Witajcie w naszej ruskiej bajce i wypadajcie z naszego polskiego królestwa

Prześlij dalej:

Proszę się wygodnie i pewnie ułożyć na siedziskach, żeby nie wypaść z orbity, bo chociaż słowa będą brzmieć jak straszna bajka ze szczęśliwym zakończeniem, to cała opowieść jest prawdziwa. W domku z piernika, w samym środku samej Warszawy zamieszkało siedmiu ruskich krasnoludków. Dostali tę kwaterę od śpiącego woźnicy, który przez jakiś czas sprawował urząd ministra obrony nadwiślańskiej kolonii, a wcześniej powoził karetą niemieckiego gefreitera. Siedmiu ruskich krasnoludków od siedmiu dni zamknęło się w chatce i za nic nie chciało wyjść. Oświadczyli, że chatka w centrum Warszawy należy do Słowacji i oni się ze swoich pokoików nie ruszą. Cała afera zaczęła się wówczas, gdy nowy minister Polski postanowił z chatki zrobić poważne centrum zajmujące się obroną polskiego królestwa. Mieszkańcy Polski nic nie wiedzieli o dramatycznym losie ruskich krasnoludków, a minister obrony, który ma dobre serduszko, nie chciał narażać krasnoludków na większy wstyd, niż ten, którym się dotąd odkryli. Posłał minister do chatki swoich strażników i polecił im dyskretnie, bez zgorszenia i przykrych scen raniących oczy Warszawiaków, zrobić w chatce porządek, to znaczy wyciągnąć ruskie krasnoludki za uszy. Strażnicy wypełnili swoje zadnie, zamknęli chatkę i otworzyli poważne centrum do spraw obrony, gdzie zamiast ruskich krasnoludków zasiadają polscy przedstawiciele NATO. I to byłby koniec bajki, ale jeden ruski krasnoludek tak polubił zamykanie się w pokoiku, że uciekł do ruskiej księżniczki Moniki, która pracuje w niemieckim radiu i tam się razem zamknęli. Co robili zamknięci w pokoiku, tego nie wiedzą najbardziej przebiegłe czarownice, ale po całym królestwie rozeszły się wieści, że krasnoludek został podstępnie wyrzucony ze swojego nocniczka, przepraszam, stoliczka, przepraszam pokoiku w chatce.

Narobiło się jak zawsze, kurierzy w królestwie dostali sraczki, zaczęli biegać i krzyczeć, że ten „wariat” zły minister Antoni spuścił bombę atomową na słowacką chatkę NATO, z siedzibą w Warszawie. Źli ludzie powiadają, że i niegłupi kurierzy dali się ponieść niezdrowym emocjom, ale narrator złym ludziom nie wierzy, poza tym zna życie i wie, że aż tak głupim być nie można. Po kilku godzinach wielkiej sraczki, odezwała się zwykła szara myszka z NATO, która cały dzień z nudów ząbkami serek sobie skrobała: „Myszka uprzejmie informuje ruskich krasnoludków i ufajdanych kurierów nad Wisłą, że na chatkę nie było żadnego zamachu i ta chatka nie jest NATO, a tak w ogóle, to pieprzyć ruskich krasnoludków”. Tutaj znów mógłby być koniec bajki, ale nikt w królestwie nie posłał kurierów do mieszkańców królestwa, by obwieścili szczęśliwe zakończenie. Drogie dzieci, ta bajka jeszcze nie będzie miała końca, ale zdaniem narratora góra przez pół roku, czyli do czasu gdy wszystkie ruskie krasnoludki nie zostaną wyciągnięte z chatek, gdzie się zasiedziały i zażerały ośmiorniczkami. Zły i szalony Antoni jest tak zły i szalony, że się przed niczym nie cofnie, a już na pewno nie przed ruskimi krasnoludkami i ruskimi księżniczkami zamkniętymi w niemieckim pokoiku.

Strony

47889 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

40 (liczba komentarzy)

  1. Matuchno Kurko, przedstawienie tych wydarzeń w konwencji bajki o krasnoludkach to pomysł niedościgniony - jesteś świetny!!! :-D

    Pozwól, że zmałpuję Twoją ideę i dopowiem o pobratymcach ruskich krasnoludków, mianowicie konsalutkach, których całe zastępy dzielnie chroniły naszego lotniska w samiuśkiej Warszawie. Minister Antoni o dobrym serduszku chciał sprawdzić, czy pod choinkę należą się konsalutkom prezenty czy rózgi, więc wysłał swoich tajemnych posłańców, aby dokonali - jak to w bajkach bywa - dziesięciu prób wniesienia na lotnisko a to broni, a to atrapy bomby, a to wjechania nielegalną ciężarówką.

    Minister Antoni czekał  na wieści od posłańców: jeśli konsalutki przejdą przez próby zwycięsko - będą prezenty, jeśli jakiejś próby nie przejdą - dostaną rózgi.

