiza na pewno nie zagłosuje już nikt po to,zeby pokazać czerwoną kartkę PISowi czy PO, bo jest ewidentne, że facet nie jest żadną alternatywą. Nie zagłosują też na niego wszyscy, którzy głosowali za JOWami, ponieważ o ile nadążam za rozwojem wydarzeń ruchy proJOWowskie są trzy i niektóre z nich uważają, że dopóki ordynacja nie jest jednomandatowa to trzeba z tym systemem walczyć a nie do niego przystępować i oni nie pójdą głosować na nikogo. Kukiz jest mocno skłócony ze swoimi niedawnymi sojusznikami, więc nie mamowy , żeby zagospodarował wszystkie głosy tych, którzy poszli na referendum. Oby nie przekroczył progu, bo to nie jest sojusznik dla kogokolwiek, nie powinno takich być w sejmie.

    Druga sprawa to sondażowe wyniki Nowoczerskiej. Nie zgadzam się z Gospodarzem, że to fajnie, bo oni osłabiają PO. Moim zdaniem to może być niestety próba wygaszenia PO i zastąpienia skompromitowanej bandy  nowymi mordami, ale z tak samo wyskokim skillem złodziejskim jeśli nie większym. Trzeba to zdusić w zarodku. SLD pozbawione kontynuacji skazane zostało na wieczne męczenie buły w okolicach 5-10 % no i jeśli nie udałby się numer z Nowoczesną to dokładnie tak samo skończyłaby platformiana sitwa. W końcu w którychś wyboracch by nie przekroczyli progu i cześć pieśni. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ten "sondaż" to jest prawdopodobnie wishfull thinking Michnika i jego przydupasów, ale w paru innych też się zdarzyło, że Nowoczerska przekroczyła 5% i jakoś to się niestety utrzymuje. Trzeba mieć na względzie, że istnieją w tym kraju możliwości wciągnięcia ich za uszy do sejmu. Najbardziej oczywiste to fałszerstwo, ale skoro z odpowiednim wsparciem nawet ktoś tak oderwany od rzeczywistości jak Kukiz mógł zrobić 20% to cholera wie co będzie jak Petru i jego banda dostyaną jakiś medialny push...

  11. Strony