Prześlij dalej:

Mógłbym przeprosić za bezpośredni tytuł, co zawsze zalatuje efekciarstwem, ale po pierwsze to prawda, a pod drugie ma zalatywać efekciarstwem, bo piszę dokładnie o takim polityku. Efekciarstwo i tchórzostwo to jedyne narzędzia polityczne, jakimi Tusk się posługiwał od zawsze i jeśli komuś się wydaje, że to przerysowana ocena, proszę by cierpliwie poczekał, wszystko się w szczegółach wyjaśni. Po łódzkim przemówieniu z kartki, gdzie podano same odgrzewane kotlety o europejskiej Polsce i kapusiu Wałęsie, który znów jest jedynym bohaterem nowoczesnych Polaków, media od lewa do prawa ogłosiły oficjalny start Tuska w wyborach prezydenckich. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!

Dziś Tusk niczego nie zainicjował, tylko zrobił to, co robi zawsze, zachował się jak troll. Przyjechał do Polski, żeby zwrócić na siebie uwagę i zepsuć powietrze, wpuścić beczkę jadu, pomieszać ludziom w głowach, słowem typowe zachowania trolla. Z jego gadaniny nic nie wynika, nie padła żadna jasna deklaracja i nawet aluzja. Jedno wielkie bla, bla, bla, ze straszeniem PiS na czele. Takich mów, jakie wygłosił Tusk można w Internecie znaleźć tysiąc, w wykonaniu „fajnych Polaków”. Bardziej zwraca uwagę, że Tusk dukał z kartki, co mu się za dobrych czasów nie zdarzyło, widać, że się starzeje i boi krytycznej oceny. Tak było zawsze, bo druga cecha charakterystyczna Tuska, to właśnie tchórzostwo i żeby nie być posądzonym o inwektywę, przywołam dowody ze starych dziejów..

Gdy się prześledzi karierę Tuska szybko się okaże, że on zawsze uciekał od spraw trudnych i nigdy nie porywał się na ambitne zadania. Wyjątek mógłby stanowić start w wyborach prezydenckich w 2005 roku, ale to tylko pozory. Wtedy Tusk był zupełnie innym Tuskiem, jego kandydatura wywołała zdziwienie, bo PO nie miała polityka na miarę prezydenta. Przypomnę, że „tenor” Andrzej Olechowski, w 2000 roku zaliczył kompromitujący wynik 17,3, poniżej Pawła Kukiza i sama PO, która miała być sensacją, dostała ledwie 13,5 % w wyborach parlamentarnych, które odbyły się rok później. W 2005 roku wszyscy mówili o POPiS-ie i panowało powszechne przekonanie, że nieważne kto wygra wybory i zostanie prezydentem, celem było zdobycie większości dla przyszłej koalicji PiS-PO.

Młodsi Czytelnicy mogą otwierać teraz buzię, ale naprawdę tak było, a skończyło się dopiero po wyborach parlamentarnych i po I turze wyborów prezydenckich. Słowem Tusk jako drugi w wyścigu po fotel prezydencki mógł tylko politycznie zyskać, jak również pociągnąć za sobą PO i tak też się stało. Dalsze losy Tuska są już znane nawet młodym wyborcom. W 2010 roku Tusk rezygnuje z wyborów prezydenckich i deprecjonuje (trolluje) sam urząd Prezydenta RP słowami „pilnować żyrandola”. Na stanowisku premiera Tusk zasłyną jedną wizytówką „polityka ciepłej wody w kranie”, synonim asekuracji nic nie robienia. Chyba więcej tłumaczyć nie trzeba. W końcu przychodzi rok 2014 okręt rządowy zaczyna tonąć, w przybytku PO wybucha pożar. Co robi Tusk? Opuszcza tonący okręt i dolewa benzyny do płonącej siedziby PO, ląduje na cztery łapy u boku Merkel, od której dostaje stołek „króla Europy” i zadowolony z siebie znów zaczyna trollować.

Strony

Źródło foto: 
19380 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

17 (liczba komentarzy)

  1. Tusk próbuje pogodzić swoje ego z interesami swoich mocodawców. Wyjdzie chyba na to, że jak zwykle zrobi to, co mu każą. Na razie ma demolować scenę polityczną i psuć opinię PiSowi. Niestety dla niego ta gra została rozszyfrowana przez wiele osób i nic z niej nie będzie.

