Uniwersalna hipokryzja wobec zbrodni Jaruzelskiego – „czystki antysemickie”

Prześlij dalej:

Zgodnie z moim oczekiwaniami, ale też życzeniem, uroczystości pogrzebowe komunistycznego zbrodniarza, sowieckiego namiestnika i zdrajcy narodu polskiego zamieniły się w szopkę. Dusza zdrajcy dostąpiła zaszczytu w postaci katolickiej mszy, ciało zbrodniarza wyniesiono na Powązki w cichym laickim obrządku, pozbawionym obecności znamienitych żałobników. Piękna symbolika marnego życia koniunkturalisty, który zawsze łapał wszystkie sroki za jeden ogon. Był tchórzem za życia i stchórzył w obliczu śmierci, żebrząc o łaskę sakramentów, z których razem z towarzyszami kpił i prześladował przyjmujących. Widowisko tak żałosne, że linia politycznego podziału przecięła nie tylko znane od lat strony sporu, ale posiekała wraże obozy wewnątrz. Tusk tradycyjnie zaszedł trochę w ciążę, Komorowski postanowił urodzić potworka, który pójdzie do kościółka złożyć rączęta, ale na fetę z udziałem "profesjonalnej" armii, jako jej wódz naczelny, już się nie wybiera. Takich jasełek nad trumną Jaruzelskiego jest znacznie więcej, nawet w TVN zauważyłem cuda uosobione funkcjonariuszem Skórzyńskim, który odważył się skrytykować towarzysza Wolskiego w ujęciu historycznym. Wszystko to świadczy, że mamy do czynienia z czymś, co zawsze występuje, gdy już wolno powiedzieć głośno o tym i o owym, ale przede wszystkim „o nim”. Największy wysyp walczących z komuną miał miejsce tuż po 1989 roku, wtedy się okazało, że ludźmi podziemia walczącego byli: Andrzej Wajda, Maryla Rodowicz, Daniel Olbrychski i Edyta Wojtczak razem z koleżanką „Chmurką”. Nie inaczej kabaret przebiegał po aneksji Krymu, trzask prask i z prawowitego prezydenta demokratyzującej się Rosji, wybranego w wolnych wyborach, zrobił nam się bandyta z KGB Władimir Putin. Umarł Jaruzelski i zaczęło się czajenie, węszenie, kiedy będzie można i czy w ogóle będzie można. Póki co widać, że trochę można, to oznacza, że właściwie i nieuchronnie będzie można na całego.

Symptomy możności nie dotyczą znanych i lubianych, oni czekają na wyraźny sygnał jakie poglądy i opinie założyć na siebie w tym sezonie. Nędzny to widok i budzący przykre odruchy fizjologiczne, tym bardziej, że istnieje pewien wybieg, na którym zgodnie żerują krytycy z miłośnikami sowieckiego generała i polskiego zdrajcy. Chodzi o „czystki antysemickie”. Nie pierwszy raz prawicowi publicyści i historycy, nawet tacy radykalni jak profesor Żaryn, powołują się na argument „czystek antysemickich”, które w LWP przeprowadził Jaruzelski. Spróbuję w miarę swoich możliwości powalczyć z tą tandetną historyczną, pełną obłudy, ale najpierw jedno zdanie o strategii. Jeśli przeciwnicy Jaruzelskiego używają „antysemityzmu”, aby postawić w dwuznacznej sytuacji żydokomunę zachwyconą bohaterstwem zbrodniarza, jestem w stanie pojąć zasadność retorycznej sztuczki. Boję się jednak, że co niektórym, a właściwie zdecydowanej większości „czystki antysemickie” rzeczywiście zaczęły wypełniać głowy i przybrały formę racjonalnego zarzutu w ocenie historycznej. Tak się składa, że z pomocą Bożą udało mi się napisać powieść „Berek”, w której sporo miejsca poświęciłem żydowskim oficerom, których Jaruzelski rzekomo wyczyścił. Przypomnę historykom, publicystom i krytykom sowieckiego szpiega, że oficerowie żydowskiego pochodzenia, to byli najwięksi bandyci i sadyści, jacy w latach 40 i 50-tych strzelali w tył głowy bohaterom. Wprawdzie pod koniec lat pięćdziesiątych część awangardy żydowskich bandytów zdegradowano i posłano do cywilnych zajęć, ale nie była to taśma produkcyjna, tylko gabinety prezesów i redaktorów wydawnictw. W 1968 „oficerowie pochodzenia żydowskiego” brylowali w pionie oficerów politycznych, byli pozostałością po pierwszym lub stanowili drugie pokolenie żydokomuny. Zastanówcie się poważnie szanowni zwolennicy argumentu „antysemickiego”, co robicie, bo robicie świadomie lub nie fundament pod nową blagę.

