Wystarczy, że PiS zagra na dwóch fortepianach, a PO zostanie z tamburynem

Prześlij dalej:

Czas sprzyja myśleniu, bo na gorąco to człowiek się łapie pierwszych wrażeń i nie zawsze trafia. Nie ma sensu kombinować, nie uda się powtórzyć manewru z Andrzejem Dudą w wyborach parlamentarnych i to z bardzo prostego powodu. Ukrywanie szefa partii w wyborach prezydenckich ma sens, natomiast taki sam zabieg w wyborach, które rozstrzygną o przejęciu władzy byłby kuriozum. Jedyne możliwe rozwiązanie pozwalające na ograniczenie roli Kaczyńskiego, to szybkie wybory w PiS powołanie nowego prezesa i ustanowienie Jarosława Kaczyńskiego prezesem honorowym. Możliwe, nie znaczy, że mądre, przeciwnie bardzo głupie i szkodliwe zamieszanie, niosące za sobą więcej zagrożeń niż pożytku. Dużo lepszym pomysłem jest stara sprawdzona gra na dwóch fortepianach. PiS w bardzo prosty sposób może się pokazać jako partia skuteczna i co więcej otwarta na oczekiwania społeczne. Wystarczy, że Andrzeja Duda złoży kilka projektów ustaw, które PO odrzuci w pierwszym czytaniu, pomimo protestów opozycji. Istnieją takie projekty, w dodatku nie wymagają kasy i nie wiążą się z żadnym ryzykiem politycznym. Kwota wolna od podatku, to rzecz do zrobienia od zaraz. Kolejny projekt jest jeszcze łatwiejszy, bo ustawa zabezpieczająca przed sprzedażą polskiej ziemi nie wiąże się z żadnymi wydatkami, prócz kosztu legislacji. Dla równowagi i uspokojenia medialnych zapiewajłów, warto pójść w stronę centrum. W ogóle nie bałbym się ustawy in vitro z tym, że należy napisać takową w Pałacu Prezydenta z poszanowaniem życia ludzkiego, ograniczyć liczbę zarodków do 3 i wytłumaczyć wszystko całkowitą anarchią pseudo medyczną, obowiązującą w tej chwili. Więcej! Spokojnie można napisać mądrą ustawę, która pozwoli wszystkim partnerom, bez względu na orientację: dziedziczyć, odwiedzać w szpitalach i tak dalej, bo w tym nie ma absolutnie nic szkodliwego i niebezpiecznego, jednocześnie powstaje rozsądna granica dla lewackich dewiacji.

Do tego pakietu „Dudapomoc” przy Pałacu i to wcale nie jest populizm, taka pomoc prawna jest wręcz niezbędna dla wielu osób i też nie wiąże się z miliardowym budżetem. Tak widzę partyturę dla pierwszego fortepianu. Na drugim gra Jarosław Kaczyński dla twardego elektoratu, jednocześnie wypadałoby zadbać o to, aby pojawiło się kilku innych pianistów. Z gabinetu cieni prawie każdy się śmieje, jednocześnie wszyscy się podniecają. Skład potencjalny rządu robi wrażenie na wyborcach i daje wiele możliwości. W PiS jest sporo osób, którymi nie da się straszyć jak Kaczyńskim: Szydło, Selin, Ujazdowski, Waszczykowski, do zagospodarowania jest też Gowin, wielu profesorów i młodzież. Wcześniej, czy później do Kaczyńskiego zaczną się też w kolejce ustawiać konserwatyści z PO, aby wyżebrać jakieś miejsce na liście. Generalnie nie jestem zwolennikiem tego rodzaju transferów, ale dla osłony medialnej są przydatne. Połączenie centrowych projektów Andrzeja Dudy z poparciem bardziej konserwatywnego PiS i przewidywalnym sabotażem wszelkich zmian przez PO, to wystarczający komunikat do Polaków, kiedy się coś zmieni. PiS ma tak szerokie pole manewru, że przedstawione propozycje są tylko i wyłącznie pierwszymi z brzegu ruchami we właściwym kierunku, a nie ostatecznym scenariuszem działań. Po przeciwnej stronie nie ma szans na jeden fortepian, w PO smutno szeleści tamburyno. „Niezastąpiona” partia dusi się we własnych konfliktach, popełniając błąd za błędem. Wycofanie projektu Komorowskiego, który miał zmienić ustawę emerytalną i późniejsze odcięcie się PO od swojego kandydata na prezydenta to więcej nie tragifarsa, to prawie agonia.

Strony

46071 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

66 (liczba komentarzy)

  1. na takie postawienie sprawy. Ma Pan stuprocentową rację, a ja ją podtrzymuję, że Prezydent Duda może zrobić, to na co PiS się nie zdobędzie. Prezydencka propozycja o in vitro oraz dziedziczeniu majątku i wspólnym rozliczaniu partnerów pozostających w związkach nieformalnych, to nie jest żadna rewolucja światopoglądowa tylko realne spojrzenie na problemy sporej grupy wyborców. 
    Teraz dopiero widać, jak bardzo ta prezydentura otwiera możliwości Jarosławowi Kaczyńskiemu na pewne wygranie jesiennych wyborów. Nie ma się co czarować, tym razem nie pójdzie tak łatwo, to będzie platfonsów bój ostatni. 

  2. majątki mogą dziedziczyć - wystarczy zrobić zapis u notariusza,
    wspólne rozliczanie to przywilej i nie należy się wszystykim już szybciej babci z wnusiem żyjącym pod jednym dachem,
    czy naprawdę uważasz że kluczem do sukcesu jest cyninczne rozgrywanie sztucznych problemów podrzucanych przez lewactwo i wchodzenie w ich narrację.
    Dudzie wystarczy twarde stawianie RZECZYWISTYCH PROBLEMÓW SPOŁECZEŃSTWA.
    I to jest jego strategia.

