USA, wybory. Desperacja u Demokratów?

Prześlij dalej:

Co ciekawe Demokraci Sandersa głosują przeciwko “milionerom i miliarderom”, a ich najlepszą opcją może już wkrótce być właśnie oligarcha (nawet w stylu rosyjskim) skromny Mike Bloomberg , którego majątek jest szacowany na ok. $70 mld, przy którym obliczany na ok. $4 mld Trump może uchodzić za nowicjusza.

Według licznych sondaży ok. 65% Demokratów wierzy w socjalizm (głównie studenci i mniej rozgarnięci). Dziś w szeregach Demokratów dochodzi do desperacji. Nie ma takiego znaczenia jaki masz program. Najważniejszym pytaniem jest: kto może pobić Trumpa, kto może wyeliminować znienawidzonego Trumpa, to jest prawdziwy program Demokratów, innego nie mają!

Tak jak w Polsce i na całym świecie partie polityczne mają swój żelazny elektorat, który czasem rdzewieje, bądź rośnie, ale najważniejsi są wyborcy niezależni, którzy przechylają szalę w jednym, czy drugim kierunku. W sytuacji USA duże znaczenie mają mniejszości etniczne, a szczególnie Afroamerykanie i latynosi. Czarni stanowią ok. 12,7% populacji, zaś latynosi ok. 17%, czyli ok. 52 mln Amerykanów. tradycyjnie obydwie grupy stanowią bazę wyborców Partii Demokratycznej. Trump dzięki swoim reformom, których beneficjentem są też najmniej zarabiający, w ciągu ostatniego roku pozyskał sympatię aż 28% (o 10% więcej niż rok temu) nie-białych wyborców.

Z socjalistycznego zaprzęgu senator Warren, kopiująca dotychczas program komucha Sandersa ma siatkę ponad 1,000 pracowników w różnych regionach kraju (chyba tylko mniej od Bloomberga), ale ciągle spada w sondażach. Warren ma pseudonim Pocahontas, z czasów kiedy, aby dostać lepszą pracę udawała  (atrybut: wystające kości policzkowe) indiańskie pochodzenie. Michael Savage słynny konserwatywny radiowiec (żydowska rodzina z Mińska) powiedział, że ma twarz kapo z niemieckiego obozu koncentracyjnego. Oczywiście ona już jest na drodze do nikąd.

Wyraźnie widać, że z czołówki peletonu najbardziej traci teraz Joe Biden, za nim w podobnej sytuacji jest Warren, zaś burmistrz Pete  jest w pozycji dyndały. Widać z tego, że najbardziej zwyżkuje Sanders wysuwając się na prowadzenie w krajowych sondażach na pierwszą pozycję.  Swoją pozycję stale umacnia Bloomberg (z rosyjskich Żydów, mocno związany z banksterami). Nieco wiatru w plecy dostaje Klobuchar, zaś pogarszają się notowania Bidena, szczególnie wśród czarnoskórych  wyborców (spadek o 10%). 

W sondażu z 12 lutego 45% Demokratów lubi wyniki wyborów z New Hampshire (wygrał Sanders). Jednak jedynie 33% uważa, że to Sanders będzie zwycięzcą prawyborów, 33% jeszcze nie wie, a 33% sądzi, że wygra ktoś inny. Natomiast 59% uważa, że Partia Dem. ma się dobrze, zaś 45% jest zdania, że Sanders jest w stanie pokonać Trumpa.

Sondaże wskazują, że istotnie Sanders otrzymał wiatr w plecy, również w nadchodzących prawyborach (tu: caucus) w stanie Newada (22 luty), jest spora populacja latynosów, która zadecyduje o pozycji kandydatów. Dalej 29 lutego odbędą się prawybory w Karolinie Płd. gdzie ponad połowa wyborców Partii Demokratycznej jest czarna. Tam też zdecyduje się los Bidena i ciągle utrzymujących się na powierzchni umiarkowanych kandydatów, burmistrza Peta i Amy Klobuchar.

Strony

Źródło foto: 
2345 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.