Zaczynam wierzyć, że Komorowski może przegrać, bo WSI przegrywa

Prześlij dalej:

Pewność siebie i beztroska Komorowskiego niestety bierze się z wiedzy, z tym, że jest to wiedza szczególna. Wszystko można zarzucić prostemu w obyciu Bronkowi, ale zarzucanie mu naiwności jest czymś naprawdę niemądrym. Komorowski jest w polityce od 25 lat i to oznacza, że wie jak się robi polityczną kiełbasę. Śmiertelnie poważnie napiszę, że chciałbym mieć wiedzę ulubieńca WSI, bo właśnie wiedza sprawia, że Komorowski czuje się zbyt pewnie. Gdy się wie jak wszystko od zaplecza działa, gdy się widziało ilu ludzi fachowcy przerobili na idiotów, a ilu idiotów na mężów stanu, to sobie można pozwolić na każdą wpadkę. Przyjmując, że w Polsce politycy są marionetkami trzeba być konsekwentnym w dalszej ocenie. Nic nie zależy od sterowanej lalki i dlatego lalka nie musi się wysilać. Ta generalna zasada działa, ale do pewnego momentu. Marionetka z definicji jest podatna na określone ruchy, co przy profesjonalnym poruszaniu pozwala ukryć sznureczki i przede wszystkim mistrza marionetek. Poza tajemnicą techniczną istotna jest atrakcyjność zewnętrzna zarówno samej lalki, jak i spektaklu, inaczej ludzie wyjdą ze spektaklu. Komorowski nie ma skłonności samobójczych i nigdy się nie zbuntuje, jednak z wiekiem staje się coraz mniej plastyczny i przez to sterowanie wygląda marnie. Doszło nawet do takich niedopuszczalnych sytuacji, że widzowie zobaczyli nie tylko sznureczki, ale mistrza marionetek. Bronek chwali się na lewo i prawo, że jest człowiekiem WSI, z jednej strony to efekt paniki, z drugiej pewności siebie. Takie egzotyczne i na pozór niespójne połączenie występuje w fazie schyłkowej każdej lalki. Nastąpiło zmęczenie materiału, a za nim opór materii. Bronek nie chce się stawiać, on trzeszczy i sztywnieje sam z siebie, przez co zmusza sterujących do wychylania się zza kurtyny. Coś mu tam poprawią, coś naoliwią i dalej próbują grać.

Efekt jest taki, że zamiast pasjonującego widowiska robi się tragifarsa w formie spirali strachu i kompromitacji. Im bardziej Komorowski się kompromituje, tym bardziej straszy swoimi mocodawcami. W największym skrócie hasło wyborcze Bronka brzmi: „Możecie mi skoczyć, za mną stoi WSI”. Za ostro, nieefektywnie, bezsensownie i przede wszystkim z narażaniem poważnych interesów działa marionetka z Budy Ruskiej. Z tej przyczyny mistrzowie z WSI zamiast realizować cele i zadania, tłumaczą się widowni. Cała akcja ze skokami i próba wciągnięcia śp. Lecha Kaczyńskiego do afery, jest niczym innym jak odwracaniem uwagi od kolejnych nieudanych fikołków laleczki. Nic tak nie kładzie kukiełkowego teatrzyku, czy innej sztuczki magicznej, jak pokazanie kto i w jaki sposób robi czary mary. No i właśnie z podobną, nie wizerunkową, tylko teatralną katastrofą mamy do czynienia. Między mistrzem i marionetką musi być chemia, a Bronek najwyraźniej zwietrzał. Teoretycznie da się przygasić światło, narzucić drugą kurtynę, na nowo polakierować lalkę i ubrać w modne szatki. Problem w tym, że ten król pokazał się publiczności całkiem nagi z wetkniętym kijkiem nie powiem gdzie, a takie obrazki rzadko się zapomina i dzięki temu pojawia się pewna szansa. Komorowski może przegrać, ponieważ wiele wskazuje, że WSI popełniło ten sam błąd, co KGB. Janukowycz wypadł z fotela prezydenta Ukrainy nie przez Majdan, ale dlatego, że ludzie zobaczyli czyją jest marionetką i jak niski poziomom, pod każdym względem, sobą reprezentuje.

