Wyrok dla Nowaka pokazuje, że w sądach, jak w RPIII im niżej tym normalniej

Prześlij dalej:

Zdarzają się takie cuda, gdzieś na głębokiej prowincji znalazł się sędzia, który nie pozwolił z siebie, darczyńców, podatników i po prostu ludzi, robić idiotów, przy pomocy tańców na stole z wypiętymi pośladkami. Znalazła się też w samej stolicy Pani Sędzia, która poszła dokładnie tym samym tropem intelektualnym i emocjonalnym, po czym wbiła w glebę drobnego cwaniaczka Sławka Nowaka, który bełkotem medialnym usiłował załatwić sobie linię obrony. Wyrok skazujący dla Nowaka ma podwójnie ważne i historycznie znaczenie. Przede wszystkim sąd uznał Nowaka winnym we wszystkich 5 punktach aktu oskarżenia, słowem Nowak pięć razy popełnił przestępstwo. Decyzja sądu pozbawia złudzeń, ale prawdziwa kara przyszła w uzasadnieniu wyroku. Samo orzeczenie uczyniło z Nowaka przestępcę, natomiast uzasadnienie pokazało skończonego debila lub bezczelnego cwaniaczka udającego debila. Malkontenci mogą narzekać, że Pani Sędzia w uzasadnieniu popełniła jeden grzech i jedno powtarzane kłamstwo, mianowicie powołała się na autorytet „profesora” Bartoszewskiego. Mnie jednak nie interesuje, jakie plakaty wiesza sobie nad łóżkiem, ta czy inna Pani, ważne jest, co sobą reprezentuje zawodowo i to stanowi w mojej ocenię tę drugą istotną wartość. Wyrok i uzasadnienie dla Nowaka jest pełną zawodową robotą, przy tym odważną, a to rzecz nie bez znaczenia w polskich realiach. Prócz oczywistej satysfakcji, chcę zwrócić uwagę, że takie wydarzenia dają ludziom poczucie sprawiedliwości, tej elementarnej, którą bardzo często opisuję się jednym jedynym porównaniem. No jak to, do cholery, jest? Babcia ukradła batonika za 90 gr., kioskarka wydrukowała godzinę po zakupie paragon na 9 złotych i obie dostały wyrok, a te złodzieje z rządu i sądu kradną tysiące i nic im się nie dzieje?

Nagle się stało i choć daleki jestem od hura optymizmu, co więcej nie mam większych złudzeń, że normą to się w RP III nie stanie, jednak warto podobne cuda propagować i pokazywać jako modelowe postępowanie. Z doświadczenia wiem, co mnie specjalnie nie cieszy, że o ile prokuratura w Polsce jest jednym wielkim siedliskiem nieudaczników i nierobów, to w sadach naprawdę zdarzają się przyzwoici ludzie. Nie wiem, może mam szczęście, ale na 5 sądów, dwa to zupełna mielizna, w tym sąd apelacyjny we Wrocławiu złożony z weteranów PRL. Trzech, właściwie czterech sędziów uznałbym za spełniających normę, z tego jeden był wybitny, drugi prawie tak samo dobry. I żeby nie było, wśród wymienionych sędziów, godnych miana sędziego, pojawiło się dwóch, którzy uznali mnie za winnego. Gdyby tylko w Polsce nie było głównej wajchy, przed którą nie ma szans się obronić chyba żaden sędzia, to w sądach jeszcze naprawdę nie ma takiej biedy, jaka jest w prokuraturze, policji i innych pożal się Boże służbach. Nie zmienia to faktu, że natychmiast potrzebna jest prosta reforma – od pięćdziesiątki w dół niemal z definicji wyczyścić „placówki” od rejonowych, aż po Sąd Najwyższy. No i właśnie, jeszcze jedna bardzo istotna uwaga. O ile na poziomie rejonowym i okręgowym obywatel ma szansę 50 na 50 trafić przed obliczę normalnego sędziego, o tyle w okręgowym jest już gorzej, w apelacyjnym bardzo źle, a w Najwyższym identycznie, jak w PZPN i PKW – leśny dziad na leśnym dziadzie, posadzony na stołku metodą negatywnej selekcji.