Przez półwieku słyszeliśmy od dzielnym generale, który obronił nas przed inwazją Armii Czerwonej, tej samej, która stacjonowała w Legnicy siłą 100 tysięcy sołdatów strzelających po okolicznych lasach z „Kałacha” do zajęcy. Najwyraźniej zawiązał się nowy pączek starej blagi. Oto pojawiła się szansa, że zgodnie będziemy nazywać Jaruzelskiego zbrodniarzem, ale nie dlatego, że strzelał do awanturującej się opozycji, ale dlatego, że prześladował żydowskich oficerów politycznych, potomstwo żydowskich bandytów z Informacji Wojskowej. Wierny komunista Jaruzelski, wierny przede wszystkim Moskwie, nie dokonał żadnych czystek, po prostu zawsze był cynglem i na rozkaz władzy realizował zadania wyznaczone przez partię. Gdyby mu przewodnia siła narodu kazała wpisać na czarną listę wszystkich poruczników, którzy mają na imię Krzysztof, byłoby to dla niego takim samym komunistycznym zaszczytem, jak „czystki antysemickie”. Cały 1968 r. to jedna wielka fikcja i mistyfikacja zbudowana na wewnętrznym konflikcie w PZPR i potrzebie etapu dziejowego. W przeciwieństwie do morderstw w Poznaniu, Gdańsku, na Śląsku, krwiożerczy „antysemityzm” nie tylko nie zabił ani jednego Żyda, ale sprezentował Żydom coś, o czym Polacy mogli sobie w najodważniejszych snach pomarzyć – paszporty na zachód. Druga fala budowy Izraela, to nic innego jak pokłosie roku 1968.

Bardzo przepraszam, jednak nie wsiądę do świeżo zmajstrowanej lokomotywy dziejów. Nie interesują mnie zabawy retoryczne i kopanie dołów pod fundamenty najnowszej i obowiązującej wersji historii. Wiem czym się takie zabawy kończą, ofiary płaczą, oprawcy triumfują. Intelektualna przyzwoitość wymaga zachowania pewnego minimum rzetelności w opisie zdarzeń. Dla leniwych intelektualnie mam ściągę. Spisałem całą historię modelowego żydowskiego oficera LWP prześladowanego przez ruskiego generała. Historia zaczyna się od cudownego ocalenia małego Żyda przez katolickich Polaków, potem pokazuje zbrodnie dorosłego Żyda na wybawcach i kończy się świętym życiorysem zmarłego bohatera Polski, żydowskiego pochodzenia. Dziwnym trafem w przypadku „Berka” obowiązuje ten sam kompromis najcięższej zbrodni. Od lewa do prawa słyszę, że wszystko fajnie, ale po co pisać, że bandytą był Żyd? Czy to ma znaczenie? O czym to ma świadczyć? Powinienem napisać, że zbrodniarzem był Polak i nie dodawać, że żydowskiego pochodzenia, żebyśmy się nie musieli wstydzić przez światem naszej zaściankowej ksenofobii. „Czystki antysemickie” to jedyna rzecz, wykonana przypadkiem, za którą dałbym Jaruzelskiemu rozgrzeszenie. Mam nadzieję, że ksiądz, który spowiadał i rozgrzeszył w ostatniej chwili nawróconego zdrajcę, wziął tę przypadkową zasługę pod teologiczną uwagę.

32333 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

30 (liczba komentarzy)

  1. ciekawam tylko której, jakiejś bardzo dalszej chyba, bo Towarzyszka Panienka w swych memuarach wspomina, że mamusia nawet Wigilli nienawidziła, a ona sama, no cóż ... ochrzczona podstępem "u fryzjera".

  2. Sakramenty Jaruzel pewnie też przyjął na rozkaz z Moskwy czy razwiedki, co by można było dalej duraczyć nasz nieszczęśliwy naród przez utrzymywanie go w fikcji dogodnej dla GTW. A dzięki "sakramentom" Jaruzelski miał też dwa pogrzeby - kościelny i państwowy - dla samej celebry warto było "pojednać się z Bogiem". I jeszcze Kościół podżyrował "szlachetność" "generała" - sojusz tronu i ołtarza widac w PRL-bis ma sie znakomicie.

    PS Potwierdzam, znajomość faktu, że Jaruzelski był w Informacji Wojskowej i przeczytanie "Berka", po to by poznać, co to była za organizacja i jacy trafiali tam "ludzie" (prymusi, zwłaszcza w donoszeniu), daje dostateczną wiedzę, żeby wyrobić sobie pogląd nt "generała" (i wiele innych "kontrowersyjnych spraw" z "antysemityzmem" na czele).