  3. ja nazywam pragmatyką polityczną. Oczywiście, że to nie są sprawy kluczowe, ale próba ich rozwiązania podjęta przez Prezydenta chcącego być Prezydentem wszystkich Polaków, bardzo nas do tego celu zbliża.
    Nie podoba mi się twój lekceważący stosunek do innych grup społecznych. Ja potrafię sobie wyobrazić parę gejów żyjących w związku od dwudziestu lat i wspólnie budujących majątek. Dlaczego chcesz ich poddawać dodatkowej procedurze np. spisywania testamentu? Nie znasz przypadkiem spraw sądowych wśród "normalnych" ludzi, gdzie nie sporządzono testamentu? Jeśli nie znasz, to znaczy, że mało wiesz o życiu.

  4. dla 98% społeczeństwa a potem ułatwień prawnych dla pozostałych 2%. Nawet Legierski wydał z siebie rozsądek.

    Sprawdź ile jest w w ogóle tych wieloletnich par gejowskich bo zasięgałam opinii znajomej obracającej się w Warszawie w środowisku artystycznym. Powiedziała, że zna DWIE.
    W statystykach zagranicznych takich małżeństw jest poniżej dwóch procent, zainteresowanych związkiem stałym jest również ok. 2 %, podaję dane zebrane ze żródeł amerykańskich i europejskich, to, że pokazują Eltona Johna albo tych tam D&G to nie żadna przeciętna.

    Procedura spisywania testamentu to wydrukowanie takowego z googla ... a co jak żonaty facet mieszka z inną babą, też ma być dla niego rozwiązanie prawne kogo wybiera?

    Bez żartów, dobrze? Tu nie ma mowy o cynizmie tylko oczywist jest jak daleko to pójdzie, gdy się da palec ... zachęcam do lektury książki "Po balu"  Marshalla Kirka.

    ======
    "ograniczyć liczbę zarodków do 3" im się to nie opłaca, oni muszą zrobić ze trzy razy więcej bo inaczej popadają im te kliniki, tu musi być włożone co najmniej 4 i czasem trzeba to ze trzy razy powtarzać żeby mieć te zachwalane 80% skuteczności ...  może się nie przyjąć,  a jak się przyjmą to się je przedziera jak marchewkę na zagonie. Mniejsze do kibla większe zostają. 

    Pracy i chleba ...

  5. To co zrobić z 2 procentami?
    "Utylizować"????
    Czy może zwyzywać i "oddać" lewakom do przerobienia "z igły na widły"?
    A może jednak mieć po swojej stronie, "za cenę" "ludzkiego" traktowania?

  6. Proszę mnie nie obrażać takimi głupotami.

    "oddać" lewakom do przerobienia "z igły na widły"  CO???

    Powtarzam, Legierski nadał ton, przypomniał tęczowej międzynarodówce, że tutaj nie wejdzie ten "postęp" co w Ameryce Południowej. Że tutaj musi być najpierw pełna lodówka. A potem załatwimy sobie w ten sam sposób, w który tutaj odpalaliśmy projekt "Grodzka" albo "Biedroń'. I proszę odróżnić "geja" od homoseksualisty.

    Przestańcie o "nieludzkim traktowaniu". To się zawsze tak zaczyna, wzbudzamy współczucie a potem jak nie chcesz zrobić tortu na ichnie wesele to cię ciągają do sądu i niszczą firmę lub zamykają ci hotel. Albo nie możesz w pracy wyrazić najmniejszej nawet krytyki ... taka to "toleracja" jaka w GW "demokracja". Masz klaskać.

    Poczytajcie co się dzieje w tym "postępie". Dowiedzcie się czegoś zamiast wygadywać głupstwa.  Powtarzam: Marshall Kirk 1987 o stategii medialnej ...

    W mojej okolicy (matecznik PiSu) mieszka dwóch panów w różowym domku z fontanną. Nikogo to nie obchodzi, sprawy formalne sobie pozałatwiali i wszyscy ich traktują jak na sąsiadów przystało. Nie obrażajmy własnej inteligencji tym "nieludzkim traktowaniem". Poczytajcie jak się to załatwiło na zachodzie. 
    Inaczej nie mamy o czym rozmawiać.
    Podobnie jak łaskawe propozycje liczby zarodków skoro ludzi MOŻNA WYLECZYĆ. I tu znowu trzeba poczytać setki stron badań żeby coś na ten temat wiedzieć. Wrócę jak doczytacie.

  7. Jak wszystkich to wszystkich.
    Nie muszę niczego doczytywać,żeby być zdecydowanym przeciwnikiem przyznawania homoseksualistom przywilejów zarezerwowanym dla rodzin.Rodzin w odwiecznym tego słowa pojęciu.

    Poza tym pewnym jest, że nie mam zamiaru nikogo obrażać.Pytałem poważnie: co z nimi zrobić. A nie jacy są i co robią, bo to wiem.

  8. zobaczymy ową "pracę " i ów "chleb " o którym wspominasz.Osobiście przez skórę czuję wielkie zdziwienie.szczególnie grupy wiekowej 35 - 50.A "zapowiedzi" jeszcze nie kruczym głosem ale zdają się przenikać mgłę.Ot choćby taka "ploteczka" - 50% mniejsza dotacja dla rolników na 2015.

  9. Pary homoseksualne nie powinny mieć tylko prawa do adopcji, poza tym pełna zgoda z Galluxem.

  10. Od tego się właśnie zaczynało. Wasza zgoda nie ma tu nic do rzeczy.

  11. Strony