Świat między Starym, a Nowym Rokiem (2020)...

Prześlij dalej:

To pewnie mój ostatni wpis w tym roku, więc zatańczę na całym parkiecie. Jesień (właśnie odeszła) to piękna pora również w życiu człowieka, kiedy najpierw zachwycony wszędzie wybuchającą potencją wiosny, wyzwolony latem do sięgnięcia po pełnię życia, odkrywa tajemnicze ścieżki do szansy poznania  tajemnic własnej osiągniętej głębi budując też własną dojrzałość. Przejdźmy jednak do spraw bieżących i spójrzmy na najbardziej dziś drążące ludzkość problemy. 

https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQEdOMcr4cdOHjato1nfUCKoOPEg3oULK9jqF5axBNx9tqEuzVCsw&s 

Kończy się kolejny rok (pierwszy kalendarz z 12 miesiącami powstał w Egipcie w 4241 r. p.n.e. (!)), a z nim odchodzą nadzieje i rozczarowania na które spróbujmy spojrzeć. Na arenie świata jak u Platona zwykle widzimy tylko cienie rzeczywistych wielkich graczy i często trudno nam zrozumieć ich ruchy, odróżnić teatralne  dekoracje, od twardości muru budowanej twierdzy. Jednak nie zwalnia nas to z obowiązku szukania sensu i kierunku ich działań, które przecież dotyczą naszych spraw i losów naszego potomstwa. Polityka zawsze jest perfumowanym propagandą szambem, więc wynurzmy się z niego, aby zrozumieć realną rzeczywistość.

Gołym okiem widać, że wyłoniony w wyniku II wojny światowej układ sił, skorygowany wpierw upadkiem imperium Rosji Sowieckiej, następnie wzrostem znaczenia Azji, głównie Chin i Indii zmienia strategiczny układ na globalnej szachownicy. Odrodzona po upadku komunizmu Rosja ciągle militarnie silna, ale ekonomicznie stojąca na ropie i gazie ryzykownie próbuje odbudować swoje wpływy i potęgę. Marzenia  Putina są podobne do marzeń konkurującej z nim socjalistycznej międzynarodówki Unii Europejskiej: zjednoczyć EurAzję w jeden potężny mocarstwowy organizm, od Władywostoku do Lizbony. Jednak na południu od słabo zaludnionej jeszcze rosyjskiej dziś Syberii do poziomu swojej starożytnej i średniowiecznej świetności wracają gwałtownie rozwijające się przeludnione Chiny, ze smoczym apetytem do pozycji supermocarstwa.

Dziś Chiny i Rosja to taktyczna współpraca w dziedzinie dywersyfikacji amerykańskiej siły militarnej przez stwarzanie zagrożeń militarnych na Pacyfiku (rosyjski transfer militarnych technologii do Chin). A wszystko po to, aby dać oddech Rosji w jej ekspansji w Europie i na Bliskim Wschodzie. Więc na dziś Rosjanie taktycznie preferują wzmacnianie Chińczyków, aby ograniczyć wpływy i osłabić USA, co jutro może okazać się ich największym strategicznym błędem. Tak jak ogromne sukcesy amerykańskich korporacji w Chinach okazały się największym błędem dla bezpieczeństwa i utrzymania statusu supermocarstwa dla USA.

Strony

Źródło foto: 
4913 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.

1 (liczba komentarzy)

  1. Niewesoły obraz Autor nam kreśli. Z jednej strony NWO a z drugiej agresywne imperia jak Rosja i Chiny. A biedna Polska w środku. Na szczęście jest jeszcze trzecia siła i jak się wydaje, jest po naszej stronie. W Księdze Sędziów jest opisana bitwa z Midianitami, do której szykował się Gedeon. Poprosił on ową trzecią siłę o pomoc i wygrał, pomimo kieszonkowej armii. Polecam czytanie tej historii. Tam jest zawarta nadzieja dla nas.

  2. Strony