  3. osobą wierzącą.

  4. to była zwykła kłótnia w rodzinie. 
    Dla tych, którzy nie mogli oglądać na żywo, skrót relacji z dzisiejszego wydarzenia:

  5. avatar

    aż  się prosi, aby  przypomnieć  sobie  pamiętne  słowa  Kaczyńskiego  o  tych  co  stoją  teraz  tam, gdzie  stało  ZOMO. Niesamowite!

  6. - spowiednik, cytując, zawiesił głos - ... mocne."

  7. avatar

    Odnośnie słowa 'zdrajca'.
    Podobno ciało zostało skremowane? Jeżeli tak, to imo na 90% był 'podmieniony', taki J23 tyle, że ruski. 
    Znaczy, słowo zdrajca nie stosuje się.

  8. Wszystko było sakramenty, katedra, oprawa, pięknie.
    Z nimi jest naprawdę fajnie - matka Palikota pochowana po katolicku i żaden ksiądz nie plumkał (ani na jej prawdopodobne samobójstwo, ani na inne rzeczy). Jeden z cymbałów od Palikota - Ryfiński raz nazwie obraz w Częstochowie "bohomazem", a za chwilę w przedszkolu syna śpiewa z wszystkimi kolędy o czym donosi radny PiS - niejaki Wąsik. Teraz znowu Wolski poszedł po sakramenty...

  9. avatar

    i to jest najbardziej cyniczne i podłe bo szubrawce męczą i dręczą a "Jak śmierć u doopy to do pokuty".
    dziwię się tylko księżom stawiają ścianę przed rozwodnikami  hołubią szubrawców i komuchów.
    Ale jak mówią "za pieniądze ksiądz się modli"

  10. dostał taki rozkaz. Rozkaz to rozkaz. Ale koncelebrujący Boniecki z Lemańskim rodzą pytanie: czyżby księża z tej parafii odmówili udziału w mszy? Coś mi tu pachnie buntem i niesubordynacją.
    A widzieliście tych starych eSBeków kręcących się pod kościołem i na cmentarzu? Same stare repy po 70-tce, ale było widać jak ich świerzbiły ręce. Udawali gierojów, ale w głębi duszy musieli czuć przegraną, że już nie mogą nikogo posadzić na taborecie. 

  11. avatar

  12. avatar

    zbudowana na wewnętrznym konflikcie w PZPR.

    Podobnie jak w 1981.
    Koryto okazało się za krótkie dla wszystkich i chrzczeni scyzorykiem towarzysze Geremek, Balcerowicz, Kuroń, Modzelewski i inni musieli odebrać władzę Gierkowi, Rakowskiemu, Kani, Olszowskiemu i pozostałym towarzyszom ale tym razem "bracia" znani z przedsiębiorczości zaoszczędzili na paszportach.

  13. to wyglądałoby to jak film gangsterski. Zabójstwo Nowotki przez Mołojca, likwidacja Mołjca przez Mordechaja Hejmana na polecenie Gomułki, wysadzenie z siodła Spychalskiego i Gomułki przez... itd. itp. Mordy skrytobójcze, donosy, konfidenci, frakcje (rodziny) wszysto to miało miejsce.

  14. avatar

    Dowodem na słuszność felietonu, jest obecność nadredaktora Szechtera w ostatniej drodze człowieka honoru.

    http://www.tvn2...

  15. Tam byli jego zwierzchnicy - Urban na wózku inwalidzkim i Kiszczak prowadzony pod ręce z wyrazem twarzy późnego Breżniewa. Chyba to zgrałem, jutro przejrzę taśmy. 
    Takiej menażerii i kolekcji świat nie widział.

  16. avatar

  17. avatar

    to  dzisiejsza  katedralno - cmentarna  hucpa  bardziej  mnie  przygnębia  niż  śmieszy. Słuchając  bredzenia  Najwyższego  Dostojnika  i  złowieszczego  zawołania  Kwacha, że  walka  o  dobre  imię  generała  trwa  nie  wiedziałam, czy  to  żałosne  podrygi  czy  nastepny  etap.
        Komuchy, ubeki, stary  satyr  Urban, Michnik, salwy  armatnie  i  nieszczęsna  rola  kościoła  -  to  wszystko  pokazało , w  którym  punkcie  jesteśmy.
      Na  ogoł  będąc optymistką  dziisaj  jakbym  dostała  obuchem  w  głowę :/
      Dość  powiedzieć, jak  takie  akcje  spoufalają  dziadów: dzisiaj  Michnik  porównał  IPN  do  stalinowskich  prokuratorów  i  znowu  nie  jestem  pewna, czy  to  aby  tylko  śpiew  łabędzia.
       Z  drugiej  strony...  może  pisząc  tak  kwiecistą  laurkę  dla  generała  wyprzedzają  frontalny  atak, który  MOŻE  nastąpi, gdy  cząstki  doczesne  komunistycznego  satrapy  ostygną? Ale  kto  będzie  atakował  "jednego  z  największych  patriotów  w  historii" jak  rzekł   Olek  Szklana? Oni?

