W sprawie zegarka Kamińskiego wszczęto śledztwo, bo zostało złożone zawiadomienie!

Prześlij dalej:

Tytułową oczywistość traktuję jako motto potwierdzające dalszą treść tekstu. Lubię porządek, zwłaszcza w sferze faktów i dlatego wracam do sprawy zegarka Michała Kamińskiego. Otrzymałem od Prokuratury Okręgowej w Warszawie trzy pisma, w których widać ile jest wart nasz „wymiar sprawiedliwości” i jak niedorzeczne, z dużym prawdopodobieństwem motywowane politycznie, są decyzje przedstawicieli prawa. Już sama chronologia kolejnych pism pokazuje, że w RP III prokuratura na pstryknięcie placami może podjąć absolutnie dowolną decyzję i nikt nie ponosi z tego tytuły żadnych konsekwencji. 25 marca 2015 roku Prokuratura Okręgowa w Warszawie odmawia wszczęcia śledztwa w sprawie składania fałszywych zeznań przez Michała Kamińskiego. Decyzja ta nie zawiera najmniejszego uzasadnienia, po prostu jako osoba zawiadamiająca o przestępstwie, z mocy prawa musiałem otrzymać jakiś papier i dokładnie „jakiś papier” otrzymałem. 25 marca to była środa i dokładnie po tygodniu, w środę 1 kwietnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie zmienia swoją poprzednią decyzję i ponownie wszczyna postępowanie, którego nie należy mylić ze śledztwem lub dochodzeniem. W sprawie Kamińskiego o pomyłkę jest o tyle łatwo, że 1 kwietnia 2015 roku, prokuratura jednocześnie wszczyna postępowanie i śledztwo. Rzecz niezwykle rzadka i spotykana tylko w sprawach oczywistych Wytłumaczę w tym miejscu, że śledztwo ma dużo poważniejszy charakter od dochodzenia. Do wszystkich manewrów prokuratorskich dochodzi jeszcze zmiana sygnatury sprawy z V Ds/182/15 na V Ds/255/15. Jest to o tyle ważne, że początek sygnatury V Ds wskazuje na departament prokuratury, w tym wypadku V.

zegarmich20001.png  zegarmich10001.jpg zegarkam0001.png

Zatem jedna i druga sprawa, a właściwie ta sama sprawa pod różnymi sygnaturami prowadzona jest przez ten sam departament prokuratury. Przydałaby się jeszcze informacja, jaki prokurator zdecydował o umorzeniu postępowania i który ponownie postępowanie wszczął. Niestety nie dysponuję taką widzą, ale to, co jest dostępne wystarcza do wyciągnięcia jedynego możliwego wniosku. Na przestrzeni tygodnia w ramach działania jednej jednostki „wymiaru sprawiedliwości” Michał Kamiński został „uniewinniony”, by po tygodniu jego sprawa stała się przedmiotem śledztwa. Kompletnie skrajne decyzje, co więcej pierwotne umorzenie postępowania zamienia się w natychmiastowe wszczęcie śledztwa. Porównując to sytuacji życiowych, w pierwszej wersji mamy stwierdzenie, że woda lodowata sucha, w drugiej, że woda jest wrzątkiem. Dodatkowo podpowiem, że nie składałem żadnych nowych wniosków dowodowych, zeznań itp. i ten sam palec badał temperaturę wody. Na podstawie identycznego materiału dowodowego zapadły dwa różne postanowienia. Pytanie co się stało, kto lub co wpłynęło na zachowanie prokuratorów z Warszawy? Można się tylko domyślać strzelać, plotkować, bo o takich decyzjach dowiadujemy się tylko wtedy, gdy którejś ze stron politycznej gry zależy na ujawnieniu danych. Tak czy siak wracam do motta i nie zgadzam się z ludźmi, którzy twierdzą, że to nie ma sensu.

Strony

15850 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

8 (liczba komentarzy)

  1. Ustawiłeś mi Piotrek wieczór tym tytułem.
    Walne piwo za twoje zdrowie i nerwy !!!
    pozdrawiam i kibicuję.
    robert

  2. avatar

    misiek jest nietykalny do czasu rozstrzygniecia wyborow..pozniej ewentualniejak "cóś" nie pojdzie to... bedzie mozna go poswiecic dla dobra wizerunku partii..lub bronic do upadlego jako mocnej;sztandarowej pozycji na listach do sejmu lub senatu..(mysle tak ze oni beda go bronic za wszelka cene bo jest w samym "ogródeczku" i za duzo slyszal i widzial)..........................

  3. avatar

    wyjdzie :) Nawet jak go skażą to i tak później uniewinnią jak Sawicką. Misio jest umocowany, ale masz rację Matko, niech się gnida poci!

  4. Oczywiście podziwiam Pańską "robotę", ale proponowalbym pójść dalej. Za I-y krok w sanacji
    aparatu sprawiedliwości widziałbym zlikwidowanie immunitetów (sędziów i prokuratorów) oraz kolejne konsekwencje, czyli za "drobne" sprzeniewierzenie się etyce zawodu nagana w aktach,
    za poważniejsze definitywne rozstanie. Tylko bat i 50% redukcji dotychczas bezkarnych może
    rokować nadzieję.

  5. Koń wyciągnie Miśka z potrzasku.

    Tytuły zdjęcia dwa:
    Po pierwsze primo: sprawa spływa w prokuraturze jak piwo po Miśku.
    Po secundo primo: jedno piwo zamawia się jednym palcem - środkowym.

  6. avatar

    moja propozycja co do tytułu to: Śwnia (w) żłopie (żłobie). Niepotrzbne skreślić. Ale do meritum. Oczywiście nie będę wazelinował Piotrusiowi bo wiadomo, że jak napisze, to napisze - oczywista oczywistość. Następną oczywistością jest fakt taki, że misio zatajał - to udowodnione zdjęciami - bo zegarek miał już od jakiegoś czasu. A to że prokuratorzy grają w ch..a to wiadomo od jakiegoś czasu. Takie przesuwanie to gra na czas, myslą (prokuratorzy) konstruktywnie - do jesieni przytrzymamy, zobaczymy co z tego wyjdzie. A nuż się coś zmieni... W ten sposób będzie i wilk syty i wilk syty. Z nowakiem nie mogli bo go donek spuścił żeby swoje dupsko obronić, a z miśkiem może być różnie.... Co myślicie?

  7. avatar

    w ciemię bity kolo, przepija zegarek?!

  8. Czy ktoś w tym kraju odważy się z tym zrobić stosowny porządek ?

    http://www.bizt...

    Te debile zaraz coś podpiszą, na bank ...

  9. Strony