White Power, czy raczej Catholic Power?

Prześlij dalej:

Wielu komentatorów, ale niestety bez artystycznego wyczucia i wyobraźni, usiłuje zinterpretować wymowę zaprezentowanego ostatnio plakatu na tegoroczny (2019 r.) Marsz Niepodległości.

Przeważają schematyczne opinie oraz brak osobistej refleksji. Porównania do zaciśniętej pięści White Power, do ręki uzbrojonej w kastet. Najwięcej obaw wyrażają środowiska lewicowe. Na plakacie widzą zachętę do dotkliwego pobicia różańcem. Obawiają się, czy różaniec nie powybija im oczu i nie pokiereszuje twarzy.

Co jednak przedstawia plakat? otóż nie przedstawia zaciśniętej pięści, tylko uchwycenie w garść, złapanie czegoś i chęć zatrzymania tego sobie. Jest to zatem gest skierowany do wewnątrz, do własnej chęci posiadania, do własnego wnętrza, a nie na zewnątrz w celu bicia kogoś pięścią, czy różańcem (co za obsceniczna, lewacka, nie znająca modlitwy myśl - tfu!).

Jak rozpoznać pięść agresywną od chwytającej garści? to proste, po zawartości dłoni oraz ułożeniu różańca, który tę dłoń oplata. Jak łatwo i trafnie zauważyć, broń (kastet) układa się na ręku zupełnie inaczej.

Jednak pewne skojarzenia z bronią występują - i to również jest oczywiste, gdyż różaniec jest bronią duchową, czego nikt nie ukrywa i o czym wszyscy szatanowie i djabły doskonale wiedzą. Jest bronią obosieczną, gdyż broni i umacnia własne pozycje duchowe oraz mocno konfunduje i gorszy przeciwników Maryi oraz świętej wiary katolickiej. Jednak ciosy zadawane wrogom Chrystusa uderzają również w sferę duchową, a nie fizyczną, jak to sugerują w swojej chybionej narracji, przeciwnicy Marszu Niepodległości.

Nie zabrakło krytycznych głosów również po prawej stronie mówiących o niestosowności zaproponowanej grafiki, czy "nieładnych zabawach" twórców plakatu. Szczerze mówiąc nie rozmawiałem z Grafikiem i nawet nie wiem, czy na skutek tak rozległej krytyki plakat nie zostanie wycofany, jednak co Autor miał na myśli, a co rozumie Odbiorca, to dwie różne sprawy.

Zarzucany plakatowi rasizm, również jest trudny do obrony, ponieważ ręka nie jest biała, tylko różowawa, czyli w zamyśle naturalna. Czy powinna być brązowa, albo czarna? to dopiero byłaby enigmatyczna prowokacja.

W końcu podobieństwo kompozycji obu plakatów. Z pewnością można stwierdzić tutaj występowanie silnej inspiracji, lecz czy musi być to interpretowane na pewno w sposób negatywny? cała wymowa dzieła jest silnie katolicka, zatem przeciwna jest pierwiastkom rasistowskim. Czy nie słuszniej byłoby doszukiwać się tutaj Catholic Power, zamiast White Power?

A czym jest Catholic Power, jeśli nie siłą modlitwy, a zwłaszcza modlitwy różańcowej? Z pewnością plakat jest obrazem uderzającym odbiorcę. Jedyną niejasną kwestią są intencje Autora.

Jak zatem ocenić zaprezentowany plakat? Niewątpliwie siła oddziaływania artystycznego jest wysoka, zatem należy Autora pochwalić - w dzisiejszych zblazowanych czasach, to nie lada sztuka.

Źródło foto: 
4772 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek Biel

Autor artykułu: Jacek Biel

2 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    Ja od tego roku olewam Marsz Niepodległości, po tym co ostatnio zaszło nie chcę mieć nic wspólnego z tzw "narodowcami" i Konfederacją. Ale w plakacie nie widzę nic niewłaściwego.

    Inna sprawa,że nie podoba mi się,że akurat to środowisko wyciera sobie gębę wartościami katolickimi, bo w tym środowisku mnóstwo jest jakichś pogańskich słowianizmów.

  2. Jasne! Stoi facet na zwałach trupów, ubabrany we krwi po dziurki w nosie! Wymachuje czerwoną krwawą szmatą ze zwyrodnialcem, sadystą i mordercą CHE na niej. No a ja mam mu się tłumaczyć, że ta ręka nie jest dosyć jak na jego standardy pokojowa! Ludzie czy wy się dobrze czujecie? Dobra . . . nadstawiłeś drugi policzek ale nadstawianie następnych ze strony tych kreatur zostanie potraktowane jako słabość i zachęta aby cię załatwić na tęczowo! Jak nadstawiłeś już i drugi, a dostałeś to twoim katolickim obowiązkiem jest w ramach nauczania, złamać bijącemu tę łapę. Bo on nią za chwilę będzie zabijał kobiety i dzieci! A tak swoją drogą to w tym roku na 11 listopada zakładamy żółte kamizelki na znak solidarności z Francuzami walczącymi z lewactwem i Macronem.