Trzymam ze skutecznymi zamordystami, bo sam taki jestem

Prześlij dalej:

Tak się kolejny raz przysłuchuję i poczytuję w kilku miejscach naraz o granicach demokracji, wolności słowa, o wyższości liberalizmu nad socjalizmem i narodowców nad piłsudczykami. Patrzę w te mądrości płynące z ekranu i łeb mi puchnie, po czym padam znudzony i wracam do swojego ulubionego zajęcia – myślenia, by podzielić się tym, co wymyśliłem. Łamię w dzisiejszym felietonie jedną z żelaznych zasad, która zakazuje mi pisania na temat administrowania portalem. Posuwam się tak daleko, żeby ponownie zwrócić uwagę na jałowość dyskusji o doborze środków, którymi nigdy nie osiągnie się celu. Doskonale zdaję sobie sprawę, co jest największą wadą, ale jednocześnie siłą portalu kontrowersje.net, rzecz jasna chodzi o zamordyzm administratora, który nie ma litości i wycina bez uprzedzenia. Co więcej administrator kontrowersje.net tnie według jednego kryterium – autorskie poczucie gustu i sprawności intelektualnej. Jeden człowiek decyduje o tym, co się na portalu znajdzie, a czego nigdy nie będzie. Chociaż początki nowych porządków, kompletnie sprzecznych z pierwotnymi założeniami portalu, przyniosły wielkie zamieszanie, masowe odejścia i inne lamenty, to dziś z całą szczerością popartą statystykami mogę powiedzieć, że kontrowersje.net z absolutnej niszy na poziomie 20 tys. Użytkowników miesięcznie wybiło się na poziom 100 tys. I to nie koniec sukcesu osiągniętego konsekwentnym dążeniem do celu, bo za ilością poszła jakość. Na kontrowersje.net każdego dnia powołują się znani i lubiani, lepsze towarzycho, politycy i publicyści ze wszystkich stron i wcale nie jest prawdą, jakoby ci znamienici reprezentanci lepszego świata plotkowali o „dwóch cwelach”, czy „królu żebraków”. Całe zdania, nierzadko akapity bywają wklejane do rozmaitych publikacji, często powielane są tezy z lekką korektą dowodów, przywoływane są fakty i unikalne treści zaczerpnięte z kontrowersje.net. Jak widać tak zwany „zamordyzm”, „cenzura”, czy też jeszcze inny „brak wolności słowa” przynoszą wymierne i wyśmienite efekty.

Strony

13872 liczba odsłon
Obrazek użytkownika Matka Kurka

Autor artykułu: Matka Kurka

12 (liczba komentarzy)

  1. avatar

    i potrafią pokazać jak się łopatą efektywniej robi swoje.

    I to wystarcza za cały komentarz do tego artykułu.

  2. Wszystko jest jasne.

  3. jest to bardzo rzeczywiste, choc dla wielu Polakow bardzo brutalne.
    Niestety, ale problem polega na tym, ze polskie spoleczenstwo w swojej masie nie przyjmuje tego typu argumentacji do swiadomosci. I tu niewiele sie zmienialo na przestrzeni wiekow. Tylko jeszcze do 1939 roku byla elita ludzi, ktorzy mogli narzucac tymze masom pewien sposob myslenia, o ktorym Ty piszesz. Poniewaz ta elita (jest to moje osobiste zdanie) zostala fizycznie wyeliminowana praktycznie w ponad 95%, a powstala na jej miejsce to bolszewicko-kundelskie popluczyny, to efekt jest taki jaki jest.
    Bo jak inaczej mozna wytlumaczyc fenomen rudego oszusta, ktoremy po raz kolejny daje sie wotum zaufania w ostatnich wyborach?
    Do tego naklada sie cala bezpieczniacka siatka ze wschodu i zachodu (poelcam zyciorys np. ambasdora Niemiec), wsparta po czesci przez idiotow, po czesci przez karierowiczow i tych ktorzy lubia sie po prostu czuc jak szmata, to tworzy sie pewien obraz calosci.
    W warunkach demokratycznych ze skutecznoscia okolo 30% (na tyle oceniam PIS) sie nie przebijesz. Pozostaje praca u podstaw i edukacja. 
    Dlatego wspieram Twoja misje, bo znam co najmniej 3 osoby, ktorym sie otworzyly oczy po przeczytaniu kilku Twoich artykulow. Zaczela sie dyskusja (wsparta wprawdzie wspomagaczem w postaci JD) i sie okazalo, ze nagle nastapilo olsnienie.
    Wiec trzymam kciuki:)