    Niestety... Konsalutki nawaliły 10/10 i Antoni z bólem dobrego serduszka wywali je z lotniska na zbite konsalutkowe japki.

    A prezenty dostanie ktoś inny!!!

    Źródło:  http://niezalez...

  2. O tej sprawie nie słyszałem, ale widać, że wreszcie mamy w Polsce prawdziwy rząd, prawdziwą władzę, a nie towarzystwo adoracji ośmiorniczek.

  3. na tereny jednostek wojskowych - bo podobno wojsko nie umie się obronić same:)

  4. ...że Wojsko Polskie może przestać "bronić" i wspierać Owsiaka. Ale ten njusik dziś, w natłoku innych bajek, przeszedł cichutko. ;-)

    Tu jest ten njusik: http://wiadomos...

    A ja, prosta kuma z głębokiego lasu, nie wiedziała, że Nasz Matuchna walczy samopas z Jurasem, którego wspiera całe Wojsko!!!!  Ja myślała, że nasze POLSKIE wojsko jest po stronie Matuchny...

    Ech, ile to jeszcze człowiek musi się w życiu nauczyć...

  5. ....Będę musiał zastosować po rozmowie z niektórymi znajomymi .Mówią językiem TVP info i TVN , zero osobistej refleksji i obiektywnego myślenia .Kur...a mam ochotę po prostu przypier..lć -ALE jak to mówią KROPLA DRĄŻY SKAŁĘ .Zaciskam zęby i powoli "dużymi literami" tłumaczę i zadaję duuużo pytań na poziomie DZIECKA ...a dlaczego tak myślisz?, a czemu to Kaczyński zły?  , a po co podatek będą płacić banki  ?
    Mam nadzieję ,że od Nowego Roku w ZAWRACANIU ociemniałych  z "pomocą"przyjdą NOWE MEDIA NARODOWE !bo jak nie , to komuś przypier...le, !!  A nauczycielem to ja nie jestem.

  6. spadły mi biblijne łuski z oczu ile jest w tym Państwie jeszcze syfu do wyczyszczenia. Gdzie się nie obejrzysz, tam kacapskie POkiszczakowo-jaruzelskie gnomy.

  7. No to teraz po tym co wybija nikt nie powinien się dziwić dlaczego NATO nie kwpiło się się do baz w Polsce.

  8. W necie pojawiła się notka, być może i z dupy wyciągnięta, że Soros wyłozył 150mln dolarów na wsparcie walki z Polską demokracją. Majdan nie wydaje się już tak odległą możliwością jeśli to prawda...

    http://amerbrok...

    Pozdrawiam

  9. avatar

    Ciekawa jest odpowiedź G. Nowaka na zapytanie jednego z użytkowników. Przytaczam ją, bo rola lóż masońskich w Polsce nie jest podnoszona przez polityków; tak jakby w ogóle nie istniały.  Zapewne politycy nie chcą budzić śpiącego licha, ale ono czuwa i pilnuje swoich wrażych interesów.

    [2015-12-18] G Nowak

    @ M24, to trudne pytanie i nie znam na nie odpowiedzi. W Polsce są trzy główne "partie polityczne" które walczą między sobą o władzę. Są to, Loża wielkiego wschodu (geremek i michnik), ryt szkocki i najstraszniejsza najbardziej bezwzględna żydowska loża B’nai B’rith Polin wpuszczona do Polski za czasów Lecha Kaczyńskiego w 2007 roku. Ci ludzie są we wszystkich oficjalnych partiach politycznych. Polakom daje się tylko iluzję wyboru między PO, Nowoczesną czy PIS. Wystarczy po kilka osób w danej partii na kluczowych stanowiskach aby robiły to co jest potrzebne i konieczne. W 1938 r. kiedy prezydent Mościcki likwidował lożę B’nai B’rith dał ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń aby przenigdy tej antypolskiej organizacji nie wpuszczali do kraju. W 2007 roku prezydent Lecz Kaczyński zezwolił na jej odtworzenie. Głównym wrogiem wszystkich tych antypolskich i bandyckich organizacji są kościół i partie ruchu narodowego dlatego że w większości partie narodowe opierają się na wartościach religijnych. Jak mam wierzyć że polska rewolucja się uda, skoro z tych antypolskich źródeł płyną pieniądze na szkolenie policjantów, sędziów i prokuratorów ? Może już niedługo będzie tak, że jak powiem publicznie Bóg Honor Ojczyzna to mnie wsadzą na 3 albo 5 lat. Naród w swej olbrzymiej większości jest niestety i głupi i zmanipulowany ale powoli budzi się i jest nadzieja. Oby tylko nie obudził się za późno. 

  10. i co dalej...

    Sąd Apelacyjny we Francji wydał wyrok, który potwierdza że miejsce katolików jest za murem.

  11. Strony