  2. Tusk błyskotliwie jak nikt inny podsumował swoje rządy przed komisją. On jego rząd działali bardzo dobrze, a to że państwo którym zarządzali w ogóle nie działało to, "ufał im że dobrze działają" i zawiódł się.

  3. To Paździoch za młodu powiedział, że: "Tusk jest poniemiecki i z miasta Łodzi nie pochodzi".

  4. W wikipedii wersja międzynarodowa wyraźnie stoi, że Tusk jest Niemcem z domieszką krwii kaszubskiej.

  5. Z tego, co mi wiadomo w jego domu nawet nie mówiono po polsku. Ale teraz polszczyznę opanował bardzo dobrze.

  6. To właśnie "Sami swoi" w wersji Tuska.

  7. Sto lat temu Komitern przyjął dyrektywę polegającą na „odwracaniu kota ogonem“.             Po stu latach Komitern UE zrobił to samo. Tusk tylko wykonuje tę dyrektywę.
    Założeniem tej dyrektywy jest zrobienie z Trumpa, Orbana i Kaczyńskiego komunistów, a ze Spinellego nowoczesnego konserwatysty. Po tysięcznym powtórzeniu - lud to kupi.
    ............
    Mam olbrzymi szacunek dla przedstawicieli Stowarzyszenia Marsz Niepodległości za to, że odrzucili partykularyzm na rzecz dobra wspólnego. 
    Nielicznym Blogerom także się kłaniam, szczególnie zaś naszemu gospodarzowi.
    W naszym życiu było już wiele świąt i różne osoby chodziły w ich pierwszych szeregach, ale
    pamiętajmy, że 11 listopada to nasze święto i nazywa się - Marsz Niepodległości.

    Gnidom komentującym ostatnie wydarzenia w TVP nie życzę niczego, bo i tak tego nie pojmą, a Kurski - do wymiany.
    Pisowcom, którzy twierdzili, że ten marsz oddają właśnie Polakom sugeruję, by takie deklaracje wsadzili sobie we własne dupy. Ten marsz był zawsze nasz!

  8. Zawsze uważałem, że tą całkowicie antypolską gnidą Tuskiem, kieruje Pogarda i Nienawiść. Tymi samymi pobudkami, kierują się jego wyznawcy patologii obywatelskiej z tęczowym, nowośmiesznym glutem pod nosem. Ich wyznawców, zaprzedanych śmieci, patologicznych złodziei i sprzedawczyków /wszystkiego i każego/, taki firerek może okraść dowolnie, po całości oraz puścić z torbami i bez godności. To jest spoko. Nie daj Panie Boże, żeby PIS na drugi dzień oddał mu to wszystko z nawiązką i przywrócił godność !!! 

    Czy ktokolwiek spróbowałby wytłumaczyć taki "fenomen" ??? Pewnie tak, bo imo, chodzi o to, że ta część społeczeństwa, popierająca PO i przystawki, to zwykli złodzieje, pasożytujący na reszcie społeczeństwa i ich firerek nie okradł, tylko Kowalskich, a swoim POZWALAŁ NIEOGRANICZENIE KRAŚĆ.

    To jest fenomen polskiego społeczeństwa, którego spora część najzwyczajniej żyje ze złodziejstwa, wyłudzeń VAT, wyłudzeń nieruchomości, uwłaszczania się po trupach zwykłych, niewinnych ludzi, kombinowania na funduszach UE, słowem z okradania reszty i na ich koszt. To im pasuje i tak u nich było i jest od prl-u do dzisiaj. Ukróciło się im i to wyraźnie. Stąd skowyt pasożytów i reszty bydła.

    Dawno temu ktoś mądrze napisał, że "wolność krzyżami się mierzy". Nic się nie zmieniło, a mamy A.D. 2018.  

     

     

  9. "Krwawa Mary" raz! *) (pite osobno).

    Dobranoc Państwu.

    *) "Krwawa Mary" - "Tata z Mamą" wersja warzywna.

  10. avatar

    Moje obserwacje ze stadionu pokrywają się z Matki Kurki --- wydarzenie niezwylke udane, nadto atmosfera żywego spotkania z Rodakami bezcenna. Na tym tle wylew jadu wypróbowanych "dyskutantów" z tego Zacnego Forum niknie w szarym tle.

    P.S. Nawet pogoda wykazała się patriotyzmem pokrywając pomnik Stalina gęstym woalem mgły. 

  11. Strony