Wartość rezolucji brukselskiej da się zmierzyć sraczką konia

Prześlij dalej:

Kto jadł lub pił niech się czuje przeproszony za tytuł, ale jaki inny miałem wybór, jeśli nie odpowiednie rzeczy nadać słowo? Byłbym gotów się założyć, że jutro sraczka konia z Janowa zastąpi „Pilne – rezolucja UE w sprawie Polski”, niestety brakuje mi jednej istotnej informacji, mianowicie czy koń rzeczywiście dostanie sraczki. Cóż więcej dodać? Praktycznie cały komentarz, ale żeby nie było zarzutu lenistwa i unikania obowiązkowego tematu, to postaram się przejść do poważnego tonu, chociaż nikt nie wie ile mnie to kosztuje. Cała ta akcja upadłej „elity” RPIII, która zaprzaństwem cechowała się od zawsze, a teraz stoczyła się poniżej własnego dna, nie może się udać z kilku podstawowych powodów. Przede wszystkim mamy rok Pański 2016, co oznacza, że minęło 11 lat odkąd Polska jest w UE. Niby napędzani grantami „naukowcy” przekonują, że Polacy są zachwyceni obecnością w Unii Europejskiej, ale zapominają dodać, że wszystko jest kwestią odpowiednio zadanego pytania i kontekstu sytuacyjnego. Owszem większość się podnieca i postrzega UE przez pryzmat Aquaparków i ekranów dźwiękochłonnych, na wsi dodatkowo liczą się dopłaty bezpośrednie. Tutaj ankieterzy zyskają nawet i 70%, czym podpierają się „naukowcy”. Wystarczy jednak poruszyć typowe dla „europejskiej wspólnoty” tematy i zaczyna się równia pochyła w przeciwnym kierunku. Tęczowe zboczenia, ubogacenie uchodźcami, bankierstwo oraz wyzysk pracownika w niemieckiej montowni zmazuje entuzjazm od ręki. Zaprzańcy z Polski razem z europejskimi konsumentami odchylonych ideologii, przegłosowali abstrakcję. Nie ma w tej głupawej rezolucji, typowej dla biurokratycznej bezsilności Brukseli, żadnego konkretu.

Przeciętny Polak nie dowiedział się, że UE zamknie Aquaparki, odbierze dopłaty bezpośrednie, zatem nie ma się czego bać. Kolejny raz chodzi o Trybunał Konstytucyjny, czyli karykaturalne bicie piany, w najmniejszym stopniu nie dotykające Polaka. Istnieje za to coś, co Polaka zawsze dotyka. W 2005 roku przychodziliśmy do Europy jako ubodzy krewni w M2 z widokiem na wielką płytę sąsiada. Teraz, gdy 2,5 miliona wyjechało na Zachód, a reszta widzi te same aluminiowe galerie, które kiedyś zapierały dech w Berlinie Zachodnim, nie ma cienia dawnych zachwytów zagranicą. Wszystko stało się zwyczajne i takie same. Identyczne telewizory, opakowania na serkach topionych, wycieczki do Egiptu itd., itp. Europa, Panie, Europa! Polak do tego wszystkiego zawsze był przekorny, nawet jak siedział w chałupie strzechą krytą. Boso, ale w ostrogach, to jedno z wielu przysłów, które oddają polski charakter, zwłaszcza charakter Polaka z podwyższonym ciśnieniem. Jakaś Unia, co nasprowadzała Arabów z bombami za pazuchą, będzie nam tu mówiła o demokracji i innych takich. Dali u nas po 500 dzieciom i te kapusie zaraz pojechały meldować bankom i Lidlom niemieckim. A takiego! Niemiec nie będzie decydował jak my się w Polsce rządzimy i tyle odpowiedzi na biurokratyczne cyrki. Unią i Europą można było straszyć 11 lat temu, dziś żaden Polak się tym nie przejmie, łącznie z przeciwnikami obecnej władzy i partii rządzącej.

