Prześlij dalej:

Jak niebezpieczne są to ambicje i jak niewiele wspólnego mają z wymienionymi celami nadrzędnymi, nikomu rozgarniętemu tłumaczyć nie trzeba. Jarosław Kaczyński bardzo długo cierpliwie znosił popisy i fochy Macierewicza, które dyplomatycznie nazywał „ekstrawagancją”, ale miarka się przebrała. Gdy prezes partii rządzącej organizuje specjalną konferencję poświęconą asystentowi ministra, to jest to widok dramatycznie niepoważny, ale skala śmieszności i szkodliwości wywołana sprawą Misiewicza urosła właśnie do takich monstrualnych rozmiarów. Zawieszenie Misiewicza w prawach członka partii plus powołanie specjalnej komisji do wyjaśnienie żenady, to jednoznaczny sygnał dla Macierewicza. Kaczyński ostatni raz mówi do swojego partyjnego kolegi „Albo się uspokoisz i zaczniesz robić, co do Ciebie należy, albo nic Ci nie pomoże, nawet Smoleńsk”. Temat należy zamknąć raz i na zawsze, ale temat Macierewicza, bo Misiewicz nic nie znaczy, dla Macierewicza również. W pojedynku II kadencja PiS i Andrzej Duda kontra chore ambicje i niedojrzałość polityczna Antoniego Macierewicza jestem żołnierzem II Kadencji.

Strony

22651 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

15 (liczba komentarzy)

  1. Hmmm, wszyskie info o BM pochodzą z RASP. Jeżeli RASP przejmuje narrację ,którą za słuszną uważa Prezes JK to klęska jest na całej linii. Jednak ciekawostką jest komisja wyjaśniająca. Sądzę, że jeśli ona ustali, że fakty podawane przez RASP oraz media powiązanie są fakenwesami to może to znaczyć poczatek końca niemieckich mediów w Polsce.

     

  2. Nie łudźmy się i nie oszukujmy wewnętrznie. Gdyby BM zarabiał wielokrotnie mniej, to FuckZeitung już dzisiaj miałby co najmniej zapowiedziany proces o kłamstwo. Pewnie się dowiemy, że BM zarabiał tylko 49.990 - tylko z tego jednego stanowiska.

  3. Zła polityka personalna, straty wizerunkowe partii ze względu na "niemedialność" ministra, to w sumie drobiazgi. Najgorszy jest sztandarowy "produkt" Macierewicza czyli Wojska Obrony Terytorialnej. Zamiast tworzyć mobilne jednostki zmechanizowane najbardziej odpowiednie dla terenu ewentualnych przyszłych działań wojennych i mogące z powodzeniem przeciwstawić się w wojnie konwencjonalnej wojskom rosyjskim, których siła jest zdecydownie przeceniana, budujemy tak naprawdę lekko zbrojną partyzantkę. To błąd strategiczny. Nasza armia musi mieć realną siłę odstraszania, bo to będzie argumentem dla naszych sąsiadów i nie mam tu na myśli tylko Rosjan. WOT to żaden atut, zwłaszcza przeciwko posuwającym się w głąb Polski kolumnom pancernym. Trzeba zdać sobie sprawę, że stary porządek świata się skończył, czeka kolejne nowe rozdanie i najprawdopodobniej nowa Jałta. czasu pozostało niewiele. 

  4. @Johny.WOT został mesialnie sprzedany jako WOT.Tymczasem to żadne wojsko,raczej formacja do tłumienia rozruchów z większymi uprwnieniami niż policja.Co do oddziałów rosyjskich sił zbrojnych - jeśli ich nie widziałeś na żywo ( miałem okazję  - KLZ ty) lub jeśli znasz je tylko z TV czy internetu to odpuść i nie wypisuj bzdur.
    Co do "Naszej armii ".Nasza Armia musi CHCIEĆ świadomie bronić Polski,Nie "na rozkaz" jak za komuny czy dlatego że jej płacą.A raczej tego nie widać.
     

  5. avatar

    Już pytałem, jak się ścierwa pozbyć?

  6. Strony