Wybuch II w.ś., płk. Beck, oceny i dywagacje… Cz.3

Prześlij dalej:

WOJNA I DZIWNA WOJNA

1 września 1939 r. w wyniku niemieckiej agresji Anglia i Francja przekazały noty protestacyjne i zagroziły wojną w wypadku gdyby Niemcy nie zgodziły się na wycofanie wojsk z Polski i nie podjęły rokowań. Noty te nie zawierały żadnego terminu. Kiedy Niemcy zapytali czy noty mają charakter ultymatywny – odpowiedziano, że nie. Hitler uśmiechał się ze zrozumieniem, ponownie wszystkich zaskoczył. Następnego dnia wieczorem gabinet brytyjski zwrócił się z propozycją do III Rzeszy, iż jeżeli Niemcy wycofają się z Polski i przystąpią do rokowań to rząd brytyjski potraktuje „jakby nic się nie zdarzyło i poprze rokowania”.

http://wprawo.pl/wp-content/uploads/2018/08/Chamberlain-i-J%C3%B3zef-Beck-e1535739561419.png

Jak uważa znawca problemu, historyk Anna Cienciała (profesor historii w University of Kansas), była to ostatnia próba ratowania pokoju kosztem ofiary. Jednak w tym momencie zabrała głos oburzona angielska opinia publiczna i opozycja (Churchill) w parlamencie.

 3-go września rząd brytyjski wypowiedział Niemcom niechcianą wojnę, tak samo z ociąganiem postąpili Francuzi. Spróbujmy spojrzeć, w jaki sposób nasi sojusznicy postanowili wywiązać się ze swoich sojuszniczych zobowiązań wobec Polski. Pozostawmy na boku kwestię pożyczek finansowych i pomocy materiałowej w sprawie, których rokowania szły bardzo opornie i które zostały tylko w niewielkim stopniu  (uruchomione) zrealizowane.

 Znając treść tajnego protokołu między Ribbentropem a Mołotowem, nasi sojusznicy czekali na wejście Armii Czerwonej w granice Polski. Już 12 sierpnia 1939 r. w Abbeville, sztaby Anglii i Francji uznały, że jedyną formą pomocy Polsce będzie ofensywa powietrzna (odnośne układy podpisano w Warszawie w czerwcu 1939 r.) Następnie odwołano i to. Między Francją i Polską istniał układ z 19 maja 1939 r. (Gamelin-Kasprzycki), który zakładał, że w razie ataku Niemiec na Francję, Polska niezwłocznie zaatakuje Niemcy. W przypadku ataku na Polskę, Francja rozpocznie akcję na lądzie i w powietrzu od zaraz, a 15 dnia od mobilizacji nastąpi ofensywa generalna.

W rzeczywistości tak Anglia, jak i Francja ustaliły wcześniej defensywną strategię z jednym wyjątkiem: Francja zamierzała zaatakować Włochów w Libii. Oczywiście o swoim nowym stanowisku nie powiadomiły one Becka. Dodatkowo Anglicy bombardowali z powietrza Niemcy akcją ulotkową.

 Kiedy 3 września zachodni sojusznicy w końcu wypowiedzieli wojnę Niemcom, Beck był w siódmym niebie, (zwracając się do żony swojego współpracownika P. Starzeńskiego) pełen entuzjastycznego napięcia wyznał: „Naród miał prawo postawić mnie pod mur i rozstrzelać, gdyby oni nie byli weszli do wojny”.

Strony

Źródło foto: 
6032 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

2 (liczba komentarzy)

  1. I teraz mam dylemat. Co oceniać? Całe 20 lecie międzywojenne?  Sanację? Kampanię 39? Szanse pójścia z Niemcami? Szanse wsparcia przez Moskwę? Tematy olbrzymie i grząskie. Do tego zagmatwane i zmitologizowane do obłędu. Bardzo dużo nowych faktów. Cieszy dyskusja jaką podjęli Ziemkiewicz, Zychowicz i reszta. Nie mam jeszcze do końca wyrobionego zdania. Czeka nas duża praca nad przekopaniem się przez temat. Na razie pierwsze wrażenie jest takie, że panowie zwłaszcza Ziemkiewicz często idą po łebkach. RAZ nie wnika, nie drąży tematu. Szuka efektownych tez na pokaz i się nimi ekscytuje. Razi mnie trochę jego nonszalancja zwłaszcza, że jej apogeum przypada na te miejsca które są jak mi się wydaje pobieżnie przeanalizowane. Ale szacun za podjęcie dyskursu tak w ogóle. Dobra wracamy do Becka. Jest jedna podstawowa dla mnie sprawa. I dotyczy ona zarówno Becka jak i Rydza. Sorry panowie . . . obaj powinniście zostać! Waszym żołnierskim obowiązkiem było walczyć na przedmościu Rumuńskim do ostatniego opuszczającego je przez Rumuńską granicę żołnierza. Tak to widzę! To coście wykonali to krańcowa kompromitacja! Operetkowe ułany  psia wasza mać! Gdzieś przeczytałem ciekawą tezę, że Monte Cassino i Powstanie Warszawskie to była próba zatarcia fatalnego wrażenia jakie po nich pozostało. Tak łatwo było pod to haniebne czmychnie podpiąć tezę Polacy nie chcieli walczyć! Być może jest w tym trochę prawdy. I to zwykli Polacy „na stos rzucili swój życia los”, a nie pierwszo brygadowe oficyjery! Hańba! Kiedyś czytłaem felieton o Makbecie. O tym, że jest on wielki w momencie gdy ostatecznie pada! Wielki swoim zachowaniem!