  18. avatar

    Można domniemywać, że Kwach jak na wszystkich uroczystościach był pod wpływem choroby filipińskiej bo przecież tawariszcz gienierał ma mało dobre, ma bardzo dobre imię.
    Wojciech to imię wprost pod kanonizację i to Santo Subito.
    Mógłby być np. św. Wojciech od Stanów Wojennych, no nie ma takiego.
    Potrzebny taki, bo ta polska zaraza katolico-narodowo-antysemicko-faszystowska znów podnosi coraz wyżej łeb.
    A już któryś raz z kolei słyszę, że od początku rządów Tuska co roku do Polski przyjeżdża kilka tysięcy "starszych braci" z polskimi paszportami i oni nie czują się w takim towarzystwie  bezpiecznie.Może trzeba będzie POwtórzyć stan i to już wkrótce (wybory). To i taki święty do opieki  nad nowym WRON i PRON będzie jak znalazł.
    Santo Subito!!!!!!!!!!!!!!!!!

  19. takie okazje uswiadamiaja i / lub przypominaja 'kto jest kto' (who is who)

  20. "Przecz z komuną, precz z komuną"" - hasło przewodnie demonstracji w latach 80.
    Pewnego razu, po licznych demonstracjach, zdenerwowany Premier Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, I sekretarz KC PZPR, Przewodniczący Rady Państwa, Poseł IX kadencji Sejmu PRL  gen.Wojciech Jaruzelski  w TVP z patosem obiecał demonstrantom : "Komuna była, jest i będzie".
    Słowa dotrzymał.

  21. Czy Adam "odpieprzcie się od generała" Szechter i ferajna z Czerskiej uczestniczyli w ostatnie drodze "człowieka honoru". Nie chce mi się oglądać nawet skrótów z tego party.

  22. avatar

    Był  nawet  Olbrychski :)

  23. avatar

    Właśnie  GW  obwieszcza  jego  mądrość, że  gdyby  żył  ksiądz  Popiełuszko  to  własnie  on  odprawiałby  dzisiaj  mszę. Za  dużo  wódy  panie  Danielu!!

  24. avatar

    Adaś modlił sie dwa razy.

  25. avatar

    Do tego pieprzenie farmazonów po TVNach w stylu nawoływań o uszanowanie zmarłego, szanowanie miejsca pochówku itp.. a 4 lata temu zapomniało się Adasiowi i reszcie czerwonego bydła jak to było z pogrzebami po Smoleńsku i z Wawelem ;)

  26. Nie wiem kto, ale ktoś tu pisał jak tylko jenerał zszedł że mszę Boniecki będzie odprawiał albo Lemański. No w dziesiątkę trafił. Przynajmniej wiadomo jak wszyscy się zebrali w kupie to jakie towarzystwo stoi za "rozłamem" w kościele.
    A Olbrychski to jeszcze więcej wódy niech pije.

  27. to oczywiście retoryczny chwyt, bardzo wygodny, nic ponadto 

  28. Wraz z wiadomym pogrzebem skończyła się pewna epoka. Epoka w której wypadało udawać że szefostwo opozycyjne i komusze władze stały po przeciwnych stronach.
    Komorowski łkając na mszy unieważnił sens walki i życia tysięcy prostych solidarnościowców, którzy nie połapali się do czego zostali wynajęci.
    Przecież od wczoraj jest jasne że zamiast wygłupiać się ze strajkami trzeba było porozumieć się już w 1980 z bratnim Generałem patriotą.

  29. Mieszkając w Kanadzie rozmawiałem często ze starym żydem,który stojąc nad łożem śmierci mówił inaczej jak dzisiejsi programowcy.Zydzi wschodni i zachodni są skłóceni i tego typu rozgrywki w Europie wschodniej były programowane przez zydów z USA. Głównie chodziło o utrzymanie priorytetu wysokiej technologii w Ameryce. Żydzi wschodni próbowali konkurowac z amerykańskimi i dlatego próbowano ich wyprowadzić z Polski. W ameryce jest powiedzenie że " Polski żyd to głupi żyd" Czy ktoś poniósł konsekwencje z powodu czystek żydowskich? Nikt bo było to działanie zamierzone i nie przez komunistów.