USA. Nowy Prezydent już we wtorek...

Prześlij dalej:

Pamiętam w 1980 r. studiując historię na UŁ, byłem na spotkaniu z red. Zygmuntem Broniarkiem, który gwarantował uczestnikom spotkania KIK-u wysokie zwycięstwo Cartera nad chorym, niezrównoważonym, starym kowbojem Reaganem...

Komentatorzy uważają, że w przypadku zwycięstwa Hillary, republikanie ciągle będą mieli większość w Kongresie, a może i w Senacie i od razu rozpoczną dochodzenia w sprawie skandali i korupcji Clintonów paraliżując jej ewentualną prezydencję. Według sondażu ABC News/Washington Post, aż 56% wyborców widzi Hillary w negatywnym świetle, Trump też ma 55% negatywnych opinii.  

Na początek przedwyborczego weekendu najnowsze sondaże RCP (28X-3XI)  dają Hillary 46,5% i Trumpowi 45%. Wśród przyjmujących zakłady kto wygra: Clinton, aż 74,4%, Trump 25,3% (?) Piątkowy sondaż FOX NEWS: Hillary 46%, Trump 45%, czyli statystyczny remis. Na dzień dzisiejszy 85% republikańskich wyborców popiera Trumpa (w 2012 r. Mitt Romney miał poparcie 93% republikanów), natomiast ok. 90% demokratów popiera Hillary Clinton., ale to się zmienia. Jak zwykle problemy są z kobietami: 51% popiera Hillary, tylko 38% Trumpa. Mężczyźni: 49% popiera Trumpa, aż 38% (!) popiera Hillary. Kampania prezydencka jest dość brudna według opinii, aż 82% wyborców. Z powyższego prosty wniosek, ktokolwiek wygra wybory, zostanie zaprzysiężony jako najmniej akceptowany prezydent w historii USA.

Po decyzji FBI o otwarciu śledztwa w sprawie mailowej afery Hillary, w związku z odkryciem 650,000 maili u b. męża najbliższej współpracownicy Hillary, wraz z potwierdzeniem, że część z nich ma status tajności, sytuacja wokół Trumpa trochę się zmieniła. Nawet przewodniczący Kongresu Paul Ryan zwrócił się do koordynatora służb specjalnych, aby zawiesił informowanie Hillary o zagrożeniach bezpieczeństwa państwa. Powoli wracają do Trumpa ci liderzy republikańscy, którzy od niego odeszli po ujawnieniu jego soczystych wypowiedzi na temat kobiet.

FBI długo badała możliwe według demokratów powiązania Trumpa z Rosją, w konkluzji podkreśliła, że nie zdołała niczego poważnego znaleźć, zaś w rosyjskich  działaniach hakerskich nie chodziło tak o pomoc Trumpowi jak zakłócenie samych prezydenckich wyborów w USA. Wydaje się, że większość zabójczych informacji dla kampanii Hillary Clinton pochodzi z wewnętrznych przecieków ze zbuntowanych patriotów rekrutujących się spośród pracowników FBI i administracji państwowej, którzy nie zgadzają się na obsługiwanie bananowej republiki USA.

Strony

2332 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.