Strony

37108 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

39 (liczba komentarzy)

  1. Dziś Komorowski skomromitował się dwukrotnie - powiedzenie o likwidacji WSI jako zbrodni i hańbie spowodowały nawałnicę antykomorową znacznie większą niż niedawne krzesła i szoguny. Po słabym poranku zamroczony Bronek popełnił drugie dzisiejsze samobójstwo czyli spotkał się i wycałował ze skomromitowanym Owsiakiem. Z Jurkiem naprawdę należało odpuścic, o przekrętach Owsiaka dowiaduje się coraz więcej osób.
    Ja nie wiem kto tam w sztabie siedzi i doradza poza Tyszkiewiczem, ale to pachnie dywersją z samego centrum decyzyjnego.

  2. z ciotecznym śwagrem miał się nie wycałować? Przecież wystarczy spojrzeć na te dwie lochy, żeby zauważyć, że to ten sam kałmucki genotyp...

  3. avatar

    No nie wiem..pozostaje jeszcze powtórzyć ten numer z wyborów samorządowych..pkw do dzisiaj mówi.. nie mamy oficjalnych wyników..i co nam zrobicie..chciałbym zobaczyć jak to w kilku ważnych budynkach w warszafce w lato..bialutki dym z kominów w maju będzie świadczyć o paleniu ważnych papierów..może jednak będzie musiała być 2ga kadencja by pozamykac wszystkie sprawy zgodnie z upływem czasu..
    p.s.
    panie Piotrze..
    co pan powie o dzisiejszym szol juraska w tvpinfo..???

  4. avatar

    Szkoda klawitury, czekam na pierwsze ważne rostrzygnięcia i podam konkrety.

  5. Bedzie wieczor wyborczy, Duda wygra, o 1 w nocy bedziemy sie kladli do lozka, Duda nadal bedzie wygrywal (ale przewaga bedzie topniec i bedziemy czekac na dane z 8,73% okregow wyborczych), a jak rano wstaniemy, to prezydentem bedzie Komorowski...

  6. Ja tylko nie bardzo widzę ten inny garnitur.
    Bo kto niby?
    Schetyna jako szef PO i premier? To jednak wolne żarty według mnie.
    Nie mówię, że na zapleczu Dukaczewskiego nie ma takich młodych wilków - pewnie są bo sam ich wychodował. Ale właśnie brakuje ludzi, których możnaby wystawić jako kukiełki.
    Nawet jeśli weźmiemy obrabianego tu wczoraj Giertycha - owszem mógłby zostać premierem. to pozostaje pytanie o czas.
    Według mnie nie ma rezerw Ludzkich, a czasu tym bardziej na zmontowanie czegoś w zastępstwie.

  7. avatar

    Młody, obyty trochę w polityce i w świecie. Do tego duża rodzina (czuły punkt). Poza tym system mu już obył pysia, więc z przywołaniem kukiełki do porządku nie będzie problemu bo Przemek, wie co za niesubordynacje może grozić.

    Ostatni atut "Wiplera" to jego "antysystemowy" sznyt i pochodzenie z obozu Korwina zaczadzającego młodzież. Przy odrobinie wysiłku można Wiplera wykreować jako politycznego odpowiednika Jurasa....

  8. avatar

    przybiera bardzo ciekawy obrót :)

    "Gdybym siedział w obozie młodych wilków czyhających na gardła starych basiorów, nie widziałbym lepszej strategii niż poświęcenie wyborów prezydenckich, które skompromitowałby Komorowskiego wraz z opiekunami, żeby wszystkim siłami zrobić nowe rozdanie w rządzie, gdzie są wszystkie ustawy i przetargi." - cytując klasyka, to jest bardzo dobra koncepcja.

    Do wyborów jeszcze miesiąc z okładem, w międzyczasie rocznica smoleńska, wychodzą jakieś afery i nietakty (vide brak wyroków dla "chłopaków z Pruszkowa" oraz SKOK Wołomin) i rzeczywiście to co było nie do pomyślenia na początku (Bronek 60%) teraz staje się realne.

    Tylko teraz pytanie za 100 punktów, czy lalkarzy stać na dopuszczenie Dudy do papierów i aneksów, i to zaraz po bronko-ustawach konsolidujących nadzór na służbami w rękach prezydenta? 

  9. Papiery są palne jak sama nazwa wskazuje. Przeterminują się i zlikwidują w porę.

  10. avatar

    nadzorze nad służbami już chyba przyklepane. Więc dać władzę nad służbami prezydentowi z PiSu to przecież samobójstwo dla układu! No chyba, że w służbach jest tylu WSIowych kretów, że będzie inwigilacja Dudy tak jak ś.p. Lecha. 

  11. Strony