Prześlij dalej:

Po wyborach samorządowych prawicową śmietankę dopadła autentyczna biegunka, słowna i intelektualna. Miał się skończyć PiS i to na pniu, miała się posypać cała Polska, bo kilkunastu misiów warszawka pochłonęła w nieco mniejszym stopniu niż lewicowych kolegów i poczuli się przegranymi w bitwie o miasto. Cóż, prawicowe misie, przegrana w Warszawie była wkalkulowaną porażką, między innymi dlatego, że nie potrafiliście zbudować czegoś innego niż patetyczny przekaz, który i mnie, chłopka z prowincji, raził. Na szczęście warszawka to jedno, a Polska to drugie.

Z perspektywy czasu i odległości mogę powiedzieć, że wyborów w Warszawie po prostu nie dało się wygrać. Sam zaklinałem rzeczywistość do tego stopnia, że ogłaszałem zwycięstwo Patryka Jakiego, wiedząc ile w tym jest pobożnych życzeń i jak mało trzeźwej oceny. Nie popadłem natomiast w nihilizm i histerię po wyborach, co stało się udziałem większości prawicy. Skupiłem się na liczbach i danych z całej Polski. Z liczb i danych jasno wynikało, że wybory samorządowe były wielkim sukcesem PiS i to w chwili, gdy PiS przeżywał kryzys i nie miał dobrego pomysłu na kampanię. Co więcej przegrana w Warszawie i potem walkower w Gdańsku mogą się okazać kluczowymi porażkami w ostatecznym zwycięstwie europejskim i krajowym.

Nim znów usłyszę, że moje myślenie życzeniowe staje się nudne, chce zwrócić uwagę na dwa najpoważniejsze kryzysy polityczne w obozie POKO, wywołane wyłącznie przez jedną parę, w jednym miejscu. Pierwszy kryzys to decyzja Trzaskowskiego o zwołaniu nadzwyczajnej sesji Rady Warszawy, na której miała być cofnięta uchwała obniżająca bonifikaty od przekształcenia użytkowania wieczystego we własność. Była to jedna z pierwszych i tak szokujących decyzji, że do akcji wkroczyli jednoczenie Grzegorz Schetyna i lewicowo-liberalne media. Stał się mały cud, dziennikarze GW i TVN nie zostawili suchej nitki na tej wolcie i jak się łatwo domyślić chodziło o interesy samych dziennikarzy, jak i wielu, wielu innych poważnych biznesmenów. Z kolei Schetyna sprowadził Trzaskowskiego na glebę, bo Polacy zobaczyli czym grozi powrót PO do władzy.

Drugi kryzys również ma tego samego autora, który tym razem działał zespołowo. Karta LGBT+ kojarzy się i z Trzaskowskim i Rabiejem i chociaż była pomysłem z zupełnie innej bajki, wyrządziła jeszcze większe szkody niż próba odebrania bonifikaty. Jakby nie patrzeć, dwa warszawskie kryzysy rozlały się na całą Polskę i wywołał je nie kto inny, tylko Rafał Trzaskowski, dzielnie wspierany przez partnera Pawła Rabieja. O ile zamach na bonifikaty Schetyna w trybie pilnym odwołał, o tyle z LGBT tak łatwo nie pójdzie, bo pójść nie może. POKO leży pomiędzy młotem i kowadłem. Jeśli odwróci się od paranoi LGBT, to Biedroń chętnie przejmie procenty wyborców z paranoją związanych. Utrzymanie kursu wyznaczonego przez warszawskich „strategów”, przyniesie takie same albo i większe straty, co wyraźnie pokazują nastroje społeczne.

Każda partia przed wyborami strzela pomysłami na zwycięstwo, ale kule to Pan Bóg nosi. PiS miał pomysł na kampanię europejską i to bardzo mocny pomysł, zbudowany na pakiecie socjalnym, aż tu nagle Kaczyński poświęca całe swoje wystąpienie LGBT. Tak się poniosły ślepe kule Trzaskowskiego, że grzechem było nie skorzystać z nadarzającej się okazji. Zwycięstwo POKO w Warszawie było doświadczeniem bolesnym, ale kto wie, czy nie koniecznym do zwycięstwa w wyborach europejskich i parlamentarnych.

Strony

Źródło foto: 
17825 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

16 (liczba komentarzy)

  1. cd.: "oczekujemy właśnie na obowiązkowe noszenie opasek dla hetero". Na razie w Warszawie. Następne będzie Jaśkowiakowo.

  2. avatar

    pośledzeni atakują, ale hostele dla lgbt to dobry pomysł - to takie mini obozy koncentracyjne dla odseparowania wąskiej grupki od zdrowego społeczeństwa, z czasem będzie tam darkroom, heroina i morfina, burdel męsko-zwierzęcy i przychodnia wetrynaryjna, ups wenerologiczna/hiv, sodomia i gomoria. ogrodzić to drutem kolczastym i dać wielką tablicę ostrzegawczą tu mieszkają biedroniowate, przebywając w pobliżu możesz zaraźlić się chorobą weneryczną i narkotyczną. Wybieraj. Żydów we WSI Warszawa coraz więcej - czy dla nich jest przewidziany koszerny chostel (dla odróżnieni od hostelu dla gojów o gojek) ? bo preciez nie będą się spoufalac z marginesem społecznym gojów. I jeszcze jedna ważna sprawa, czy żydzi w tych swoich chostelach bedą trzymani pod opieką broni maszynowej Uzi komandosów Mossadu? Za całość płaci Czaskoski w Warszawie, a w Polsce za ten dutny PO-mysł zapłaci Europejsk Lista lgbt Schetyny, dzięki lgtb, PiS zyskaa brakujące głosy do zwyciestwa w Europejskich wyborach 45% PiS 25% reszta totalniaków lgbt

  3. Jeżeli hostel ma być koszerny, to ja bym preferował pisownię: chostl...

  4. Głosowałem na PIS. Zawiodłem się okrutnie. Myślę, że to był poważny błąd. Nawet Matka Kurka nie jest już mnie w stanie przekonać, chociaż jeszcze do tej pory dawał radę. Ale coś pęka włąsnie teraz.

  5. Wygląda na to, że aść sodomita lub gomorytka.

    Bluepill (viagra) jednak wskazuje że sodomita

  6. Więcej finezji  w trollingu panie Bluepill.

  7. Strony