    Do broni! Naprzód! Wyruszmy na pole!

    Jeśli to prawda, a nie przywidzenia,

    Uciekać, zostać, sprawy mej nie zmienia.

    Już mnie zaczyna światło trudzić słońca,

    I chciałbym świata doczekać się końca.

    Uderzcie w dzwony! Wichrze, wiej ruinę!

    Jak mąż w przyłbicy i z orężem zginę!

    Panowie nie zachowali się! A powinni. Iść w niewolę z żołnierzem, albo palnąć sobie w łeb jeśli kula na polu nie była łaskawa. Tak to widzę.

  2. No i się doczekaliśmy. Putin zawraca Wisłę kijem. Na tacę wyjechał zestaw zatęchłych stalinowskich „prawd”. Niestety oddzew nie jest wg. mnie wystarczający. Bo i w tej materii konsenusu wśród Polaków brak. Darujmy sobie komunistycznych pogrobowców rodzaju Seneszyn czy Czarzasty. Bo odpala się nam takie kąski jak rojenia o sojuszu Ribbentrop-Beck! Wciska się nam na siłę "realizm" polityczny! O tak, takie rozważania świetnie będą pasowały do opowiadanych teraz przez Putina bredni! Wspierając je tak znakomicie, że aż na miejscu jest pytanie czy to nie jest ta wspólna akcja! Gdzie więc leży prawda? A kto ją tam wie! Bardzo ciekawe podsumowanie Wojny Polskiej 1939 r daje Wieczorkiewicz. I szkoda, zapamiętano mu z tego niefortunne zdania o Luftwaffe i cywilach oraz o tym „że mówiło” się, iż nasi też strzelali do tych na spadochronach. Jego ocena jest w sumie następująca. Sporo legionowych oficerów zachowało się fatalnie. Wódz Naczelny nie stanął na wysokości zadania! Ale pomimo tych fatalnych błędów żołnierz chciał się bić i tam gdzie dowodzenie było właściwie, potrafił! Armia nie była aż takim anachronizmem jak to niektórzy przedstawiają. Wróg był szybszy na lądzie i panował w powietrzu to prawda. Pomimo tego nie udało mu się zniszczyć Polskiej Armii na zachodnim brzegu Wisły. Ludzie maszerowali nocami w kierunku nakazanym przez Śmigłego tj. na przedmoście Rumuńskie. Czy faktycznie było to aż 500 tyś. żołnierza. Czy można było jeszcze walczyć? Sytuacja na parę dni przed 17 września, jak wskazuje wiele źródeł zdawała się w końcu stabilizować. Czy naprawdę Wermacht „łapał zadyszkę”? To nie jest wykluczone! Statystyki zapasów materiałów wskazują na braki paliwa i bomb i duży koszt walki w Polsce. A Polski opór miał szanse tężeć, linie zaopatrzenia wroga były już rozciągnięte, kraj nieprzyjazny i trudny. Czy na Rumuńskim przedmościu była realna szansa na opór? To tak naprawdę chyba nie zostało rozstrzygnięte. A jest to ważne pytanie. Jaka naprawdę była sytuacja w dniu 17 września? Czy Suworow-Rezun nie ma racji pisząc, że Stalin śpieszył się dobić „przeklętych Polaków”. Jak wspomina sporo Niemieckich wojskowych, gdyby wtedy Francja i Anglia uderzyły na zachodzie mogło by być z nimi krucho. Niemcy mieli by wojnę na dwa fronty z Zachodem z jednej strony i z niedobitą Rzeczypospolitą z drugiej. I ze Stalinowskiego scenariusza następnej wojny światowej wyszły by już wtedy nici. Czy wojna mogła zakończyć się na początku 1940 roku? Bez takiej hekatomby jaką przyniosła potem? To nie jest pytanie ważne tylko dla Polaków. Ono jest bardzo ważne dla Rosjan którzy muszą zadać sobie pytanie o koszt „samowładztwa” jaki ponosi ich społeczeństwo! Dla Zachodu będzie to pytanie o koszt zwlekania i chodzenia na łatwiznę w polityce. Dla Polaków to pytanie o realną ocenę Września i drogi jaką wtedy przyjęto. To ważne pytania i jak wskazują łgarstwa Putina bardzo obecnie aktualne! Cios w plecy . . . ale z której strony? Czyżby z obu? Czy we wrześniu 39r Polacy nie mając szansy na to abyśmy sami mogli sięgnąć po laur zwycięstwa, wręczyli go Francji i Anglii? A tam nie było odważnych aby po niego sięgnąć? Czy to jakiś przerost ego czy też może jest to rzetelna ocena sytuacji?

    Garść lików popierających wspomniane tezy:

    https://scholar.google.com/scholar?safe=active&um=1&ie=UTF-8&lr&q=related:l2ZFm-Qb3tfpMM:scholar.google.com/

    https://depot.ceon.pl/bitstream/handle/123456789/13662/wieczorkiewicz_kampania_1939.pdf?sequence=1

    https://www.salon24.pl/u/zestawklamstw/125595,bastion-ostatniej-szansy

    https://telewizjarepublika.pl/tzw-katastrofa-wrzesniowa-czyli-czy-warto-walczyc,10980.html

     

     

     

  3. Strony