USA i prezydenckie prawybory 2016 r...

Prześlij dalej:

Tegoroczne prawybory prezydenckie w USA obfitują w duże niespodzianki i dotyczy to obydwu partii. Podobnie jak w Europie i w Polsce widać wyraźny kryzys dotychczasowych elit przeciwko, którym buntują się wielokrotnie wyprowadzeni w pole wyborcy. Najciekawsze jest to, że na dobrą sprawę nie znamy jeszcze kto zdobędzie nominacje w obydwu partiach. U demokratów sytuacja wydawała się prostsza, w tle przegrywa Bernie Sanders wcześniej ożywiwszy młodych wyborców i partyjne doły. Zwycięża odepchnięta w 2008 r. przez Baracka Husseina Obamę, ale teraz namaszczona Hillary Clinton. Jednak i ta wersja niekoniecznie musi się sprawdzić, szef FBI James Comey (ten spec od “polskich obozów śmierci”) skierował 147 agentów do rozpoznania ewentualnych nadużyć w/s narażenia tajemnic państwowych przez Clinton. Są głosy, że po ewentualnym oskarżeniu Clinton, demokraci wystawią wiceprezydenta Joe Bidena, bo Sandersa niewielu bierze na serio.

 http://www.rushimg.com/cimages//media/images/trumpcruz-bw-2/1459101-1-eng-GB/TrumpCruz-BW-2.jpg

Ostatnio jednak obserwujemy dobrą passę Sandersa wygrywającego jeden stan za drugim, z ostatnich 6 stanów wygrał 5.  Przychodzą mu też pieniądze, tylko w marcu wygenerował, aż $44 mln. Jednak przewaga Clinton jest ogromna (wygrała już w 20 stanach z 1711 delegatami, w tym ok. 500 super delegatów), aby wygrać u demokratów potrzeba  2,383 delegatów, Sanders według New York Timesmusiałby wygrywać średnio w każdym ze stanów ponad 60% delegatów.  

Sytuacja komplikuje się także wśród republikanów, gdzie króluje prawdziwy chaos. Republikanie buntują się przeciwko establishmentowi nie dlatego, że przegrali bitwy o swoje konserwatywne wartości i programy. Buntują się, bo ich wybrańcy i liderzy wcale nie walczą bitew, które dla dobra swoich wyborców zamierzali wydać, stąd rozczarowanie i szansa dla kandydatów spoza establishmentu. Miliarder deweloper, telewizyjny guru i autor książek o negocjacjach, Donald J. Trump po zaskakującym szalonym slalomie w pokonywaniu przeciwieństw i własnych gaf, chyba zbyt mocno uderzył w bandę. On sam i jego zespół mocno szminkują stłuczkę i nikt nie wie, czy Trump odzyska dobry wiatr dla dalszego żeglowania w kierunku nominacji (ciągle ma wielką przewagę), czy też ambitnie zakopie się w samouwielbieniu i poczuciu doznanej  krzywdy.

Strony

1917 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Jacek K.M.

Autor artykułu: Jacek K.M.