Strony

30720 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

31 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    cyt."schetyna konsekwentnie pcha swój łeb pod gilotynę"
    ja zawsze szukam 2giego dna w czymkolwiek..i na razie nie kumam o co chodziło kukizowi i całej reszcie oPOzycji zaraz po wygranych wyborach ze te rząd nie przetrwa wiecej nic pół roku..ze to niby na przelomie maj-lipiec maja byc nowe wybory...nie zebym patrzał na jakiekolwiek sondaże..bo to idiotyzm..ale skoro jego najmsciwsza*wrocławska*ekscelencja gra na zaoranie platformy..to kto bedzie pełnił rolę "konstruktywnej" opozycji??co pomyślą i co zrobią ludzie w samorządach i z "dołów"partyjnych na taki numer??
    (dobrze ze nie mieszkam w "duzym"miescie..bo gdybym kogokolwiek z nich spotkał jak zamawiają taksówkę z lotniska po przylocie z glosowania..to....dostałbym z miejsca 3 miesieczny areszt "tymczasowy"..
    KTOŚ wie o co naprawde tu chodzi???

  2. avatar

    "dobrze ze nie mieszkam w "duzym"miescie..bo gdybym kogokolwiek z nich spotkał jak zamawiają taksówkę z lotniska po przylocie z glosowania..to....dostałbym z miejsca 3 miesieczny areszt "tymczasowy" - cichy podobno kapusie nie posiadają zdolności honorowej, więc jak to się u mnie pod blokiem za dzieciaka mówiło - "nie tykaj g.. bo śmierdzi" :)

  3. avatar

    co do ostatniego cudzysłowu..
    ktoś bedzie musiał...
    oni nie mają zadnych honorowych czegos tam..chodzilo mi bardziej o "inne czynnosci majace na celu nieodwracalne naruszenie godnosci"....taki imiesłów..impresja..przenosnia..metafora :-))

  4. A jeśli chodzi o rezolucję - mocno lewicowy parlament oburzył się na polski parlament. Większość członków europejskiego parlamentu chciałaby, żeby polski parlament był taki jak oni. Największy problem z obecnym trybunałem konstytucyjnym jest taki, że jego Prezes, moim zdaniem, złamał zasadę trójpodziału władzy. I mamy teraz pata - ze względu na zachowanie Prezesa i kilku członków nie jest możliwe prawidłowe funkcjonowanie. Wbrew pozorom, Kaczyńskiemu zależało na silnym TK, na dodatek wybierając 5 członków wyciągnąć rękę do PO lub jej części. W odpowiedzi wyskoczył Budka chwaląjąc się że pokona PiS. I z kim miałby rozmawiać Jarosław Kaczyński?

  5. avatar

    Nie, nie złamał.
    Z przepisu, że by tekst stał się prawem ktoś winien go podpisać wynika, że ten ktoś może tekstu nie podpisać.
    Oczywiste przecież.

  6. avatar

    chciało nas oszwabić tym bardziej Polak będzie się przekornie upierał przy swoim :) 
    Co do fotki powyżej, od programu przekształceń własnościowych/świadectw udziałowych zastanawia mnie dlaczego ten psubrat Lewandowski nie siedzi w pierdlu. Przedawniło się?!

  7. "Nie ma w tej głupawej rezolucji, typowej dla biurokratycznej bezsilności Brukseli, żadnego konkretu".

    Pochylają się z uwagą nad stanem demokracji w Polsce. Przyjęta została rezolucja.

    Równolegle rozpatrywane są inne ważkie zagadnienia.

    Teraz czekamy na rezolucję w sprawie dopuszczalnej wysokości płomienia świecy.
    A w następnej kolejności, w sprawie optymalnej objętości wody zużywanej w spłuczkach.

    Ach!
    Nieśmiertelny szpot:

    "Tak się historii koło kręci
    że najpierw są inteligenci,
    co mają szczytne ideały
    i przeobrazić chcą świat cały.
    Miłością płonąc do abstraktów
    najbardziej nienawidzą faktów,
    fakty teoriom bowiem przeczą,
    a to jest karygodną rzeczą!"

  8. Pewnie jesteś jeszcze bardzo młoda, to nie pamiętasz, ale ja pamiętam postanowienie w sprawie krzywizny banana z czasów, gdy jeszcze nie byliśmy w Unii (musiał być odpowiednio prosty). Bardziej zakrzywionych nie sprowadzali. To było w latach dziewięćdziesiątych. Komentarzy strach przytaczać :)

  9. avatar

    .

  10. Gdyż, tytułem uściślenia, „wchodziliśmy do Europy“ (uwielbiam tę eurolewacką nowomowę… Zapewne przyszliśmy z Azji) w 2004, nie w 2005.

  11. Strony