Strony

24486 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

28 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    moze nasze zycie publiczne zaczyna normalniec??dluuuuga droga przed nami...mnie pali ciekawosc jaki bedzie wyrok w sprawie gen.P.Bielawnego-dzis ruszyl proces..tak czy innaczej to tez bedzie precedens..

  2. to moim zdaniem ofiara wyrzuczona z san by choc na chwile spowolnic  goniącą watache wilków, a prawdziwi winowajcy "poszli w szlify generalskie",i co im zrobimy, gdy role sędziego, sprawuje łaskawie nam panujący Prezytent,B. kOmorowskiI wybrany nie tylko przez"lemingów"

  3. Nawet mandat poselski złożył po tym wyroku http://niezalezna.pl/61833-jednak-nowak-zlozyl-rezygnacje
    Myślę, że to dlatego, że się znajdzie dla niego jakaś posada w spółce Skarbu Państwa - już koledzy zapewiają, ze wierzą w uczciwość Nowaka.

  4. złożył, bo posłem nie może być przestępca skazany wyrokiem. Nie wspomnę że on to 5x zrobił więc dochodzi recydywa. nie miał innego wyjścia. proste.

  5. No niestety najtłuściejszych gangsterów nie da się posadzić za istotę działalności tylko za drobne błędy typu podatki, nieoddana ksiażka do biblioteki, czy za zegarek.
    Jednak święta zasada unijna mówiąca że członek rządu w podrzędnym kraju nigdy nie może być ukarany, została niepokojąco naruszona.Dzięki tej zasadzie politycy mogą swobodnie działać wbrew interesom swoich państw nie obawiając się przykrości. No ale może ściśle prywatne i niewielkie przekręty mogą być ścigane, byle z umiarem.

  6. Jak dla mnie, ten wyrok "rozgrzesza" zapominalskiego i nieświadomego Nowaka z Pendolino, Crossowania...
    Chyba żeby potraktować sprawę a'la capone.

  7. Zgadza się.....to pikuś przy pierdolino......dokładnie sam o tym wie

  8. Tez chyba troche wiecej warte,niz "zegarki"

  9. avatar

    czy aby nie wytarto doopy szkłem?
    Jak mówi stare polskie przysłowie

  10. Nie jest on winą sądu, który może oceniać tylko zarzuty postawione przez prokuraturę. Rzecz w tym, że zarzuty prokuratury można porównać do sytuacji, w której facetowi, który uciekając przed policją po napadzie na bank przejechał kogoś na przejściu dla pieszych zarzucono by jedynie jazdę na czerwonym świetle.
    Po pierwsze: z tego, co pamiętam, artykuły w prasie opisywały nie jeden, ale kilka drogich zegarków Nowaka. Z innych się jakoś wyłgał, został tylko jeden.
    Po drugie: zegarki zegarkami, ale czy ktoś sprawdził resztę majątku Nowaka? Jeśli ktoś codziennie szpanuje innym drogim zegarkiem, to sądzicie, że jeździ fiatem punto, mieszka w bloku (jak Jerzy O.), jeździ na wakacje nad Zegrze i chodzi w garniturach za 500 złotych? A jeśli nie, to ile z tego pokrywa jego pensja?
    Po trzecie: nic nie słychać o kontroli firmy żony, której tak się bał. Sprawa chyba zdechła...
    Po czwarte: czy ktoś poważnie sprawdza przetarg na Pendolino i inne tego typu przetargi z czasów, kiedy pan Sławek był ministrem? Przecież jeśli tam były łapówki (a powszechna opinia jest, że musiały być), to jeden zegarek przy nich to głupstwo.
    Oczywiście cieszy mnie nawet ten jeden zegarek i jeden wyroczek, ale coś mi się zdaje, że pan Sławek i tak spadł na cztery łapy.

  11. Strony