  4. avatar

    Myślę sobie, że mam dług wdzięczności wobec Ciebie. Postaram się spłacić jutro.

  5. Tylko jeszcze do 1939 roku byla elita ludzi...

    niedlugo, bo za 5 lat, bedzie 80 lat od 39tego, wiec nie nalezy
    lamentowac tylko ja, te elite, zastapic nowa i mozeliwie lepsza niz
    tamta

    (wczesniej jednak musiimy pogonic ryzego z niemeckim gwintem, bronka dwururke i paru innych co to sie juz wszystkim klaniali)

    do szkoly i do pracy
    drodzy bracia Polacy

  6. Też się staram propagować kontrowersje (wśród młodych głównie, bo ja rocznik 90. jestem). I potwierdzam, działa. Blog niesamowicie uzależnia i trafia do ludzi myślących lub potencjalnie myślących. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji.

  7. " cel osiągany konsekwencją i egzekucją ". Ja rozumiem oczywiście, że to kalka językowa z angielskiego, niemniej jednak w poważnym państwie, w wyniku uczciwych procesów dotyczących monstrualnych rozmiarow działania na szkodę państwa przez jego kierownictwo, kilka egzekucji może nawet by miało miejsce.

  8. nastąpiło w 2005 roku. Do tej pory nie brałem udziału w tzw. "życiu politycznym". Były wyjątki, jeden w 1972 i drugi w 1990 roku. Ale to były wypadki przy pracy. Od 2005 roku konsekwentnie głosuję na Kaczyńskich. Podświadomie czuję, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest najlepszym wyborem dla Polski. Może nie cała partia, ale na pewno jej Prezes.

  9. avatar

    lenistwa i parcia na kilka eurosów, za które przez jeden dzień w miesiącu, mogą poczuć się jak Niemiec czy Francuz. Króluje minimalizm, depotyzm,kombinatorstwo, złdziejstwo i kolesiostwo-naród w większości to akceptuje ponieważ sam taki w skrytości ducha jest.
    Nieliczni próbują przestawić ten zardzewiały semafor na właściwą stronę, lecz nie maja wystarczajaco siły by tego dokonać, jest ich zbyt mało. A elity ? Nie ma żadnych elit, jeszcze się nie wykształciły, to co jest to zwykłe popłuczyny systemu. Brak jednostek wybitnych, na miarę Dmowskiego czy św. Jana Pawła II co tylko pogłębia kryzys tożsamości. Położenie geograficzne- jak maleńkie ziarenko między dwoma młyńskimi kołami.Jednak mimo tych wszystkich plag wciąż dychamy, trwamy i to dzięki tym nielicznym, którzy pozostali i próbują wykonać niewykonalne.
    Może w końcu milcząca większość przejrzy na oczy ? I zawoła: wszyscy won, rozliczyć i ukarać.
    Kiedy to nastąpi będziemy pewni własnego istnienia.

  10. nie przepadam za Kaczyńskim, nie podoba mi się jego partia dużo bardziej niż prezes, wije się jak piskorz i szukam argumentów przeciwko, ale ich nie ma. 8 lat temu nie wyobrażałem sobie tego, nawet 3 lata temu też. ale dzisiaj, w tym roku, będę za kaczorem. pozdrawiam

  11. Strony